Dodaj do ulubionych

palenie w ciązy

08.10.06, 16:35
ja pale od 8 lat mój lekarz o tym wie powiedzial że mam dalej palić tylko sie
ograniczać bo skutki palenia w organizmie są odczuwalne jeszcze pół roku po
rzuceniu i nie wiem jak to pogodzic cały czas sie boje o moje małe jestem w
czwartm miesiącu
Obserwuj wątek
    • ineska2 Re: palenie w ciązy 08.10.06, 16:46
      nie boj sie teraz na zapas, ale rzuc palenie, bo najgorzej, jak bedziesz
      pozniej palila przy dziecku, jak sie urodzi, zwiekszasz u niego ryzyko alergii
      i roznych klopotow "oddechowych", choc znam mloda mame, ktora 2 lata karmila
      dziecko piersia kopcac jednego za drugim (troche bez sensu, bo tyton w jej
      mleku i tak oslabial odpornosc dziecka wiec po co tak dlugo karmic w takiej
      sytuacji). teraz chyba bedzie ci najlatwiej rzucic, bo masz pretekst,
      wykorzystaj sytuacje smile trzymam kciuki.
      • amwaw Re: palenie w ciązy 08.10.06, 16:58
        Najgorzej jak się pali w ciąży, a nie później(matko boska! skąd w ogóle taka
        bzdurna teoria??).Potem można zawsze wyjść z pokoju, teraz jest to niemożliwe.
    • amwaw Re: palenie w ciązy 08.10.06, 17:02
      Nie dziwie się, że boisz się o swoje dziecko.
      Poczytaj może:
      www.maluchy.pl/artykul/190
      palenie.esculap.pl/ciaza.htm
      Może pomoże Ci to rzucić palenie.
      To nie jest dziecko lekarza, a Twoje.To Ty odpowiadasz za jego zdrowie i życie,
      a nie lekarz.
      • eyes69 Re: palenie w ciązy 08.10.06, 17:08
        Mam znajoma palaczke i jak ona "zaszla" to jej lekraz powiedzial, ze nie
        powinna odstawic papierosow z dnia na dzien bo cos tam, tylko powinna
        ograniczyc palenie.
        • amwaw Re: palenie w ciązy 08.10.06, 17:10
          Zawsze mnie interesowało "bo coś tam"...Do rzucenia papierosów nie jest
          potrzebny detox, a silna motywacja.
          • eyes69 Re: palenie w ciązy 08.10.06, 17:20
            A mnie nigdy nie interesowalo, bo nie pale i nigdy nie palilam wiec sie nie
            interesowalam dlaczego tak jej lekarz powiedzial.
            Mysle, ze skoro ja medycyny nie studiowalam, ani pewnie Ty tez nie, to
            fachowcami w tej dziedzinie nie jestesmy i jakos trudno mi podwazyc autorytet
            jakiegokolwiek lekarza.

            • imoan8 Re: palenie w ciązy 08.10.06, 17:27
              Ogranicz palenie i spróbuj rzucić, ale jeśli Ci sie nie uda, to się nie stresuj,
              bo i palenie i stres to już będzie za wiele. Nie ma co robić paniki z palenia,
              aczkolwiek wiadomo, że to niezdrowe. Powodzenia.Pozdrawiam
              • jola427 Re: palenie w ciązy 08.10.06, 19:12
                Skoro się martwisz to znaczy, że wiesz jakie mogą być tego skutki. Zrób
                wszystko co w Twojej mocy, żeby rzucić palenie. Tak żebyś kiedyś nie miała do
                siebie żalu jak coś będzie nie tak z dzieckiem. Odrazu piszę, że z Całego serca
                życzę Ci żeby Twoje dziecko było zdrowe. Chodzi mi o to, że cokolwiek się
                przytrafi złego u dziecka, to matka dopatruje się przyczyn w swoim zachowaniu.
                Analizuje i dochodzi do wniosku, że może to przez palenie. Nie chcę sobie nawet
                wyobrażać jak ciężko jest z taką świadomością żyć, patrząc codziennie na chore
                dziecko. Lekarzowi pewnie chodziło o to że gwałtowne rzucenie palenia to
                ogromny stres dla organizmu palacza, ale to nie oznacza,że masz dalej palić,
                tylko rzucić palenie stopniowo. Wiadomo, że ktoś kto palił rok czy krócej
                potrafi z dnia na dzień rzucić i większego dyskomfortu nie odczuje. Ty paliłaś
                8 lat to długo, więc stąd obawy lekarza. Pal codziennie o jednego mniej i może
                się uda. Życzę wytrwałości i jeszcze raz zdrówka dla dzidzi.
                Jola
            • amwaw Re: palenie w ciązy 09.10.06, 19:31
              Medycynę studiowałam.Palić paliłam.
        • jamile Re: palenie w ciązy 08.10.06, 19:51
          eyes69 napisała:
          > lekraz powiedzial, ze nie
          > powinna odstawic papierosow z dnia na dzien bo cos tam, tylko powinna
          > ograniczyc palenie.

          bzdura do kwadratu
          tacy "lekarze" są szkodliwi dla pacjentów

          KuKa
          * * * * * * * * * * *
          i jeszcze ktoś
          • eyes69 Re: palenie w ciązy 08.10.06, 20:21
            Ja nie wiem. Lekarzem nie jestem i nie bede podwazac czyjegos autorytetu czy
            wiedzy bo nie mam o tym takiego pojecia jak lekarz.
            • jamile Re: palenie w ciązy 08.10.06, 20:40
              Jestem byłym zatwardziałym palaczem i przerobiłam to "ograniczanie zamiast
              rzucania" z kilkoma lekarzami.
              Czasem "lek.med." przed nazwiskiem nie wystarcza niestety, żeby mówić o
              autorytecie czy wiedzy z gatunku niepodważalnychsmile

              KuKa
              * * * * * * * * * * *
              i jeszcze ktoś
              • eyes69 Re: palenie w ciązy 08.10.06, 20:47
                Rozumiem to i masz racje oczywiscie, ze i wiedza lekarza moze byc ograniczona,
                ale moze rzeczywiscie cos w tym ograniczeniu, a nie rzuceniu, u nalogowego
                palacza jest...
                Nie wiem.

                Musialabym zasiegnac porady wielu lekarzy.
                Na szczescie mnie ten problem nigdy nie dotyczyl. smile

    • 30mama Ja dalej palę 08.10.06, 19:26
      Mniej niż przed ciążą ale pomimo mojego 26 tyg palę. Lekarz kazał mi
      rzucić(czego oczywiście nie zrobiłam) więc widocznie nie ma przeciwskazan do
      rzucenia palenia z dnia na dzien.
      • karolcia67 Re: Ja dalej palę 08.10.06, 20:33
        Palenie powoduje iż dzieci z reguły rodzą się mniejsze, moja koleżanka paliła
        jak była w ciązy z 2 dzieckiem i ważyło 2800g, a z pierwszym nie paliła i miało
        3500g. A w sumie po co truć dziecko zanim jeszcze się urodzi? nioe dość toksyn
        go czeka potem?
        • eyes69 Re: Ja dalej palę 08.10.06, 20:38
          Moja mama nie palila nigdy, a ja urodzilam sie z waga 2600. wink

          Oczywiscie nie jestem za paleniem - nie wazne czy w ciazy czy nie.
          • mniemanologia Re: Ja dalej palę 09.10.06, 10:52
            Moja mama paliła i urodziłam się z wagą 3600 big_grin
            I to nie paliła jakichśtam Marlboro Lightów, tylko normalne Klubowe, Karo i
            Popularne.

            Ale licytacja big_grin
            • eyes69 Zatrula Cie ;) 09.10.06, 10:53
              Normalnie mogla sie na jakies lepsze przerzucic. wink
      • aintha Gratulacje 08.10.06, 20:40
        Masz się czym chwalić! uncertain
        ------------------------------
        Nasza Fasolka
        Fasolkowo-Filmowo
        • 30mama nie chwalę się tym 09.10.06, 10:13
          Napisałam tylko ze mój lekarz kazał mi przestać palić z dnia na dzień a nie
          tylko ograniczyć-więc takie tłumaczenie ze trzeba tylko ograniczyć to chyba
          rozgrzeszanie samego siebie. Lekarz powiedział ze należy natychmiast przestać
          palić chyba ze ktoś nie potrafi to można stopniowo.
          Dlatego napisałam bo nie rozumiem jak lekarz może powiedzieć, że palenie trzeba
          tylko ograniczyć. Palenie to nie to samo co narkotyki: dzieci narkomanek rodzą
          się na głodzie i muszą mieć coś podane. Dzieci matek palących nie rodzą się na
          głodzie:więc nie ma przeciwskazań zeby palenie rzucić jednego dnia.
          Nie szczycę się tym, że popalam ale zeby przedstawić opinie mojego lekarza
          musiałam napisać ze palę.
          • m-jak-magi Re: nie chwalę się tym 09.10.06, 10:18
            a skad u ciebie taka doglebna wiedza o "glodzie" lekarz nie poinformowal cie ze
            dzieci palaczy rodza sie z glodem nikotynowym ???
            uzalezenienie u dziecka jest takie samo tyle ze dotyczy nikotyny.
            po 30 letniej kobiecie mozna spodziewac sie duzo wiecej rozsadku niz tylko
            stwierdzenie kazal ale ja i tak pale.....
            • 30mama po cholere odpisujesz????? 09.10.06, 11:09
              Nie prosiłam o komentarz
              • m-jak-magi Re: po cholere odpisujesz????? 09.10.06, 12:20
                nie specjalnie mnie obchodzi czy prosilas czy nie - to publiczne forum i kazda
                wypowiedz mozna komentowac. nie chcesz nie czytaj.
                zalecam herbatke z melisy - nie tylko palenie szkodzi podczas ciazy ale stres,
                ktory objawia sie napastwliwoscia i nadmiernym poddenerwowaniem.
        • 30mama do aintha 09.10.06, 10:18
          Zresztą -aintha- zejdz ze mnie bo nie piszemy tu odpowiedzi na moj wątek. Jak
          chcesz się wypowiadać to odpowiedz dziewczynie zakładającej wątek-nie mi.
          Mogę sobie pić, palić i ćpać-a ciebie to guzik powinno obchodzić: nie zakładałam
          wątku i nie prosiłam o rady
    • dorotka.k1 Jak się chce palić to powód zawsze się znajdzie. 09.10.06, 10:36
      Wiem, bo sama rzucałam wiele razy. Teraz rzuciłam w ciąży i po 4 miesiącach już
      o tym nie myślę. Czasem mi się tylko śni, że palę (i nawet we śnie mam wyrzuty
      sumienia). Paliłam 12 lat i dużo, więc niech mi nikt nie mówi, że nie można
      rzucić z dnia na dzień. W ograniczanie nie wierzę. I nie wierzę, że dla dziecka
      bardziej szkodliwy jest stres rzucającej palenie matki (choć wcale mi łatwo nie
      było) niż sam dym i nikotyna. Wierzę natomiast, że nie zawsze ciąża jest
      wystarczająco silną motywacją do rzucenia palenia. Dla mnie była. Ale nie
      szukajmy na siłę usprawiedliwienia dla swoich słabości. Przepraszam, jeśli
      zabrzmiało to zbyt moralizatorsko. A może zmień lekarza, albo chociaż spytaj
      innego?
      • alex189 Re: Jak się chce palić to powód zawsze się znajdz 09.10.06, 11:23
        Te wszytskie wątki o paleniu w ciąży są takie same. Kobiety, w pełni swiadome
        konsekwencji palenia szukaja wsparcia od innych, że niby palenie jest
        szkodliwe, ale:" Ciocia HAnia paliła całą ciaże a jej dziecko urodziło sie
        zdrowiutkie, kolezanka piła i paliła i wszystko ok...itd." Zreszta ja sama znam
        mase przypadkóww śród znajomych , gdzie matki paliły i dzieci rzeczywiscie są
        zdrowe!
        Ale co z tego?
        Ja też paliłam przez pare lat i tez było mi cieżko rzucić...I są dni, ze
        oddałabym wszytsko zeby sobie zapalić jak za dawnych czasów, bo aż mnie w
        srodku skręca...Ale walcze z tym! Te wszytskie teksty typu" Nie wolno rzucać od
        razu", albo " Jak sie paliło dużo to lepiej nie rzucać, bo sie toksyny na
        dziecko przeniosa" to dla mnie tekty, które jak mantre powtarzają matki, które
        nie chcą tak naprawdę rzucać palenia i jest im na rękę głoszenie takich teorii!
        Uważam, ze kazdy ma swój rozum i powinien robić to, co uważa za słuszne!Tylko
        błagam nie twórzmy przy tym takich teorii, bo niedługo się okaże, ze papierosy
        w ciąży dziecko i wspomagaja jego odpornosćwink


        Z pełnym szcunkiem "Była Palaczka"
    • marysiowamama Re: palenie w ciązy 09.10.06, 12:35
      No cóż ja nie miałam tyle odwagi w sobie. Też paliłam wiele lat i od momentu
      zrobienia testu ciążowego nawet mi nie przyszło do głowy zapalić. Teraz w
      drugiej ciąży scenariusz jest ten sam.
      Dodam że moja Córeczka ma 2,5 roku i może dwa razy była przeziębiona(długo do
      tego była na cycku)i ma genialną odporność.
      Dwie kolezanki które były zwolenniczkami przytaczanej przez Ciebi teorii od lat
      borykaja się z astmą u swych dzieci...
      • shemsi1 :( 09.10.06, 19:16
        ja też byłam świadkiem niedawno fatalnych skutków palenia w trakcie ciąży sad
        niestety przydarzyło sie to mojej koleżance, strasznie mi jej szkoda, w każdym
        razie na pewno przy drugiej ciazy nie będzie palić sad
    • hipsdontlied Re: palenie w ciązy 09.10.06, 19:21
      miałam problem że jak zaszłam w ciążę a palilam już wcześniej więc nie mogłam
      rzucić palenia.lecz lekarz i mąż niezle mnie nastraszyli i rzucialm palenie.i
      dziś już nie palęwink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka