monia19722 26.09.06, 16:11 To juz bliżej niż dalej )) która zaczęła odliczać? jak Wasze samopoczucie? Moja Kasia ma juz 1,5 kg i jest niezłą wiercipietą, a ja od miesiąca mam bóle pachwinowe i to na szczęście jedyna dolegliwość Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
fania25 Re: 31 tydzień ciąży 26.09.06, 16:29 Ja własnie kończę 31 tydzień. Moja ciąża była trochę bardziej skomplikowana niż twoja, więc pewnie jestem bardziej przewrażliwiona. Nie bierz więc sobie głęboko do serca tego co teraz napiszę, ale mnie bolały pachwiny, kiedy skracała mi się szyjka przez twardnienie brzuszka. Ale w twoim przypadku to pewnie nie to, bo lekarz by już zauważył. Na kiedy masz termin. Serdecznie pozdrawiam. P.S. Też będzie dziewczynka - Lena... Odpowiedz Link Zgłoś
jutrynka22 Re: 31 tydzień ciąży 26.09.06, 17:06 witam,ja jestem w 32 tyg ciąży i już nie moge doczekać się rozwiązania!tak bardzo chciałabym przytulić swe maleństwo ale pewnie każda z nas tak ma Niestety nie potrafię sama ocenić czy to mój synuś tak sie wypina czy zdarza mi sie słynne twardnienie brzuszka.Synuś wierci się,ale niepokoi mnie troszkę fakt,ze nie atakuje moich żeberek.A jak jest u Was???pozdrawiam cieplutko !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tikkk2 Re: 31 tydzień ciąży 26.09.06, 17:29 ja tez jestem w 31 tyg.ciazy,czuje sie dobrze .jutro ide z mezem po ostatnie zakupy dla Antosi.pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
pitulac Re: 31 tydzień ciąży 26.09.06, 17:45 czesc!! dolaczam do was!! u mnie na szczescie wszystko jest ok. Moj chlopczyk wierci sie jak owsik i jest bardzo aktywny prawie przez cala dobe. Oprocz nocnych skurczy lydek nic mi nie dolega i mam nadzieje, ze dalej tak bedzie. Poniewaz moja rodzine czeka przeprowadzke, mam juz wszystko naszykowane dla malucha- poprane, poprasowane i spakowane. Na dodatek pisze prace licencjacka i do konca pazdziernika MUSZE sie obronic. To tyle! Zycze Wam wszytskiego dobrego, latwego porodu, mnostwo cierpliwosci i dystansu do siebie i innych!! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasik80 Re: 31 tydzień ciąży 27.09.06, 10:20 Witajcie. Ja zaczynam 31 tc. Czuje się nie najgorzej. Choć bardzo dokucza mi boląca nerka i te koszmarne skurcze łydek. Dzidziuś tak kopie nóżkami pod żebra, aż mnie zatyka. Ale nie narzekam. Wyprawki całej jeszcze nie skompletowałam, ale w następnym tygodniu mam nadzieję, że kupimy z mężem już prawie wszystko. Ciągle jeszcze pracuje, ale najdalej za dwa tygodnie spadam na zwolnienie, bo już pracować przez 8 godzin na krześle przy biurku nie daje rady. Torby do szpitala też jeszcze nie spakowałam. Choć czasami jak wstaje w nocy siku, to zawsze coś mnie potem kłuje albo boli i zastanawiam się czy to aby coś się już nie dzieje. Ale mam cichą nadzieję, że dzidziuś urodzi się w terminie. Przytyłam około 14 kg (waże 68 kg) czyli nie najgorzej a dzidziuś na ostatniej wizycie dwa tygodnie temu ważył 1,5 kg. Pozdrwiam Was bardzo cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś