Gość: guest
IP: *.*
06.12.01, 18:38
tak tak niedlugo cos wam opowiem.dzwonilam dis do mojego lekarza(polak).jesli chodzi o islandie to tylko on (chyba)zna sie na medycynie.tuta umierajacemu powiedza ze nic mu nie jes i kaza popijac coca cole.to nie zart,tak jest naprawde.no i ten moj lekarz opowie mi przy nastepnym spotkaniu o porodzie i znieczuleniu,a ja zaraz wam opisze.narazie nie wiem kiedy sie znim zobacze,bo jest chory.dodam jeszcze to ze choruje na korzonki(przesuniecie dysku) i ze rok temu odstawilam leki przeciw padaczkowe.tak wiec w wieku 24(za tydzien)lat mam maly bagaz doswiadczen.najwazniejsze myslec pozytywnie co nie zawsze wychodzi.dzieki ze jestescie,mam wrazenie ze znam was od dawna!