Gość: Nicole
IP: *.*
17.12.02, 08:17
Drogie emamy, pomóżcie!mimo, że szukałam w dawnych wątkach, to nie znalazłam dokładnej odpowiedzi na moje pytanie. Otóż powiedzcie, jak odchodzi ten czop śluzowy - tzn jaka ilość - czy jest to jednorazowa kula galarety, czy też rzadsze, partiami? W piątek skończyłam 35 tyd., w sobote obudziłam sie z mokrymi posladkami - było tak ślisko. Poszłam sie umyć, potem znów na wkładce zauważyłam duzo śluzu - taki rozciągliwy. jak płodny, raczej bezwonny / na pewno nie grzyb/ koloru jasno żółtego - żadnych podbarwień krwią. Ten śluz nadal się pojawia, ale sie nie leje/ przez cały okres ciąży nigdy nie było go aż tyle/ Druga sprawa to wody. Kiedy w sobotę poszłam sie podmyć, to zobaczyłam, że po udzie sączy sie struzka jakiegoś płynu- było to jak woda, ale w kolorze lekko biało - mlecznym. Potem sytuacja powtórzyła sie- zaczęło też tak samo lecieć - to nie mocz, jest bezwonne. Wczoraj był spokój, cały czas nozę wkładki, które sa wilgotne. Czy wodymoga tak odchodzic po trochu, z przerwami kilkudniowymi, czy to raczej jest od razu wszystko? Nie chce panikować, wizytę mam dopiero w poniedziałek i nie mam kogo zapytać. Nie chce dzwonić do lekarza, bo chyba dość ma moich głupich pytań, bo nie chce własnie panikować i robic afery z byle głupstwa. Dodam, że ostatnio leżałam na patologii/ skurcze, rozwarcie na 1 palec i skrócona szyjka/ Pomóżcie, czekam na odpowiedzi. Pozdrawiam Nicole