Dodaj do ulubionych

Chyba za wczesnie sie cieszylam:(

04.12.06, 12:57
Jak juz rano pisalam mialam zolte uplawy czy wydzieline jeden ch..co to bylo:
(Teraz patrze i krew sie pojawila(jestemw 6 tyg)nie jeste tego duzo ale
jest.Gina mam o 15,30sadJa juz nie wiem co mam robic
Obserwuj wątek
    • onka7 Re: Chyba za wczesnie sie cieszylam:( 04.12.06, 13:03
      Nie panikuj i nie trać nadziei. Mała ilość krwi w śluzie nie musi oznaczać nic
      złego. Często dochodzi do uszkodzenia nabłonka np po stosunku, śluzówka jest
      przekrwiona i bardzo łatwo o uraz. Może masz nadżerkę- to też częsty powód
      plamienia. Na wszelki wypadek nie ruszaj się gwałtownie, leż i spokojnie czekaj
      na wizytę. Głowa do góry mamuśka, twoj dzidziuś jest silniejszy niż myślisz. A
      boli cię brzuch?
    • zmrocznik Re: Chyba za wczesnie sie cieszylam:( 04.12.06, 13:03
      Przede wszystkim leż spokojnie i spróbuj się nie denerwować - ja wiem, to
      trudne. Miałam tak na początku ciąży i dwa razy lądowałam w szpitalu, za trzy
      tygodnie rodzę. Bądź dobrej myśli, trzymaj się cieplutko
    • justyna845 Re: Chyba za wczesnie sie cieszylam:( 04.12.06, 13:04
      nie tylko jajniki.Raz lewy raz prawy.Czasem mnie tam brzuch szkubnie ale nie
      boli
      • onka7 Re: Chyba za wczesnie sie cieszylam:( 04.12.06, 13:06
        No i to jest bardzo dobry objaw, nie deenerwuj się, to prawdopodobne że jest to
        tylko uszkodzenie mechaniczne w pochwie. Zastanów się,może stało się to po
        stosunku.
    • piegoosek Re: Chyba za wczesnie sie cieszylam:( 04.12.06, 13:06
      spokojnie! lez spokojnie i czekaj na wizyte! nic wiecej nie zrobisz!
    • justyna845 Re: Chyba za wczesnie sie cieszylam:( 04.12.06, 13:38
      teraz patrze i maly skrzep krwi jak bylam sikacsadpomozcie proszesad
      • mrowka75 Re: Chyba za wczesnie sie cieszylam:( 04.12.06, 14:05
        na pewno do lekarza,
        krew to nie jest dobry objaw, ale nie jest to jeszcze wyrok skazujący.
        Krwawienie może być z różnych przyczyn,nie zawsze wiąże się z patologią ciąży.
        W drugiej ciązy krwawiłam wielokrotnie, zawsze to było bardzo stresujące, ale
        ciążę donosiłam

        Trzymam kciuki.
        Daj znać po wizycie u gina
    • melka_x Re: Chyba za wczesnie sie cieszylam:( 04.12.06, 14:08
      Jeśli podbrzusze pobolewa lub czujesz napiecie możesz wziąć nospę. Do wizyty
      połóż się. Na pociechę Ci powiem, że nie da się zliczyć wątków o plamieniach,
      krwawieniach, skrzepach, których autorki mimo tego szczęśliwie urodziły. Sama
      miałam w I trymestrze plamienia, raz nawet ze skrzepami, urodziłam zdrowego
      syna.
    • gosssia_g Re: Chyba za wczesnie sie cieszylam:( 04.12.06, 15:33
      Justynko daj znac jak tylko wrócisz od lekarza!!!czymamy za Ciebie kciuki i
      Twoją DzidziE!!!
      • mrowka75 Re: Chyba za wczesnie sie cieszylam:( 04.12.06, 21:02
        daj znać
        • kwiatek-21 Re: Chyba za wczesnie sie cieszylam:( 04.12.06, 22:09
          ja tez tak mniałam tylko w 10 tyg zadzwoniłam do lekarza kazał mi w tedy sie
          nie denerwować położyć wziąść luteine i duphaston bo brałam od poczatku na
          podtrzymanie leki bo moja ciaza była wynikiem invitro i nie denerwowac się
          skrzepy ustąpiły. Ale to bardzo dobry znak może twój maluszek poprostu dobrze
          sie zagnieżdża w twoim brzuszku.głowa do góry u mnie na początku też zaczeły
          się upławy zółtawe potem takie brązowe jak kapuczino a poten skrzepiki a teraz
          za ściana śpi sobie właśnie taki 10 miesięczny skrzepik pozdrawiam
    • viki4 Re: Chyba za wczesnie sie cieszylam:( 04.12.06, 23:37
      Ja byłam w podobnej sytuacji,też miałam plamienia i to dosyć spore w 7 tygodniu
      ciąży,mąż zawiózł mnie do szpitala zrobili USG i chcieli zostawić.Ja się nie
      zgodziłam,gdyż w domu zostało jeszcze dwoje dzieci.Dali mi wtedy jakieś
      tabletki podtrzymujące.Dzisiaj moja córcia ma już 4 latka i ma na imię Wiktoria
      dlatego,że zwycięrzyła i przyszła na ten świat.Moja dr.ginekolog powiedziała,że
      dobrze zrobiłam i nie zostałam w szpitalu,gdyż w moim przypadku(2 dzieci w domu)
      nie rokowało by to dobrze i mogłabym stracić dziecko.A z drugiej strony to
      była "wpadka"i na początku miałam mieszane uczucia,myślałam sobie "jak dam radę
      trzecie dziecko i to w dzisiejszych czasach",powiedziałam " Co ma wisieć nie
      utonie".Z biegiem dni coraz bardziej się cieszyłam,że jednak będzie
      maleństwo.Dziś napradę jestem szczęśliwa mała jest cudowna,i chciałabym mieć
      następne dziecko(tylko tym razem chłopca bo mam trzy córki).A więc głowa do
      góry maluszek jest silny, a twoje obawy i lęki napewno mu dobrze nie
      służą.Zażywaj leki (ja miałam Duphaston a potem Turinal),które przepisze Ci
      lekarz a wszystko będzie dobrze.Trzymam kciuki i pozdrawiam.Agnieszka
    • onka7 Re: Chyba za wczesnie sie cieszylam:( 05.12.06, 11:42
      Justynka, daj znać co słychać?
      Cały czas myślę o Tobie
    • mrowka75 Re: Chyba za wczesnie sie cieszylam:( 06.12.06, 10:31
      Justyno i co?
      • onka7 Re: Chyba za wczesnie sie cieszylam:( 06.12.06, 16:21
        Napisz coś, bo martwimy się
    • justyna845 Re: Chyba za wczesnie sie cieszylam:( 04.05.07, 16:03
      wiem ze minelo troche czasu od 4 grudnia 2006sadNiestety nie mam dobrych wiesci:
      (poronilam 10 grudnia 2006sad4 grudnia moja lekarka wyslala mnie natychmiast do
      szpitala.Tam do 10 grudnia dostalam 9 zastrzykow i mnostwo tableteksadAle nie
      pomoglo nic 10 grudnia poszlam wziasc prysznic w szpitalu i wyplynelo ze mnie
      moje malenstwosadTak naprawde to nie mam meza(jak pisalam kiedys w postach)i mam
      18 latsadta strata tak boli.Ja wciaz cierpie w tak mlodym wieku poronicsadJa nie
      umie z tym zyc.Ciagle mam ten szpital przed oczami ta sytuacjesadDzisiaj snilo
      mi sie ze znow bylam w ciazy i znow bylam w szpitalu.Chociaz od grudnia minelo
      troche czasu ja wciaz pamietamsadPomozcie prosze
      • cerezanita Re: Chyba za wczesnie sie cieszylam:( 04.05.07, 16:30
        Nie jesteś sama ze swoim bólem. Jest to dla nas zawsze strata, czy ma się 18, 28
        czy 38 lat. Smutek też nie przechodzi od razu, z czasem raczej wycisza - także
        bardzo Cię rozumiem. Może pomocne dla Ciebie będzie forum:
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=11916 albo www.poronienie.pl;
        tam spotkasz Dziewczyny po stracie, trochę artykułów i zawsze ciepłe słowo lub
        ramię do wypłakania się. Polecam również książkę Izabeli Barton-Smoczyńskiej "O
        dziecku, które odwróciło się na pięcie" - przeczytasz, jak przejść przez żałobę
        i pomóc sobie w powrocie do równowagi.
        Pozdrawiam serdecznie.
      • kasia236 Re: Chyba za wczesnie sie cieszylam:( 04.05.07, 17:22
        Justynko, trzymaj się, wiem jaki to ból, i jak ciężko
        jest z tym żyć,ale życie się nie kończy.
        Poroniłam w styczniu, a teraz znów jestem w ciąży, jest wiele
        dziewczyn,które bez problemu zachodzą po poronieniu.
        Jesteś młodziutka,życie przed Tobą,ściskam Cię mocno.
    • queen_elizabeth Re: Chyba za wczesnie sie cieszylam:( 08.05.07, 10:07
      Justynko! W listopadzie dowiedziałam się, że jestem w ciąży. W grudniu
      poroniłam. Cały czas myślę o tym, że w lipcu miałabym już maluszka. Do dziś (i
      wiem, że zawsze, do końca życia) to będzie mój pierwszy dzidziuś, który umarł
      we mnie. Nikt tego nie zrozumie, kto nie przeżył. A dziś rano zrobiłam sobie
      test i mam dwie kreseczkismile)))))))))
      Justynko, o tej pierwszej ciąży będziesz pamietała zawsze. Ale przed Tobą
      jeszcze całe zycie i na pewno nie jedne "dwie kreseczki"smile

      też Justyna i tez bez mężawink
      • karola1008 Re: Chyba za wczesnie sie cieszylam:( 11.05.07, 11:51
        Justynko, bardzo Ci współczuję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka