jeszcze w poprzednim wątku żyłam w niepewności.Poszłam na pierwszą wizyte do
przychodni i gin (bez badania tylko na podstawie przestarzałego usg przez
brzuch)wydała wyrok - ciązy nie widzi, a jak już to mam cyste albo ciąża jest
pozamaciczna. Nie przyjełam tego do wiadomości, zresztą Wy, drogie
forumowiczki podtrzymałyście mnie na duchu Waszymi opiniami

))Teraz, po
dwóch tygodniach od tamtej wizyty byłam u prywatnej ginekolog, która po
pierwsze mnie zbadała wyczuwając od razu rozpulchnioną macice jak przy ciąży,
po czym zrobiła mi usg dopochwowe i........... zobaczyłam moją kochaną fasolkę
,żyje 7 tydzień, ma 13 mm i już widać tętno maciupkiego serduszka

Niesamowite uczucie!!!Teraz już wiem, że wszystko jest i będzie
dobrze!Wierze w to!Ale się ciesze!Pozdrawiam Was gorąco!