Dodaj do ulubionych

Prywatnie czy panstwowo?

IP: *.* 05.02.03, 13:21
Tak sie wlasnie zastanawiam, ile z nas ciezarnych chodzi do ginekologa panstwowo? W koncu jestesmy ubezpieczeni, placimy skladki, ale jak przyjdzie co do czego, szczegolnie w tych najbardziej istotnych sprawach udajemy sie do lekarza prywatnego, reguralnie placimy za wizyty, badania, lekarstwa bez znizek. Obliczalyscie kiedys ile to kosztuje? Bo ja tak i az mi wlosy stanely deba :crazy:, bo okazalo sie, ze mnie na to nie stac :(. I wcale nie chodze do najdrozszych lekarzy. Napiszcie prosze czy chodzicie prywatnie do panstwowo? Zobaczymy tak z ciekawosci jakie beda wyniki.Ja chodze prywatnie.:hello:
Obserwuj wątek
    • Gość: joanna7 Re: Prywatnie czy panstwowo? IP: *.* 05.02.03, 13:36
      WitajJa chodze prywatnie i panstwowo. Panstwowym lekarzem jestem troszeczke zawiedziona - nie wyslal mnie na kilka , moim zdaniem waznych badan ale za to podstawowe badania wykonuje za darmo. Prywatny lekarz wystawia mi przedewszystkim zwolnienie do pracy. Moim zdaniem lekarz ktoremu sie placi jakos bardziej dba o swoich pacjentow.Pozdrawiam Joanna
      • Gość: magda9976 Re: Prywatnie czy panstwowo? IP: *.* 05.02.03, 13:59
        Ja chodzę prywatnie, ale rodzić mam zamiar państwowo. Prywatnie chodzę do zastępcy ordynatora oddziału, na którym będę rodzić. Generalnie to nawet nie wiem gdzie on przyjmuje w ramach kasy chorych. Od razu poszłam prywatnie z polecenia koleżanki która jest w 8 m-cu. Koszty jakie ponoszę wcale nie są takie wysokie. Płacę 50 zł za wizytę i w to wchodzi badanie, wszelkie konsultacje, USG (bardzo dobry aparat USG wliczony w cenę wizyty) i byłam mocno zaskoczona ponieważ nawet cytologię miałam robioną w ramach wizyty bez dodatkowych opłat. Tylko, że ja nie mieszkam w Warszawie, ani w żadnym dyżym mieście(jestem z Sochaczewa), a konkurencja wśród lekarzy jest duża i może dlatego. Uważam, że 50 zł raz na miesiąc za pewien komfort wcale nie jest wygórowaną kwotą pozdr. Magda (i 14 tyg brzuszek)
    • Gość: meja33 Re: Prywatnie czy panstwowo? IP: *.* 05.02.03, 13:55
      właśnie, właśnie. Ja do tej pory biegałam państwowo, ale teraz z okazji planów powiększenia rodzinki, chcę kogos poleconego i okazuje się że wszystkie znajome mamy chodzą i płacą.Jeśli któraś z Was ma godnego polecenia państwowego lekarza z Warszawki, chętnie skorzystam.
    • Gość: Zosia Re: Prywatnie czy panstwowo? IP: *.* 05.02.03, 14:39
      No tak 50 zl, to moze faktycznie na miesiac nie jest duzo, ale dodac do tego lekarstwa i inne dodatkowe badania to juz wychodzi sporo. O komforcie kremu na rozstepy Vischy nie wspomne, ktory - sprawdzalam ostatnio - kosztuje 79 zl. :crazy: .Za Materne 100 szt. zaplacilam rowniez ok. 80 zl. Do tego Magne B6 - 26 zl opakowanie. Na poczatku zazywalam 3 razy dziennie duphaston - 20 tabletek 35 zl, wiec wystarczalo tylko na tydzien :(. U mnie wizyta USG kosztuje rowniez 50 zl, ale to tego dochodzi badanie USG 70 zl. Narazie robilam tylko dwa. Cytologia - chyba 30 zl. Dalej co miesiac mocz i morfologia - 30 zl. Za wczesniejsze badania na poczatku ciazy (toksoplazmoza, rozyczka, zoltaczka itd) zaplacilam prawie 100 zl, przy czym nie musialam robic grupy krwi, ktora kosztuje chyba 70 zl. No i uzbierala sie pokazna sumka :crazy:. I co miesiac place skladke na ubezpieczenie :(.:hello:
      • Gość: magda9976 Re: Prywatnie czy panstwowo? IP: *.* 05.02.03, 15:19
        No to faktycznie drogo ci to wyszło. Szczerze mówiąc to myślałam,że szpitale mają podobne ceny badań. Ja moje pierwsze badania robiłam w szpitalu, ale nie z "kasy", bo coś się im nie podobało na skierowaniu, za wszytkie badania (mocz, morfologia, cukier, grupa krwi, choroby wener.) zapłaciłam 60 zł . Widać, że co szpital to inne opłaty.opłat witaminy nie liczę bo zawsze jakieś przyjmowałam, a teraz mają one po prostu inną nazwę .... ale czy ktoś mówił, że będzie łatwo ...Pozdr.Magda
        • Gość: lidqa Re: Prywatnie czy panstwowo? IP: *.* 05.02.03, 16:12
          ja chodze panstwowo i są plusy i minusy. Troche malo ze mna moj lekarz rozmawia i generalnie odsc szybko mnie przyjmuje, ale.... wszystkie badania lacznie z usg robie na miejscu i za darmo. Same lekarstwa kosztują mnie ok 350 zl miesiecznie na razie a do lekarza chodze co dwa tygodnie plus jak cos sie dzieje to tez ide, wiec gdybym musiala dodac do tego oplaty za badania USG i wizyty to troszke bym zbankrutowala.
      • Gość: dargun Re: Prywatnie czy panstwowo? IP: *.* 05.02.03, 18:07
        skąś to znam.... ja za swoje badania zapłaciłam 380 zł!!!prywaciarze troszke naciągają -
    • Gość: magdasmorag Re: Prywatnie czy panstwowo? IP: *.* 05.02.03, 16:40
      Ja całą ciążę chodziłam państwowo, mimo, ze mój lekarz przyjmuje też prywatnie. Dba dobrze zarówno o pacjentki państwowe, jak prywatne, bo to nie zależy od pieniędzy jakie może na tym zarobić, ale od typu człowieka. Co prawda jedno USG robiłam prywatnie, bo chciałam sobie nagrać na video i zapłaciłam w sumie 70 zł. Na wszystkie badania byłam kierowana za darmo, a ponieważ mamy z mężem konflikt serologiczny, to trochę tego było. U mnie w mieście większość dziewczyn nawet się nie zainteresuje możliwością pójścia do lekarza państwowo, bo z góry zakładają, że prywatnie zostaną lepiej potraktowane. Na pewno w wielu przypadkach tak jest. Co do witamin, to też brałam Prenantal, Feminantal i Materie, ale znajoma farmaceutka poleciła mi Falvit o podobnym składzie a o niebo tańszy. Nie wariujmy z tymi prywatnymi lekarzami, badaniami i drogimi lekami!PozdrawiamMagda
    • Gość: pelapa Re: Prywatnie czy panstwowo? IP: *.* 05.02.03, 17:25
      Ja na pierwsza wizytę poszłam prywatnie. Ginekolog po ustaleniu z czym przechodze prawie na mnie nakrzyczała i natychmiast skierowała mnie do poradni państwowej w której przyjmuje. Wszystkie badania, wizyty, USG, szkoła rodzenia jest w tej sytuacji za darmosmile))). Cieszę sie ze sa jeszcze tacy lekarze, przecież mogła moją ciaze prowadzić prywatnie za grubą kase.PozdrawiamEla
    • Gość: dargun Re: Prywatnie czy panstwowo? IP: *.* 05.02.03, 18:01
      ja chodze prywatnie...mam dobrego lekarza a poza tym czuje sie tam bardzo komfortowo( jest osobny pokoik z kibelkiem , bidetem ,umywalką , jednorazowe szlafroczki i nakładki na stopy...) z pewnością są lekarze "nieprywatni" którzy są dobrymi specjalistami i sa do tego symatyczni... ja jednak z doświadczenia moich znajomych wole nie ryzykować...( tam gdzie mieszkam w przychodni przyjmuje taki lekarz że płakać sie chce....)pewnie gdybym nie miała kompletnie kasy szukałabym dobrego "państwowego" lekarza az bym znalazła...na szczęscie nie ejst jeszcze tak źle i moge sobie pozwolic na prywatny gabinet....pozdrawiampat
      • Gość: Gosia_wiecznie_mŁoda Re: Prywatnie czy panstwowo? IP: *.* 05.02.03, 18:38
        Do lekarza zawsze chodzilam panstwowo, niestety przeszedl na emetyrure wiec musze chodzic prywatnie. Prywatnie zawsze chodzilam na USG bo to w szpitalu bylo beznadziejne ;)Wolalam zaoszczedzic na porod domowy (polozna itp) ale gdybym miala komplikacje pewnie chodzilabym prywatnie ;)
    • Gość: Monique76 Re: Prywatnie czy panstwowo? IP: *.* 05.02.03, 20:00
      Ja mam tego farta, że firma mi płaci za opiekę medyczną w prywatnym centrum medycznym. Mam w związku z tym za darmo wizyty u ginekologa, za darmo wszystkie badania wymagane w ciąży, za darmo usg itp.Państwowy ginekolog to nawet nie wiem gdzie przyjmuje, bo nigdy u niego nie byłam :-)A rodzić będę w państwowym szpitalu, nie mam zamiaru płacić położnej ani lekarzowi, nie będę płacić za poród rodzinny (bo to szpital, w którym nie ma opłat tego typu). Jedyne za co może zapłacę to znieczulenie - pod warunkiem, że w ogóle z niego skorzystam (bo nie nastawiam się na korzystanie, zobaczymy jak to wyjdzie w "praniu").Pozdr.Monika
    • Gość: kasia_sz Re: Prywatnie czy panstwowo? IP: *.* 05.02.03, 22:56
      Witaj Zosiu,ja chodzę do ginekologa prywatnie tzn. jeszcze przed ciążą, no i teraz w trakcie. Byłam raz u państwowego (bardzo dawno temu) i niestety zrobiła na mnie okropne wrażenie. Owszem jeżeli ktoś wybiera prywatnego lekarza musi liczyć się z tym, że wizyta kosztuje (mnie wraz z USG 100 zł) i wszystkie dodatkowe badania itp. będą płatne. Jeśli o mnie chodzi to wolę zrezygnować z czegoś, ale mieć fachową opiekę w trakcie ciąży. Czekaliśmy bardzo długo na nasze maleństwo, więc ono dla nas z mężem jest najważniejsze.Niestety jest to tzw. polska rzeczywistość, płacisz co miesiąc składkę (a nie jest ona mała), a faktycznie jak przychodzi co do czego, musisz płacić - ja to nazywam państwową służbą zdrowia za prywatne pieniądze. Rok temu miałam wykonywany zabieg operacyjny. Znajoma poleciła nam specjalistę chirurga (z kolei jej znajomego), no i jak myślisz... nie miał żadnych oporów co do przyjęcia od męża tzw. "finansowego długu wdzięczności", za to żeby było wszystko dobrze - operacja, opieka etc. Pozdrawiam Kasia i maleństwo.
    • Gość: kasia_sz Re: Prywatnie czy panstwowo? IP: *.* 05.02.03, 22:56
      Witaj Zosiu,ja chodzę do ginekologa prywatnie tzn. jeszcze przed ciążą, no i teraz w trakcie. Byłam raz u państwowego (bardzo dawno temu) i niestety zrobiła na mnie okropne wrażenie. Owszem jeżeli ktoś wybiera prywatnego lekarza musi liczyć się z tym, że wizyta kosztuje (mnie wraz z USG 100 zł) i wszystkie dodatkowe badania itp. będą płatne. Jeśli o mnie chodzi to wolę zrezygnować z czegoś, ale mieć fachową opiekę w trakcie ciąży. Czekaliśmy bardzo długo na nasze maleństwo, więc ono dla nas z mężem jest najważniejsze.Niestety jest to tzw. polska rzeczywistość, płacisz co miesiąc składkę (a nie jest ona mała), a faktycznie jak przychodzi co do czego, musisz płacić - ja to nazywam państwową służbą zdrowia za prywatne pieniądze. Rok temu miałam wykonywany zabieg operacyjny. Znajoma poleciła nam specjalistę chirurga (z kolei jej znajomego), no i jak myślisz... nie miał żadnych oporów co do przyjęcia od męża tzw. "finansowego długu wdzięczności", za to żeby było wszystko dobrze - operacja, opieka etc. Pozdrawiam Kasia i maleństwo.
      • Gość: asia.d.d Re: Prywatnie czy panstwowo? IP: *.* 06.02.03, 10:27
        ja co prawda nie jestem ciężarówką, ale jak bylam, to chodziłam państwowo i rodzilam też państwowo w ogóle nie chodzę do lekarzy prywatnie- ale wiem co mi się należy i potrafię to wymusićjak dotąd najbardziej byłam niezadowolona z położnej przy porodzie, a właściwie z tego, że o 19.00 poszła do domu wiedząc, że zaczęły się u mnie bóle parteżałuję, że nie dałam jej kasy, zeby została, bo skończyło się kleszczami :(ale w drugiej ciąży też będę chodzić państwowo ;)pozdrawiam oczekujące :hello:
      • Gość: asia.d.d Re: Prywatnie czy panstwowo? IP: *.* 06.02.03, 10:28
        ja co prawda nie jestem ciężarówką, ale jak bylam, to chodziłam państwowo i rodzilam też państwowo w ogóle nie chodzę do lekarzy prywatnie- ale wiem co mi się należy i potrafię to wymusićjak dotąd najbardziej byłam niezadowolona z położnej przy porodzie, a właściwie z tego, że o 19.00 poszła do domu wiedząc, że zaczęły się u mnie bóle parteżałuję, że nie dałam jej kasy, zeby została, bo skończyło się kleszczami :(ale w drugiej ciąży też będę chodzić państwowo ;)pozdrawiam oczekujące :hello:
        • Gość: Olcia26 Re: Prywatnie czy panstwowo? IP: *.* 06.02.03, 16:31
          Ja zawsze chodziłam prywatnie, ale to było zanim jeszcze za mąż wyszłam (czy. zanim rozpoczęłam współżycie). Potem ślub i po dwóch miesiacach upragnione Maleństwo... Oczywiście chciałam chodzić do tego samego lekarza, ale... jak przemyślałam koszty, to sie wystraszyłam, bo przedtem raz na pół roku mogłam tyle wydać, w dodatku miałąm pracę! a niestety dosłownie dwa dni po tym, jak Maleństwo sie poczęło, mój Mężuś stracił pracę, a ja dwa miesiace wcześniej. Dlatego koszty mnie przeraziły. Na pierwszą wizytę poszłam oczywiście prywatnie do tego samego lekarza co zawsze, ale zaraz potem ustaliłam również wizytę u państwowego. Jest ogromna różnica między tymi lekarzami, państwowy ma dla mnie najwyzej 10 min, najczęściej zapominam o co mam go zapytać i ciagle u niego mam bardzo wysokie ciśnienie (chyba ze stresu). Prywatny miał dla mnie nawet 45 minut czasu, a jakbym chciała więcej gadać i pytać sie, to też by mnie nie wygonił. Niestety czasami człowiek musi patrzyć na każdą złotówkę ze wszystkich stron :(Witaminy biorę te tańsze polskie - Falvit - w aptece powiedzieli, ze są dobre. PozdrowieniaOla i Ktoś...
        • Gość: AgnieszkaP. Re: Prywatnie czy panstwowo? do Asi d.d. IP: *.* 07.02.03, 05:00
          mama ani / grzalka/ napisała/ł:> jak dotąd najbardziej byłam niezadowolona z położnej przy porodzie, a właściwie z tego, że o 19.00 poszła do domu wiedząc, że zaczęły się u mnie bóle parte> żałuję, że nie dałam jej kasy, zeby została, bo skończyło się kleszczami :(> ale w drugiej ciąży też będę chodzić państwowo ;)> pozdrawiam oczekujące :hello:Asiu,jezeli skonczyl sie jej dyzur a nie byla oplacona przez Ciebie to nie miala obowiazku zostawac. Dlaczego mialaby zostac za darmo ? Agnieszka :hello:
          • Gość: asia.d.d Re: Prywatnie czy panstwowo? do Asi d.d. IP: *.* 07.02.03, 08:10
            wiem, Agnieszko, nie mam pretensji- ale żałuję, że jej nie zapłaciłam, właśnie dlategono i jednak uważam, że te 15 minut by jej nie zbawiło- szpital to nie firma- ja zostaję dłużej jeśli coś się dzieje z pacjentem (też pracuję w tej branży) mimo, że pracę kończę o 15.00pozdrawiam :hello:
            • Gość: AgnieszkaP. Re: Prywatnie czy panstwowo? do Asi d.d. IP: *.* 07.02.03, 18:27
              Czesc Asiu :)Zapytalam z ciekawosci, glownie dlatego ze sama w pracy mam teraz taka sytuacje:Pracuje jako pielegniarka na oddziale intensywnej terapii. 12 godzinne dyzury. Od jakiegos czasu nasza manager ( odpowiednik oddzialowej ) odmawia nam placenia za czas nadliczbowy ( czyli prace po oficjalnym zakonczeniu zmiany ). Jest dokladnie tak jak mowisz - szpital to nie biuro ktore mozna zamknac :) wiec rozne rzeczy dzieja sie w roznym czasie. Tak wiec zawsze, jezeli sytuacja nie pozwolala pielegniarce na odejscie od pacjenta, chociazby po to aby zdac raport i przekazac pacjenta kolezance, wypelnialysmy prosbe o zaplacenie nam nadliczbowki ( mamy stawki godzinowe wiec jest to latwe do obliczenia ). A od jakiegos czasu manager odmawia twierdzac ze na intensywnej terapii zawsze jest duzo pracy, taka jest natura tego oddzialu i powinnysmy tego sie spodziewac. No wiec dlaczego mam wychodzic po kazdym dyzurze godzine pozniej ( a za ta godzine pracowac za darmo :what: ).Tym bardziej ze po odejsciu od lozka mam jeszcze kupe dokumentacji ( ktora musze skonczyc przed pojsciem do domu ) i w sumie najlepiej jak przed koncem dyzuru mam przynajmniej pol godziny czasu na to zeby usiac przed komputerem.Chyba wlasnie dlatego ta polozna ktora poszla do domu rzucila mi sie w oko ;) Moze te 15 minut by jej nie zbawilo, ale co jezeli jest to 15 minut za kazdym razem kiedy pracuje ;)Pozdrowienia Agnieszka :hello:
              • Gość: asia.d.d Re: Prywatnie czy panstwowo? do Asi d.d. IP: *.* 08.02.03, 10:29
                Agnieszko :)praca na oiomie jest specyficzna- to chyba najcięższy oddział i naprawdę dziwię się postawie Twojej managerale w moim konkretnym przypadku było tak, że jedna położna sobie poszła (19.00),a zanim przyszła druga upłynęło trochę czasu (kilka minut, ale wystarczyło, żeby dziecku zaczęło niepokojąco spadać tętno)trudno porównywać pracę na oiomie z pracą na trakcie porodowym- mimo wszystko- u nas w szpitalu są średnio 2 porody dziennie, więc szansa, że położna będzie musiała zostać dłużej, jest niewielkaAgnieszko, obiektywnie masz rację co do zostawania i nie płaconych nadgodzin, ale w tym konkretnym przypadku jej nie masz, więc nie broń tej położnej, bo nie warto. Tylko przytomności umysłu anestezjologa (miałam z.o)zawdzięczam szybką "akcję ratunkową" i niedotlenienie Ani nie miało większych konsekwencji. Ale mogło mieć.pozdrawiam jeszcze raz :hello:
                • Gość: AgnieszkaP. Re: Prywatnie czy panstwowo? do Asi d.d. IP: *.* 08.02.03, 15:18
                  Asiu :)nie mialam zamiaru bronic poloznej :) tylko, jak napisalam, porownalam sytuacje ze swoja. A teraz juz Ciebie zupelnie rozumiem - jezeli polozna zostawila Ciebie bez opieki w takim momencie porodu to jest to po prostu wykroczenie i zaniedbanie obowiazkow. W takiej sytuacji zdaje sie raport przy lozku chorego ( czy rodzacej ) i pielegniarka/polozna przejmuje opieke. Blednie odnioslam wrazenie ze chodzilo Ci ze ta konkretna polozna ( ktora jak podejrzewam byla z Toba caly dzien ) nie zostala do konca. Natomiast jesli wyszla i minelo nawet tylko kilka minut zanim przyszla nastepna, to jest to dla mnie powazne zaniedbanie. Dlatego zwracam honor ;) i napisze jeszcze raz - masz racje ze bylas zla. Cos takiego nie powinno sie zdarzyc, i niewazne, ze jest to "tylko" sala porodowa. Na sali porodowej tez zdarzaja sie sytuacje krytyczne.Pozdrowka, i dzieki Bogu ze wszystko sie dobrze skonczylo,Agnieszka :hello:
    • Gość: bubuś Re: Prywatnie czy panstwowo? IP: *.* 06.02.03, 18:19
      Przed, w czasie ciąży i do tej pory chodzę do tego samego lekarza państwowo. Nie mam żadnych zastrzeżeń do niego.Kiedyś chodziłam do lekarza prywatnie i o mały włos a przez niego nie mogłabym mieć dzieci, poza tym za dużo pieniędzy kosztowały mnie te wizyty.Wydaje mi się, że teraz nie ma już tak wielkiej różnicy między wizytami państowymi a prywatnymi (poza pieniędzmi oczywiście!).Pozdrawiam. Ela.
      • Gość: maf Re: Prywatnie czy panstwowo? IP: *.* 07.02.03, 15:02
        To ja do tych , które państwowo. Nie wiem skąd jesteście, ale chętnie skorzystam z porady, jeśli znacie jakiegoś dbrego lekarza za Śląska. Czekam niecierpliwie i odrazu dziękuję
        • Gość: AniaH Re: Prywatnie czy panstwowo? IP: *.* 08.02.03, 16:30
          Ja chodzę prywatnie.W pierwszej ciąży chodziłam do lekarza,który przyjmował w ramach kasy chorych i również byłam zadowolona.(teraz już nie przyjmuje).To zależy chyba jednak na jakiego lekarza się trafi.Niektórzy prywatnie potrafią brać kupę forsy,a pacjentki obchodzą ich tyle co zeszłoroczny śnieg.Znam takiego,który obiecywał dziewczynie,że będzie przy porodzie i nie pojawił się :(Co do lekarstw to też biorę falvit a nie maternę,a na rozstępy Penaten lub Fissan,a nie Vichy i jestem zadowolona.Nie uważam,żeby były gorsze,a są za to zdecydowanie tańsze.Pozdrawiam,Ania :hello:
          • Gość: kasia1974 Re: Prywatnie czy panstwowo? IP: *.* 09.02.03, 13:07
            Chodzę państwowo i prywatnie, tzn. do lekarza państwowego chodzę po skierowania na badania (choć też jest dużo problemów, bo on uważa, że nie ma potrzeby robić innych badań poza morfologią i badaniem ogólnym moczu, a nawet na grupę krwi to musiałam długo naciskać bo nie widział potrzeby żeby to skierowanie dać). Prywatnie chodzę z tego względu, że wiem że ponieważ płacę to przynajmniej lekarz mnie wysłucha i naprawdę zajmie się mną jak należy (choć to różnie bywa, ale mój lekarz ma bardzo dobrą opinię). Jeśli chodzi o państwową służbę zdrowia, to ostatnio miałam robione USG (22 tydzień) i trwało około pół minuty i lekarka stwierdziła, że serce bije, dziecko rączkami i nóżkami macha więc wszystko jest ok. (mam nadzieję że wszystko w porządku ale przyznacie, że w takim czasie to można co najwyżej stwierdzić czy dziecko żyje, a to akurat sama wiem bo kopie czasami aż do bólu.Pozdrawiam. Kasia
    • Gość: Graga Re: Prywatnie czy panstwowo? IP: *.* 12.02.03, 11:25
      jestem w 13 tygodniu ciązy , chodze do przychodni państwowej ...po prostej kalkulacji jaką przeprowadziłam przed podjęciem decyzji... mam już 3 letnią córeczkę Zuzankę, oczywiścuie cała ciążę z Zuzią chodziłam do rewelacyjnej pani doktor PRYWATNIE , traciłam fortunę na wizytach, pełnopłatnych badaniach , USG... cóż pierwsza ciąża mówi sie jest baaardziej roztrząsana... teraz chodzę do mojej przychodni , mam nieodpłatne za wizyty , badania , lekarz jest również rewelacyjny, gabinet jest profewsjonalnie wypozażony, mam możliwość od razu zrobienia badania USG, jest w przychodni pracownia analityczna ... o czym jeszcze tu marzyć???
    • Gość: piffko Re: Prywatnie czy panstwowo? IP: *.* 12.02.03, 20:28
      ja tez rozwalam opcje panstwowego leczenia i badan za darmo, ale poniewaz to moja 1 ciaza i mam mozliwosci, zdecydowalam sie na prywatnego poleconego przez wiele osob lekarza i na prywatne USG. Wizyta kosztuje mnie 80 zl co miesiac, badania krwi mam co 2 miesiace, moczu co miesiac ale to nie sa duze koszty, a USG mialam narazie 2 razy wiec... Moze 2 dziecko poprowadze panstwowo. Ale przy pierwszym sie nie dowazylam...Kasia ;)
    • Gość: Laura_Black Re: Prywatnie czy panstwowo? IP: *.* 17.02.03, 19:23
      Droga Zosiu! Są przecież tacy lekarze, którzy przyjmują prywatnie, ale ZA DARMO- mają oni bowiem podpisaną umowę z kasą chorych. W moim przypadku właśnie tak jest i z tego co wiem jestem ja i dzidziuś pod bardzo dobrą opieką. :)
    • Gość: Zosia Re: Prywatnie czy panstwowo? IP: *.* 19.02.03, 13:35
      Witam!Zebralam wyniki. Nie jest najgorzej, tzn. szczerze mowiac myslalam, ze zdecydowana wiekszosc chodzi prywatnie, ale okazuje sie ze wcale nie i Ci co chodza panstwowo bardzo sobie chwala. Chodzenie prywatnie to jak wiemy niestety droga przyjemnosc, a trudno tez znalesc lekarza, ktory mialby podpisana umowe z kasa chorych. Kiedys probowalam i generalnie slyszalam odpowiedzi, ze to im sie nie oplaca i wiecej z tym zamieszania i zalatwiania niz pozytku. No coz zawsze gdzies jest zloty srodek. Ale wracajac do wynikow:Prywatnie - 13 osobPanstwowo - 8 osobPrywatnie i panstwowo - 3 osoby.To chyba dobry rezultat...Teraz mozna by przeprowadzic podobna ankiete na temat dentysty :D. Ale ja juz daje sobie spokoj :).Pozdrawiam i dzieki za wszystkie odpowiedzi.:hello:
    • Gość: Lidek Re: Prywatnie czy panstwowo? IP: *.* 22.02.03, 22:03
      Ja chodze prywatnie z tej prostej przyczyny, że zapisy pastwowo są za 3 miesiące. Poza tym mam dwurożną macicę i nie znalazłam państwowego lekarza, ktory prowadził ciąże w takich macicach. W prywatnym gabinecie mam USG a państwowo nie.Oczywiście chętnie oszczędziłabym te 100 pln za wizytę
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka