17.01.07, 11:05
taki trochę inny watek...została mi trauma po pewnym wydarzeniu .
miesiac temu urodziłam synka. W dniu odbioru ze szpitala moj luby postapił
tak,że do tej pory nie wiem co sądzic o jego uczuciach.w stosunku do
mnie ...zapakował malca w nosidełko i ..pobiegł do auta.
Zostawi mnie samą przy windzie( 3 dzień po porodzie ledwo sie ruszam, szew
boli jak cholera + w niebieskich kapciach do kurtki bo zapomniał mi buty
przywieźć) ..i tak wlokłam sie sama przez te korytarze(CZMP jak ktos był zna
odległosci) i było mi tak cholernie przykro ,ze nie pomyslał...ze mnie
zostawił.

Mówił potem ,ze nie chcial zeby maly zmarzł.,ale przecież w CZMP jest bardzo
ciepło.
Jak wsiadłam do auta pol drogi przeryczałam. I do dzis nie moge o tym
zapomnieć..
Obserwuj wątek
    • eyes69 Oj... 17.01.07, 11:07
      Ty mialas traume, a on byl zamroczony. smile
      W szoku byl pewnie jeszcze, ze juz dziecie na swiecie. smile

      Ciesz sie, ze opiekunczy w stosunku do dziecka. smile
    • nini6 Re: trauma.. 17.01.07, 11:17
      Daj spokój, to hormony smile.
      Wyobraż sobie, że Cię zarzucił sobie tzw.chwytem strażackim na ramię, maleństwo
      w nosidło i popruł z Wami do auta. Żebyście nie zmarzli.
    • budzik11 Re: trauma.. 17.01.07, 11:21
      Sorki, ale... to ma być traumatyczne przeżycie?? Żeby tylko takie się ludziom
      zdarzały...
      • nini6 Re: trauma.. 17.01.07, 11:30
        Kochana, przy przesileniu hormonalnym po porodzie upuszczenie jajka na podłogę
        urasta do rangi tragedii.
        • natrix78 Re: trauma.. 17.01.07, 11:32
          heheheh......tak to chyba hormony....
          • eska762 Re: trauma.. 17.01.07, 14:01
            smile)) co Ty wiesz o traumach smile)) Mój narzeczony też pobiegł do samochodu
            zostawiając mnie przy windzie, ale on to zrobił jak sie dowiedział, o dziecku,
            a nie jak je odbierał ze szpitala smile))) Do tej pory się nie zainteresował. Tak
            więc nie narzekaj, kochaneńka smile)
    • mamaza Re: trauma.. 17.01.07, 14:43
      U mnie było to samo , tyle że ja byłam po CC.I wyszłam w butach bez skarpetek w
      zimny październik.I nie odebrałam tego jakoś coś przykrego ,wręcz przeciwnie ,
      miałam ubaw.
      • magducha78 Re: trauma.. 17.01.07, 15:03
        pewnie chłopak w szoku był i przezywal, że fakt sie dokonal i dzidziol do domu
        jedzie. nie martw sie
    • lailala Re: trauma.. 17.01.07, 15:03
      Niestety zarówno podczas ciazy jak i chwile po niej jesteśmy mocno wrażliwe
      Rozumiem , że czułas sie porzucona ale podejrzewam że Twój mąż (jak prawie
      kazdy facet zresztą) podszedł do problemu zadaniowo. tzn dostarczyć dziecko do
      samochodu możliwie szybko i bezpiecznie. Był tak samo podekscytowany sytuacją
      jak ty i na pewno troche " zamroczony" na co może wskazywać fakt że zapomniał
      butów. Jako że jego nic nie bolało a zawsze zapewne byłas sprawna osobą to
      i "zapomniał" o Tobie i otym jak możesz się źle czuć. Ja bym na całą sytuację
      popatrzyła z przymrużeniem oka. Jeszcze będziesz sie z tego śmiała nie raz.
    • agamama123 Re: trauma.. 17.01.07, 15:59
      Mój mąż tez tak zrobiłsmile
      Tyle, że sytuacja troche inna była - Kacper miał 4 miesiące jak wychodził ze
      szpitala. Maż wepchnął go w nosidło i pognał przed siebie. W domu mi sie
      przyznał, że sie bał, ze ktos go zawróci s[powrotem na oddział...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka