kot i niemowlę

11.11.06, 18:51
Witam, jestem w 27tc . Mamy półtorarocznego kocurka, który jak każdy zdrowy
kot uważa, że jest królem w domu. To ogromny pieszczoch wymagający naszej
uwagi. Martwię się jak to będzie kiedy pojawi się Maleństwo. Czy któraś z Was
była w podobnej sytuacji? Nie boję się o to, że kot zrobi dziecku krzywdę bo
jeszcze się nie zdarzyło żeby zareagował agresywnie w stosunku do
kogokolwiek, ale zawsze to tylko zwierzę. Co zrobić żeby nie wskakiwał do
łóżeczka czy wózka bo, że uzna te miejsca za najbardziej atrakcyjne w całym
domu to jestem pewna. Może komuś udało się dobrze przygotować kociego pupila
na pojawienie się nowego członka rodziny? Napiszcie proszę. Pozdrowienia.
    • alessandra55 Re: kot i niemowlę 11.11.06, 19:12
      Nie martw sie o waszego pupilka, jesli nie chcesz by wchodził dziecku do
      łożeczka to zamykaj za sobą drzwi pokoju a tak pozatym to traktujcie kota tak
      jak przed przyjsciem dziecka na świat aby nie odczuł różnicy. Kot z pewnością
      szybko zaakceptuje małego członka rodziny. Ja wychowywałam się zawsze wśród
      zwierząt w moim domu były koty ( jeden ze starosci odchodził inny przychodził w
      miejsce starego), świnki morskie, psy, rybki. Koty najmilsze przytulaneczki z
      młodych lat. Nawet kiedy na świat przychodziło moje rodzeństwo też z nami były
      i nigdy nie było problemów. Koty to indywidualisci(nie da się ich zmusic) i z
      pewnością będzie czas kiedy twój kot będzie się przyzwyczajał i będzie też
      czas wielkiej miłości. Jak moje rodzeństwo(niemowlaki) pojawiło się w domu to
      właśnie tak to wyglądało i nigdy żaden kot nie robił im krzywdy (choć koty tak
      jak ludzie bywaja różne). POWODZENIA
      • polkamatka Re: kot i niemowlę 12.11.06, 15:38
        mój kot Figosław i dwa pieski Pola i Pegi były od początku bardzo zainteresowane
        małym psy bardzo delikatnie podchodziły do niego i obwąchiwały kot wogóle się
        nie interesował i nie wchodził do łóżeczaka. dziś Bartoszek-piedzioszek ma 7,5
        miesiąca. kot wręcz łasi się do małego chce aby mały go głaskał i mały to
        robi... zawsze jestem jak zwierzęta są w pobliżu małego nie zostawiam go samego.
        psy za to zawsze muszą się z nim witać liżąc go... żyjemy w zgodzie
        zobaczymy jak mały będzie raczkował. kot się sam przystosuje ale musisz patrzeć
        jak będzie reagował na dzidzię i jakby co to "koryguj jego zachowanie"
    • peresia Re: kot i niemowlę 11.11.06, 19:18
      Witaj!
      Byłam w identycznej sytuacji i pelna obaw.
      Po przyjściu z dzieckiem ze szpitala pozwoliliśmy Tosi dokładnie obwąchać Martę.
      Nauczyliśmy również Tosię, że do pokoju Marty się nie wchodzi. Zmieniliśmy
      klamke na gałkę, żeby nie mogła sobie sama otworzyć drzwi. Oczywiście czasem
      jej się zdarza wemknąć do pokoju dziecka, ale tylko pod naszą obecność.
      Jeżeli np trzymam dziecko na kolanach i Tosia przychodzi, nigdy jej nie
      odpycham. Na razie kot zachowuje się w stosunku do dziecka bez zarzutu, nawet
      mogę powiedzieć, że "lajtowo"wink. Ale pilnować trzeba.
      • anovire Re: kot i niemowlę 11.11.06, 19:57
        Dzięki za słowa otuchy. ja też uważam, że dobrze jest jeśli dziecko wychowuje
        się ze zwierzaczkiem i te wszystkie obawy to raczej wynik opinii "życzliwych".
        Jak człowiekowi nagadają, że kot potrafi dziecko zadusić bo się na nim położy
        to włosy dęba stają... My już teraz przyzwyczajamy Bazylka do spania w nowym
        miejscu, tak żeby zmiany zachodziły stopniowo, ale łatwo nie jest bo on ma
        zdecydowanie naturę buntowniczą. No ale przed nami jeszcze 3 miesiące więc może
        coś wywalczymy.
        • roksanaa22 Re: kot i niemowlę 11.11.06, 20:36
          jesli chodzi o spanie w wozku to zapewniam ze to bedzie jego ulubione
          miejsce.ja zakrywalam wozek moskitiera lub folia.i tak na nim spal...ale nie
          zostawial tam siersci
          • krztyna Re: kot i niemowlę 11.11.06, 20:43
            Dla kotow najwazniejsze jest terytorium. Zatem stopniowo od kilku miesiecy
            nasza sypialnia (bo tam stoi łóżeczko) przestała być sypialnią kota. Trochę nad
            tym boleje, bo fajnie z sierściuchem sie śpi, ale co zrobić... Nie chciałabym
            przecież żeby wchodził dziecku do łóżeczka. Zatem nasza sypialnia nie jest już
            kocim terytorium i dzięki temu wierzę, ze oszczędzimy kotu stresów związanych z
            nagłym skurczeniem się jego terenu, gdy wrócę z małym do domu.
            Mam też plan na zapoznanie się z nowym członkiem rodziny - po porostu pozwolę
            kotkowi zapoznać się z synem, obwąchać i nie zamierzam go odganiać czy
            panikować.
            Będzie dobrze, bo kot nie należy do zwierząt złośliwych, ale na nagłe stresy
            może zareagować różnie. Chcę i sobie i jemu takowych oszczędzić.
            ------------
            Aniołek Platek (21.11.2004) - pamiętamy
            Czekamy na Ciebie
    • lafey76 Re: kot i niemowlę 11.11.06, 22:27
      Witam,ja równiez mam poltorarocznego kocura Filipa,ktory uwaza sie za Boga w
      naszym mieszkaniu.Rodzilam w lipcu i tez mialam obawy co do jego zachowania
      wobec dziecka i w ogole jego zachowania sie w nowej sytuacji domowejsmile
      Ze smutkiem przyznac musze,ze moj kot sie nie zmienil i jest wariatem do tej
      pory.Do dziecka czesto na poczatku podchodzil,tak jakby na "palcach" i
      obwachiwal.A teraz to musze pilnie go obserwowac bo skrada sie do lozeczka i
      probuje łapka zaczepiac coreczke,a wykorzystuje kazdy moment gdy tylko opuszcze
      sypialnie,gdzie jest lozeczko z dzieckiem.Czasami ma takie napady glupawki i
      skacze po scianach i wtedy nie odpusci nawet zagladniecia do lozeczka ale na
      szczescie czesto sie meczy i wtedy jest najukochanszym kotem na swieciesmileGorzej
      jest z noca,kot byl nauczony spac z nami i gdy zamykamy na noc drzwi do
      sypialni to skacze jak wariat do klamki i sobie otwiera wiec musimy zastawiac
      drzwi jego domkiem do zabawy,ktory jest dosc wysoki i wtedy gdzies lokuje swoj
      tylek do spania w innej czesci mieszkania...a jego ulubione miejsca do spania
      to:fotelik samoch.dla dziecka ktory lezy w mieszkaniu,oczywiscie wozek oraz
      inne miejsca przeznaczone jak najbardziej nie dla kota.Moim zdaniem taki kot
      nie zrobi nic dziecku zlego,on chce po prostu wybadac czy dziecko nadaje sie do
      zabawy i czy sie nim zainteresuje.
      Pozdr
      • robben2 Re: kot i niemowlę 11.11.06, 23:28
        Dziewczyny, a co zrobić z kotem , którego się nie zna? Niedawno sie
        przeprowadziliśmy i w spadku po poprzednich właścicielach dostaliśmy właśnie
        kotkę. W dzień jest na podwórku i tylko na noc śpi w domu, za to ma manię
        sikania do jednego kwiata i ogólnie podsikuje sobie w roznych miejscach.
        Jak mam jej tego zabronić?
        • lunarei Re: kot i niemowlę 12.11.06, 00:07
          Wytrzebić.
          Kotkę odrobaczyć i ograniczyc jej wchodzenie np. do waszej sypialni.
          Też mam kotkę w domu, ale nie wypuszczam jej na dwór. Bałabym się puścić kota z
          dworu do dziecka bo często takie kotki są zarobaczone.
          • robben2 Re: kot i niemowlę 13.11.06, 18:58
            Ale ona jest przyzwyczajona przez poprzednich właścicieli do wychodzenie i nie
            mogę jej teraz zamknąć w domu bo albo ona albo ja zwariujęsmile)
            Właśnie najbardziej boję się tego,że przyniesie mi jakieś " robale" do domu.
            Nigdy nie miałam kotów ( jestem raczej psiarą) ale jest coś dziwnego w niej,iż
            pomimo sterylizacji sika w domu. Ehhh... niestety chyba ją będe musiała oddaćsad
        • laluu Re: kot i niemowlę 12.11.06, 00:20
          Kotu nie da sie czegos zabronić wink

          Czy kotka jest wysterylizowana? Rujka może byc przyczyną sikania. Jesli nie
          zbadajcie jej mocz.
    • debollica Re: kot i niemowlę 12.11.06, 04:32
      pozbadz sie kociska dla dobra malenstwa, uspij go albo oddaj komus
      • dagaop Re: kot i niemowlę 12.11.06, 09:31
        Jasne, dla dobra dziecka proponuję uśpić wszystkie koty na świecie, bo to
        potencjalni nosiciele zarazków, oraz wybić połowę społeczeństwa, bo to przecież
        potencjalni mordercy.
        • nelly11 Re: kot i niemowlę 12.11.06, 11:59
          nie nie wszystkie bo pańcie co wybrały kotki zamisat dzieci nie maja
          zmartwienia,a kotek który najpierw zrobi sobie poranna toaletę a potem pomruczy
          w rekach mamusi ktora potem karmi dziecko piersią to dosć smakowita
          mieszanka..... bleeeee pozbądz sie kota lepiej , oddaj go do pańci co ma ich 30
          to bedzie miała 31...pozdrawiam
          • magam1 Re: kot i niemowlę 13.11.06, 14:19
            Jest coś takiego jak mycie rąk. Ale może nie wszyscy o tym wiedzą.
          • dagaop Re: kot i niemowlę 13.11.06, 16:01
            Ja mam 2 koty, mam także dziecko. I mam łazienkę! Mogę myć ręce po pogłaskaniu
            kota, a przed karmieniem czy dotykaniem dziecka.
          • latouche Re: kot i niemowlę 13.11.06, 16:18
            nelly11 napisała:

            > nie nie wszystkie bo pańcie co wybrały kotki zamisat dzieci nie maja
            > zmartwienia
            Ja mam dwa koty i dwóch synów, wszyscy żyją, są zdrowi, ładni i mają się
            świetnie. Jak widać, choć nie wszyscy (vide Nelly) o tym wiedzą, koty nie
            zaduszają niemowląt, nie wypijają im oddechu, nie zauraczają dzieci ani nie
            czynią kobiety bezpłodną.
          • laluu Re: kot i niemowlę 13.11.06, 18:27
            Czy ludzie, którzy dotykaja Twoje dziecko myja ręce przed każdym dotknięciem?
            Wiesz, że wiekszość facetów nie myje rąk po wyjściu z toalety? Mój mąż
            stwierdził, że przesadzam, ale zaczął zwracac uwagę na to w toaletach
            publicznych i był zszokowany, bo często był jedynym, który mył ręce...
            A koty się myją non stop wink
            • nelly11 Re: kot i niemowlę 13.11.06, 20:48
              nie chce byc wulgarna ale co to znaczy ze koty myją sie non stop? rozumiem ze
              chodzi ci o ich lizanie sie?( bleeeeee)i to traktujesz jako bilet do
              czystosci.... no cóz jednak wciąz upieram sie ze z dwojga złego wybieram faceta
              który nie myje rąk po wizycie w toalecie niz kotka lizacego sie 23h/ dobe.....
              a poza tym koty poprostu smierdzą........fu ,a tak na marginesie gdzie ty
              wyszukałas takie statystyki odnosnie mycia rąk facetów po siusianiu. obawiam
              sie ze to twoje bogate nie podparte niczym przemyslenia... pozdrawiam wszystkie
              kotkiwink)))
              • latouche Re: kot i niemowlę 13.11.06, 22:34
                > a poza tym koty poprostu smierdzą........fu ,a tak na marginesie gdzie ty
                > wyszukałas takie statystyki odnosnie mycia rąk facetów po siusianiu. obawiam
                > sie ze to twoje bogate nie podparte niczym przemyslenia...
                Niekoniecznie. Ja tez gdzies czytalam artykul na ten temat. Dodatkowo podali
                informacje ze po przebadaniu miseczki orzeszkow lezacej na barze w pubie
                stwierdzili na niej iles tam rodzajow bakterii wlasciwych dla meskiego wacka.
                Smacznego.
                A moje koty pachna - naprawde. To sa koty niewychodzace, czysciutkie,
                wyszczotkowane, a ich futerko ma calkiem przyjemny zapach. Zwlaszcza w
                porownaniu z jakas 1/3 pasazerow komunikacji miejskiej latem tongue_out
                • nelly11 Re: kot i niemowlę 13.11.06, 23:10
                  dlatego trzeba zakupic autko coby sie nie wozic pekaesem..... i oczywiscie stac
                  murem za tym ze czysciutkie kotki powinny byc zywą reklamą perfum diora.... cos
                  to mnie mało przekonuje, a jesli chodzi o wacki to zycze poszukania takiego co
                  na orzeszkach bedzie zostawiał odcisk szminkiwink) pozdrawiam
                  • latouche Re: kot i niemowlę 14.11.06, 00:59
                    > dlatego trzeba zakupic autko coby sie nie wozic pekaesem.....
                    a jeszcze lepiej je dostać w podarunku, zaręczam Ci smile))
                    ale czasem jeżdże mpk w ramach spaceru bo mój pięciolatek kocha autobusy marki
                    Solaris.

                    >i oczywiscie stac murem za tym ze czysciutkie kotki powinny byc zywą reklamą
                    >perfum diora.... cos to mnie mało przekonuje
                    to Twój problem. Ja znam temat z autopsji - tzn. temat kotów, a także sytuacji
                    koty & dzieci w jednym domu. Ty natomiast, jak zakładam, teoretyzujesz, sama
                    kota nie posiadając.
                    a co do orzeszkow, to wole takie bez bakterii z prąci obcych facetów, no taka
                    jakaś wybrydna jestem wink

                    >a jesli chodzi o wacki to zycze poszukania takiego co
                    > na orzeszkach bedzie zostawiał odcisk szminkiwink)
                    ja tam wolę na orzeszkach nie mieć zadnych odcisków. I kwasu moczowego tez nie smile
                    • latouche Re: kot i niemowlę 14.11.06, 01:00
                      przepraszam, nie wycięłam końcówki w poprzednim poscie
              • dagaop Re: kot i niemowlę 14.11.06, 09:11
                Koty śmierdzą??? Wącham swoje koty i nic nie śmierdzi, mieszkanie też jakoś
                nie. Tobie się chyba pomyliło z zapachem z piwnic, gdzie koty znaczą teren.
                Natomiast koty domowe, wysterylizowane nie są źródłem brzydkiego zapachu. Taka
                to jest Twoja wiedza o kotach. Ja również wolę, aby moje dziecko dotykało koty,
                niż było dotykane przez obcych, często niemyjących się ludzi. Ilość bakterii,
                które mogą przenieść się z kota na człowieka jest nieporównanie mniejsza niż z
                człowieka na człowieka.
    • dagaop Re: kot i niemowlę 12.11.06, 09:40
      Ja mam dwa koty, drugiego wzięłam, gdy byłam w 6 miesiącu ciąży. Po powrocie ze
      szpitala, gdy dziecko zapłakało, oba koty odmeldowywały się obok dziecka. W
      łóżeczku spać nie chciały, za to wózek jest super, po prostu go przykrywam.
      Starsza kotka nie zbliża się do dziecka, gdy dziecko zbliża się do niej kotka
      ucieka. Młodszy kotek jest najlepszym przyjacielem dziecka, razem się bawią,
      nigdy nie miał "krwiożerczych" zamiarów. Oczywiście jak Wiktor był młodszy
      pilnowałam, czy kot nie zrobi mu krzywdy, teraz Wiktor ma 9 miesięcy i bez obaw
      zostawiam ich samych w pokoju. A kotek jest naprawdę młody i szalony. Dodam, że
      będąc w ciąży nie zaraziłam się toksoplazmozą, ani żadną inną chorobą.
    • anovire Re: kot i niemowlę 12.11.06, 11:04
      Tak. widmo toksoplazmozy też przez chwilę zawisło nad moją głową ale zrobiłam
      badania i było ok.Podejrzewam, że główne problemy będą w nocy. Bazylowi
      zupełnie nie odpowiada, że teraz musi spać w łazience (mieszkam w bloku
      2pokoje). Coprawda nigdy nie spał ze mną w łóżku ale miał do dyspozycji resztę
      mieszkania a teraz kiedy pokoik jest zarezerwowany dla Malucha a nasza
      sypialnia zakazana w nocy to urządza nam koszmarne awantury. Skacze na drzwi
      (na szczęście nie umie otworzyć) próbuje się "podkopać" i oczywiście
      przeraźliwie wrzeszczy, żeby wszyscy słyszeli jaki jest nieszczęśliwy. Jak do
      płaczu kotka dojdzie płacz dziecka to będzie całkiem wesoło.
      • dagaop Re: kot i niemowlę 12.11.06, 11:26
        My z dzieckiem śpimy na razie w tym samym pokoju (także mamy 2). Koty natomiast
        śpią gdzie chcą: w drugim pokoju na sofie, fotelu,krześle, w przedpokoju w
        wózku, albo z nami w łóżku. Wiedzą, że do łóżeczka się nie wchodzi.
        • irrcia Re: kot i niemowlę 12.11.06, 11:37
          Będzie dobrze, tylko trzeba być konsekwentnym, zdecydowanym i uważnym. Nasz kot
          miał 8 lat, kiedy pojawiło się dziecko. No i przez ten czas miał status
          jedynaka wink Najpierw był śmiertelnie obrażony na mnie przez miesiąc (no w
          końcu ja "to" przyniosłam do domu), więc dzieckiem się też wogóle nie
          interesował. I mimo tego, że się przeprosił, to nie jest małą specjalnie
          zainteresowany, zwłaszcza, że teraz ona (8 miesięcy) bardzo się nim
          zainteresowała - chętnie pomaca, pociągnie za ogon, wsadzi palec w oko - więc
          jej unika. Oczywiście, miał ochotę na spanie w łóżeczku, wózku, na macie
          edukacyjnej, ale , o ile jestem przeciwna biciu dzieci, to nie mam żadnych
          oporów, żeby przylać kotu.
          • pikolakszpak Re: kot i niemowlę 12.11.06, 11:49
            witam, mialam podobne obawy, oto link do wątku:

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=47664194&a=47664194
            pozdrowienia dla wszystkich kotów smile)
          • laluu Re: kot i niemowlę 12.11.06, 18:10
            No tak, bo przecież kot rozumie dlaczego nagle, bez powodu dostaje od osoby,
            którą kocha i której ufa. i zupełnie nie wiąże tego z pojawieniem sie dziecka...
    • aniko16 Re: kot i niemowlę 13.11.06, 10:46
      Kot to najwspanialsze domowe zwierzę. Wprowadza spokój i łagodność. My też
      mieliśmy kota jak urodził się synek i naprawdę nie w głowie były nam dylematy
      potencjalne niebezpieczne dla kota. Nie jest typem zabawki i pieszczocha i
      potrafi drapnąć w obronie ale nigdy nie jest to niebezpieczne a dziecko b.
      szybko poznało granice. Pamiętam, że obiektem marzeń dla kota był zawsze wózek,
      najpierw gondola a potem spacerówka. Na szczęście nie wskakiwał gdy spało w nim
      dziecko, jednak po wieczornych przenosinach dziecka do sypialni momentalnie go
      anektował. Nie mieliśmy serca mu zabraniać więc po prostu przykrywaliśmy
      bawełnianą narzutą. Musisz tylko pilnować aby narzuta miała stronę "kota"
      i "wózka" i ich nie mylić oraz pieczołowicie składać stroną "wózka" do środka,
      aby zawsze była czysta i bez futra. Podobno dziecko wychowywane od urodzenia z
      kotem nie ma skłonności do alergii. U nas się to potwierdziło.
      • kruszynka301 Re: kot i niemowlę 13.11.06, 12:52
        ja na początku pilnowałam, żeby 7-kilogramowy koteczekwink nie wskakiwał do
        maleństwa - ale kot był sprytniejszy, potrafił otwierać drzwi.
        Kiedy jednak zobaczyłam ich wtulonych w siebie (kilkutygodniowa córeczka
        obejmowała kotka rączką, kotek mruczał zachwycony), dałam spokój - no i śpią
        już tak razem 6 lat, bez jakiejkolwiek alergii i choróbwink).
    • ania2613 Re: kot i niemowlę 13.11.06, 16:07
      no hej, tez sie zastanawialam jak mije rozpieszczona kicia zareaguje na
      dzidziusia. Tydz temu urodzila sie Emilcia, w pokoju panuje typowy dzidziusiowy
      zapach i chyba jej nie odpowiada bo w wcale tu nie wchodzi, a zawsze ze mna
      spala.
Pełna wersja