witam. Mieszakamy z mężem u teściowej która daje nam we znaki, jestem w 8
miesiącu ciąży a najpóżniej na wiosnę dostaniemy swoje mieszkanko

W czasie
lata przyzwyczailiśmy do siebie pewnego dorosłego ułożonego kundelka który
był wygłodzony i smutny, dzięki naszemu dokarmianiu i uwadze stał się
radnosnym pieskiem. Wiem że po opuszczeniu teściów teściowa będzie go
dokarmiać (jest bogata i wyrzuca mase jedzenia)ale przyszło nam do głowy aby
podzielić się radością mieszkania z innymi którzy nie mieli go nigdy, stąd
nasze rozważanie czy nie wziąść Uszatka do siebie

W związku z tym
Chciałabym się doradzić bo wzięcie psa wiąże się dla nas z odpowiedzialnością
i jest to nieodwracalna decyzja( nie widzimy możliwości wyrzucenia go znowu
na dwór) mąż długo pracuje ja będę opiekowała się dzieckiem i robię sobię
przerwe w pracy zawodowej ale czy dam sobie radę? Leoś będzie miał wtedy
kilka miesięcy a tu jeszcze jeden obowiązek, który także wymaga troski opieki
pomóźcie....