mantrobus
13.12.06, 16:01
Wiecie co, dziewczyny, z poczatku widzialam to forum jako calkiem sympatyczne
i uzyteczne dla wszystkich potrzebujacych porady "ciezarowek". Obecnie, po
przeczytaniu niektorych odpowiedzi na zadawane pytania, zaczynam miec
watpliwosci co do tego, czy faktycznie spelnia ono swoje zadanie.
Konkretnie, razi mnie nietolerancja zawarta w odpowiedziach niektorych osob,
sarkazm i pojawiajaca sie tu i owdzie zabojcza ironia.
Niektore pytania i watki komentowane sa jako "strata czasu" (czyjego?),
pytania "science-fiction", "paranoja", "schizofrenia" lub, w najlepszym
przypadku "nerwica".W niektorych przypadkach (np. pytania o szkodliwosci
choinki) zaleca sie autorce "zapytanie gina", ktory z pewnoscia "wybuchnie
smiechem". W innych przypadkach zaleca sie pytajacym odwiedzenie psychiatry
tudziez sugeruje sie mozliwosc "urodzenia dzieci w kropki" (pytanie o brak
higieny czyjejs babci w kontakcie z dalmatynczykiem.)
Nie brakuje mi poczucia humoru i nie jestem z zawodu adwokatem. Ale-dziewczyny
kochane, miejcie troche wyrozumialosci. Teksty, ktore sa smieszne, bawia, a
nie krzywdza, urazaja, deprymuja.
Forum jest ogolnodostepnym polem wymiany informacji i kazdy ma prawo
pytac-czasami wlasnie o to, o co glupio byloby(moze) zapytac gina albo ciotke!
Podzielam opinie, ze najlepsze jest "zdroworozsadkowe" podejcie do ciazy i nie
wpadanie w przesade, aczkolwiek-kto ma prawo decydowac, co jest przesada co
nie! Wyjatki sa wszedzie-ale kto z nas ma odwage zalozyc, ze pytajaca tudziez
jej dziecko do owych wyjatkow nie nalezy! Sama znam noworodka uczulonego na
swierki, slyszalam tez o przypadku powaznego zakazenia ciezarnej kobiety przez
psa.
Rozumiem, ze sa osoby z "wrodzonym" sarkastycznym podejsciem do zycia i
tryskajace ironia przy kazdej wypowiedzi, najezone w stosunku do ludzi, badz
takie, ktorym wydaje sie, ze pozjadaly wszystkie rozumy. Ale chyba nie na
takich "doradcow" licza osoby, ktore decyduja sie prosic tutaj o porade.