Dodaj do ulubionych

Prosze o pomoc.Porod kleszczowy podczas zoo...

11.09.06, 00:46
Moj lekarz stwierdzil ze wiekszy odsetek porodow przy znieczuleniu
zewnatrzoponowym konczy sie uzyciem kleszczy..Czy to prawda?Jestem przerazona
bo z tego co wiem to stara metoda a alternatywa jest teraz proznociag..tez
niezbyt dobry dla dziecka..Slyszalam o przypadku gdzie znieksztalcono glowke
dziecka podczas uzycia kleszczy..Tak sie boje,ze nie wiem czy nie rodzic bez
zzo.Macie jakies doswiadczenia z uzyciem kleszczy?
Obserwuj wątek
    • fala9 Re: Prosze o pomoc.Porod kleszczowy podczas zoo.. 11.09.06, 08:41
      Mozesz rodzic bez zzo, ale czasem mozesz byc juz tak wymęczona porodem ze nie
      miec siły na parcie ze wyciągna Ci dzidzi kleszczami bo nie bedzie wyjscia.
      Nigdy nie przewidzisz jaki bedzie porod i czy ból Cie nie przerosnie.
      Generalnie wiecej porodów zabiegowych jest przy porodach bez zzo bo kobiety
      czesto mdleja, nie maja siły, moze tez zdazyc sie utrata przytomnosci z bólu a
      wtedy dziecku trzeba pomoóc. Ja własnie z powodu leku przed kleszczami wziełam
      zzo. Jak nie bedziesz czula skurczy to dawke leku zawsze mozna zmniejszyc i po
      kłopocie.
      • amwaw Re: Prosze o pomoc.Porod kleszczowy podczas zoo.. 11.09.06, 09:00
        > Jak nie bedziesz czula skurczy to dawke leku zawsze mozna zmniejszyc i po
        > kłopocie.
        No raczej podanej juz dawki leku( która działa ok 1.5-2h) nie zmniejszyszsmile))

        Poród zabiegowy związany jest ze zwiotczeniem mięśni miednicy i brakiem skurczy
        partych czyli głównie ze zbyt dużą dawką środka znieczulającego.Dobrze się
        zapytać jak znieczulają w szpitalu w którym zamierzasz rodzić-czy znieczulenie
        jest pełne od pasa w dół tak, że nie można chodzić czy czuć skurcze.
        • agawa5 Re: Prosze o pomoc.Porod kleszczowy podczas zoo.. 11.09.06, 10:51
          i przede wszystkim zzo bierze sie jak najwczesniej najlepiej juz na samym
          początku porodu wtedy dawke leku mozna wyregulowac na dlugo przedtem zanim
          zaczną sie parte. Takie przypadki jakiego obawia sie nasza kolezanka
          najczesciej zdazają sie wtedy gdy pacjentka juz pada z bólu przy 6-7 cm albo i
          później i dopiero wtedy chce zzo.
          Ja dostalm przy 3 cm - bolało wtedy niewiele.
          • agawa5 Re: Prosze o pomoc.Porod kleszczowy podczas zoo.. 11.09.06, 10:52
            to znaczy poród jeszcze wtedy niewiele bolal ale po co bylo czekac dluzejsmile
            • miyoki Re: Prosze o pomoc.Porod kleszczowy podczas zoo.. 11.09.06, 13:54
              podane zoo za wcześnie może spowodować zatzymanie akcji porodowej i wtedy
              podanei oksytocyny. Podaje się przy regularnych skórczach i wyraźnych nie
              wcześniej niż przy 3cm rozwarcia ale zazwyczaj jest to przy 5 wtedy już nie ma
              obawy zatrzymania akcji porodowej. Znieczulenie nie znosi skórczy one są tylko
              rodząca ich nie czuje. Prawidłowo podane znieczulenie powinno przestać działać
              na skórcze parte wtedy nie ma problemu jeśli jednak lekarz nie wycyrkluje i
              znieczuli również skórcze parte to wtedy rodząca musi przeć wtedy kiedy położna
              jej każe bo nie czuje sama odruchu parcia i to jest wtedy trochę problem, może
              dłużej trwać poród. Wiec najlepiej mieć skórcze parte już nie znieczulone.
              • fala9 Re: Prosze o pomoc.Porod kleszczowy podczas zoo.. 11.09.06, 14:42
                bzdura, prawidłowo podane zzo działa równiez na bole parte, a skurcze parte
                czujesz tak jak i rozwierające ale one nie bolą.
                • miyoki Re: Prosze o pomoc.Porod kleszczowy podczas zoo.. 11.09.06, 19:28
                  hahahh skórcze parte moja droga nie bolą nawet i bez zoo. I nie powinno się ich
                  znieczulać bo potem jest trudniejszy poród, nie masz odruchu parcia.
                  • fala9 Re: Prosze o pomoc.Porod kleszczowy podczas zoo.. 12.09.06, 08:30
                    nieprawda, wiele matek potwierdzi Ci ze skurcze parte bolą. Kazda kobieta ma
                    przeciez inny poród. Pozatym ja jakos miałam zzo podczas parcia i odruch parcia
                    mialam doskonale zachowany. To ze nie powinno sie znieczulac drugiej fazy to
                    wymysły ginekologów. Anestezjolodzy doswiadczeni w znieczulaniu połoznic
                    powiedzą Ci zupełnie cos innego. A na te tematy własnie z anestezjologiem sie
                    dyskutuje.
                    • karolina216 Re: Prosze o pomoc.Porod kleszczowy podczas zoo.. 12.09.06, 08:39
                      mialam zzo do końca na mnie działało- w II fazie czułam "napieranie głóki" i
                      wprost nie mogłam powstrzymać się od parcia. nie było żadnago bólu- dosłownie
                      3-4 parcia i dzidzia była na świecie
    • marcik77 Poród kleszczowy 11.09.06, 17:26
      Raczej nieprawdą jest to co mówi Twój lekarz.
      Zzo chciałam mieć, ale niestety moja akcja porodowa tak szybko przebiegała, że
      nie zdążyli mi go podać. Parłam pięknie (słowa położnej), niestety bardzo
      spadło tętno mojemu synkowi, dodatkowo miał krótką pępowinę i dlatego
      zastosowano kleszcze. Powiem Ci, że na mnie kleszcze nie pozostawiły jakiś
      traumatycznych wspomnień a poród wspominam miło (jestem pierworódką).
      A po moim synku nic nie było widać, że wyciągnięty był kleszczami: główka
      kształtna, jedynie był minimalny ślad, który zniknął na drugi dzień.
      Nie masz się czego obawiać, jeśli masz szansę dostać zzo, to bierzsmile
    • doty22 Re: Prosze o pomoc.Porod kleszczowy podczas zoo.. 12.09.06, 13:33
      Witam, mój synek rok temu przyszedł na świat... Wszystko komplikowało się, a ja
      nie mogłam wziąć zzo, bo jestem sercowcem i to obciążyło by moje serce.
      rodziłam naturalnie... I gdyby nie szybka reakcja mojego ginekologa, to mój
      synek dziś by nie żył!!! Użył kleszczy, żeby wyciągnąć główkę... reszta
      urodziła się bez problemu!!! Może faktycznie kleszcze kojarzą nam się z takimi
      kleszczami, ale to są dopasowane do główki dziecka łyżki, coś w rodzaju łyżek
      do makaronu!!! Odsetek pokrzywdzonych w ten sopsób dzieci jest taki sam, co
      przy porodzie cc. Ale kleszcze, czy vaccum to ostateczność, gdy nie można pomóc
      dziecku inaczej... Także głowa do góry!!! smile Będzie dobrze smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka