Dodaj do ulubionych

nie chodzę do lekarza

04.12.06, 12:09
Jestem w 26 tygodniu ciąży i nie bylam jeszcze u ginekologa.Czuje sie
dobrze,dzidziuś sie rusza.Raz robilam morfologię i byla ok.Czy są tu też
takie przyszle mamusie które kierują sie instynktem i umieją sluchac swojego
ciala?lekarz nie jest mi potrzebny,kiedys kobiety nie chodzily na usg i nie
robily masy badań i rodzily zdrowe dzieci.
Obserwuj wątek
    • stypkaa Re: nie chodzę do lekarza 04.12.06, 12:12
      Ja kierując sie instynktem chodzę do lekarza. W końcu nie jestem specjalistą,
      mimo, że wydaje mi się, że umiem słuchać własnego ciała wink
      • ebk123 Re: nie chodzę do lekarza 04.12.06, 12:18
        Ja tez chodze do lekarza, bo mi tak instynkt podpowiada.
        I dzieki temu teraz jestem w 9 miesiacu. Grozil mi porod przedwczesny. Czulam
        sie swietnie, moje cialo w zaden sposob nie dawalo mi znac, ze szyjka sie
        skraca...
      • agunia00 zaraz polowa przyszlych mam cie zlinczuje 04.12.06, 23:39
    • asiekok Re: nie chodzę do lekarza 04.12.06, 12:12
      czy to Twoja pierwsza ciaza czy nie? Ja tez do lekarza nie chodze tylko do
      poloznej. Ale jednak jestem pod opieka.
      • hyris Re: nie chodzę do lekarza 04.12.06, 12:15
        Asiekok, a czy w Polsce bez problemu mozna prowadzić ciążę u położnej? Ja
        szykuję się do drugiej i bardzo by mi ten wariant odpowiadał. Pierwszą ciążę
        przechodziłam książkowo, a nawet lepiej, więc wolałabym opiekę położnej.
        • parole_parole Re: nie chodzę do lekarza 04.12.06, 21:32
          Nie, asiekok pisze z Holandii. W Holandii normalną, niepowikłaną ciążę prowadzi
          tylko połozna (wiem, bo też urodziłam tam dziecko).
          • kania_kania Re: nie chodzę do lekarza 05.12.06, 09:48
            Bo w takich sytuacjach lekarz nie jest potrzebny smile Polozna moze sluchac tetna
            plodu, obejrzec wyniki badan, czy kontrolowac przyrost masy smile Bo przy
            niepowiklanej ciazy do tego ogranicza sie aktywnosc lekarza smile

            Zobaczymy kiedy cywilizacja wejdzie do PL...

            Kania
            • kasiak37 Kania 05.12.06, 14:14
              ja mieszkam w cywilizowanym jak Ty to mowisz kraju i opieke nad kobieta w ciazy
              sprawuje lekarz/normalnie do 3 trymestru raz w miesiacu,potem co dwa i co
              tydzien.Mozesz wybrac opcje poloznej ale nie zastepuje ona wizyt u gina.Badana
              jestes jak w PL i USG robione 3x.Morfologia i mocz robione na miejscu u gina na
              kazdej wizycie.
              • kania_kania Re: Kania 06.12.06, 12:40
                Dla mnie cywilizacja oznacza minimalna ingerencje w zycie czlowieka, ingerenecje
                czegokolwiek lub kogokolwiek.

                Chodze do ginekologa, bo musze, bo moja ciaza niestety nie jest niepowiklana.
                Ale gdyby nie to, spokojnie wystarczylyby mi co miesieczne wizyty u poloznej. Bo
                do tego, zeby sprawdzic dlugosc szyjki macicy, posluchac tetna plodu, czy
                sprawdzic wyniki badan nie potrzeba lekarza.

                Tak wiec z utesknieniem czekam na cywilizacje w PL smile

                Zreszta... lat temu 11 i 9 w PL tez wiekszosc rzeczy robila polozna. To ona
                robila wywiad, sprawdzala wyniki badan, pytala o samopoczucie, sluchala tetna...
                Lekarz przychodzil tylko na badanie. Ewentulanie wypisywal skierowanie lub recepty.

                I sie dalo... teraz mam wrazenie, ze instytucja poloznej w przychodniach
                przestala istniec... Ciekawe czemu?

                Kania
                • kasiak37 Re: Kania 06.12.06, 14:29
                  hmmm...no to ja mam inne doswiadczeniasmilebo 18 i 17 lat temu w PL nie zajmowala
                  sie mna polozna lecz lekarz od poczatku do konca.I wcale nie uwazam tego za
                  ingerencje w moje zycie badz organizmsmileDla mnie to to jest wlasnie
                  cywilizacjasmileTak samo teraz gdy mieszkam nie w PL.Pozdrawiamsmile
        • polonka Re: nie chodzę do lekarza 05.12.06, 21:56
          W Polsce również położne mają w swych uprawnieniach prowadzenie ciąży. Jeśli
          jesteś zainteresowana prowadzeniem ciąży przez położną zadzwon do Fundacji
          Rodzić po Ludzku. Oni podadzą Ci kontakt do położnej z Twojego regionu, która
          prowadzi ciąże.
          • hyris Re: nie chodzę do lekarza 05.12.06, 22:07
            Super, dziękuję!
            Chyba tak zrobię. Tylko najpier muszę zajść. A to mi tym razem kiepko idzie.
      • gatta_sul_tetto Re: nie chodzę do lekarza 04.12.06, 12:15
        tak to moja pierwsza ciaża.
    • eyes69 Moj instynkt mi powie czy szyja mi sie skraca 04.12.06, 12:15
      Czy z dzieckiem wszystko OK - napewno.
      No i czy mam nadzerke - tez instynkt mi to podpowie.

      Kiedys wiekszosc kobiet umierala przy porodzie.
      • mrowka75 a rodzić też bedziesz sama? 04.12.06, 12:17
        Czy skorzystasz z opieki połoznictwa, tylko po co? Instynkt sam Ciępoprowadzi
        rpzez poród, a pępowinę odgryziesz.....
        • gatta_sul_tetto Re: a rodzić też bedziesz sama? 04.12.06, 12:18
          Ale jesteście zlośliwe!planuje poród w domu ale z polożną.
          • eyes69 A jak bedzie konieczna cesarka? 04.12.06, 12:19
            Tego polozna Ci w domku nie zrbi.
            Ale to Twoje dziecko i Twoj wybor.
            • gatta_sul_tetto Re: A jak bedzie konieczna cesarka? 04.12.06, 12:20
              cczego mi w domku nie zrobi?
          • mrowka75 Re: a rodzić też bedziesz sama? 04.12.06, 12:19
            Twój post zabrzmiał tak nonszalancko, ze złośliwość nasuwa się sama....

            I cóż to za podejście,że kiedyś kobiety nie miały opieki, a rodziły zdrowie
            dzieci....
          • doral2 Re: a rodzić też bedziesz sama? 04.12.06, 12:20
            bardzo słuszna koncepcja..idąc tym tropem zrezygnuj z położnej i udaj się do
            lasu, aby urodzić w sposób możliwie najbardziej naturalny w szałasie, na stogu
            suchych liści...nie zapomnij odgryźć pępowiny oraz zjeść łożyska....
            • margo_kozak doral2 04.12.06, 12:43
              jestes niesamowita. dobrze ze skurczy nie dostalam ze smiechu. a tak swoja
              droga to jestem pod wrazeniem. czy autorka watku to moze amiszka??
              • evatka Re: doral2 06.12.06, 16:50
                ha ha ha podłączam się do koncepcji doral2,ja bym chyba nie wytrzymała, chodzę
                co regularnie do lekarza i tylko jak mi powie, że wszystko ok to jestem
                spokojna...poprosu nie wyobrażam sobie sytuacji,a też jestem w 26 tyg że nie
                chodziłabym do lekarza i nie kontrolowała sytuacji...o zgrozo...to już się
                chyba cofamy do epoki kamienia łupanego wink
            • laminja Re: a rodzić też bedziesz sama? 06.12.06, 22:34
              łożysko można w domu też przygotować (rodzinie na kolację w postaci gulaszu).
              Znam osobę, która kilkanaścia lat temu miała właśnie taką wizję naturalności,
              którą zrealizowała smile Smacznego wink
    • maretina Re: nie chodzę do lekarza 04.12.06, 12:20
      to nie instynt a olewanie zdrowia swojego i dziecka.
    • gatta_sul_tetto Re: nie chodzę do lekarza 04.12.06, 12:22
      Dalyscie mi do myslenia,ale co ja powiem jak sie nagle zjawie u lekarza w
      zaawansowanej ciąży?
      • anneczka78 Re: nie chodzę do lekarza 04.12.06, 12:24
        Pewnie padnie z wrażenia, bo nigdy nie widział kobiety w 26 tc wink
      • hallodolly Re: nie chodzę do lekarza 06.12.06, 14:20
        No jak to co? Powiesz,że TO się stało tak nagle, po prostu z dnia na dzień urósł
        ci brzuchol. Z racji przekonań "naturalnościowych" nie notujesz dat miesiączek,
        nie kojarzysz, z czego to może być. Tak mu powiedz.
    • anneczka78 Re: nie chodzę do lekarza 04.12.06, 12:22
      Rozumiem, że takie rzeczy, jak możliwość leczenia prenatalnego, leczenie
      cukrzycy ciążowej, która przebiega często bezobjawowo (!), to dla Ciebie
      pierdoły...

      Kiedyś nie było usg, jeszcze wcześniej nie każda kobieta mogła skorzytać z
      porady lekarza, wiedza medyczna była ograniczona... to wszystko prawda, ale
      znajdź, proszę, statystyki na temat okołoporodowej śmiertelności kobiet z
      tamtych czasów lub na temat przeżywalności noworodków.
    • olamad Re: nie chodzę do lekarza 04.12.06, 12:28
      Nie sadzę, by którakolwiek położna podjeła sie poprowadzenia porodu w domu,
      jeśli nie ma pewności, ze z ciążą jest wszystko OK. Mniemam, ze takie
      Twoje "podejrzenie" jej nie wystarczy...
    • malgosiek2 Re: nie chodzę do lekarza 04.12.06, 12:29
      No cóż jak dla mnie to mało rozsądne podejście.
      I chociaż sama jestem położną ZAWSZE dotrzymywałam wizyt u ginekologa i na nie
      chodziłam.
      W 18 t.c. miałam małe skurczyki nie bolesne i po 3 tyg.okazało sie,że mam 2,5
      cm.rozwarcia.
      Może być jakieś zakażenie np.drożdżyca pochwy czy inna infekcja,która jest
      nieleczona "przechodzi wyżej"i może dojść do zakażenia błon płodowych,owodni i
      dziecka czyli do zakażenia wewnątrzmacicznego.
      Poza tym może zrobić się przedwcześnie rozwarcie,szyjka się skrócić etc.
      W II trym.ciąży dość często spotykana jest niedokrwistość ciężarnych a to wiąże
      się z obciążeniem ukł.krwionośnego i zwiększeniem produkcji osocza i krwi.
      Z kolei anemia może grozić porodem przedwczesnym
      No ale to Twój wybór i jak coś się stanie to nir miej do nikogo żalu i
      pretensji,że mozesz urodzić wcześniaka.
      Czego oczywiście z całego serca Tobie nie życzę.
      Pzdr.Gosia
    • buska_77 Re: nie chodzę do lekarza 04.12.06, 12:35
      Dzieczyny,jestescie okropne!Mozna wyrazic swoje zdanie,doradzic,ale nie trzeba
      od razu atakowac!
      Osobiscie uwazam,ze do lekarza trzeba chodzic.Mysle,ze dla niego bedzie to
      normalna wizyta,a Ty bedziesz miala spokojne sumienie.Pozdrawiam.
      • diablicamonika27 Re: Napewno cie opierniczy 04.12.06, 12:56
        Nie rozumiem tego by nie iść do gina w ciąży.Przecież to maleństwo potrzebuje
        opieki,a jeśli jest chore lub ma wady genetyczne?I do kogo potem pretensje że
        będziesz chować ułomne dziecko,nie daj Boże mówie z góry!Może masz inne choroby
        które atakują kobiete w ciąży,ja też czułam się doskonale a nie zauważyłam że w
        39tc bardzo spuchły mi kostki a to była gestoza.Nierozumiem ciebie naprawdę jak
        można tak traktowac te malutkie dzieciątko.
        Faktycznie moja babka nie chodzią do gina,rodziła w domu,kiedyś nie było usg
        tylko lekarz przykładał statoskop do brzucha czy bije serce,a i tak pewnie mylił
        serce z tetnicą.Kiedyś takie były czasy ale nie dziś?Ty chyba jestes z innej epoki.
        Co do porodu w domu odradzam,dziecko trzeba zaszczepić,zbadać.....Ale ty jestes
        mądrzejsza i już wybrałaś.
        • kania_kania Re: Napewno cie opierniczy 05.12.06, 09:47
          Dziecko mozna zbadac i zaszczepic rodzac w domu smile trzeba to tylko dobrze
          zorganizowac, a w tym przewaznie pomaga doswiadczona polozna.

          Kania
    • joanna.marta Re: nie chodzę do lekarza 04.12.06, 12:57
      Myślę, że nie jest to dobry pomysł, bo nawet super czucie w ciąży i instynkt,
      że nic nie jest nie są w stanie rozpoznać pewnych rzeczy. Może i jest, i będzie
      do końca ciąży wszystko ok, ale jak nie? PO co ryzykować i mieć potem pretensje
      do siebie? Bo jak by coś poszło źle, to wtedy do końca życia będzie poczucie,
      że może przeze mnie i przez to, że nie byłam u lekarza.
      Ja w ciąży chodziłam do lekarza, który ma jakieś stanowisko wijewódzkiego
      koordynatora czy kogoś tam ds. położnictwa. I babka mówiła, że zdarzają się
      panie, które nigdy nie były u lekarza a do szpitala na poród. I chociaż nie
      jest to regułą, to odsetek śmierci okołoporodowej u noworodków jest największy
      u takich właśnie kobiet.
      A co powiedzieć lekarzowi? Najlepiej prawdę. Wszystko można obrócić w żart w
      stule: Panie doktorze, proszę mi nie robić wymówek, bo własnie zmądrzałąm i
      przyszłam. Po co się denerwować. Lekarz zawsze ma możliwość zauważenia pewnych
      nieprawidłowości, które my, mimo świetnego samopoczucie, przegapimy.
      Życzę zdrówka
    • onka7 Re: nie chodzę do lekarza 04.12.06, 12:57
      Prawda jest taka, że kiedyś faktycznie rodziły bez badań, ale tylko te u
      których ciąża przebiegała prawidłowo. Te natomiast u których wystąpiły małe
      nawet komplikacje np zaburzenia glukozy,skrócenie szyjki itp...były
      automatycznie skazane na utratę ciąży a nawet bardzo często także własnego
      życia. Medycyna wtedy nie potrafiła sobie poradzić z takimi komplikacjami. Nie
      po to chodzimy teraz do lekarza żeby badać się bez sensu dla przyjemności jak
      wszystko jest ok, yylko po to by wykryć ewentualny problem i pomóc dziecku,
      uratować je. Przemyśl swoją decyzję i pomyśl co byś czuła gdyby okazało się ze
      coś zaniedbałaś.
    • twarz2 Re: nie chodzę do lekarza 04.12.06, 13:12
      Jezeli boisz sie reakcji lekarza/położnej na Twoje postepowanie, to na pytanie
      dlaczego nie byłas wcześniej powiedz np. Że byłaś za granica a tam nie miałas
      możliwości (może marne usprawiedliwienie, ale zawsze jakieś-no chyba że nie masz
      takiego problemu). A do lekarza sie zgłoś - choćby po to, żeby zobaczyć czy
      dziecko jest prawidłowo do porodu ułożone i czy możesz faktycznie urodzić
      naturalnie.
      • gatta_sul_tetto Re: nie chodzę do lekarza 04.12.06, 14:04
        dzieki dziewczyny za rady.Chcialam napisać,że nie jestem jakąś niedouczoną i
        prywitywną babą i chcę urodzic zdrowe dziecko,chcialabym iść do lekarza ale nie
        chce chodzic co miesiąc i robic usg.Poprostu nie chce i powinno sie to
        uszanować.Do porodu pójde góra 2 razy,już sie nawet zapisalamsmileja wogóle jestem
        dziwna,nie mam telewizji,nie piję,nie palę,ubieram się dość staromodnie,nie jem
        mięsa,dziewicą bylam do 24 roku życiasmiletaka juz jestem.
        • mrowka75 Re: nie chodzę do lekarza 04.12.06, 14:09
          nic, tylko gratulować

          Doradzam tylko zrobienie niezbędnych badań na tym odcinku ciazy, m.in glukozy i
          morfologii.
          Moze się okazać,że będziesz musiała tak czy inaczej podjąć działania. A o tym
          dobrze wiedzieć.

          Życzę zdrowej ciąży i pomyślnego porodu.

          Co do porodu w domu, powinnaś zainteresowac się już teraz co położna będzie od
          cieie wymagac do takiego pordu, moze się okazać, że własnie pozwolenie lekarza
          okaże się tu kluczową sprawą.
          Żadna poważna położna nie zaryzykuje porodu w domu bez 100% pewności,że
          ułożenie dziecka jest prawidłowe, że nie istnieją różne przesłanki mogące
          wykluczyć pomyśłność porodu.
        • diablicamonika27 Re:gatta_sul_tetto napisała: 04.12.06, 14:31
          gatta_sul_tetto napisała:

          > dzieki dziewczyny za rady.Chcialam napisać,że nie jestem jakąś niedouczoną i
          > prywitywną babą i chcę urodzic zdrowe dziecko,chcialabym iść do lekarza ale nie
          >
          > chce chodzic co miesiąc i robic usg.Poprostu nie chce i powinno sie to
          > uszanować.Do porodu pójde góra 2 razy,już sie nawet zapisalamsmileja wogóle jestem
          >
          > dziwna,nie mam telewizji,nie piję,nie palę,ubieram się dość staromodnie,nie jem
          >
          > mięsa,dziewicą bylam do 24 roku życiasmiletaka juz jestem.


          Ja też nie pale i nie piję.Choć jadam mięsko ale faktycznie jesteś nie z tej
          epoki.Piszesz,że nie masz telewizora a neta masz?To jakoś nie pasuje.Pewnie
          jeszcze tulisz drzewa i mówisz wszystkim kocham cię,a i jeszcze medytujesz.
          Coś w stylu dzieciak kwiatek,mam nadzieje,że nie przypalsz zioła?
          • kania_kania Re:gatta_sul_tetto napisała: 04.12.06, 20:39
            ja tez mam net a nie mam TV smile Wszystko czego potrzebuje daje mi net smile

            Kania
            • parole_parole Re:gatta_sul_tetto napisała: 04.12.06, 21:36
              To samo chcialam napisac smile Tez mi telewizor nie jest do szczescia potrzebny.
        • blaszany_dzwoneczek Re: nie chodzę do lekarza 04.12.06, 14:49
          gatta_sul_tetto napisała:

          > ja wogóle jestem
          > dziwna,nie mam telewizji,nie piję,nie palę,ubieram się dość staromodnie,nie jem
          > mięsa,dziewicą bylam do 24 roku życiasmiletaka juz jestem.

          Powyższe w ogóle dziwne mi się nie wydaje. Znam co najmniej kilka takich osób.
          Za to akurat niechodzenie do lekarza w ciąży jest mocno dziwne,
          nieodpowiedzialne, a argumenty to uzasadniające głupawe i naciągane.
        • hallodolly Re: nie chodzę do lekarza 06.12.06, 14:16
          Dziwna to mało powiedziane.
          Myślałaś o tym,żeby pępowiny nie ocinać, tylko odgryżć? To chyba zgodzne z twoim
          światopoglądem?
        • dragica Re: nie chodzę do lekarza 06.12.06, 19:04
          nie pije, nie ogladam TV, ubieram sie tez staromodnie...ale-nie rozumiem jak
          mozesz ryzykowac swoje yzcie i zycie swojego dziecka.nie mialas usg-ok. ale
          skad wiesz, ze jest wszytsko w porzadku?a jesli nosisz blizniaki?wtedy, rodzac
          w domu, naprawde duzo ryzykujesz...nie potrafie zrozumiec takiego zachowania.
        • laminja Re: nie chodzę do lekarza 06.12.06, 22:45
          nie ma konieczności chodzenia do lekarza co miesiąc - można z ustalić innych
          plan wizyt. PTG rekomenduje 3 usg w czasie ciąży (12tc, 20tc i 36tc) każde jest
          bardzo ważne, bo pozwala odkryć nieprawidłowości i ewentualnie rozpocząć
          leczenie. Ostatnie usg ma pokazać orientacyjną wielkość dziecka i jego
          ułożenie. Bada się też stan łożyska!

          Inne badania zalecane w czasie ciąży też nie są robione dla sportu. Test
          obciążenia glukozą powala wykryć cukrzycę ciążową.

          Dla większości z nas wizyta u lekarza to żadna przyjemność, ale robimy to dla
          dobra dziecka, bo medycyna daje ogromne możliwości wczesnej interwencji.

          Kilka miesięcy temu zginęła w wypadku wspaniała kobieta, która uratowała życie
          swojego synka właśnie dzięki wczesnej diagnostyce. Kiedy udało jej się uratować
          synka założyła fundację, która ma uświadamiać kobietom takim jak Ty jak ważne
          są niektóre badania robione w ciąży.

          Poczytaj:
          www.sercedziecka.org.pl/index.php?url=06-1-5-szymon.inc
    • melka_x Re: nie chodzę do lekarza 04.12.06, 14:12
      Eeee tam... Znowu jakiś dzieciak się nudzi i podpuszczawink))
    • dorotka.k1 Re: nie chodzę do lekarza 04.12.06, 14:12
      A ja myślę, że to troll
    • ania.silenter też myślę, że ktoś się nudzi;) 04.12.06, 14:57
      a co do chodzenia do lekarza - hmmmm....Gdybym w 1 ciąży nie poszła na
      kontrolną wizytę w 30 tc to mój mąż byłby wdowcem od 3 lat a moich córeczek nie
      byłoby na świecie...
      pozdrawiam
      • malgosiek2 Re: też myślę, że ktoś się nudzi;) 04.12.06, 15:34
        Jak tak czytam ,to też dochodzę do wniosku,że to prowokacja/podpucha.
        Żadnych wątków wcześniej,a ten pierwszy od razu bardzo zaczepny i kłótliwy.
        Pzdr.Gosia
    • anneczka78 Re: nie chodzę do lekarza 04.12.06, 15:12
      >nie mam telewizji,nie piję,nie palę,ubieram się dość staromodnie,nie jem
      >mięsa,dziewicą bylam do 24 roku życia

      no tak, do lekarza w ciąży chodzą tylko palące, modnie ubrane alkoholiczki,
      które obżerają się mięsem i puszczają od 13 roku życia...

      Nie dziwne, że nie chodzisz do lekarza.
    • kwb4 Re: nie chodzę do lekarza 04.12.06, 15:52
      gratulacje
    • gienia371 Re: nie chodzę do lekarza 04.12.06, 16:13
      hmmm, bardzo odważna jesteś. Ale co tam, powrót do natury, tylko nie zapominaj
      jaki kiedys był współczynnik umieralności. Pewnie, że może być dobrze ale po co
      ryzykowac. A potem nie daj Boże coś się złego stanie to będzie na lekarza,
      oczywiście.
      • marti_ka82 Re: nie chodzę do lekarza 04.12.06, 17:22
        no bardzo "rozsądne" podejście do życia, gdyby tu tylko chodziło o twoje życie
        to ok, ale żeby narażać dziecko? skąd masz pewność czy dobrze przybiera na
        wadze? czy wszystkie organy dobrze mu się wyksztaciły? a potem twoje ciało ci
        powie czy jest dobrze obrócone do porodu? bo widzisz to tez moja pierwsza
        ciąża, a okazało się, że moja córeczką rączkami więcej boksuje niż kopie
        nóżkami... no i wyszło, że jest inaczej niż sądziłam obrócona... poza tym
        niejednej dziewczynie szyjka skraca się bezboleśnie i gdyby nie regularne
        wizyty, to niektóre ciąże mogły by się zakończyć nieszczęsciem... a swoją drogą
        to życze ci jak najlepiej, tylko jak się okaże, że maluch po porodzie rodzinnym
        w domu, potrzebuje pomocy specjalisty, bo ma problemy z oddychaniem lub dzieje
        się coś nie tak, to mam nadzieje, że zdarzysz z nim do szpitala... ehh dla mnie
        to idiotyzm, żeby nie być pod opieką nikogo, ani lekarza ani położnej... już
        widze minę tej położnej jak się zgłosisz w 9 miesiącu bez badań, bez usg
        zupełnie bez niczego... ciekawe skąd ty wiesz, że nie masz białka w moczu, albo
        anemii... bo jednak nie od razu organizm ma jakieś silne reakcje na brak
        witamin, zelaza i innych składników... skąd pewność, że nie grozi ci cukrzyca..
        no i skąd pewność, że dziecko ma wszystko czego potrzeba... ehh dobra milcze...
        ale pomysl o dziecku a nie o sobie... mzoe ty sie gin boisz co?
    • gatta_sul_tetto Re: nie chodzę do lekarza 04.12.06, 18:17
      no tak,pierwszy watek wiec odrazu podpucha!mam internet od niedawna i dopiero
      zaczynamsmilePoza tymnie sądze żeby ten wątekbyl klótliwy.nie boje sie gina bo
      bylam u niego pare razy.Jak juz mowilam zapialam sie do lekarza.
      • kaasma Re: nie chodzę do lekarza 04.12.06, 21:16
        gatta_sul_tetto napisała:

        > no tak,pierwszy watek wiec odrazu podpucha!mam internet od niedawna i dopiero
        > zaczynamsmilePoza tymnie sądze żeby ten wątekbyl klótliwy.nie boje sie gina bo
        > bylam u niego pare razy.Jak juz mowilam zapialam sie do lekarza.



        Amen!!!!!!
        • agnieszkas72 Re: nie chodzę do lekarza 04.12.06, 23:58
          Fachowa połozna odbierająca porody domowe podejmuje decyzję o odebraniu twojego
          w oparciu o komplet badań laboratoryjnych i badań USG(min 2 razy,szczególnie
          wazne połówkowe i w 9 miesiącu) z całego okresu trwania ciązy.Plus wywiad z tobą
          i męzem-wizyta u was.Bez spełnienia tych warunków żadna nie podejmie się
          odebrania porodu.
          • draugdur Re: nie chodzę do lekarza 05.12.06, 07:35
            to skad masz pewnosc ze jestes w ciazy???
            moze masz raka i dlatego ci brzuch rosnie???


            moj instynkt milczal na temat zanikajacego tetna Mlodego podczas porodu...
            i o nadcisnieniu i rozwijajacej sie gestozie tez milczal...

            rob jak chcesz...
      • paszczakowna1 Re: nie chodzę do lekarza 05.12.06, 14:03
        > bylam u niego pare razy.Jak juz mowilam zapialam sie do lekarza

        I dobrze. Dopilnuj teraz dobrego USG z pomiarami dopplerowskimi (dopytaj sie,
        czy wszystko OK ze strukturami wewnetrznymi, mozgiem, sercem - po to glownie
        jest USG, zeby mozna bylo w razie czego szybko operowac po porodzie), a ze
        wzgledu na siebie morfologii i badania na toleracje glukozy.

        Jesli wszystko z wami OK to nic sie w sumie nie stalo, nie masz sie co
        przejmowac, jeszcze 10-15 lat temu robilo sie tylko jedno USG (ale faktem jest,
        ze smiertelnosc nowodorkow nam w tym czasie bardzo spadla).
    • roymiro1 Re: nie chodzę do lekarza 05.12.06, 10:01
      Rozumiem, że nie chcesz mieć robionego usg co wizytę i bez problemu mogłabyś
      znaleźć takiego elkarza który to uszanuje ALE nie po to medycyna idzie do
      przodu żeby nie korzystać z możliwości aby sprawdzić zdrowie dziecka - np.usg w
      12 tc wyklucza w 90% zespół Downa Edwordsa i tego nie da się wyczuć instynktem-
      gdyby moje dziecko urodziło się z jakąś wadą a ja bym nie zrobiła nic żeby
      wykluczyć choroby i wady rozwoju to do końca życia bym sobie nie wybaczyła.
      Przecież to nei chodzi o to aby na każej wizycie oglądać dziecko bo tak nam się
      podoba tylko żeby ocenić czy dobrze się rozwija. Na twoim miejscu wybrałabym
      się do lekarza i zrobiła chociaż badania krwi - przynajmniej tyle chyba możesz
      zrobić.
    • markac28 Re: nie chodzę do lekarza 05.12.06, 14:27
      Głupota ludzka nie zna granic. Musisz przyznać sama przed sobą,że po prostu
      boisz się ginekologa, a może nigdy wcześniej u niego nie byłaś. To nie
      średniowiecze, żeby żyć tylko nadzieją że wszysto jest ok, a jeśli ci się
      wydaje że kiedyś kobiety "jakoś" rodzily to znajdź chwilę na spacer przez
      cmentarz idź na groby maleństw i sprawdź daty ur i śmierci, a się przekonasz
      jak wyglądały statystyki tamtych lat. Ja mam to często przed oczami bo moja
      siostra 27 lat temu zmarla w dniu swoich narodzin (w szpitalu).Mama też miała
      ruchy do ostatniego dnia mimo wszystko dziecko urodziło się nieżywe, szkoda że
      wtedy nie było usg, a teraz jest i co z tego jak nadal mamy głupie i
      nieodpowiedzialne "matki".
      • markac28 Re: nie chodzę do lekarza 05.12.06, 14:30
        Przemyśl to sobie żeby nie bylo za późno, bo zamiast na spacery z dzieckiem
        możesz przez swoją głupotę odwiedzać cmentarz. Ja mam dwoje dzieci i piszę to z
        troski, bo chyba najgorsze w życiu to stracić dziecko. Idź jak najszybciej do
        lekarza!!!
      • emilka371 Re: nie chodzę do lekarza 05.12.06, 14:30
        a pomyslalas o anemii czy cukrzycy ciazowej???? Skad bedziesz wiedziala ze cos
        ci nie dolega?? Zle ci nie zycze i mam nadzieje ze wszystko jest ok ale to
        BARDZO nieodpowiedzialne!!! Jest wiele groznych chorob np toxoplazmoza o
        ktorych sile dowiadujemy sie dzieki badaniom
    • rexona_for_teen wow 05.12.06, 22:15
      Ja bym umarła z niepokoju o dziecko ja chodzę non stop,jestem w 13 tygodniu
      ciąży,nawet z katarem idę bo się boję o dzidziusia!
      • rexona_for_teen odważna jesteś 05.12.06, 22:16
        i tylesmile

        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44744
        • malgosiek2 Re: nie nazwałabym tego odwagą 05.12.06, 22:27
          niestety delikatnie powiedziane mało rozsądnym podejściem do ciąży i tyle.
          Pzdr.Gosia
    • ewitak25 Re: nie chodzę do lekarza 06.12.06, 10:57
      Mam znajomą, która nie chodziła do lekarza bo uważała, że wszystko wie i pozna,
      gdyby coś się działo bo to była jej trzecia ciąża. Niestety, ciąża skończyła
      się w 5 m-cu, dziecko nie przeżyło. Przemyśl swoje postępowanie bo jak dla mnie
      to jesteś maksymalnie nieodpowiedzialna.
    • dosia76 Re: nie chodzę do lekarza 06.12.06, 14:40
      Popieram malgosiek2...
      Z tym że ja nazwałabym to bardziej że sie tak wyrażę "drastycznie", ale po co
      mam kogoś stresować, a już broń Boże ubliżać?

      tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20712;30/st/20070327/k/d3f1/preg.png
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka