Dodaj do ulubionych

Szczyt glupoty

IP: *.* 30.10.01, 06:58
Hej!Ale sie wczoraj poplakalam... :cry:Nie lubie TV i nie ogladam. Natomiast obecnie jest z nami mama (tak jak pisalam przyjechala jakies 2 tygodnie temu), wiec TV jest wlaczone caly czas.Ja zwykle siedze w sypialni lub przy komputerze tak, ze TV nie ogladam. No ale wczoraj tak sie zdarzylo, ze wyszlam wczesniej z pracy (pojechalam na KTG - bo myslalam ze rodze - falszywy alarm). Lekarka kazala mi lezec i mama spytala czy poloze sie w salonie na kanapie to ona sobie bedzie patrzec na TV i przy okazji pogadamy.W TV byl film "Ich piecioro". Akurat gdy przyszlam byla taka scena: bardzo chora dziewczyne w 32 tygodniu ciazy przewoza do szpitala. Maz jest z nia. Wchodzi lekarka i mowi, ze przezyje albo matka albo dziecko i zeby oni wybrali.I wiecie co? Wyszlam z tamtad myslac, ze tylko Amerykanie mogli wymyslic cos tak glupiego!!! Jak mozna spytac czyje zycie jest wazniejsze???Gdy lezalam u siebie i plakalam nad ich losem (wiem, wiem to tylko film - ale w tamtym momencie o tym nie pomyslalam) przyszedl Jas i mu powiedzialam dlaczego placze. Przy okazji spytalam co on by wybral - i Jas powiedzial ze moje zycie. A ja bym wybrala zycie Izuni.Ale takie pytanie jest przeciez szczytem glupoty! I tak po 3 miesiecznej przerwie znow zerknelam na TV by sie przekonac, ze nie lubie ogladac tych idiotycznych filmow ktore pokazuja.A co Wy sadzicie o tym pytaniu? :(Suzann
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Szczyt glupoty IP: *.* 30.10.01, 09:48
      Hej Suzann,Wiesz co, przede wszystkim to filmy rządzą się swoimi prawami. Im bardziej dramatycznie, tym lepiej, a jakie może być bardziej dramatyczne pytanie?My w tej chwili jesteśmy wyczulone na wszystko, co związane z ciążą, pewnie jeszcze rok temu nie uderzyłoby Cię to aż tak bardzo.Ale swoją drogą - czy myślisz, że w życiu taka sytuacja nie jest możliwa? :(Pozdrawiam,Magdzi
    • Gość: guest Re: Szczyt glupoty IP: *.* 30.10.01, 09:57
      Pytanie jest straszne i nie wiem, co powinnam o nim sadzic... oczywiscie ja wolalabym, zeby wybrali moje dzieci, ale z drugiej strony... gdy ine maja byc sierotkami... a moj maz beze mnie pewnie by sie zalamal... i on wybral by mnie, tak mi sie wydaje... ale takie rzeczy zdarzaja sie glownie w filmach, chociaz czasem tez jest taka sytuacja... miejmy nadzieje, ze nas to nie spotka, nie dolujmy sie, zwlaszcza teraz, gdy zblizamy sie do terminu porodu, jestesmy przestraszone i zdolowane... glowy do gory!
    • Gość: guest Re: Szczyt glupoty IP: *.* 30.10.01, 10:53
      Kurcze, no właśnie. Nie można myśleć o tak ponurych rzeczach, kiedy już prawie trzymamy nasze dzidziusie w ramionach. Swoją drogą - zapytałam o to mojego Ukochanego. Powiedział, że wybrałby mnie. Ale ja chyba wybrałabym życie maluszka...Nieważne - nie myśl, Suzann, o takich rzeczach. Proponuję, żebyś w zamian pooglądała Fragglesów, pszczółkę Maję albo Krecika. Dramat egzystencji nie jest tam tak koszmarny, a Krecik poćwiartowany, pokrojony i przemielony przez maszynke i tak się wykaraska.Albo najlepiej nie oglądaj telewizji w ogóle.
    • Gość: guest Re: Szczyt glupoty IP: *.* 30.10.01, 11:24
      Pamiętam ten odcinek. Dziewczyna była poważnie chora na nerki i musieli natychmiast wykonać cesarkę, aby ona przeżyła (dalsze noszenie ciąży zagrażało jej życiu). Obawiali się, że dziecko urodzone w 32 tyg. może nie przeżyć. Stąd ten dylemat. Nie mam pojęcia, czy problem był konsultowany medycznie, ale sądzę, że tak (jakoś mi się wydaje, że amerykanie chyba przykładają do tego sporą wagę). Tak więc problem teoretycznie może zaistnieć i w życiu. Oby żadnej z nas nigdy nie kazano podejmować takiej decyzji, ani naszym mężom. Natomiast zgadzam się, że w filmach pokazywane są najbardziej dramatyczne sytuacje, bo zwykłego życia nikt by nie chciał oglądać (chociaż ... patrz: Big Brother). ja Też jestem zdania, że w ciąży nie powinno się patrzeć na takie dramaty, bo czasem, nie wiadomo kiedy, problem może dopaść naszą psychikę i nie będziemy sobie umiały z tym poradzić. Ja miałam się za odporną, kiedy w poprzedniej ciąży obejrzałam film o dwojgu urodzonych w USA dzieciach z bardzo ciężkimi chorobami, z których jedno stało się dawcą dla drugiego. Nie dopuszczałam do siebie myśli, że mnie to w jakimś stopniu dotyczy, ot, taki problem nie z tego świata. Aż do czasu, gdy dostałam wynik pewnego badania, który mówił, że istnieje ryzyko wystąpienia u mojego dziecka choroby, którą pokazywali w tym filmie.Nie polecam więc takich przeżyć w ciąży. Ale generalnie tak dramatyczne problemy, jak ten z Ich pięcioro zdarzają się w życiu i są ludzie, którzy muszą dokonywać takich dramatycznych wyborów. Niestety ...
    • Gość: guest Re: Szczyt glupoty IP: *.* 30.10.01, 12:24
      Ale czy lekarz rzeczywiscie kazal by rodzicom podejmowac taka decyzje? Czy o takie cos pytano by chora matke (chyba wiadomo, ze wybierze zycie dziecka).Staram sie nie myslec czyje zycie jest wazniejsze. Tylko nad sensem... a moze zle to nazwalam... nad moralna strona zadania takiego pytania. Przeciez nalezy starac sie ratowac kazde zycie.Jesli matka wybierze dziecko, a ojciec matke, i jesli lekarze z jakiegos powodu posluchaja ojca... to jaki bedzie stosunek miedzy tymi ludzmi (matka i ojcem) gdy juz bedzie po wszystkim i ona bedzie uwazala ze on "skazal" ich dziecko?Przepraszam, moze mam taki nastroj. Ostatnio za duzo sie nasluchalam o smierci, poronieniach... A jeszcze zbliza sie pierwszy listopada i myslalam o moim tacie, ktory umarl rok temu, a byl czlowiekiem ktory za kazde z nas (mame, brata i mnie) oddalby zycie. A tak marzyl o wnuczce :sweat:Suzann
      • Gość: guest Re: Szczyt glupoty IP: *.* 30.10.01, 13:11
        No i tam lekarze ratowali życie matki i dziecka.Ale pamiętasz sprawę rozłączenia bliźniaczek syjamskich? Rodzice nie chcieli się zgodzić na operację rozdzielenia, chociaż wtedy obie byłyby skazane na śmierć. Lekarze chcieli rozłączać i próbować ratować obie, chociaż tak naprawdę szanse jednej były żadne. To był dopiero dylemat. Lekarze postąpili zgodnie z Twoim postulatem - próbowali ratować zycie. Rodzice mieli inne stanowisko. To są bardzo trudne sprawy (ale odkryłam ...), ale myślę, że czasem są sytuacje, że takie pytanie może być zadane.
    • Gość: guest Re: Szczyt glupoty IP: *.* 30.10.01, 18:24
      raz na prakTyce w szpiTalu na poloznictwie spoTkalam sie z Taka syTuacja,dziewczynie w ciazy wykryTo raka jajnika,b.zaawansowanego i zeby ja leczyc trzeba bylo poswiecic zycie dziecka.Itez kazano rodzinie wybrac.A rodzina wybrala dziecko.STrasznie bylo paTrzec na Ta dziewczyne....Ale mysle ze to sa nieodpowiednie mysli i pytania dla mnie i dla ciebie.Patrz waTek mamy lisTopadowe.Pozdrawiam
    • Gość: guest Re: Szczyt glupoty IP: *.* 30.10.01, 21:33
      Moi znajomi byli w takiej sytuacji. Mieli juz dwoje starszych dzieci (w wieku szkolnym) i to byla trzecia ciaza dosc juz dojrzalej mamy. nie pamietam szczegolow medycznych, ale lekarze kazali mezowi wybierac (jej nie pytano). on wybral zone. Uratowano oboje - coreczka ma jeszcze problemy zdrowotne ale jest wspaniala, bardzo radosna i kochana! Tym niemniej wiem, ze ona (mama) miala do meza zal o te decyzje. No ale co mial zrobic?Dziewczyny, nie zajmujcie sie takimi sprawami!!! Szkoda nerwow. Ale to chyba taka mamina cecha - ja caly czas mam jakies strachy (czasem wrecz smieszne)Magda
      • Gość: guest Re: Szczyt glupoty IP: *.* 04.11.01, 22:58
        JA BYŁAM W TAKIEJ SYTUACJI.CHCIAŁABYM SIĘ WYŻALIĆ, WYPŁAKAĆ...ALE NIE CHCĘ, ŻEBYŚCIE TO PRZEŻYWAŁY, MIMO ŻE MNIE BYŁOBY LŻEJ... BÓG JEST WIELKI I WBREW SZYSTKIEMU ŻYJE MÓJ ZDROWY JAŚ I JA. KAŻDEGO DNIA MÓWIĘ "DZIĘKI CI BOŻE, DZIĘKI!"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka