Dodaj do ulubionych

CC i znieczulenie?

IP: *.* 27.04.02, 07:07
Witam,Czy widzieliście gdzieś zebrane zestawienie zad i waletrodzajów znieczuleń przy CC? Czy możecie się podzielić swoimi doświadczeniami? Mój nowoobrany lekarz powiedział,że standardem jest znieczulenie dolędźwiowe. Przeglądamsieć i znajduję inne odmiany tego samego, inne podziały:zzo, podpajeczynowe, narkoza... Ratunku, planowaną cesarkę mam pod koniec maja, minął mi już 35 tydzień, nie wiem,czy akcja nie zacznie się szybciej, bo przecież nikt tegonie wie :-) nawet ta malutka w brzuszku. Czy podolędźwiowym często są kłopoty z kręgosłupem? Czy wbijanie igły w kręgosłup bardzo boli? Czy czuć potem coś z tego cięcia? Piśnijcie proszę słówko...PozdrawiamAtunia
Obserwuj wątek
    • Gość: MonikaM Re: CC i znieczulenie? IP: *.* 27.04.02, 09:24
      Mialam cesarke (tyle ze nie w Polsce) i bylo to najlepsze rozwiazanie, choc nie tak wyobrazalam sobie porod. Chcialam urodzic bez znieczulenia i normalnie (razem z mezem chodzilismy nawet do szkoly rodzenia), ale po kilkunastu godzinach nie wytrzymalam i nie bylam nawet w stanie osobiscie podpisac oswiadczenia, ze sie na znieczulenie zgadzam (uczynil to Ulf - moj maz, caly czas obecny przy porodzie). Po znieczuleniu. ktore nazywa sie po polsku bodajze zewnatrzoponowe (ktore nie bylo jednorazowe - caly czas bylam podlaczona do odpowiedniej aparatury i w miare uplywu czasu samoistnie wstrzykiwany byl mi odpowiedni srodek) czulam sie bardzo dobrze, ale po kolejnych godzinach, gdy juz mialo dojsc do parcia, nic sie nie dzialo i w rezultacie zapadla decyzja o cesarskim cieciu. Na szczesciewystarczylo, ze zmienili srodek znieczulajacy i nie musialam mieccalkowitej narkozy. Powodem tego, ze nie doszlo do normalnego porodu byla waga dziecka - 4440 g i nieprawidlowe ulozenie glowki. Moj maz byl ze mna caly czas, nawet na sali operacyjnej i trzymal mnie za reke (wolal nie patrzec, jak mnie tna). Razem uslyszelismy pierwszy krzyk naszegosynka Erika - niezapomniane wrazenie. Gdyby nie znieczulenie, nie wiem, jakbym to przezyla i na pewno nie mialabym takich wspomnien. Potem to wlasnie moj maz byl z malym, gdy go mierzyli, wazyli itp. a mnie zszywali (dla mnie trwalo to niemal wiecznosc). Gdy bylo po wszystkim, pierwsze co ujrzalam, to Ulf z Erikiem w ramionach - ten widok pozostanie we mnie chyba do konca zycia. Po porodzie lekarka stwierdzila, ze przeszlam niemal wszystkie fazy typowego porodu, a wiec moge wypowiadac sie na temat, jaki jest tradycyjny porod, a jaki przez cesarskie ciecie. I przyznam szczerze, ze nie rozumiem kobiet, ktore dobrowolnie decyduja sie na cesarke. W koncu to jestoperacja! A po niej nie od razu jest sie w pelni sil i mozna tylko zazdroscic mamom, ktore normalnie rodzily i ktore moga swobodnie chodzic,nie boli je brzuch, moga smiac sie, kichac itp. Cesarka na zyczenie jest przesada i naprawde, zastanowcie sie, zanim sie na nia dobrowolnie zdecydujecie.Mam nadzieje, ze jak kiedys znowu bede w ciazy, to urodze normalnie (lekarze stwierdzili, ze nie ma przeciwwskazan).A wracajac do Twoich pytan: u mnie nic nie bolalo po kluciu, ale znam dziewczyny, ktore mialy przez tydzien bole glowy, inna nie mogla przez kilkanascie godzin ruszac nogami itp. Nie chce Cie straszyc, ale taka jest prawda. Wszystko jest zwaiazane, chocby z minimalnym ryzykiem. I nie rozumiem, dlaczego zdecydowalas sie na cesarke...PozdrawiamMoni
    • Gość: AnulaO Re: CC i znieczulenie? IP: *.* 27.04.02, 12:45
      Ja tem mialam cesarke w znieczuleniu zewnatrzoponowym. I tez nie w Polsce.. Uwazam to za najlepszy rodzaj znieczulenia. Moglam trzymac corcie, kiedy tylko zalozono mi szwy i przewieziono na sale - czyli jakies 45 min. po porodzie, wtedy tez od razu ja karmilam. Maz caly czas trzymal mnie za reke i opowiadal o przebiegu porodu - mialam przed twarza zaslone, wiec nic nie widzualam.. Dodam jeszcze, ze moj porod przebiegal bardzo szybko - akcja zaczela sie o 12:15, kiedy przyjechalismy do szpitala o 1:15 mialam juz 6 cm rozwarcia. Cesarke musialam miec ze wzgledu na pierwszy porod i ulozenie posladkowe. Jezeli chodzi o mozliwe komplikacje, to znam mnostwo kobiet ktore rodzily przy znieczuleniu zewnatrzoponowym, i u zadnej nie bylo powiklan czy pozniejszych problemow. Na pewno sa mozliwe, zdarzaja sie jednak rzadko. I raczej sa to bole glowy czy bole w miejscu wklucia, ktore po kilku dniach mijaja. Nie slyszalam o problemach z kregoslupem, ale nie jestem ekspertem.Natomiast samo wkluwanie igly nie boli wcale - najpierw lekarz znieczula miejsce wklucia, i to jest jedyne co moze zabolec. Strasznie balam sie tego wklucia i bylam mile zaskoczona. ZYCZE DUUUZO POWODZENIA I ZDROWKA DLA CIEBIE I DLA MALENSTWA!! :)
    • Gość: Zilka Ja też chęnie posłucham... IP: *.* 28.04.02, 07:57
      ... bo w sierpniu mam CC więc piszę króciutko pościk. Niestety samo zapisanie się na odpowiedzi nie działa...
      • Gość: wiosna Re: Ja też chęnie posłucham... IP: *.* 06.06.02, 13:10
        Nie denerwuj się nic. Znieczulenie przy porodzie nie boli i jezeli robi to lekarz, to nie ma mowy o urazie kręgosłupa, czy jakiś komplikacjach. Na tych postach, któraś z dziewczyn wypisała adresy stron o znieczuleniach - zajrzyj proponuję. Ja wiem dokładnie gdzie wbija się igłe do znieczulenia - jest to na tyle odległe miejsce od kręgosłupa, ze zeby uszkodzić, to trzeba się naprawdę starac,albo być konowałem! Nie denerwuj się. A głowy bolą czasem, dlatego, że dziewczyny powinny po znieczuleniu nie podnościć głowy z pozycji leżącej. Jeżeli sie tego zalecenia nie słuchają - takie sa skutki. Trzymam kciuki.pa
    • Gość: sawlb Re: CC i znieczulenie? IP: *.* 28.04.02, 11:04
      Atunia, ja mialam znieczulenie ledzwiowe podczas ostatniego porodu.Co prawda nie byla to cesarka ale dziala chyba podobnie. Wbijanie sie w kregoslup nie bolalo (nie pamietam w kazdym razie).Pozniej moglam normalnie chodzic, nie mialam bolu glowy i tylko troche bolaly mnie plecy w miejscu gdzie wczesniej byla igla-bardziej zaraz po porodzie i troszeczke przez kilka nastepnych dnia. Wiem,ze zdarzaja sie przypadki chronicznego bolu glowy a nawet tak skrajne jak paraliz ale to sa naprawde wyjatki. Ja w kazdym razie nie spotkalam sie z takim. Chyba tez bardzo duzo zalezy od fachowosci podania znieczulenia.Udanego wyboru i trzymam kciuki. Ja mam termin na 28go maja wiec chyba jakos blisko Twojego,co?
      • Gość: atunia Re: CC i znieczulenie? - reasumując :-) IP: *.* 29.04.02, 07:35
        Witam,To z tego co na razie zrozumiałam, z roku na rok lekarzecoraz lepiej radzą sobie z wbijaniem tej igły w odpowiedniemiejsce... Tylko jeszcze wyjaśnijcie mi proszę, które wkłucie jest głębsze, zewnątrzoponowe czy podpajęczynkówkowe? Od czego zależy wybór, czy tylko odczasu jakim lekarze dysponują? Optymizm na razie został u mnie zdławiony przez lekką panikę, pierwszy poród i lekki chaos w głowie...Ale ślicznie Wam wszystkim dziękuję za słowa otuchy, tłumaczę sobie, że tyle osób to przeżyło, że chyba sięjakoś da :-)Pozdrawiam cieplutkoAtunia (z kopiącą w brzuch Agatką :-))P.S. Do Sawlb - ja mam termin na 3.06, ale lekarz umawiasię w tygodniu przed terminem, żeby uniknąć niespodzianek :-)
    • Gość: agacz2905 Re: CC i znieczulenie? IP: *.* 28.04.02, 12:13
      Najczęściej stosuje sie jednak znieczulenie zewnętrzoponowe lub podpajęczynówkowe. Różnią się miejscem i głębokością wkłucia. Ja miałam to drugie. Również miałam planowaną cesarkę, na 8 rano, ale mój syn miał inne plany i wyjęto mi go z brzucha (po szalonej nocnej jeździe samochodem) 6,5 godz. wcześniej. Wszystko działo się tak szybko, że po prostu półprzytomna z nerwów, strachu i bólu powierzyłam się w opiekę Opatrzności. W moim przypadku to zadziałało: mam zdrowe dziecko ;-) Pamiętam, że bardzo bolała mnie głowa, leki przeciwbólowe nie działały, jeszcze godzinę przed wypisem przetaczano mi 1,5 l płynów... Wyszłam w 3. dobie po cc, ból głowy po kilku dniach ustąpił, z kręgosłupem problemów żadnych. Pozdrawiam, więcej optymizmu!!
    • Gość: AgaB. Re: CC i znieczulenie? IP: *.* 28.04.02, 18:03
      Cześć,Znieczulenie podpajęczynowe znieczula tak samo jak zewnątrzoponowe ( od pasa w dół) tylko jest bardziej zalecane w przypadku cesarki ponieważ działa szybciej. Ja podczas mojej cesarki dostałam "pajęczaka" i po 3 min od wkłucia ( niebolesne) nic już nie czuam, cesarka trwała jakieś 15 min. w 12 godzin po cięciu wstałam już z łóżka i rana właściwie nie była już bolesna, było trochę problemów z oddawaniem moczu ponieważ przy cesarkach stosuje się cewnikowanie ale to podobno normalne, po 3 dniach przechodzi. Muszę ci przyznać że po zabiegu szybciej do siebie doszłam niż kobitki które rodziły naturalnie - przynajmniej te z którymi leżałam.Powodzenia i spokojnego poroduAga
      • Gość: AnetaLelonek Re: CC i znieczulenie? IP: *.* 28.04.02, 21:17
        hej ja równiez ponad rok temu miałam cc i zastosowano u mnie znieczulenie zewnatrzoponowe. Po operacji czułam sie nawet nieżle kręgosłup nie bolał głowa tez.Pa Anetka i 20 tyg brzusio
      • Gość: mwegner Re: CC i znieczulenie? IP: *.* 06.05.02, 11:34
        Aga 26 napisała/ł:> Cześć,> Znieczulenie podpajęczynowe znieczula tak samo jak zewnątrzoponowe ( od pasa w dół) tylko jest bardziej zalecane w przypadku cesarki ponieważ działa szybciej. Ja podczas mojej cesarki dostałam "pajęczaka" i po 3 min od wkłucia ( niebolesne) nic już nie czuam, cesarka trwała jakieś 15 min. U mnie trawało ok. 20 ale lekarz bardzo misternie mnie zszywał ;) i wyszło mu to bardzo ładnie :)w 12 godzin po cięciu wstałam już z łóżka i rana właściwie nie była już bolesna,A ja wstałam niecałe 8 godzin po cc. Czułam się dobrze. Rana też w zasadzie nie bolała, ale dlatego, że dostawałam czopki przeciwbólowe. Anestezjolog na sali powtarzał mi wielokrotnie, że mam o nie prosić i brać je tak, aby czuć się dobrze. To ważne. Lepiej zarzyc trochę leków przeciwbólowych niż cierpieć. Ważne jest to, aby mieć siłę na zajęcie się swoim maluszkiem - nakarmienie go. było trochę problemów z oddawaniem moczu ponieważ przy cesarkach stosuje się cewnikowanie ale to podobno normalne, po 3 dniach przechodzi. Ha u mnie z tym nie było problemu. - więc róznie bywa.Myślę, że ważne aby dobrze wybrać szpital w którym zrobia Ci to znieczulenie. Bo o jednych mówi się że robią to swietnie, a w innych wychodzi im to gorzej. Od doświadczenia lekarza zależy też czy poda Ci właściwą ilość środka przeciwbólowego, czy nie poda go za dużo - gdy jest go za dużow, znieczulenie wolniej się cofa i jest większe ryzyko bólu głowy, młdłości itp.PozdrawiamMagda
        • Gość: atunia Re: CC i znieczulenie? IP: *.* 07.05.02, 08:42
          Witam,mwegner napisała/ł:> było trochę problemów z oddawaniem moczu ponieważ przy > cesarkach stosuje się cewnikowanie ale to podobno > normalne, po 3 dniach przechodzi. Bu, po co to cewnikowanie???> Myślę, że ważne aby dobrze wybrać szpital w którym zrobia > Ci to znieczulenie. Bo o jednych mówi się że robią to > swietnie, a w innych wychodzi im to gorzej. Od Wybrałam Brochów - ostatnio chyba w tym rejonie najpopularniejszy (obok Trzebnicy, Oławy i 40-lecia).Lekarz twierdzi, że znieczulenie dolędźwiowe jest standardem, na 10 maja mam wizytę, to spróbuję wydobyć namiary na anestezjologa i umówić się na konkretny termin(mam nadzieję, że Agatka będzie tak leniwa, jak ja i przedterminem wyznaczonym się na świat nie będzie pchała :-)) )Teraz tylko zestaw ciuchów startowych, nosidełko do autanabyć i trzymajcie kciuki :-) (i jak jeszcze jakaś litościwai wiedząca dusza się zlituje, to napiszcie o co chodzi z tym cewnikowaniem...?)Pozdrawiam cieplutkoAtunia
          • Gość: joanna73 Re: CC i znieczulenie? IP: *.* 07.05.02, 11:11
            CzescJa również rodziłam przez cesarkę na początku marca.Miałam znieczulenie podpajęczynówkowe. Wkłucie nie bolało, a czucie w nogach wróciło po około 3-4 godzinach. Nie miałam żadnych bóli głowy czy kręgosłupa, ale dość mocno dokuczał mi ból brzucha przez pierwsze kilka dni. Jeżeli chodzi o cewnikowanie to rzeczywiście zabieg nie jest zbyt przyjemny, ale chyba niestety konieczny. Przecież operacja chwilę trwa, potem jeszcze przez jakiś czas działa znieczulenie, no i miałam nakaz lezenia plackiem na łóżku (bez podnoszenia głowy) po operacji (właśnie,żeby uniknąć bóli głowy itp.) - przez tyle czasu cewnik jest chyba jedynym sposobem na pozbycie się zbędnych płynów z organizmu. Poza tym przed operacją miałam przetaczane dodatkowe płyny, więc trochę się tych woreczków z płynem nazbierało (ok. 2,5 litra) zanim wstałam i poszłam samodzielnie do toalety.Życzę powodzeniaAsia
          • Gość: ttt Re: CC i znieczulenie? IP: *.* 08.05.02, 09:17
            Joanna napisała już co nieco o cewnikowaniu- ja dodam tylko jeszcze jedno- w trakcie cięcia cesarskiego istnieje minimalne niebezpieczeństwo uszkodzenia pęcherza moczowego dlatego przed zakończeniem zabiegu sprawdza się czy mocz jest "czysty" rto znaczy bez krwi żeby uniknąć ewentualnych niespodzianek.Ja miałam cięcie w znieczuleniu zewnatrzoponowym 8 marca z powodu zaburzeń tętna dziecka w trakcie porodu- już wcześniej miałam założone znieczulenie bo nie umiałam wytrzymac bólu- wkłucie zostało zrobione w trakcie skurczu więc w porównaniu z tym ból był minimalny. Cewnik miałam założony już po znieczuleniu więc nawet nie poczułam- a po operacji sama poprosiłam o zostawienie na 2 noce bo obawiałam się że nie dojdę do toalety.Nie czułam bólu w trakcie zabiegu- jedynie dziwne uczucie gdy dziecko wyjmowano- ale za to mogłam usłyszec jego pierwszy krzyk i zobaczyc synka natychmiast po urodzeniu- a tatuś który nam towarzyszył zrobił maluszkowi zdjęcie 7 minut po urodzeniu!Gdybym miała mieć kolejne dziecko to decydowałabym się od razu na cięcie w znieczuleniu zewnątrzoponowym- okazałam się całkowicie niewytrzymała na ból.A po zabiegu doszłam do siebie błyskawicznie- sadzę że obrażenia po normalnym poordzie mogłyby bardziej i d łużej mi dokuczać.Pozdrawiam i trzymam kciuki za Ciebie i AgatkęMisiek mama Kubusia- dzisiaj kończy 2 miesiące
      • Gość: atunia Re: CC i znieczulenie? IP: *.* 14.05.02, 15:23
        To ja ślicznie dziękuję wszystkim za życzenia i odpowiedzi,zbieram teraz siły psychiczne i postaram się nie panikować:-) tylko jak przyjdzie czas to dzielnie udać się do szpitala i pozwolić wyjąć Agatkę :-) Na razie odreagowujęstres i próbuję ustalić skład niezbędnej wyprawki dla niemowlęcia (i siebie), co jest dość absorbującym zajęciem,każdy podręcznik, każda mama, mają inne zdanie na ten temat,nie zgadzają się ani co do ilości, ani co do rozmiarów, ani nawet co do typów rzeczy, które powinny być w domu na początek, raz mam kupić 10 par majtek bawełnianych S,a raz 5 par skarpet, raz odciągacz do pokarmu, a innym razemkrzyk wielki, że przede wszystkim pieluchy ;-) Chyba wszystki po to, aby uwagę odwrócić...Pozdrawiam cieplutko, mam nadzieję, że szybko zameldujęsię w dziale emam :)Atunia
