natrix78
17.01.07, 11:05
taki trochę inny watek...została mi trauma po pewnym wydarzeniu .
miesiac temu urodziłam synka. W dniu odbioru ze szpitala moj luby postapił
tak,że do tej pory nie wiem co sądzic o jego uczuciach.w stosunku do
mnie ...zapakował malca w nosidełko i ..pobiegł do auta.
Zostawi mnie samą przy windzie( 3 dzień po porodzie ledwo sie ruszam, szew
boli jak cholera + w niebieskich kapciach do kurtki bo zapomniał mi buty
przywieźć) ..i tak wlokłam sie sama przez te korytarze(CZMP jak ktos był zna
odległosci) i było mi tak cholernie przykro ,ze nie pomyslał...ze mnie
zostawił.
Mówił potem ,ze nie chcial zeby maly zmarzł.,ale przecież w CZMP jest bardzo
ciepło.
Jak wsiadłam do auta pol drogi przeryczałam. I do dzis nie moge o tym
zapomnieć..