Dodaj do ulubionych

W ciąży na parkingu

17.10.06, 09:47
Czy w ostatnim miesiącu ciąży wolno mi parkować w miejscach wyznaczonych dla
inwalidów? Strasznie trudno mi się wydostać z samochodu, gdy parkuję
na "normalnych" miejscach. O wsiadaniu drugą stroną też nie ma mowy - nie
jestem już taka zwinna i brzuch mi się nie mieści. Co na to przepisy?
Obserwuj wątek
    • korneliap Re: W ciąży na parkingu 17.10.06, 09:58
      z tego co wiem to jest miejsce dla inwalidy i osoba ktora korzysta z takiego
      miejsca musi miec przy sobie jakies zaswiadczenie ze ma takie prawo

      Ale chyba nikt by Ci nie dal manadatu jakby zobaczyl toj zaawanoswany
      brzuszek smile
    • malgosiek2 Re: W ciąży na parkingu 17.10.06, 09:58
      Nie jesteś mimo wszystko inwalidą poruszającym się na wózku.
      Więc przepisy Ciebie nie obejmują.
      Pzdr.Gosia
    • kocio-kocio Re: W ciąży na parkingu 17.10.06, 10:01
      A masz odpowiednią naklejkę i zaświadczenie o inwalidztwie wynikającym ze
      schorzeń narządów ruchu?
      Bo jeśli tak, to możesz.
    • dorotka.k1 Re: W ciąży na parkingu 17.10.06, 10:12
      Nie trzeba jeździć na wózku, żeby być inwalidą i mieć uprawnienia do parkowania
      w miejscach specjalnych.
      W mieście to bym Ci jednak odradzała. Mogą Ci wlepić mandat i wsadzić za
      wycieraczkę, albo przesłać do domu i wtedy się nie wykrecisz. Natomiast
      parkingi pod marketami są terenem prywatnym i nie obowiązują tam przepisy ruchu
      drogowego. Możesz tam parkować, nie raz widziałam parkujących (na miejscach dla
      niepełnosprawnych) dudniącymi beemkami młodych byków (czytaj: inwalidów, tyle,
      że umysłowych)
      • malgosiek2 Re: W ciąży na parkingu 17.10.06, 10:15
        No i tu bym się sprzeczała,bo sa tabliczki,ze na terenie parkingu obowiązuje
        kodeks ruchu drogowego.
        Bo gdyby tak nie było to byłaby wolna amerykanka kto pierwszy wyjeżdża czy
        wjeżdż ten lepszy i nikt by się niczym nie przejmował.
        Pzdr.Gosia
        • dorotka.k1 Re: W ciąży na parkingu 17.10.06, 12:21
          Tabliczki owszem są, ale policja nie może nic na takim parkingu wyegzekwować,
          mandatu za parkowanie na miejscach dla niepełnosprawnych też wlepić nie może. A
          samowolka jest i będzie, bo na takich parkingach to wszystko zależy od kultury,
          a nie od przepisów. Wiele razy widziałam jak kierowcy wjeżdżali pod prąd, bo
          tam akurat było wolne miejsce, parkowali w miejscach niewyznaczonych albo nie
          ustepowali tym z prawej. I tabliczki o obowiązujących przepisach ruchu
          drogowego nic tu nie zmienią.
      • agava07 Re: W ciąży na parkingu 17.10.06, 10:22
        Na parkingu Ikea widziałam miejsca parkingowe dla rodziców z dziećmi -
        odpowiednio szerokie, aby wydostać fotelik z maluchem w środku, czy po prostu
        pomóc dziecku wyjść. To bez sensu, aby każda uprzywilejowana/potrzebująca grupa
        miała swoje miejsca parkingowe. A przy super i hipermarketach miejsc dla
        inwalidów jest chyba znacznie więcej niż osób rzeczywiście z nich
        korzystających. Może by rozszerzyć ten przepis o kobiety z dużym brzuszkiem na
        ten jeden ostatni miesiąc?
      • agniesia.g tylko ze jak zajmie miejsce 17.10.06, 11:52
        ,ktore sie nalezy komus innemu z racji schorzenia - to troche nie w porzadku ,
        nie uwazacie ?
        i nie uwazam ze tych miejsc dla inwalidow jest tak duzo zeby z nich tak
        beztrosko korzystac...
    • azanna Re: W ciąży na parkingu 17.10.06, 12:33
      Jeśli chodzi o ostatnie miesiąc ciąży to mogę sobie wyobrazić, że bardzo ciężko
      jest wydostać się z samochodu. A jak potem ktoś zaparkuje wyjątkowo blisko to
      jak się wcisnąć do środka??? Fajnie byłby gdyby prawodawcy pomyśleli o takich
      ciężarówkach.

      Jednak chciałabym do Was zaapelować - jeśli jeszcze jesteście w miarę sprawne
      nie parkujcie na tych miejscach. Mam często problemy z kolanem i wtedy poruszam
      się przy pomocy kul. Naprawdę zdrowy człowiek nie jest w stanie sobie wyobrazić
      ile wysiłku więcej potrzebuje taka osoba, aby przejść kilka metrów więcej. Mam
      też w rodzinie częściowo sparaliżowaną babcię - dla niej każde wyjście z domu
      to jest wyprawa taka jak dla zdrowej osoby zdobycie dwóch szczytów tatrzańskich
      jednego dnia.
      Jestem wyjątkowo cięta na ludzi, którzy bez powodu parkują na miejscu dla
      niepełnosprawnych. Czasem w złości życzę im urazu stawu biodrowego (oczywiście
      nie na zawsze). Po wyzdrowieniu nigdy by już nie zaparkowali na tym miejscu -
      jestem pewna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka