Dodaj do ulubionych

karetką do porodu

26.01.07, 13:42
Czy któraś z was jechała do szpitala karetką? No bo nie wiem, czy w ogóle
przyjeżdżają do ciężarnych. Chodzi mi o sytuację, gdy nie ma cię kto zawieźć
a bóle są już na tyle silne, że strach jechać taxi czy autobusem? Napiszcie o
swoich przypadkach. Dzieki.
Obserwuj wątek
    • budzik11 Re: karetką do porodu 26.01.07, 13:50
      Karetki sa od nagłych wypadków. Jeśli twój poród to nagły wypadek - zacznie się
      na ulicy, w pracy, czy naprawdę nie masz nikogo, kto mógłby cię zawieźć, to
      oczywiście dzwoń. Ale miej świadomość, że karetka to nie taksówka i nie
      zawiezie cię tam, gdzie chcesz, tylko tam, skąd ją przysłali, czyli do
      najbliższego szpitala.
      • kreola7 Re: karetką do porodu 26.01.07, 14:15
        Pamiętaj też, że poród trwa zazwyczaj kilka-kilkunastu godzin więc zdążysz
        przyjechać wszystkim innym...
        • agamama123 kreola7 26.01.07, 16:08
          Taaaaa zazwyczaj...a jesli akurat ona jest z tych co rodzi szybciej? Łączny czas
          moich wszystkich porodów (a było ich 3) to 8 godzin... Ostatni poród to 10
          skurczy i jeden party....
          Moja koleżanka naczytała sie dużo madrych ksiażek z których wynikało jedno -
          pierwszy poród trwa dosyć długo - efekt był taki, że urodziła własnie w karetce
          godzine od pierwszego skurczu.
    • asiekok Re: karetką do porodu 26.01.07, 14:17
      Pamietaj tez, ze taksowka czesto przyjedzie szybciej niz karetka smile
    • mynia0 Re: karetką do porodu 26.01.07, 16:37
      ja jechałam karetką, ale krwawiłam i nie chciałam ryzykować. karetka przyjedzie
      do rodzącej, ale rzeczywiście trochę to trwa. kiedys u mojego gina w poczekalni
      jednej mamie odeszły wody, karetka pojawiła się po godzinie.
    • ola33333 Re: karetką do porodu 26.01.07, 17:11
      Mi powiedziano, ze jesli glowka dziecka nie jest jeszcze bardzo nisko w
      miednicy i gdyby odeszly gwaltownie wody plodowe, to nalezy natychmiast sie
      polozyc i wezwac karetke, bo moze sie zdazyc, ze pepowina sie przydusi i
      dziecko jest zle zaopatrzone. Dlatego trzeba kazac sie wiezc do szpitala w
      pozycji lezacej.
      Nie chcialabym, zeby mi sie to przydarzylo, bo karetka to pewnie wiezie do
      najblizszego szpitala a nie wybranego.
      Tak jest tu w Niemczech.

      Pozdrawiam !!
    • elza78 Re: karetką do porodu 26.01.07, 17:36
      uzasadnione wezwanie jest na pewno wtedy kiedy odejda wody, wtedy nei powinno
      sie lazic ani siedziec, transport do spzitala powinien byc w pozycji lezacej
      zbey dziecku nie zaszkodzic...
      w innej sytuacji taksowka
      • patinka6 Re: karetką do porodu 26.01.07, 22:38
        co Ty opowiadasz za głupoty? Wiekszośc porodów zaczyna się właśnie od odejścia
        wód....
        skąd wy bierzecie te rewelacje... biednej dziewczynie wody odejdą, a ona
        zamiast sie cieszyć że w końcu się zaczęło połozy się i ani drgnie....
        • misia_75 Re: karetką do porodu 27.01.07, 10:04
          patinka6 napisała:

          > co Ty opowiadasz za głupoty? Wiekszośc porodów zaczyna się właśnie od
          odejścia
          > wód....
          > skąd wy bierzecie te rewelacje... biednej dziewczynie wody odejdą, a ona
          > zamiast sie cieszyć że w końcu się zaczęło połozy się i ani drgnie....


          To nie są głupoty.Jestem w drugiej ciąży(38 tydz.),główka jest jeszcze
          wysoko,moja położna powiedziała abym w momencie odejścia wód położyła się
          spokojnie na boku,obserwowała ruchy dziecka i dzwoniła do niej.W zasadzie do
          końca nie wiem o co chodzi,musze chyba dać dziecku czas aby się spokojnie
          odnalazło w nowej sytuacji i nie spadło gwałtownie w dół(główka nie jest
          jeszcze wstawiona )
    • wiola73 Re: karetką do porodu 26.01.07, 18:19
      Skurcze co 5 - 7 min.miałam ok 2 w nocy,byłam sama w domu,zadzwoniłam na pogotowie i spytałam grzecznie czy przysługuje mi karetka,oczywiście że przysługuje odpowiedziała dyspozytorka, przyjechali w mig i w szpiatlu byłam w 10 minut.
      • wrzosowa11 Re: karetką do porodu 26.01.07, 22:25
        Niestety będę musiała pojechać do szpitala taksówką, a że nie chcę być
        hospitalizowana za wcześnie, poczekam w domu na regularne skurcze co 10 minut.
        Już się stresuję co to będzie jak mnie skurcz złapie w taksówce i zacznę
        dyszeć, albo nie będę mogła powstrzymać jęków i stęków.Czy któraś z Was
        przeżyła już taką jazdę i jak reagował taksówkarz?
    • koralik27 Re: karetką do porodu 26.01.07, 22:53
      tak, ja jechalam
      jest cos takiego jak karetka poloznicza, jezdzi tam polozna, nie lekarz, zaden
      full wypas, tylko stary polonez wink
      po karetke dzwonila moja mama, polozna w domu zbadala rozwarcie (na 1
      palec!!!), posluchala trabka (taka do brzucha przykladana) tetna dziecka,
      powiedziala, ze mam duzo czasu, bo to moj 1szy porod, ale gdy zobaczyla mnie w
      skurczu, wziela mnie od razu do szpitala wink zapytala mnie tylko czy chce lezec
      czy siedziec (wolalam siedziec) i do jakiego chce jechac szpitala (a chcialam
      do najblizszego, wiec nikt nosem nie krecil), zawiezli mnie tam i koniec
      przygoty z karetka wink syna urodzilam w 1,5h
      wiec absolutnie to nie prawda, ze karetka to nie taksowka
      ja osobiscie polecam!

      koralik
      • wrzosowa11 Re: karetką do porodu 26.01.07, 23:51
        Chyba w różnych miastach jest różnie z wysyłaniem karetek do rodzących. Ja
        jestem z Lublina i u nas w takim przypadku jak Twój obraziliby się, że się ich
        wzywa.
        • beattta1 Re: karetką do porodu 27.01.07, 19:29
          mój mąż pracuje w pogotowiu i czesto zabiera kobiety rodzące.faktem jest ze
          karetka to nie taksówka i powinno sie korzystać raczej z innych środków
          lokomocji ale nikt nie moze wam odmówić przewiezienia do szpitala.
    • mamooschka Re: karetką do porodu 27.01.07, 19:43
      No się muszę wtrącić.Ja wezwałam karetkę o 6 rano, była po 20 min., nikt nie
      maił żadnego "ale", zabrali, zawieżli i już. I nie miałam oporów z wzywaniem,
      najmniejszych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka