Dodaj do ulubionych

termin a tu ciągle nic

07.11.06, 14:12
podtrzymajcie troszke na duchu, miałam termin na wczoraj i nic, dzis też nic
sie nie zapowiada, czuję sie dobrze, nic mi nie dolega żadnych skurczów itp.
dziecko się rusza, ale bardzo słabo, tak sie czasem tylko wypchnie, brzuch
wysoko.
tydzien temu bylam na ktg wszystko w porzadku, zastanawiam sie czy dzis nie
isc znowu.
serce bije dobrze, równo, mąż słucha.
lekarz kazał mi przyjśc w piątek czyli 4 dni po terminie, nie wiem czy czekac
czy isć już dzis.
na czytałam sie ze po terminie dla dziecka robi sie niebezpiecznie, troche
sie martwię
Obserwuj wątek
    • jolantusia1 Re: termin a tu ciągle nic 07.11.06, 14:31
      poczekaj jeszcze, przecież to wszystko norma. I nie czytaj za dużo będzie
      wszystko ok
    • ktos1232 Re: termin a tu ciągle nic 07.11.06, 15:07
      nie ma się co martwić na zapas.Ja miałam termin na 23.10. byłam na ktg i było
      ok. Ruchów też już prawie nie czułam i o godzinie 22 też nic nie zapowiadało
      porodu, aż tu nagle o 4:20 rano, 24.10., odeszły mi wody i kilka godzin później
      już było po wszystkim. Tak więc wyluzuj się, idź sobie na spacerek, pooglądaj
      tv, prześpij się, bo być może za kilka godzin się zacznie, tak jak to było u
      mnie smile))) Powodzenia smile))
    • maryniaa25 Re: termin a tu ciągle nic 07.11.06, 16:21
      Nie masz się czym martwić, przecież wyznaczony termin jest orientacyjny - jak
      dzidziuś będzie gotowy to na pewno da o tym znać. Ja miałam termin na 3
      listopada a nadal siedzę sobie z brzuszkiem. Spędź miły wieczór z mężem, odpręż
      się - bo po porodzie możesz nie mieć na to czasu i siły. A jeśli martwi cię
      niewielka ilość ruchów, to idź na ktg i sprawdź jak miewa się twoje maleństwo smile
    • kleolili Re: termin a tu ciągle nic 07.11.06, 18:48
      jestem w podobnej sytuacji, byłam dzisiaj na ktg i nic nie wskazuje na nadejście dzidziusia, staram się nie przejmować, choć wszystko mam już gotowe na przyjęcie małej istotki. trzymaj się, ja robię co mogę
      • tonkabean Re: termin a tu ciągle nic 07.11.06, 22:29
        Dziewczyny, ja przenosiłam synka 2 tygodnie! Co 3 dni zjawiałam się w klinice
        na KTG, USG i badanie. Mąż na 3 dni w tygodniu wyjeżdżał do pracy, a ja byłam
        sama. Lekarka powiedziała, że na razie nic nie wróży porodu (1,5 cm) rozwarcia,
        więc mąż może spokojnie jechać do pracy. Nadmieniła tylko, że jeśli rozpoczną
        się skurcze regularne co 10 min to powinnam się już szykować. A tu nic. Po 2
        tygodniach wzięto mnie na obserwacje, a póżniej cc. Nie ma co się denerwować
        tylko obserwować! Powodzenia smile
    • aga55jaga Re: termin a tu ciągle nic 07.11.06, 22:51
      2 dni po terminie to nie jest powód do niepokoju - ciąża donoszona prawidłowa to
      widełki na 38 -42 tygodnie. Przy czym termin zazwyczja orientacyjnie ustala się
      na tydzień 40. Ja swoją drugą córę urodziłam w 42 tc. Wszystko porzebiegło
      sprawnie. Dziecko zdrowiuśkie. Ciesz się zo ostatnich chwil względnego spokoju,
      ale spacerki zalecane, jakiś ruch typu zmycie podłogi, seks zalecane
    • czarna_buzia Re: termin a tu ciągle nic 08.11.06, 11:17
      Wczoraj byłam u lekarza i jedna z ciężarnych opowiadała, że pierwszą córeczkę
      urodziła 20 dni po terminie. dziecko przyszło na świat zdrowe, poród miała
      łatwy. teraz jest w drugiej ciąży z terminem na jutro, ale nic nie wskazuje
      szybkiego zakończenia.

      ja mam termin na 18 listopada, i też - jak mówi lekarz - mety nie wiedać...

      pozdrawiam!!
    • monikaa13 Re: termin a tu ciągle nic 08.11.06, 16:04
      dzieki, dalej czekam dzisiaj troche posprzatalm popralam, chodze na codzienne
      spacerki

      i mam jeszcze jedno pytanko jak sie orientujecie, pierwszy dzien miesiaczki to
      30 styczen, wedlug moich wyliczen czyli dodaje wszytskie dni i dziele przez 7
      wychodzi juz 42 tydzien, ale wedlug lekarza i usg dopiero jest 40 czy to sie
      jakos inaczej liczy te tygodnie, bo wedlug moich wyliczen moj termin bylby
      wyliczony na 42 tydzien prawie
    • maminuk Re: termin a tu ciągle nic 08.11.06, 16:43
      Jedziemy na jednym wózku, bo ja też mam termin na 6-go. I tp zarówno z
      wyliczeń, jak i z usg. I nic. A jest to moja trzecia ciąża, w dodatku
      trochę "niespokojna"(częste stawianie się macicy), więc przekonana byłam, że
      urodzę wcześniej smile Na ktg byłam kilkakrotnie - tętno ok, zero skurczy.
      Jeśli się niepokoisz, to idź na ktg i ewenualnie na usg, które pokaże jak
      wygląda łożysko i ile jest wód plodowych. Optymalna byłaby wersja z Dopplerem,
      żeby sprawdzić przepływy w pępowinie i naczyniach mózgowych.
      A termin porodu wylicza się "do tyłu": data ostatniej @ minus 3 m-ce, plus 7 dni
      • szyraf1 Re: termin a tu ciągle nic 08.11.06, 19:21
        uwazajcie, bo w najmniej spodziewanym momencie szybko wszystko ruszy, ja w 41
        tc mialam skurcze nieregularne, troche bolesne, 4 dni po teminie odszedl mi
        czop (jak szorowalam podloge na kolanach), od tego momentu skurcze stawaly sie
        juz coraz bardziej i bardziej bolace i czeste, az postanowilismy pojechac na
        porodowke a tam juz mnie zostawili i zaczal sie porod, tak wiec dwa dni po
        odejsciu czopa urodzilam, pozdrawiam i zycze duzo sily.
    • monimak Re: termin a tu ciągle nic 09.11.06, 10:03
      Kochana nie masz sie czego bać.Jeśli ktg wyszlo pomyślnie to poprostu twojemu
      dzieciaczkowi nie spieszy się jeszcze na świat.Moja córcia przyszła na świat w
      41tyg ciąży 8 dni po terminie z dziesiecioma punktami,tak więc głowa do góry
      niedługo zobaczysz swoją kruszynkę.Pozdrawiam!!!
      • garbus154 Re: termin a tu ciągle nic 09.11.06, 11:04
        ja mam termin na 20 listopada ale według usg prawie 2 tyg wczesniej i nie
        zapowiada sie zebym urodzila w terminie.
        jest to moja 2 ciąża ale babcie mówią żebym piła 4 filiżanki cherbatki z lisci
        maliny ponoc pomaga to zmiekczyc szyjke macicy i wzniecic poród
    • dana2004 Muszę Cię zmartwić 09.11.06, 11:05
      Ja urodziłam synka 16 dni po terminie!!!!! Co prawda leżałam w szpitalu od
      terminu. Miałam wywoływany poród 4 razy i za każdym razem nic, dopiero jak
      przebili pęcherz płodowy to poszłosmile To czekanie jest straszne wiem, ale
      pozostaje cierpliwie czekać i pocieszające jest to że dłużej niż te 14-16 dni
      to czekać nie będziesz.
      Życze łagodnego porodu i powodzeniasmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka