Dodaj do ulubionych

trudny poród

30.04.03, 16:32
Czy po trudnym, długi porodzie nie pojawia się u matki coś takiego jak
niechęć do dziecka? Mam taką naturę, że długo pamiętam ból, jaki ktoś mi
sprawił.Czy grozi mi coś takiego po porodzie jeśli będę miała ciężki poród?
Oj, ten okres na krótko przed porodem jest ciężki.Ania
Obserwuj wątek
    • izka-kr Re: trudny poród 30.04.03, 17:00
      droga aniu a dalaczego z gory zakładasz ciezki porod . nastaw sie pozytywnie
      mosz w sobie nowe zycie . mysle ze jak juz urodzisz to dzidzia zajmie ci tyle
      czasu zebys nierozmyslała nadtym jak było i dlatego szybko zapomnisz Powodzenia
    • katarka Re: trudny poród 02.05.03, 22:31
      Z tego co mi mowily przyjaciolki to do dziecka absolutnie nie traci sie serca,
      ewentualnie jesli ktos jest bardzo podatny na takie urazy psychiczne to bedzie
      raczej odwlekal ponowne zajscie w ciaze ze strachu przed drugim porodem (ktory
      oczywiscie nie musi wygladac tak jak pierwszy)
      Katarka
    • antonina_74 Re: trudny poród 03.05.03, 00:30
      Aniu,
      dziecko jest nagroda za trudy porodu. Nawet jesli na samym poczatku nie bardzo
      bedziesz czula zadnych cieplejszych uczuc do tego "stworzonka", to
      przyzwyczaicie sie do siebie, pokochacie, az zapomnisz!
      Ja tam mialam bardzo trudny porod zakonczony cc. i na poczatku zupelnie nie
      wiedzialam co z ludzikiem poczac, ale po paru dniach okazalo sie ze jest on tak
      wazny, ze kiedy trzeba bylo wstac do niego w nocy to nawet szwy nie bolaly smile
      Jeszcze raz Ci zycze cudownego porodu i wspanialego maluszka (a moze to juz?)
      Antonina
      • ewciawoj Re: trudny poród 03.05.03, 10:41
        Tez uwazam, ze dziecko szybko pozwoli Ci zapomniec o bolu.
        A jezeli uwazasz, ze nie zniesiesz bolu albo co gorsza moze on zawazyc na Twoim
        stosunku do maluszka to pomysl o znieczuleniu zewnatrzoponowym.
    • agusiakraj Re: trudny poród 03.05.03, 11:26
      Aniu ja jestem mama dwumiesiecznego Michalka i przez cala ciaze bylam
      nastawiana negatywnie przez wszystkie kolezanki,ze moj porod to bedzie koszmar
      (bop one tez tak mialy),a poza tym na pewno cesarka.Jestem bardzo
      szczupla,przed ciaza wazylam zaledwie 45kg,mam bardzo waskie biodra wiec nikt
      nie wierzyl ze moj porod moze byc latwy i przyjemny.Tylko ja jedna bylam pewna
      ze tak bedzie.I tak bylo(nikt nie mogl uwierzyc)do szpitala z lekkimi
      skurczami trafilam o godzinie 11:30 a Michalek pojawil sie na swiecie o
      godzinie 13:24.Porod byl latwy,lekki i prawie nic nie bolalo.Bardzo szybko
      doszlam do siebie i jestem zakochana w moim synku na zaboj,po prostu swiata
      poza nim nie widze.Najwazniejsze jest pozytywne nastawienie,musi byc dobrze i
      tak bedzie.Duzo odpoczywaj,relaksuj sie,chodz na dluuugie spacerki i kochaj to
      malenstwo najbardziej jak mozesz.Jestem pewna ze po porodzie(nawet jak bedzie
      ciezki)nic sie nie zmieni.Gdy tylko ujrzysz to male cudo caly bol nagle
      zniknie i pojawi sie bezgraniczna MILOSC.
      Zycze Ci pomyslnego rozwiazania i wielu radosci z macierzynstwa.Ciesz sie
      kazda chwila spedzona z tym malenstwem,bo zadna niestety nie wroci...
      • doris73 Re: trudny poród 09.05.03, 22:08
        Wydaje mi sie, ze nie zalezy to od dlugosci porodu a od psychiki kobiety. Ja
        rodzilam 2 godziny, a uraz mam do dzis i ciagle powtarzam, ze nigdy wiecej,
        ale to wina poloznych, ktore po porodzie zostawily mnie z dzieckiem sama i nie
        mialam jakiejkolwiek pomocy.
        • jargla1 Re: trudny poród 11.05.03, 00:29
          miałam bardzo ciężki pierwszy poród - dzicko się źle ustawiło i parłam prawie
          trzy godziny. Położna powiedziała:"przy drugim będzie łatwiej", na co ja że
          drugie będę adoptować. Ale już na drugi dzień zapomniałam i po roku z
          premedytacją zaszłam w drugą ciążę. Tego bólu się aż tak bardzo nie pamięta,
          ale może to zależy od psychiki. Ja cały czas myślałam, że przecież dziecku jest
          chyba jeszcze trudniej i starałam się myśleć o maleństwie - oddychałam tak, jak
          mnie uczyli i to mi bardzo pomogło.aga
          • iduka Re: trudny poród 11.05.03, 15:11
            nic sie nie boj. ja rodzilam 3 dni, bo maly sie nie mogl zdecydowac wyjsc na
            swiat czy jeszcze poczekac, a lekarze nie pospieszali bo to byl dopiero 37
            tydzien... i kocham malenstwo nad zycie. bratowa intensywnych skurczow miala 23
            godziny i skonczylo sie kleszczami pod pelna narkoza. jak tylko wziela synka na
            rece to spytala meza kiedy zrobia sobie nastepne.
            warto.
            poza tym naprawde bardzo szybko zapomina sie o skurczach, bolu przy partych
            (dla mnie to byl najlepszy okres porodu, bo wiedzialam, ze nareszcie sie to
            skonczy), o obolalym kroczu i niemoznosci pozadnego siadania. po 14 tygodniach
            wiem, ze to bylo, ale nie pamietam jaki to byl bol.
            glowa do gory
            idka i szuwarek
    • adzia_a Re: trudny poród 12.05.03, 08:47
      Ania, pocieszę CIę, że po pierwsze długi nie oznacza trudny - ja miałam długi,
      a łatwy, na ten przykład wink

      A po drugie, czytałam sobie ostatnio o oksytocynie. Ten hormon powoduje swego
      rodzaju uzależnienie uczuciowe od osoby, która powoduje jego wydzielanie.
      Dlatego też zaraz po porodzie kładzie się matce dziecko na brzuch - żeby złapać
      moment największej więzi (na marginesie, to niesamowicie ciekawe - robiono
      eksperymenty na małpach, wstrzykiwano im oksytocynę i małpa traktowała cudze
      dziecko jak swoje).

      Zobaczysz, żeby poród był nie wiem jaki - kiedy położą Ci dziecko na brzuch,
      ból przejdzie bez śladu, zostanie tylko miłość smile

      Czego Ci serdecznie życzę.
    • wilga_kasia Re: trudny poród 12.05.03, 09:14
      Moja Mama miała bardzo trudny poród przy pierwszym dziecku. Uraz został jej,
      ale nie do dziecka, tylko do porodu - przez 5 lat nie mogła zdecydować się na
      drugie właśnie ze względu na pamięć o porodzie. Ja natomiast w ogóle nie
      pamiętam bólu w czasie porodu i mój mąż się ze mnie śmieje. Ja pamiętam, że na
      znieczulenie zdecydowałam się dla niego, bo mnie nie bolało smile
    • anula71 Re: trudny poród 14.05.03, 22:08
      Z cala pewnoscia nie, jestes szczesliwa ze sie skonczylo i ze ono jest juz z
      Toba!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka