Dodaj do ulubionych

depakine w ciazy

19.11.06, 23:23
witam! jestem w 31 tc i przez caly czas zazywam depakine. mam pytanie - czy ktoras z Was tez moze musiala zazywac ten lek no i czy rzeczywiscie nie mial on skutkow ubocznych dla dziecka?

pozdrawiam wszystkie,mam nadzieje spokojniejsze ode mnie mamy smile
Obserwuj wątek
    • milbon Re: depakine w ciazy 20.11.06, 12:15
      Witam,
      Jestem w dokłądnie takiej sytuacji jak Ty. Choruję od 15 roku zycia, czyli
      Depakine przyjmuje codziennie od 14 lat. Dawka w zasadzie minimalna, 500
      dziennie. Od kilku lat na zalecenie mojego neurologa przyjmuję też codziennie
      końską dwakę kwasu foliowego 5 mg, co właśnie ma uchronić płód przed wszelkimi
      mozliwymi wadami. Nie ukrywam, ze depakine może mieć negatywny wpływ na rozwój
      płodu, ale właśnie po to przyjmuje sie kwas foliowy, zresztą ten wpływ jest
      ograniczony do trzech pierwszych miesiecy. Ja w 18 tygodniu miałam wykonany
      test potrójny i USG 3D, potem w 24 tygodniu echo serca dziecka. Wszystko jest w
      porządku, lek nie miał wpływu na dzidzię (jestem już w 39 tygodniu), a ja
      dzięki tym badaniom zyskałam spokój, który dla chorych przyszłych matek jest
      nie do przecenienia. Ważne jest jeszcze to, ze u niektórych pacjentek epi pod
      koniec ciąży (ostatnie dwa tygodnie), wzrasta ryzyko ataku, dlatego ja np. od 7
      miesiąca ciąży dostałam osłonowo dodatkowe 300 mg depakiny (na tym etapie nie
      wyrządzi juz dziecku krzywdy). Jeśli bierzesz depakinę od dawna, to raczej
      lekarz ci jej nie zmieni, ponieważ zmiana leku powinna trwać przynajmniej pół
      roku. To, co moim zdaniem najważniejsze to dobry neurolog, który przez całą
      ciążę będzie na ciebie uważał i dostosuje jej prowadzenie do Twojego
      konkretnego przypadku. Gdybyś miała jakieś pytania - chętnie odpowiem.
      Pozdrawiam.
      Anka
      • kasia80p Re: depakine w ciazy 20.11.06, 13:31
        dziekuje Ci bardzo za odpowiedz. ja biore deoakine od 13 roku zycia z przerwami
        (niby bylo juz tak dobrze, a jednak stan sie pogarszal przy bardziej
        stresujacych sytuacjach w zyciu). przed poprzednia ciaza przeszlam na
        trileptal, bo on podobno jest przebadany na kobietach w ciazy i niby jest
        najbezpieczniejszy - ja niestety ciaze stracilam, podobnie jak zdrowko sad przy
        tej ciazy lekarz pozwolil mi pozostac przy depakine, bo ten lek najlepiej sie
        sprawdza (2 x 500) i ja czuje sie naprawde dobrze. podczas badan pappa mala
        tez okazala sie zdrowa, co potwierdzaja kolejne badania. niepkoj jednak jest i
        pewnie pozostanie jeszcze jakis czas po porodzie. wiem, ze procent
        dziedziczenia tej choroby jest niewielki i mam nadzieje, ze nic sie z nasza
        corcia nie stanie.
        trzymam kciuki za udany porod (choc Tobie lekarz pewnie tez zalecil cesarke) i
        duuuzo zdrowka dla Ciebie i malenstwa.

        kasia
        • milbon Re: depakine w ciazy 20.11.06, 14:25
          Jeśli chodzi o poród, to zarówno mój gin jak i neurolog stwierdzili, że nie ma
          zadnych przeciwwskazań do porodu siłami natury. Szczerze mówiąc też sie
          zdziwiłam, ale swojemu neurologowi ufam jak nikomu, to naprawdę dobry
          specjalista, więc chcę rodzić naturalnie. Gorzej, ze w Internecie znalazłam
          artykuł, według którego epi jest wskazaniem do znieczulenia zewnatrzoponowego a
          w Ciemnogrodzie, w którym mieszkam nie ma takiej opcji,nawet za dodatkową
          opłatą. Trochę mnie to martwi. Jeśli mozesz to napisz proszę dlaczego
          konkretnie twój lekarz uznał, że musisz rodzić przez cc.
          Pozdrawiam,
          Anka
          • kasia80p Re: depakine w ciazy 20.11.06, 21:33
            moja neurolog wypisala mi zaswiadczenie, ze sugeruje porod przez cc ze wzgeldu
            na silny stres i wysilek towarzyszace przy porodzie. jak juz wspomnialam po
            poprzedniej ciazy nastapily u mnie ponowne ataki, ktore mogly byc tez
            spowodowane skokiem hormonow, no i zeby teraz uniknac dodatkowych czynnikow
            prowokujacych ataki zasugerowala cc. napewno nie jest to jednak jedyne
            rozwiazanie, gdyz moja gin (z kt w pelni zgadza sie neurolog) i tak wszystko
            uzaleznia od stanu w jakim bede sie znajdowala w momencie rozpoczecia porodu. w
            szpitalu, w kt bede rodzila, cc wykonuje sie dopiero gdy zaczna sie skurcze i
            jest odpowiednie rozwarcie (by zmniejszyc krwawienie i ulatwic obkurczanie sie
            macicy oraz przygotowac organizm do laktacji),wiec gdy cala akcja pojdzie
            szybko moze sie okazac, ze uda mi sie urodzic sn. jesli chodzi o znieczulenie
            to tylko zewnatrzoponowe, bo po narkozie zdrowe pacjentki czuja sie srednio, a
            co dopero z epi (tez wiem z doswiadczenia sad ).
            moze masz gdzies w poblizu jakis inny szpital, do kt zdazylabys dojechac? w
            mojej miescince tez jest porodowka, ale za nic w swiecie nie chcialabym tu
            rodzic. nie dlatego, ze opieka jest zla, ale dlatego, ze my jestesmy narazone
            na nieco wieksze ryzyko podczas porodu i nie wiem jak poradziliby sobie
            miejscowi lekarze. zdecydowalam sie na porod w poznaniu, do ktorego mam ok 60
            km. znam juz szpital, znam lekarzy i wiem, ze w najgorszym przypadku bede
            niedaleko kliniki.
            co zrobisz jesli porod zacznie sie przedluzac? mamy z epi musza uwazac na
            ewentualne niedotlenienie noworodka (ilez ja sie o tym nasluchalam!) a jesli
            nie masz mozliwosci dojechania do wiekszego miasta to moze chociaz bylaby
            mozliwosc zplacenia za cc?
            mam nadzieje, ze wszystko bedzie u Was ok i niebawem napiszesz mi o szczesliwym
            porodzie smile

            kasia
            • milbon Re: depakine w ciazy 21.11.06, 08:44
              Witaj,
              Dzięki serdeczne za wyczerpującą odpowiedź, choćnieźle mnie przestraszyłaś...
              już sama nie wiem co robić, bo przyznam szczerze, że w momencie gdy zarówno mój
              gin jak i neurolog zapewnili mnie że mogę rodzić sn, przestałam się martwić tym
              tematem. Być może jest to spowodowane tym, że u mnie epi przebiegało "od
              zawsze" bardzo łagodnie, w całym zyciu miałam dwa ataki typu "grand mal",
              zawsze po deprawacji snu i przy silnym zmęczeniu, ale z kolei nigdy pod wpływem
              stresu. Tym niemniej to, co napisałaś trochę mnie przeraża. Czy mozesz napisać
              cos więcej o niedotlenieniu dziecka i innych ewentualnych zagrożeniach? A może
              wiesz, gdzie można coś na ten temat przeczytać w sieci? Z góry dziękuję - moze
              jeszcze zdążę coś sobie zorganizować?
              Trzymajcie się ciepło i zdrowo,
              Anka
              • rivia neurotop 21.11.06, 16:11
                j.w. od 16 lat na lekach,dwóch zdrowych synów-7 lat i 5 mies,cała ciąza na dawce
                sprzed,porody sn.
                nie schizujcie sie dodatkowo-bedzie ok
                dodam jeszcze ze rodziłam bez znieczulenia zewn. choc u mnie jest za friko na
                zyczenie pacjentki.
                a do szpitala napewno zdązycie-pierwszy poród trwa dłuuuuuuuuugo
                zycze powodzenia i zdrowych dzidziusiów
                • kasia80p Re: neurotop 21.11.06, 21:16
                  dzieki- tego mi bylo trzeba,
                  pozdrowienia dla Ciebie i chlopcowsmile
              • kasia80p Re: depakine w ciazy 21.11.06, 21:15
                bardzo Cie przepraszam za wprowadzenie nerwowej atmosfery przed samym porodem.
                ja troszke sie nakrecilam tym wszystkim co przezylam przy poprzedniej wizycie w
                szpitalu i pewnie dlatego teraz tak sie boje pogorszenia zdrowia malej i
                mojego. rozwazalam wiele mozliwosci zwiazanych z porodem i doszlam do wniosku,
                ze i tak nie pozostaje nam nic innego jak zaufac lekarzom. o niedotlenieniu
                nasluchalam sie u poznanskiego specjalisty (mojego "tymczasowego" lekarza)
                prof. hubera (zajmuje sie padaczka u kobiet w ciazy), ale poza jego gabinetem
                nigdzie nie szukalam potwierdzenia tych slow. jednakze on rowniez sugerowal
                cc,bo przeciez porod jest wyczerpujacy jak maraton. chociaz z tego co wiem od
                mojej gin (do ktorej mam pelne zaufanie) wszystko i tak wyjdzie w naturze, bo
                porod jest za kazdym razem inny i zadnego nie mozna zaplanowac. w sumie teraz i
                tak nie pozostaje nam nic innego jak tylko sie wspierac (a nie dolowac jak ja
                mam to w zwyczaju) i wierzyc, ze bedzie dobrze. przy nastepnej ciazy pojdzie
                juz bez dodatkowych stresowwink
                pozdrawiam goraco
                kasia
                • milbon Re: depakine w ciazy 22.11.06, 09:20
                  Droga Kasiu, nie masz za co przepraszać, moim zdaniem lepiej jest mieć pełną
                  świadomość zagrożeń niż czegoś nie dopatrzyć i później na wypadek gdyby cos
                  poszło nie tak całe życie zastanawiać się czy można było temu zapobiec. Wbrew
                  temu co teraz piszę, mam dość optymistyczne podejscie do momentu porodu i nawet
                  boje się "w umiarkowanym stopniu". Może to jakieś wewnetrzne przeświadczenie,
                  ze wszystko będzie dobrze? Tak czy inaczej, dużo dało mi to, że nie jestem
                  jedyną epimamą na swiecie i świadomość, że mogę zwrócić się o radę do kogoś,
                  kto ma podobne rozterki jak ja.
                  Podzrawiam serdecznie - do godziny zero zostało zaledwie 10 dni, wiec zapewne
                  wkrótce zdam ci szczegółową (i wielce krzepiącą) relację z mojego porodu...
                  Ania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka