Gość: guest
IP: *.*
27.10.01, 07:56
Czesc Dziewczyny,mam termin na 11 listopada, ale już od zeszłej środy (23.10)nie chodzę do pracy. Chciałam wziąć zwolnienie od mojego lekarza prowadzącego, ale koleżanka ostrzegła mnie, że może mi to być policzone już jako urlop macierzyński. Niezbyt mnie to urządza, bo miałam umowę na czas określony, która zgodnie z prawem wygasa w dniu porodu i zależy mi aby nie tracić tych "3 tygodni pieniążków", bo zostaniemy na jednej pensji (zresztą w budżetówce). Napiszcie jak sobie z tym radziłyście.Pozdrawiam.Paka z Wrocławia