ponad 3 lata staraliśmy się o dziecko i w końcu udało się ( co za
szczęście!!), teraz za 1 1\2 m-ca przyjdzie na świat. Kiedy czytam niektóre
wątki i słucham babek w ciąży zastanawiam się czy jestem normalna i czy aby
nie wyrasta ze mnie wyrodna matka!!! Bo: w czasie tych 8 m-cy przeczytałam
tylko JEDNĄ porządną książkę o ciąży, nie spędzam godzin na szukaniu stronek
o ciąży w necie, nie mam "suwaczka ", żeby powiedzieć w którym jestem tyg.
muszę zajrzeć do kalendarza (teraz to już sobie odliczam dni od terminu
porodu), nie leżę na kanapie i nie "wsłuchuję się w siebie", pierwsze ruchy
dzidzi były dla mnie szokiem i czułam się strasznie dziwnie- nie koniecznie
euforycznie, dopiero potem nauczyłam się na nie właściwie reagować, temat
dzidzi to tylko jeden z wielu o którym rozmawiamy przy kolacji, po raz
pierwszy byliśmy na jakichkolwiek zakupach związanych z dzidzią jakieś 2 dni
temu, boję się jak cholera co będzie jak już to nasze maleństwo przyjdzie na
świat

))) hm....czy to normalne, że traktuję tą ciąże "normalnie"??????