    • Gość: franticho Re: CC i znieczulenie? IP: *.* 07.05.02, 21:07
      Ja też miałam "Pająka". Wkłucie wcale nie bolało, zabieg trwał 15 min, potem leżałam 5 godzin na sali pooperacyjnej na wznak z głową na płasko. Dzięki temu zupełnie nie bolała mnie głowa i po tych 5 godz. już karmiłam synka, cewnik zakładają zawsze przed cesarką i to jest właściwie najbardziej nieprzyjemne z całego porodu. Wyjęto mi go po 24 godzinach. Po tym wszysdtkim czułam się rewelacyjnie i aż wstyd przyznać dużo lepiej niż moje koleżanki rodzące naturalnie. Wyszłam w 4 dobie zupełnie sparwna i pełna sił. Zobaczysz wszystko będzie super, pamiętaj tylko, zeby nie szaleć z dźwiganiem przez pierwsze 2 m-ce po zabiegu.buziaki dla Ciebie i dzidziusia.marta
    • Gość: Lia Re: CC i znieczulenie? IP: *.* 07.05.02, 21:56
      Cześć, Atunia. Chyba nie mozesz decydowac, jaki rodzaj znieczulenia wykona anestezjolog, ale to prawda - doledzwiowe - to juz praktycznie wszedzie standard. Zniecz. ogolne z intubacja -zdarza sie sporadycznie, w naglych przypadkach.Ja tez mialam cc - nagle, po 13 godzinach od przyjecia do szpitala wystapilo wachanie tetna dziecka. Blyskawicznie przewiezli mnie na sale operacyjna - i mialam wykonane znieczulenie zo(zewnatrzoponowe). Skurze byly wtedy juz co chwila, bardzo bolesne - i tu - wiesz, nawet prawie nie poczulam uklucia - po paru minutach - ULGA!!!, potem zaczytnaja dretwiec stopy, potem podudzia i td az do pasa) Coreczka urodzila sie zdrowa, odrazu uslyszalam pierwszy krzyk, maz ktorego wcale nie chcialam przy porodzie ( czekal na korytarzu) - zostal wpuszczony, ogladal dziecko, nosil potem na rekach w czasie kiedy mnie zszywali. Znieczulenie dziala jeszcze okolo 5-6 godzin, czucie wraca stopniowo - tez od stop. Musialam lezac na plasko ( to najbardziej nieprzyjemne ) i w tej pozycji tez karmic malenstwo. Cewnik usuwaja po 12 godzinach, wstac mozna w nastepnej dobie( choc jest to nielatwe). Powiem szczerze,ze nidy nie zdecydowalabym sie na porod cc na wlasne zyczenie - dziewczyny maja racje, to powazna operacja. Ale przy normalnym porodzie takie znieczulenie (oczywiscie troche slabsze) napewno wybralabym. Po cc bardzo ciezko jest w 1-3 dobie - musialam wstac, choc prawie nie mialam sily ( w nocy Niunia plakala, kazdy raz wolac pielegniarke juz nie mialam odwagi - po prostu sama staczalam sie z lozka, a najtrudniej bylo podniesc mala z lozeczka, a potem z powrotem odlozyc). System rooming-in w przypadku cc jest moim zdaniem bardzo meczacy. W domu bylo juz znacznie latwiej, mnie bardzo pomogla mama - bo szew jednak boli jeszcze okolo tygodnia, ale potem wszystko szybko wraca do normy. Trzymaj sie, zycie Ci wszystkiego dobrego - i zdrowego, silnego dzidziusia! :) Lia.
      • Gość: franticho Re: CC i znieczulenie?Do Lii IP: *.* 08.05.02, 07:44
        Kochana moja!To naprwdę niesamowite, że można mieć tak różne odczucia;ja po cc czułam się rewelacyjnie, właściwie zaraz po przymusowym 5 godzinnym leżeniu wtałam, choć oczywiście daleko mi było do zwyczajnej sprawności, ale jedynie śmiech sprawiał mi ból i naprawdę najgorzej z całego zabiegu wspominam zakładanie cewnika. Synek był ze mną cały czas i właśnie mieliśmy rooming, co sprawiło, że był święty spokój i komfort. Rodziłam w Matce Polce w Łodzi na I Położnictwie i muszę przyznać, że była tam super opieka, położe zarówno te dla mam jak i te dla dzieci absolutnie rewelacyjne, no może wyłączając kilka bardzo młodych, które same jeszcze nie miały dzieci, więc były trochę zbyt oschłe i kąpały malucha bardzo mechanicznie.podrawiamy marta i franek
    • Gość: Gusiak Re: CC i znieczulenie? IP: *.* 08.05.02, 14:28
      Miałam cc miesiąc temu i nie wspominam tego fajnie. Marzyłam, że urodzę naturalnie, ale los spłatał mi figla i przerażona, po 15 godzinach na porodowce trafiłam na salę operacyjną. Znieczulenie - podpajęczynówkowe - działa szybko, ukłucie nic nie bolało, potem to miejsce też nie. Gorzej z odczuciami - najpierw czujesz, jak tną Cię jak kawał mięsa, a potem jak wyciągają dziecko, to czuć, że ono wcale na ten świat nie chce. U mnie szło wszystko bardzo szybko, bo w kolejce czekała już następna pani i poród pośladkowy.Po wszystkim dwanaście godzin leżałam, a potem wszystko okropnie bolało. Kobiety po porodach naturalnych chodziły już w dwie godziny po porodzie, a ja Malucha nakarmiłam dopiro 14 godzin po cesarce. I choć opieka była OK - prze pierwszy tydzień miłam problemy z siadaniem na łóżku, kładzeniem się, karmieniem i myciem. Na szczęście nie miałam problemów z moczem i stolcem.Więc znieczulenie na pewno zo lub podpajęczynówkowe - przynajmniej usłyszysz dziecko i nie m takich zagrożeń, jk w przypadku narkozy pełnej. Ale jeśli możesz, lepiej rodzić naturalnie.PozdrawiamGusiak
      • Gość: beatabilinska Re: CC i znieczulenie? IP: *.* 14.05.02, 14:48
        Kochane Mamy,Nic dobrego w cesarskim cięciu z jedego prostego powodu. Nie można być ciętym w nieskończoność.Czekam na moje trzecie dziecko i czwarte cesarskie cięcie.Po ostatniej operacji zostałam lojalnie uprzedzona przez operującą Pania Doktor, że następnym razem nie uda się mnie zaszyć. Mimo to zdecydowaliśmy sie na dziecko ponieważ bardzo go pragniemy. Zawsze chcieliśmy mieć dużo dzieci ale niestety los sprawił, że ani razu nie udało się urodzic siłami natury. Pierwsza córeczka - położenie główkowe, zanik tętna, druga - wada wrodzona - konieczne cięcie (niestety zmarła po trzech miesiącach) - synek - cięcie - bo już inaczej lekarz nie bierze odpowiedzilaności za moje życie no i teraz - znów operacja.Wiadomo że po CC wraca się do formy szybko ale konsekwencje są nieodwracalne. Zawsze lepiej się nad tym głęboko zastanowić, zwłaszcza że los często płata różne figle i nie można przewidziec ile naszych dzieci czeka jeszcze żeby przyjść na świat.PozdrawiamBeata
    • Gość: mostrowska Re: CC i znieczulenie? IP: *.* 17.05.02, 10:56
      Z mojego doświadczenia wiem ,że o rodzaju znieczulenia przy CC decyduje anestezjolog na podstawie min. ostatnich wyników badań krwi i moczu. Zewnątrzoponowe stosowane jest przy planowym CC gdyz dłużej trzeba czekać na działanie - ok 15 min. A podpajęczynówkowe działa szybciej i dlatego stosuje się je w przypadku zakończenia porodu naturalnego CC- po tym znieczuleniu z reguły maleństwo jest na oddziale noworodkowym, bo mama przez 12 godz. nie powinna podnosić głowy. Przy zewnątrz oponowym mama dostaje maleństwo do karmienia jak naszybciej po zszyciu. Ale tak jak mówiłam to anestezjolog decyduje o znieczuleniu, bo to on za nie odpowiada. Mama Julinka, który trzy mies. temu był wyjęty z brzuszka mamy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka