ciążai astma

IP: *.* 09.12.02, 00:48
obecnie jestem w ciąży - wynik testu i moje przeczucie - czekam tylko na potwierdzenie przez lekarza. Dodatkowo choruję na astmę i przyjmuję leki rozszerzające oskrzela i p/zapalne - budesonid w formie wziewnej - czy to nie zaszkodzi dziecku. nadmienię, że są to minimalne dawki które zapobiegają dusznością - co dalej czy któraś może mi podpowiedzieć.
    • Gość edziecko: Zosia Re: ciążai astma IP: *.* 09.12.02, 10:10
      Niewiele moge Ci pomoc, ale czytalam tutaj gdzies na forum posty o wdechowych srodkach i ich wplywnie na dziecko. Z tego co pamietam nie powinny zaszkodzic, ale sprawdz lepiej w archiwum. Sama troche sie martwie, bo mam powazna alergie na pylki roslin, glownie drzew. Jednym z objawow jest wlasnie silny, astmatyczny kaszel.Problem pojawi sie dopiero w okolicach marca kwietnie, ale z uwage bede sledzic ten watek. Pozdrawiam i zycze duzo zdrowia.
    • Gość edziecko: Lomianki1 Re: ciążai astma IP: *.* 11.12.02, 09:51
      Jestem w 21 tygodniu ciazy i meczy mnie glugotrwaly niezyt nosa (zatoki?) - lekarz podejrzewa alergie - przepisal budesonit wziewny do nosa - a tam na ulotce jak wol, ze nie stwierdzono neutralnego wplywu leku na ciaze, a w przypadku stosowania u zwierzat - przyjmowanie leku powoduje wady u plodu !!! Moze to tylko ulotka - ale ja nie wzielam tego budesonitu - troche sie boje. Jak nazbierasz troche info - to podziel sie,Pozdrawiam,Ewa
      • Gość edziecko: Olcia26 Re: ciąża i astma IP: *.* 18.12.02, 13:42
        Witajcie!Ja też mam astmę i mam 18 tygodni moje Maleństwo w brzuszku. Ja zażuwałam głównie Serevent, ale Budesonid i Berodual też mam. Odkąd postanowiliśmy z Mężem, ze spróbujemy postarać sie o dziecko, to nie brałam nic. Co prawda mam nadal kaszel, szczególnie wieczorem, ale robię wszystko, zeby przeszło mi samo (na szczęście nigdy nie miałam jeszcze dużego ataku). Co do leków to pytałam sie lekarza i ten stwierdził, ze jeśli bedę sie bardzo źle czuła, to powinnam zażyć (przecież jeśli matce coś by sie stało, to Dziecko tez nie ma szans na przeżycie), ale jak mogę unikać brania to byłoby dobrze. DO tej pory udało mi sie uniknąć (obym nie zapeszyła!). Jak czasami sie trochę "duszę", to staram sie pomagac sobie m.in. otwieraniem okna (świeże powietrze jakoś mi pomaga, co prawda kaszle troszke wiecej, ale szybciej przechodzi), no ewentualnie zazywam wapno, bo ja mam astmę na tle alergicznym. Aha! No i całą ciąże też zaplanowaliśmy tak, zebym jak najbardziej uniknęła alergenów, bo najbardziej jestem uczulona na pyłki traw, na wszystko inne też, ale głownie trawy i kot. I wymyśliłam sobie, jeszcze sporo przed ślubem, ze chciałabym aby nasze Dziecko poczęło sie koniec sierpnia, początek września, żebym zdązyła urodzić przed czerwcem. Tyle, ze miało to być za rok. Ale jak w tym roku przyszedł koniec sierpnia, no i ja miałam akurat owulacje, o czym oczywiście mój Mąż wiedział, nie mógł sie "powstrzymac", tak bardzo chciał Dzieciątko! i stwierdził, ze może sie uda w tym roku. No i z pomocą Bożą, udało sie dokładnie tak jak chciałam, termin mam na 22 maja 2003 ;-). Ale sie rozpisałam!Sorki!Trzymajcie się!Ola i ktoś...
        • Gość edziecko: Paulla Re: ciąża i astma IP: *.* 18.12.02, 15:23
          Mam astme i 13 września urodziłam zdrową, b.dużą córeczkę (4390g). Brałam w małych dawkach Pulmicort, Oxis i Ventolin. Dziecku leki nie zaszkodziły - lekarze twierdzili że gdybym nie brała i dostałą ataku duszności to to by było bardziej szkodliwe dla maleństwa niż małe dawki leków . Pozdrawiam
Pełna wersja