Dodaj do ulubionych

gwałtowne ruchy dziecka

13.12.06, 15:28
zastanawiam się, czy maluszka w brzuchu może coś boleć. Wczoraj miałam prawdzowy pokaz jego umiejętności" tanecznych", przez ok 3 godz strasznie mocno się ruszał, kopał, rozciągał,wiercił, miałam wrażenie,że wyjdzie mi brzuchemsmilete ruchy były jakieś takie rozpaczliwe, przestraszyłam sie ,że cos go boli. Wiem,że coraz mniej miejsca w macicy itd, ale to naprawde było dziwne.Nawet moja doświadczonasmilemama była w szoku
Obserwuj wątek
    • szyma13 Re: gwałtowne ruchy dziecka 13.12.06, 15:41
      Ostatnio oglądałam program o dzidziach w brzuszku i mówili że mluszki mają
      kolki itp. już w naszym łonie. To zależy od tego co my tez jemy.
      Może to to !
      Coś mu nie smakowało lub po prostu miał ochotę poćwiczyć
    • c_izula Re: gwałtowne ruchy dziecka 13.12.06, 15:46
      Ollik, mi moja córcia tez pewnego pięknego dnia, w 37 tygodniu zrobiła taki
      pokaz umiejętności. Następnego dnia odeszły mi wody, a córcia okazała się być
      odwrócona pupcią do dołu (choć cały czas była główka hi hi) no i była cesarkasmile
      I.
      • olusia_mala Re: gwałtowne ruchy dziecka 13.12.06, 16:40
        Ja miałam identyczną sytuację. W 37 tyg pewnego dnia Mała zaczęła się
        straszliwie wiercić, brzuch przybierał kosmiczne kształty... po 2 dniach na usg
        okazało się, że mamy "pośladki" smile i też skończyło się CC. A całą ciążę byłam
        przekonana, że urodzę naturalnie.
    • eyes69 W ktorym tygodniu jestes? n/t 13.12.06, 15:49

      • ollik83 Re: W ktorym tygodniu jestes? n/t 13.12.06, 15:58
        36tc
        • eyes69 Re: W ktorym tygodniu jestes? n/t 13.12.06, 16:01
          Ja jestem w 34 i moje Mlode ma napady szalu. wink
          Wyluzowal z uwagi na brak miejsca juz jakis czas temu, ale ostatnio lubi sie
          porozciagac i powiercic.

          A jak meczylam go kaszlem, to ze zloscia sie wiercil i kopal jak opetany. wink
    • ollik83 Re: gwałtowne ruchy dziecka 13.12.06, 15:55
      na poród jakoś się nie zanosi, po tym występie nawet moje nocne skurcze się nie pojawiły, brzuch miękki(już nie pamiętam kiedy taki miałam), a dzidzia chyba poszła wyżej, bo nie biegam co 5 min. do wc, dziwne to wszystko
      • joanna238 Re: gwałtowne ruchy dziecka 13.12.06, 16:19
        jedz ty kobieto na ktg, nagłe osłabienie bądz natężenie róchów może być
        niepokojące, nie to że strasze ale to 36 tydzień i nie zaszkodzi potwierdzić że
        wszystko ok
        • eyes69 Re: gwałtowne ruchy dziecka 13.12.06, 16:24
          E tam.
          Jednorazowo kazdemu moze sie zdarzyc.
          Mojemu sie kaszel moj nie podobal i nawalal jak glupi.
          Kaszel meczacu ustal i Mlode odrazu sie uspokoilo.
          Nie ma co panikowac.
          • joanna238 Re: gwałtowne ruchy dziecka 13.12.06, 16:33
            nie chodzi o panike tylko o bezpieczeństwo dziecka, co szkodzi podjechac i
            podłaczyć sie na chwilkę zupełnie tego nie rozmię "e..tam nie ma co
            panikować"tu chdzi o dziecko
            • c_izula Re: gwałtowne ruchy dziecka 13.12.06, 16:58
              Joanna, nie siej paniki pliz smile
              • joanna238 Re: gwałtowne ruchy dziecka 14.12.06, 09:42
                c_izula bądz poważna i odpwiedzialna pliz
            • eyes69 Re: gwałtowne ruchy dziecka 13.12.06, 18:14
              Gdybym miala takie podejscie jak Ty, to codziennie musialabym do szpitala
              jezdzic.

              Sama jestem w 34tc i tez zauwazylam, ze dziecko sie ruchawe bardziej zrobilo.
              Moze dlatego, ze jest wieksze i sily ma wiecej i wszytko czuje bardziej?
              Co dwa tygodnie jestem na kontroli i wszytko jest OK.
              Ja bym poznala kiedy moje dziecko nerwowo sie rusza i wiedzialabym kiedy mam
              sie martwic.
              To jest maly czlwoiek - ma taka aktywnosc, jaka chce miec.
              I nie uwazam, zeby robic z tego wielkie halo.
              • betti23 nie lubie panikar 13.12.06, 18:58
                moja mala od 34tc szaleje jak oszalalesmile)) a 2 dni temu bylam u lekarza na
                wizycie-wszystko oki glowka w dol wiec to normlane
              • betti23 Re: gwałtowne ruchy dziecka 13.12.06, 18:59
                oczywiscie mowie o joannietongue_out
    • maja-jg Re: gwałtowne ruchy dziecka 14.12.06, 09:08
      Byłam w podonej sytuacji w 37 tc. Też mi córka chciała "przez brzuch wyjść".
      Całą noc spędziłam w fotelu. Mój lekarz prowadzący kazał mi następnego dnia
      jechać do szpitala. Na izbie przyjęć podłączono mi KTG i usłyszałam od
      położnej "czy dziecko ma stwierdzoną wade serca". Ja mówie, że nie tylko
      stwierdzoną wade nerek. Lekarz zarządził poród. Próbowano wywołać mi poród
      naturalny. Nie udało się. Tętno dziecka było nierówne, spadło nawet poniżej 70.
      Po 12 godzinach wywoływania porodu, po włąsnie takim spadku tętna zdecydowano o
      natychmiastowym cięciu cesarskim.

      Od tego miotania się córki po brzuchu do jej narodzin minęły ponad 3 doby.
      Teraz już wiem, że w każdej takiej sytuacji natychmiast jade do szpitala.

      Nikogo nie strasze pisze jak było u mnie.

      Każdy ruch córki sprawiał mi ból, łzy ciurkiem mi leżały.
      • joanna238 Re: gwałtowne ruchy dziecka 14.12.06, 09:39
        nie sieje paniki tylko mam podobne doswiadczenia jak maja-jg z tragicznym
        skutkiem moje dziecko w wyniku niedotlenienia zmarło po dobie a sygnałem
        niepkojącym były właśnie m.in gwałtowne ruchy które zbagatelizowano.
        skoro uwazacie że czuwanie nad własnym dzieckiem obserwowanie tego co sie
        dzieje jest paniką to życze powodzebnia szczególnie eyes która pozjadała
        wszystkie rozumy na świecie i jest tak pewna swego a tak naprawdę nie wie o
        czym mówi.Współczuję tylko tak nieodpowiedzialnej matki
    • ollik83 Re: gwałtowne ruchy dziecka 14.12.06, 10:47
      dziekuje za wszystkie odpowiedzi i za to,że zostałam potraktowana poważnie. Mały wczoraj i dziś zachowuje się normalnie tzn. w typowy dla niego sposób, ja też czuje się dobrze, ale jeśli taka akcja się powtórzy, to rzeczywiście pojadę do szpitala
      • ksenja1 Re: gwałtowne ruchy dziecka 14.12.06, 14:23
        Nie chodzi o sianie paniki, ale lepiej podjechać na ktg. Ja miałam podobnie. Nie
        miałam bóli, skurczy, dziecko szalało. Na ktg okazało się, że tętno dziecka
        niskie, od razu narkoza, cesarka. Dzidziuś urodził się na szczęscie zdrowiutki.
        Być może Twoje małe tylko trochę szaleje, ale lepiej sprawdzić i się uspokoić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka