Dodaj do ulubionych

Alkohol w cięży.

31.12.06, 17:45
Mam problem. Tak na codzień to wogóle nie piję alkoholu. Zrobiłam jednak
ostatnio dobrą wiśniówkę i tak za mną "chodzi" odrobinka, że nie potrafię sie
powstrzymać. I nie wiem czy mogę wypić odrobinę czy lepiej nie. jestem w
trzeciem miesiącu.
Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • agusiak.1 Re: Alkohol w cięży. 31.12.06, 17:45
      W ciąży. Pomyłka. Przepraszam!
      • dorotka.k1 Re: Alkohol w ciąży. 31.12.06, 17:56
        Alkohol może przyczynić się do poronienia. Małą ilość może nie zaszkodzi, ale
        tego nikt Ci nie zagwarantuje. Ja w 4 miesiącu wypiłam 1 małego Reddsa.
        Następnego dnia pojechałam z krwistym plamieniem na izbę przyjęć do szpitala.
        Na szczęście nic się nie stało. Nie wiem, czy piwo było przyczyną plamienia,
        ale więcej już nie piłam. Ani kropelki.
    • eyes69 Twoja decyzja 31.12.06, 18:20
      Nie zwalaj podjecia tej decyzji na innych.
    • dzilla Re: Alkohol w cięży. 31.12.06, 19:38
      Nie ryzykuj. Dziecko nie ma enzymów rozkładających alkohol, nawet minimalna
      dawka nie jest dla niego obojętna i nie prawdą jest, że w późniejszych
      miesiącach można pozwolić sobie na lampkę wina. Nie można.
      • wiolus5 Re: Alkohol w cięży. 06.01.07, 09:09
        mi lekarz zezwolil na lampke czerwonego wina raz na jakis czas bo mam niska
        hemoglobine ale na twoim miejscu nie pilabym alkoholu.pomysl o malenstwie zrob
        to dla niego i siebie.pozdrawiam
    • nelly11 Re: Alkohol w cięży. 01.01.07, 15:27
      walnij dzioba!!!! od kieliszka wisnówki nic sie nie stanie, nie słuchaj głupich
      rad nawiedzonych ciezarówek, tylko na boga!!! nie wsiadaj po pijanemu za
      kierownicewink))))
      • olimpia_b81 Re: Alkohol w cięży. 01.01.07, 17:59
        racja, jakies przewrazliwinie ogolne.
        kobity,a solicie cos bedac w ciazy bo przeciez sol taka niezdrowa?????

        zdrowko!
    • malgosiek2 Re: Alkohol w cięży. 01.01.07, 16:15
      W pierwszej ciąży popijałam od czasu do czasu wiśnióweczkę teściowej mmm.....
      pycha była,a dziecię urodzone w terminie i zdrowe.
      W drugiej ciąży popijałam czerwone półwytrawne winko bo taką miałam straszną
      ochotę no i też miałam piękną morfologię po winkusmile
      Urodziłam 5 dni przed terminem i dziecię zdrowe.
      Pzdr.Gosia
    • agamama123 Miłej lektury 01.01.07, 17:37
      www.fas.edu.pl/
      Po rozmowach z wieloma lekarzami wiem jedno - nie ma bezpiecznej ilosci
      alkoholu, która mozna wypic w czasie ciazy...
      A FAS może sie ujawnic nawet w wieku 2-3 lat... Twierdzenie, ze piłam w ciązy
      czerwone wino i tydzien temu urodziłam zsdrowe dziecko to ...delikatnie mówiąc
      optymizm...
      • malgosiek2 Re: Miłej lektury 01.01.07, 17:43
        Z tym,że FAS występuje u alkoholiczek,które piją raczej znacznie mocniejsze
        trunki niż wino.
        No i często,a nie sporadycznie.
        A ja uważam,ze nie należy od razu straszyć FAS,bo do tego długa droga.
        Pzdr.Gosia
        • shorthair Alkohol szkodzi 01.01.07, 17:51
          To prawda że nie ma bezpiecznej dawki, twoje dziecko nie musi mieć
          pełnoobjawowego FAS, tak jak ktoś napisał płód nie ma enzymów rozkładających
          alkohol i stężenie w jego krwi jest dużo wyzsze niż w twojej. Udowodniono że
          alkohol w nawet niewielkich stężeniach przyczynia się do obumierania komórek
          mózgowych. Dziecko może urodzić się zdrowe, rozwija się w granicach normy, ale
          później może mieć kłopoty w szkole typu dysleksja, problemy z nauką.
          Nie róbcie krzywdy swoim dzieciom!
          Przecież jesteście w stanie wytrzymać bez wiśnióweczki czy czerwonego winka.
          To się nazywa odpowiedzialność.
        • agamama123 Re: Miłej lektury 01.01.07, 21:20
          Hmmm...uwierz mi...nie jestem alkoholiczką....
          W drugiej ciązy RAZ wypiłam 3/4 SZKLANKI piwa...około 20 tygodnia ciązy...
          Mój synek jest własnie diagnozowany w kierunku FAS....
          • galela Re: Miłej lektury 06.01.07, 23:24
            Nie no, przestań. Ja nie piłam odkąd dowiedziałam się, że jestem w ciąży, ale
            bez przesady; FAS po ćwiartce piwa? 70% dzieci byłoby chorych, bo mamy często
            piją nie wiedząc, że są w ciąży a i później niektórym się zdarza niestety. Nie
            popieram picia nawet małych ilości alkoholu w ciąży ale bez przesady FAS po
            takiej małej ilości??
      • nelly11 Re: Miłej lektury 01.01.07, 19:09
        aaa no to agamama wyjasnila wszystkim problem alkoholu w ciazy, zatem drogie
        przyszłe mamy apeluje!!!!!!jesli kiedykolwiek wypiłyscie choc troche alkoholu
        podczas ciazy i w ogolnym rozrachunku przez cały czas jej trwania wyszło ok pół
        promila , codzien sprawdzajce swoje zdrowe dzieci czy aby nie udziela sie im z
        dnia na dzien syndrom matki pijaczki, i bron boze nie cieszcie sie urodzeniem
        zdrowego dziecka za wczasu bo moze to byc złudne.....od dzisiaj mleczko przez
        rurke, zadnego redsa, i wisnówki, ...... chocoaz z mleczmiem tez trza uwazac bo
        po trzech latach sie okzae ze dzieco białko skaziłocrying(((((
        • agamama123 Re: Miłej lektury 01.01.07, 21:29
          Uwielbiam takie złosliwoścismile
          Ja napisałam tylko, że nie ma bezpiecznej dawki alkoholu jaka mozna wypic będąc
          w ciąży....
          A swoja drogą...czy np rocznemu dziecku dacie spróbować łyka wina??? Jest
          różnica między wypiciem lampki wina podczas ciązy a zezwoleniem na spróbowanie
          małemu dziecku???? Tego juz nie zrobicie prawda???
          Możecie pisac co chcecie...ale nigdy nie stanęłyscie przed takim problemem jak
          ja... Moje dziecko moze byc chore bo ja myślałam, że to TYLKO piwo...RAZ...
          I do drugiego roku zycia mojego synka myslałam, że jest zdrowy....
          Pozdrawiam niepoprawne optymistki.
          • nelly11 Re: Miłej lektury 02.01.07, 08:43
            no i nawet jakbym chciala zrozumiec to agamama daje dosc"dziwnowate rady"
            drogie mamy znowy moj apel do was!!!
            od dzisiaj jemy tylko te produkty ktore bez zenady mozecie podawac dziecku do
            pierwszego roku zycia, no bo np pizzy z chili nie dasz rocznemu kaszojadowi,
            wiec od dzis szlaban na pizze, hamvurgery, koniec z waszymui zachciankami ,
            śledziki juz tylko wspomnieniem, a kapusta koszona?? czy dałabyś ja 3
            miesciecznemu dziecku. tymczasem zorganizowałam nowa diete dla ciezarnych idac
            za dojrzałym przykładem agamama.przez cala ciaze papki, i mleczko przez rurke
            ale bron boze nie od krowy!!!!
            • vanilla4 Re: Miłej lektury 02.01.07, 08:58
              smile)) piękna puenta! Dobre smile
            • agamama123 Re: Miłej lektury 02.01.07, 15:33
              Bardzo podoba mi sie twój tok rozumowania...
              Ja jednak widze różnicę między alkoholem a chili...ty widać nie...
              Nie chodzi mi o traktowanie siebie jak smierdzącego jajka tylko dlatego, że
              jesteśmy w ciaży. Próbuje wam tylko pokazać, ze są rzeczy, które najwyraźniej
              szkodzą nienarodzonemu dziecku. Czy to takie straszne przez 9 miesiecy
              zrezygnowac z alkoholu? Czy moze lepiej wychowywać uposledzone dziecko???? Woerz
              mi... nie jest no najcudowniejsza rzecz pod słoncem!
              • moreno500 Re: Miłej lektury 02.01.07, 20:54
                nie wierzę, że po wypiciu 3/4 szklanki piwa można diagnozować FAS, po prostu
                nie wierzę. chyba, że jak większość matek-alkoholiczek nie przyznajesz się do
                faktycznie wypitej ilości alkoholu.
                • agamama123 Re: Miłej lektury 02.01.07, 21:21
                  Oczywiście jestem alkoholiczką....
                  Po urodzeniu pierwszego ciezko chorego dziecka (i tu wybacz na ZD nie miałam
                  wpływu) popadłam w alkoholizm...piłam cała kolejna ciażę...dobrze, ze przy
                  trzeciej sie opanowałam...
                  śmieszna jesteś...
                  Ja wiem ile wypiłam, wiem co mówia lekarze...
                  Wiem, że są rzeczy nieodpowiednie dla dzieci...
                  Alkohol jest jedna z tych rzeczy. A płód to przecież tez dziecko....
                  • moreno500 Re: Miłej lektury 04.01.07, 23:11
                    sama wiesz najlepiej, jak jest naprawdę. ale weź pod uwagę, że dla mnie jesteś
                    anonimowa i w gruncie rzeczy dla lekarza też. a co za tym idzie, może on brać
                    pod uwagę to, że mijasz się z prawdą.
                    nie wiem, dlaczego uważasz, że jestem śmieszna, spójrz na to "z drugiej strony
                    monitora"
    • ominika Re: Alkohol w cięży. 01.01.07, 19:39
      A wiecie, ze po zjedzeniu kilku jabłek - a w ciązy jak ma się zachcianki to te
      jabłka się je na kilogramy, a nie na sztuki - tez wytwarza się pod wpływem
      fermentacji alkohol? To co, jabłek tez nie jesć? Myslę, ze czasem niektóre
      kobiety przesadzaja. Łyk czerwonego wytrawnego wina do dobrej kolacji chyba nie
      jest zbrodnią.
      • malgosiek2 Re: Alkohol w cięży. 01.01.07, 19:45
        No cóż niektórzy uważają to za ciężką zbrodnie chyba i skrajną
        nieodpowiedzialność.
        Ech....tylko mam wrażenie,ze straszenie na tym forum dobrze wychodzi.
        Pzdr.Gosia
        • ola33333 Re: Alkohol w cięży. 01.01.07, 20:56
          mi sie zdarzylo w ciazy zjesc salatke owocowa, nie zauwazylam, ze te owoce to
          byly czesciowo wymoczone w alkoholu. Jak wstalam to prawie mnie po tej salatce
          z nog scielo. Ale zla bylam, bo nie chcialam zadnego alkoholu a tak mnie
          uraczyli w tej restauracji.
          Mam wrazenie, ze w ciazy alkohol o wiele silniej dziala, niz poza nia, lepiej
          uwazac...
        • eyes69 Tak bylo i bedzie 01.01.07, 21:18
          Ja o tym wiem i Ty tez. wink
          I niech kazda sobie robi co chce i pije co chce i je co chce.
          I tak dziecko moze urodzic sie z wadami.
          Ja mam rozne wady i zyje mi sie dobrze. wink
          • ewa_1111 Re: Tak bylo i bedzie 02.01.07, 15:23
            Hey,w pierwszej ciąży pozwalałam sobie czasem na lampkę wina.
            Ale moja daleka koleżanka, piła jak dla mnie nałogowo, paliła pety (mnóstwo)
            całą ciążę. PIła nie winko lampkę, tylko czystą, i nie tylko na święta. Brak
            okazji też okazja. Bywam w szoku, jak na nią patrzyłam, po prostu się upijała i
            urodziłą zdrową, śliczną córeczkę.
            • baby2104 Re: Tak bylo i bedzie 02.01.07, 15:59
              To chyba moja mama? wink)))))))
            • ma_dre Re: Tak bylo i bedzie 02.01.07, 17:55
              To ze dziecko przy urodzeniu jest zdrowe, nie swiadczy o niczym, no bo czym
              jest zdrowie? zycie? jego zycie sie dopiero zaczyna, rozne rzeczy przychodza z
              wiekiem, niestety. Nie wszystko widac golym okiem... Konsekwencje pewnych
              zachowan narastaja przez lata czasami.

              Robcie jak chcecie : pijcie, solcie, palcie, pochlaniajcie tony cukierkow i
              kielbasy... tylko do kurki wodnej badzcie swiadome swoich poczynan i nie
              wciskajcie kitu "a bo ja tak robilam i wszystko jest w porzadku!!!" ble, ble,
              ble, co za belkot.
      • ma_dre Re: Alkohol w cięży. 02.01.07, 17:51
        boszzz!!!
        to ze ty zarlas kilogramy jablek dziennie w ciazy, nie znaczy ze wszystkie
        ciezarne tak robia! Sa i normale kobiety.
        Kilogramow jablek tez nie jesc... takie jest moje zdanie.
        Co dopicia alkoholu to... pijcie, ah pijcie jesli nie mozecie sie powstrzymac,
        tylko na B. nie mowcie ze to jest zdrowe, bo nie jest i nie namawiajcie nikogo
        do robienia podobnie! Nie oklamujcie ani siebie ani innych. W samym piciu
        alkoholu juz jest problem, a jeszcze jak czlowiek tego nie widzi to juz
        przegiecie.
        • malgosiek2 Re: Alkohol w cięży. 02.01.07, 18:01
          ma_dre napisała:
          W samym piciu
          > alkoholu juz jest problem, a jeszcze jak czlowiek tego nie widzi to juz
          > przegiecie.
          To Ty raczej przeginasz nazywając nas jakbyśmy były alkoholiczkami.
          Dlaczego problem widzisz już w samym piciu?
          Czy to,że od czasu do czasu wypiję piwo,drinka,wino to zbrodnia?
          I już jestem alkoholiczką co nie umie sobie odmówić czy przestać?
          Dodam,że aktualnie w ciąży nie jestem i już raczej nie będę z powodów
          zdrowotnych.
          Nie namawiamy do picia i to rozróżnij.
          Każda z nas mapisała,że piła piwo czy wino,ale jakoś nie zauważyłam abym pisała
          czy inna foremka coś w stylu "pij,pij co sobie będziesz żałować".
          Pzdr.Gosia
          • ma_dre Re: Alkohol w ciąży. 05.01.07, 09:01
            malgosiek, to nie jest temat o piciu tylko o piciu w ciazy!
            nie traktuje was jak alkoholiczki, bo sama czasem cos wypije i nie mam z tym
            problemu (z tym ze nie jestem obecnie w ciazy).
            bulwersuje mnie tylko bagatelizowanie sprawy picia alkoholu w ciazy przez
            niektore osoby w tym watku (a jeszcze ta ironia...!). Jesli ktos chce pic
            alkohol bedac w ciazy to pewnie nikt mu nie zabroni, tylko po co oszukiwac
            siebie i innych ze to bez znaczenia dla malucha (i mamy)? Organizm doroslej
            osoby (mezczyzni podobno latwiej, kobiety trudniej) jakos radzi sobie z
            trawieniem i wydaleniem alkoholu... W ciazy, kiedy pijesz, nie pijesz sama...
            alkohol jest szkodliwy dla organizmu, to nie tajemnica. W przypadku ciazy,
            kiedy nerki sa szczegolnie obciazone (wiadomo, o wiele wiecej plynow do
            filtrowania) alkohol o wiele bardziej obciaza organizm, nie mowiac juz o tym ze
            jest istna bomba cukrowa (co dla wielu kobiet w ciazy jest problemem).
            Nie chce tu odmawiac nikogo od picia ze wzgledow moralnych, ale chcialabym
            tylko aby kazdy podejmowal swiadomie decyzje w swoim zyciu : "jak wypije to na
            razam sie na to i na to, jak nie wypije to oszczedze sobie tego i tego..." (co
            niestety nie uchroni od innych mozliwych komplikacji).

            Zdrowko na ten Nowy Rok wink
    • mimarika Re: Alkohol w cięży. 02.01.07, 08:56
      Nie pij alkoholu w czasie ciąży. Lekarz tłumaczył mi, że wpływa on
      niekorzystnie m.in. na system nerwoiwy maleństwa.
      Wprawdzie powiedział,że czasem można wypić lampkę wina, ale ja np dotychczas (
      5 m-c ciąży) raz wypiłam pół lampki, a na Sylwestra upiłam dosłownie parę
      łyczków. Po prostu boję się o maluszka.
      Pozdrawiam.
    • sarah_black38 Re: Alkohol w cięży. 02.01.07, 09:09
      Czego jak czego , ale alkohol w ciąży to można sobie darować. Nie jest to rzecz
      pierwszej potrzeby. Świat byłby lepszy, gdyby alkoholu nie było w ogóle !!!!!
    • hera21 Re: Alkohol w cięży. 02.01.07, 13:38
      Każda z nas ma inny organizm który inaczej reaguje, nie ma uogólnienia. Ja wipiła dwa łyczki białego wina około 5 mca ciązy i było za dużo o te dwa łyczki bo potem miałam przy kładzeniu się spać bardzo bolące tak jakby skórcze (nie do określenia). Choć też mam duuuużą ochotę nieraz się napić wina to nie piję - wytrzymam. Pewnie dzidzia nie preferuje tego typu napojówsmile))Najlepiej zapytaj swojego lekarza. Życzę wszystkiego dobrego.
      • agazat Re: Alkohol w cięży. 02.01.07, 14:39
        A co sie dzieje, jesli pije sie duzo zanim sie dowiemy, ze jestesmy w ciazy?? Te
        pierwsze kilka tygodni przed zrobieniem testu?? Tak sie sklada, ze przy
        pierwszym dziecku wypadly one akurat w okresie przedwielkanocnych "sledzikow" i
        poswiatecznym swietowaniu konca Postu. Czesto i duzo. Czy juz mam sie martwic?? wink
        • eyes69 Martw sie martw ;) 02.01.07, 14:50
          Ja tez zachlalam mlode na pocztku, bo nie wiedzialam o ciazy.
          Ubolewam i placze nad tym. wink
        • vanilla4 Re: Alkohol w cięży. 02.01.07, 14:59
          no to witam w klubie. U nas początki przypadły na czas urlopu i za kołnierz nie
          wylewałam wink
          • mangos Re: Alkohol w cięży. 02.01.07, 15:19
            Ja też piłam w pierwszym miesiącu ciąży, kocham piwo wiec jedno , dwa było na dzień , zdarzyło sie tez kilka imprez. Lipiec był upalny tego roku, piwo pomagało mi przetrwać upały nad wodą. Teraz nie pije i nie pale, choć czasem zrobię łyk wina ( na Sylwka było pół kieliszka od 8 do 24) .
        • agamama123 Re: Alkohol w cięży. 02.01.07, 15:39
          Są sytuacje na które nie zawsze mamy wpływ.
          Na świadome picie wpływ mamy.
          • titta1 Re: Alkohol w cięży. 02.01.07, 16:37
            Agamama, nie wie na co chouje twoje dziecko, ale na pewno nie jest to FAS jesli
            wypilas tylko szklanke piwa. A diagnozuja, bo zaden lekaz o zdrowym umysle nie
            uwiery matce, ze bylo to "tylko jedno piwo". Alkoholiczka taz moze tak
            twierdzic. Rocznemu dziecku nie dala bym wina. Ale bym tez nie histeryzowala
            jesli by przez przypadek wypilo. Na co dzien zjadamy znacznie wieksze trucizny.
            • agamama123 Re: Alkohol w cięży. 02.01.07, 19:05
              Miło, że wiesz więcej od lekarzy...
              Wiec może zdiagnozuj mojego synka do końca - będzie mi o niebo łatwiej zyć.
              I proszę - nie porównuj mnie do nałogowych alkoholiczek - nie pozwole sie obrażać.
              A na koniec powiem tyle - to wasze dzieci. A ja zycze wam aby były zdrowe.

              P.S. Forum nigdy nie było miejscem gdzie szukałam diagnozy dla swoich dzieci.
              Szukałam ewentualnych wskazówek. Rozmawiałam z wieloma lekarzami. jaki widac
              kazdy z nich we mniej niż niektóre osoby na tym forum...smile A ja to odbieram tak
              - wiem, że xle robię więc sie wybielę...sypne tekstem - urodziłąm zdrowe
              dziecko... Ha, juz pisałam - tez tak myslałam do drugich urodzin mego synka...
              • moreno500 Re: Alkohol w cięży. 02.01.07, 21:02
                ale skąd wiesz, że lekarze Ci uwierzyli, że to było jedno piwo? może
                rzeczywiście myślą, że im ściemiasz i diagnozują FAS? alkoholicy nigdy nie
                przyznają się do picia, więc lekarze muszą to uwzględnić.
                • gonia28b Re: Alkohol w cięży. 02.01.07, 22:23
                  Inaczej: lekarze często w trudnych do zdiagnozowania wypadkach, wykonują szereg
                  badań, aby drogą eliminacji dojść do właściwej diagnozy. U dziecka Mamaagi nie
                  wykluczają FAS, ale też go jednoznacznie nie stwierdzają - dlatego w tym
                  kierunku należy wykonać odpowiednie badania.
    • ewcia8818 limity alkoholu 02.01.07, 15:48
      Chcialabym od razu nadmienic, ze nie jestem zwolenniczka picia w trakcie ciazy. Z drugiej strony
      pozwolilam sobie na kilka lykow szampana w Sylwestra.
      Znalazlam ciekawa broszurke na stronie NHS (czyli brytyjskiego systemu opieki medycznej), w ktorym
      rekomenduje sie ograniczenie picia alkoholu do jednej- dwoch lampek wina tygodniowo w trakcie
      ciazy. Mozecie same sprawdzic:

      www.dh.gov.uk/assetRoot/04/13/96/77/04139677.pdf
      Wiem, ze w wielu krajach (Francja, Wlochy) kobiety ciezarne czesto wypijaja lampke wina do obiadu a
      jakos nie slyszalam o zwiekszonej ilosci problemow fizycznych czy umyslowych dzieci urodzonych w
      tych krajach.
      Jak zawsze jest to indywidualna decyzja- podejrzewam, ze ciezko jest przeprowadzic jakiekolwiek
      wiazace badania- stad przecistawne opinie.
      • baby2104 Re: limity alkoholu 02.01.07, 15:55
        Tak do 3 miesiąca nie piłam - bo wiadomo... wink
        Później już bardziej sobie pozwalałam - chociaż szybko zaspokajałam tą potrzebę.
        W III trymestrze reaguje na alkohol jak na trucizne - robie się zielona,
        puchne, ciągnie mnie na wymioty.
        A moja mama piła cały czas i dużo. Urodziłam się w trminie, raczej mam wszystko
        na miejscu - natomiast zastanawiam się, czy gdyby nie popijała nie
        byłabym 'lepsza' wink
      • ma_dre Re: limity alkoholu 02.01.07, 18:00
        " Wiem, ze w wielu krajach (Francja, Wlochy) kobiety ciezarne czesto wypijaja
        lampke wina do obiadu"

        za glupoty !!!

        Zyje we Francji i wierz mi, tu tez wiadomo ze nie pije sie alkoholu w czasie
        ciazy.
        • moniqep Re: limity alkoholu 02.01.07, 19:15
          Pewnie,ze raczej nie pic alkoholu ale skoro za toba chodzi... ja bym wypila maly
          kieliszeczek. Lampka wina do objadu raz na jakis czas tez nie zaszkodzi. Lyk
          piwka z kufla meza tez nie.
          Ja ogolnie jestem niepijaca. Tak sie akurat zdazylo,ze mialam okres czestych
          imprez i pilam alkohol.Raz porzadnie sie upilam. Potem okazalo sie ,ze jestem w
          2 mies.ciazy. Denerwowalam sie ale dziecko urodzilo sie zdrowe i mam teraz
          sliczna ,madra coreczke.
          Kiedys moja ciezarna kolezanka na wizycie u gina przyznala sie ,ze chodzi za nia
          piwo i to jak nigdy w zyciu. Lekarz kazal sie jej tego piwa napic bo takie
          psychiczne katusze sa gorsze dla dziecka niz te cale piwo. Zaspokoila
          zachcianke,chec na piwko minela,dziecko zdrowe i wszyscy zadowoleni.
          • moniqep Re: limity alkoholu 02.01.07, 19:19
            I jeszcze cos. Czy bierzesz jakies lekarstwa? Odnosze wrazenie,ze zle
            samopoczucie po lyczku wina nie jest od ciazy tylko po mieszance lekarstw i
            alkoholu.
        • ewcia8818 Re: limity alkoholu 02.01.07, 20:34
          No to moja droga sobie poczytaj wypowiedzi kilku Francuzek i innych Europejek (po angielsku)

          parents.berkeley.edu/advice/pregnancy/drinking.html
          Sama tez bylam kilka razy we Francji i widzialam kobiety w widocznej ciazy, ktore pily. Moze ty z domu
          nie wychodzisz?

          I jeszcze artykul z pisma naukowego (francuskiego)
          www.springerlink.com/content/n315456123714374/
          Cytuje:
          Abstract Alcohol consumption was evaluated in 1,027 pregnant women in the Auvergne region of
          central France. Only 53% declared total abstinence during pregnancy. 33% had 1?4 units on monthly
          occasion, while 13% drunk more frequently. One percent had 5 or more units per occasion. Despite the
          consensus recommending total abstinence during pregnancy, prenatal alcohol exposure remains a
          major public health issue.

          Czyli, ze w Auvergne we Francji w trakcie ciazy pilo 47% kobiet....

          • ma_dre Re: limity alkoholu 05.01.07, 09:15
            boszsz, to ze ludzie olewaja medyczne zalecenia to ich problem, ale
            przynajmniej swiadomi sa zagrozenia!

            A co ty myslisz kobieto ze francuskie wiesniaki sa bardziej swiadome od
            polskich? Ciemnota jest ciemnota, Auvergne nie jest najbardziej cywilizowanym
            skrawkiem kuli ziemskiej.

            Jejku! Ty bylas kilka razy we Francji i juz za "francuzologa" sie uwazasz? A po
            francusku chociaz mowisz zeby poznac opinie ze zrodla?

            Zyje tu od 12 lat, urodzilam tu 2 dzieci, czesto podrozuje po kraju, pracuje z
            miejscowymi, zyje wsrod nich wiec znam kraj, wybacz, o wiele lepiej niz ty i
            zaden wycinek prasowy mnie nie przekona, kiedy moge zdac sie na wlasny zmysl
            obserwacyjny.

            "widzialam kobiety w widocznej ciazy, ktore pily" no i??? jak to sie ma do
            zalecen lekarzy??? cytuje : "Despite the consensus recommending total
            abstinence during pregnancy..." kawalek, ktory sama przytaczasz!

            Widzialam tutaj dziewczyne w zaawansowanej ciazy, ktora na imprezie pila whisky
            i palila papierosy i trawe i co??? Czy moge juz wg ciebie wyciagnac wniosek ze
            Francuzki pija i pala w czasie ciazy? Troche krytycyzmu zycze!
            • ma_dre Re: limity alkoholu 05.01.07, 09:20
              a artykul, ktory przytaczasz tylko przemawia za tym aby nie pic w czasie
              ciazy...!
            • ewcia8818 Re: limity alkoholu 05.01.07, 15:23
              Tak sie skalada, ze znam francuski smile
              A co do picia to pisalam, ze nie popieram (przeczytaj sobie moj wpis jeszcze raz).

              Natomiast fakt jest faktem, ze duzo kobiet w ciazy pije, i to zwlaszcza w krajach takich jak Francja,
              Wlochy (patrz statystyki i naukowe opracowania).
          • ma_dre Re: limity alkoholu 05.01.07, 09:52
            no moze Ewcia i masz racje... mze i we Francji nie wiedza ze :
            "Boire de l'alcool pendant la grossesse nuit à la santé de votre enfant" : tel
            pourrait être demain le message apposé sur les bouteilles de vins et autres
            apéritifs. C'est en tout cas ce que promet aujourd'hui e Ministre de la Santé.
            Pourquoi une telle mesure ? Parce que l'abus de boissons est la première cause
            de retard mental d'origine non génétique."

            podaje artykul dla zainteresowanych na ten temat :
            www.doctissimo.fr/html/grossesse/mag_2004/mag0813/gr_7966_alcool_grossesse_dangers_foetus.htm

            ps : gorace przeprosiny dla wszystkich mieszkancow wsi, ktorzy mogli i mieli
            prawo poczuc sie urazeni moja wypowiedzia w poscie ponizej... wink
      • ma_dre Re: limity alkoholu 05.01.07, 09:40
        ...a poza tym podoba mi sie twoj sposob myslenia : inne kraje tak robia to to
        musi byc dobre... aby tylko polscy politycy przybrali twoj sposob myslenia...
        problem aborcji w Polsce przestalby istniec!

        70% Francuzek uprawia seks analny, czy widzisz tu jakas wskazowke dla polskich
        kobiet?
        • ewcia8818 Re: limity alkoholu 05.01.07, 15:27
          Chyba ty po polsku nie rozumiesz, przeczytaj sobie jeszcze raz moj wpis.

          Aha, uprawiaj sobie chcesz jak chcesz, teoche to jednak spora dygresja od poziomu dyskusji, ktora
          zaproponowalam- moze to taki francuski zwyczaj????
    • baabcia Re: Alkohol w cięży. 04.01.07, 21:48
      moje panie to nie jest temat do przekomarzania i żartów i na pewno nie do
      totolotka szlag trafi maleństwo czy nie.
      Ostatnie badania, o których rozmawiali najlepsi polscy położnicy w Tv stąd wiem,
      ze temat bardzo aktualny, wskazują na to, ze jak się matka dobrze wstrzeli to i
      łyk wystarczy, żeby były ślady do końca życia. Była mowa o polecaniu ciężarnym
      czerwonego wina przez niektórych lekarzy - opinia była druzgocąca - karygodny
      błąd zasługujący na potępienie.
      Wiem, ze niektóre z Was prychną pod nosem, że to przesada i będą robiły co im do
      głowy przyjdzie - ba tak chcą. Ale jeśli ktoś pomyśli przez chwilę co to znaczy
      być matka i jak wiele zależy od matki i ojca to nawet przez sekundę niezrobi
      niczego co może zaszkozić maleństwu bo po co?
      Jest tyle momentów kiedy nieświadomie możemy zaszkodzić, ze nie ma potrzeby
      dokładać więcej.
      A jeśli ktoś ma wątpliwości to znaczy, że nie przeczytał albo nie zobaczył co to
      znaczy dziecko "prawie zdrowe".
      Żeby mój post nie wywołał głupich uwag napiszę skąd mam takie przemyślenia, a
      każda z Was zastanowi sie po co jest w ciązy i czy ta ciąża jej czasem nie
      przeszkadza.
      Przyjęłam na wychowanie dziecko z przeszłościa alkoholowa rodziców i przykro mi
      było zawsze kiedy widziałam, że wiele rzeczy przychodzi mu trudniej ale to
      pestka daliśmy radę, szczęśliwi ludzie nie muszą być genialni. Ale kiedy po
      latach dowiedziałam się co może zrobić alkohol dziecku - zamarłam, to jest jakaś
      najpotworniejsza krzywda. Dziecko moze nie być w stanie czuć uczuć wyższych.
      Może nie móc kochać, współczuć, przyjaźnić się no cholera robot jakiś. Czy ktoś
      zajmie się takim dzieckiem, co z nim zrobić?
      Może jestem dziwna ale uważam, ze kobieta w ciąży powinna zchowywać się jak
      królewna, wszysko co jest dla jej dobra i dobra dziecka - może i nie należy jej
      odmawiać. Mowy nie ma o denerwowaniu, przepracowaniu itd. Trzeba zrobić szystko,
      żeby maleństwo było zdrowe. I jeszce jedno wiele dzieci rodzi się z wadami na co
      nie ma matka wpływu, ale jeśli coś zaniedbała to wyrzuty sumienia będzie miała
      do końca życia. I nikt jej nie wytłumaczy, ze to nie ma nic wspólnego z
      kieliszkiem alkoholu, wtedy wszystko analizuje się patrząc na swoje chore
      dziecko więc dla świętego spokuju chociaż nie ryzykujcie.
      Kiedyś młode kobiety uczono, ze nie należy pić alkoholu w drugiej połowie cyklu,
      bo można być we wczesnej ciązy; fakt, ze kiedyś kobiety bywały częściej w ciąży.
      Ale moze i dziś czasem warto pomyśleć o co nam tak na prawdę w zyciu chodzi.
      Niestety dziś myśla o tym te dziewczyny, które zorientowały się, że to nie takie
      proste mieć dziecko i to zdrowe. Te które leżą plackiem 9 miesięcy nie myslą, ze
      do szczęścia potrzebna im lampka wina.
      Tak to jest zdecydować się, ze od jutra będziemy decydować za dwoje.
      Życze udanych ślicznych zdrowych maleństw.
      • shorthair Re: Alkohol w cięży. 04.01.07, 22:25
        Zgadzam się w 100% z baabcią! To naprawdę przerażające że niektóre kobiety są w
        stanie pisać takie zdania:
        "Pewnie,ze raczej nie pic alkoholu ale skoro za toba chodzi... ja bym wypila
        maly
        kieliszeczek. Lampka wina do objadu raz na jakis czas tez nie zaszkodzi. Lyk
        piwka z kufla meza tez nie."
        Naprawdę jeżeli już musisz to pij ale nie namawiaj do tego nikogo! Tak nie
        można! Możesz mieć na sumieniu krzywdę swojego dziecka - czy to nie wystarczy?
        Zaczynam dochodzić do wniosku, że kobiety które piją w ciąży po prostu nie chcą
        widzieć informacji na temat szkodliwości alkoholu dla rozwoju dziecka. Tu
        naprawdę przecież nie chodzi o alkoholizm!
        • eyes69 A mnie przeraza to moralizatorstwo 04.01.07, 22:33
          Zupelnie niepotrzebne i AZ do przesady.
          Wy nie pijcie i niech Wam sie zyje dobrze.
          Decydujcie za siebie i dajcie innym spokoj.
          Jesli jakas kobieta bedzie pila, bedac w ciazy, to jest to jej sprawa i koniec.
          I nie ma co oceniac czy brak takiej kobiecie odpowiedzialnosci czy dojrzalosci.
          Kazda ma prawo do wlasnego zdania na ten temat i kazda ma prawo robic to co
          uwaza za sluszne.

          To jak z CC. Jedni widza w tym diabia, inne zbawienie. tongue_out
          • blaszany_dzwoneczek Re: A mnie przeraza to moralizatorstwo 04.01.07, 22:44
            Ciekawe, że tu moralizatorstwo niewskazane, a w wątku o fotelikach dla maluchów,
            czy zapinaniu pasów w ciąży - jednomyślny atak na te, które mają inne zdanie. A
            przecież to tak mało prawdopodobne, że przydarzy się wypadek akurat w drodze ze
            szpitala...
            • eyes69 Niach, niach ;) 04.01.07, 22:49
              Nie ma co walkowac tych tematow.
              Ani o fotelikach, ani o alkoholu, ani o cc.
              Bo zdania sa zawsze podzielone.
              Polowa "za" - polowa "przeciw".

              Wiec dyskusja jest bez sensu.
              • koksik76 Re: Niach, niach ;) 04.01.07, 23:19
                jak to stwierdzil moj lekarz i wszyscy lekarze w okolicy, czerwone wino jeszcze
                nikomu nie zaszkodzilo... i tej wersji sie trzymalam, pilam malo ale
                regularnie, dziecko zdrowe ale ma dopiero 3mce wiec moze sie oczywiscie okazac,
                ze potem nie policzy do pieciu, a nie zastanawil;o was nigdy, ze lekarze mowia,
                ze pierwsze 3miesiace ciazy sa najwazniejsze, a jezeli sie nie wie na poczatku
                o ciazy i pije to sie nie ma czym przejmowac tym co robilo sie do momentu
                dowiedzenia soe o ciazy?mhm, bo teoretycznie wlasnie wtedy ta najwieksza
                krzywda moze zostac wyrzadzona, ja dowiedzialm sie w 3tyg (po mega degustacji
                wina0 i faktycznie do konca 3 miesiaca nie pilam, ale nikogo nie namawiam do
                niczego innego jak wlasnego wyboru.
                • shorthair Re: Niach, niach ;) 05.01.07, 10:27
                  Wiesz, ale w czerwonym winie jest dokładnie taki sam alkohol (etanol) jak w
                  wódce czy piwie. W lampce wina jest około 10g czystego alkoholu, tyle samo co w
                  25ml wódki. A profity wynikające z picia czerwonego wina - to głównie
                  przeciwdziałanie miażdżycy, spokojnie można tę profilaktykę sobie odłożyć na
                  okres po ciąży.
                  A co do lekarzy którzy polecją pacjentkom w ciąży picie czerwonego wina... Dla
                  ginekologa ważne jest to że dziecko rodzi się bez wad i z prawidłową wagą. Może
                  zapytaj jakiegokolwiek pediatry co sądzi o piciu alkoholu w czasie ciąży,
                  zaręczam że odpowiedź nie będzie taka sama.
                  • koksik76 Re: Niach, niach ;) 05.01.07, 11:40
                    a kto powiedzial, ze tylko z ginekologami na ten temat rozmawialam???
                    • ola33333 oficjalne zalecenia 05.01.07, 11:53
                      mieszkam w Niemczech, dostalam taka broszure z landowego ministerswa zdrowia i
                      tam pisze jednoznacznie, ze w ciazy nie powinno sie pic ani kropli alkoholu...
                      Wiadomo, ze to zaden przymus a tylko zalecenie. Ale mnie to przekonuje, bo tam
                      pisze: do krwi dziecka przedostaje sie alkohol w takiem samym stezeniu jak u
                      matki, i plod musi sam ten alkohol rozlozyc, co jest bardzo trudne, bo w jego
                      organizmie nie jest jeszcze wystarczajaco rozwiniety enzym, ktory odpowiada za
                      rozklad alkoholu. W zwiazku z tym rozklad trwa znacznie dluzej. Dla dziecka
                      alkohol to jednoznacznie trucizna, ktora zakloca rozwoj i podzial komorek,
                      szczegolnie mozgu.
                    • blaszany_dzwoneczek Re: Niach, niach ;) 05.01.07, 11:54
                      A ja to w ogóle nie mam tego problemu. Generalnie alkohol piję bardzo rzadko,
                      nie muszę, nie ciągnie mnie, czasem lubię, ale nie jest żadnym problemem dla
                      mnie niepicie, w zasadzie prawie nie piję, więc problemu z powstrzymywaniem się
                      nie bedę miała jak będę w ciąży. A na wszelki wypadek mogę bez żalu zrezygnować
                      z tych trzech kielszkow wina, które może przypadłyby na 9 miesięcy ciąży hihi. W
                      ciąży jeszcze nie jestem, a w Sylwestra nie piliśmy alkoholu, bo zapomnieliśmy
                      kupić, a potem nam się nie chciało jechać do sklepu smile Więc dla mnie to problem
                      w zasadzie abstrakcyjny.
                      • eyes69 Ale wiesz... ;) 05.01.07, 11:59
                        W ciazy miewa sie rozne zachcianki. wink
                        Ja tez nie przepadam az tak za alkoholem, zeby miec problem z nie napiciem sie.
                        Aczkolwiek nie potepiam tych, ktore ta lampke wina w ciazy sobie wypily. smile

                        Mimo niecheci do wina, chyba sobie jednak chlapne, bo podobno porod przyspiesza
                        przy koncowce. wink
                        A ja juz chce miec to za soba. wink
        • agamama123 Re: Alkohol w cięży. 05.01.07, 23:07
          Tak właśnie powiedział mi genetyk - wystarczy kieliszek w nieodpowiednim
          momencie... Tylko, że nikt teraz tego momentu nie jest w stanie określić...
          A mój genetyk mnie zna...od 7 lat jesteśmy w stałym kontakcie, wie, ze alkohol
          pije się u nas sporadycznie i w niewielkich ilosciach.
          Życzę wam zdrowych dzieci. Z całego serca.
          • jasna77 Re: Alkohol w ciaży. 06.01.07, 16:53
            Agamama,masz stuprocentowa racje w tym co napisalas-i wszystkie odpowiedzialne
            mamy ktore potrafia sie powstrzymac od picia w ciazy.Przesledzilam cala
            dyskusje i denerwuje mnie ta beztroska niektorych dziewczyn,ignorancja lekarzy
            jeszcze bardziej.Mieszkam we Francji i juz w tamtym roku ruszyla tu kampania
            przeciwko piciu w ciazy-ANI KROPLI nie wolno,wlasnie ze wzgledu na to ze nawet
            odrobina ale w zlym momencie moze zaszkodzic na cale zycie-przy czym skutki
            tego sa dlugofalowe i o niczym nie swiadczy 10 pkt Apgara przy porodzie.Mysle
            ze gra jest po prostu niewarta swieczki.A Panie Ironiczne prosze o
            powstrzymanie sie od jalowych komentarzy.
            • baabcia Re: Alkohol w ciaży. 06.01.07, 20:51
              lekarze są dobrzy i źli jak mechanicy samochodowi.
              człowiek mówi o podejmowaniu decyzji kiedy ma pełną wiedzę, w inny przypadku
              mądry pyta o zdanie specjalisty albo mówi, że nie wie tylko mu się wydaje.
              jeśli specjalista mówi, ze czerwone wino z krwią ma wspólny tylko kolor a
              aktualne badania pokazują, ze lekarz który pozwala kobiecie na picie w ciąży
              powinien być pozbawiony prawa wykonywania zawodu to chyba wszystko jest jasne.
              Można różnie nazywać swoje beztroskie postępowanie,tylko może chociaż proszę nie
              mówić publicznie, ze w ciąży można robić co się chce, doradzać takie
              postępowanie innym i powoływać się na ... nie wiem na co właściwie.
              Proponuję jeszcze przemyśleć dlaczego lekarz czasem mówi kobiecie proszę nie
              myśleć teraz co pani robiła w pierwszych tygodniach ciąży, kiedy nie zdawała
              sobie pani sprawy ze swojego stanu.
              • antyka Re: Alkohol w ciaży. 07.01.07, 15:14
                ja bym nie pila, ale to Twoja sprawa
                jesli masz miec wyrzuty sumienia, ze zaszkodzilas swojej "dzidzi'
                to lepiej odpusc sobie...
    • juleg Do agamama123 07.01.07, 15:44
      Mam nadzieję, ze jednak Twój synek jest zdrowy i tego Ci z całego serca zyczę! Napisz jeszcze proszę jakie objawy z FAS ma Twój synek?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka