Dodaj do ulubionych

StRes mamy szkodzi dziecku

10.03.07, 17:41
to bardzo popularne stwierdzenie na każdym kroku to słychać -nie denerwuj się
bo zaszkodzisz dziecku,ale tak sobie myślę co może się stać jak już do tego
faktu dojdzie -mnie życie podsyła sytuacje stresujące także w ciąży
niestety,staram się trzymać i panować nad sobą ale mimo wszystko,co o tym
sądzicie ,miałyście takie sytuacje w ciąży ?jak u was to wpłynęło na dziecko?
na jego zdrowie?o ew przebyciu toxo,różyczki,itp wiemy dużo a tu?pewnie
lepiej być błogim i spokojnym w ciąży ale czasem są syt gdzie się nie da po
prostu
Obserwuj wątek
    • mucha0085 Re: StRes mamy szkodzi dziecku 10.03.07, 21:11
      Ja mialam duzo stresujacych sytuacji w ciazy (I i II trymestr) ale jestem 2 tyg
      przed porodem i nie wiem jaki to mialo wplyw na dziecko,ale jak juz bede po to
      Ci napisze smile a narazie moge Ci powiedziec ze mam pare kolezanek ktore tez duzo
      stresu przzyly w czasie swoich ciazy i ich dzieciaczki nie ucierpialy a
      niektore sa wrecz anielsko spokojne,wydaje mi sie ze tu tez glownie chodzi o
      Ciebie zebys Ty sie nie stresowala bo sobie szkodzisz,a jak juz cos lub ktos
      Cie wkurzy to pij melise,ja czasami robilam sobie napar z 2 torebek potem sie
      kladlam i staralam myslec o czyms innym.Powodzenia smile)
      • mama_frania Re: StRes mamy szkodzi dziecku 11.03.07, 00:08
        Ja miałam dość stresującą ciążę- nerwowa praca a pod koniec jeszcze trudna
        sytuacja w rodzinie (trzy tygodnie przed terminem przeżyłam straszne
        zdenerwowanie- nawet bałam się, ze zacznę rodzić z tego wszystkiego). Synek
        urodził się zdrowy. Teraz ma 13 miesięcy i jest strasznie niecierpliwy i chyba
        trochę szybko się denerwuje. Nie wiem czy to wynika z tego ciążowego stresu czy
        odziedziczył charakter po mnie. Ale chyba im więcej spokoju w ciąży tym lepiej.
        Pozdrawiam
        • kaatatkaa Re: StRes mamy szkodzi dziecku 11.03.07, 09:25
          tak, tylko jak to zrobić żeby sie nie stresować?? sad
          ja jeszcze studiuję, więc ciągle są jakieś zaliczenia i kolokwia... ciężko jest
          mi się skupić na nauce bo albo jest mi niedobrze albo chce mi się spać... jestem
          teraz w 10 tc
          do tego jeszcze studiuję z ludźmi młodszymi od siebie więc nie sądzę żeby
          ktokolwiek z nich mógł mnie zrozumieć, z resztą na razie jeszcze się nie
          przyznawałam (tylko 2 koleżanki wiedzą) i też mnie to męczy... zaczynam mieć złe
          nastroje, cały czas mi smutno i czuję sie nieakceptowana (na zajęciach spędzam
          większość czasu, z resztą w domu mąż też czasem się zachowuje jakby to on był w
          ciąży i miała prawo do humorków...)

          wiem że powinnam być teraz silna i dumna z siebie, ale to wszystko mnie pomału
          przerasta, martwię się też jak to będzie po porodzie czy dam radę wrócić na
          studia, czuję że nie ma nikogo komu byłoby przykro z tego powodu...
          już nawet śnią mi si jakieś dziwne rzeczy, że się przytulam bez przerwy do
          kogoś obcego...
          potrzebuję akceptacji otoczenia!! bo zwariuję...
          • sierpniowa_mama1 Re: Kaatakaa !!!!!! 11.03.07, 13:54
            Dokładnie Cię rozumiem co przechodzisz!!!! Ja też tak miałam i też nie
            wiedziałam jak z tym walczyć! Jedyne czym Cię mogę pocieszyć to to że niedługo
            zaczniesz patrzeć na to wszystko inaczej i zaczniesz się dopiero cieszyć z
            dzidziusia, z tej ciąży bo póki co to jest bardzo mieszane uczucie. ja to
            przeszłam a teraz już czuje się lepiej i jestem cała w skowronkach już od
            jakiegoś czasu. Pierwsze 3 miesiące niestety trzeba przetrzymać! Powodzenia!
            Trzymam kciuki, nie poddaj się!!!
    • ewciak9 Re: StRes mamy szkodzi dziecku 11.03.07, 12:14
      W ciąży przeżywałam silne stresy , miałam silną nerwicę , cierpiałam na
      bezsenność a z tego wszystkiego dostałam depresji. Najgorszemu wrogowi nie
      życzę tego co przeżyłam. Podobno to hormony spowodowały u mnie takie zmiany.
      Mój synek urodził się zdrowy , teraz ma 7 msc i jest bardzo pogodnym
      dzieckiem , cały czas się śmieje. Nie widać żeby był nerwowy , chyba tylko
      wtedy jak mu coś nie wychodzi, ostatnio raczkowanie.
      • mysz56 Re: StRes mamy szkodzi dziecku 11.03.07, 18:52
        dzięki.z ewentualną zwiększoną nerwowością dziecka niestety się liczę-może tak
        być,ale najbardziej się boję większych uszczerbków na zdrowiu tyko nie wiem
        jakich bo generalnie o tym nie słychać a lekarz uspokaja-wątpiwość niestey
        pozostaje,jestem w 33 tyg,teraz generalnie jestem spokojna ale miesiąc temu
        przeszłam przez potwornie stresujące wydarzenia,które spadły na mnie jak grom z
        jasnego nieba-po prostu takie życie...
    • agaw00 Re: StRes mamy szkodzi dziecku 11.03.07, 18:53
      byłam bardzo nerwowa w ciazy nie tylko z pwoodu hormonów ale i sytuacji
      osobistej dziecko mam straszne od urodzenia drace sie histeryczne nerwowe etc
      doszło do tego ze mały musi miec zrobione eeg głowy bo zachowuje sie
      nadpobudliwie i traci przytomnosc.gdybym mogła cofnac cza w zyciu bym sie nie
      denerwowała-tylko olewała wszytsko dla własnego zdrowia i dziecka
      • mysz56 Re: StRes mamy szkodzi dziecku 11.03.07, 22:45
        a możesz napisać w jakim okresie ciąży miałaś stresy?i w jakim wieku jest twój
        mały?podobno wpływ stresu na płód jest mniejszy po 1 trym ale nie wiem czy to
        prawda pocieszam się że u mnie to było w 7 mieś
        • agaw00 Re: StRes mamy szkodzi dziecku 12.03.07, 08:07
          ja denerwowałam sie od pierwszego dnia gdy zobaczyłam 2 kreski bo byłam bardzo
          chora potem dobijał mnie maz i tak do dziś. stres w zadnym okresie ciązy nie
          ejst wskazany
    • kasiaa40 Re: StRes mamy szkodzi dziecku 12.03.07, 10:50
      no nie wiem
      raczej nie będę popularna,ale przemyslałam to sobie i stwierdziłam że jeśli
      miałabym całą ciążę się matwić aby się nie stresować - to chyba bym dostała
      świra
      oczywiście mogę nie mieć racji, ale życie pod kloszem chyba nie jest dla mnie
      mam nadzieję, że dzidzia to rozumie i nic jej nie będzie
      poza tym jak można żyć w naszym kraju bezstresowo smile)
    • padthai Re: StRes mamy szkodzi dziecku 12.03.07, 11:39
      stresow nie da sie ominac. Mona za to maluszka uczyc, ze po stresie mozna sie
      zrelaksowac smile czyli jak radzic sobie ze stresem, bo przeciez on tez bedzie zyl
      w swiecie gdzie stres jest na porzadku dziennym.
    • banan123 Re: StRes mamy szkodzi dziecku 12.03.07, 11:54
      Ja miałam dwa dni stresu zwiazanego z odmową mi ślubu kościlenego przez KUrie, na skutek tego poroniłam w 12 tyg. ciaży,teraz żałuje,że sie starałam o koscielny mogłam wziążc cywilny i może do tego nie doszłoby.Strasznie teraz żałuje,ale rodzina mnie naciskała,Boże gdyby sie dało cofnąc czas,mam 38 lat ,czy się uda jeszcze?.
      • chce_bobo Re: StRes mamy szkodzi dziecku 12.03.07, 12:25
        na pewno Wam się jeszcze uda, bądź dobrej myśli bo inaczej blokada i nici z
        ciąży. A Kościelny Slub sobie odpuść... Miłośc się liczy.
        Z moich koleżnek to "najstarsza" miała 36 lat zachodząc, ale Ewa Drzyzga, Dorota
        Chotecka i full innych gwiazdeczek były w twoim wieku i więcej smile MUSI BYć DOBRZE!!!

        Co do wątku o stresie to faktycznie nie da się przeżyć 9 miesięcy ciąży bez
        stresu- to po prostu nie jest możliwe. grunt, żeby ten stan nie trwał za długo
        (w sensie lepiej często ale nie ciągle)
        Ja jestem na początku tej drogi: 6tc- staram się codziennie odrzucać natrętne
        złe myśli. A dzisiaj rano - pogoda jak marzenie- aż żyć się chce!!!! i 2 okienka
        umyte (nie więcej- żeby dzidzi nie zaszkodzić) Pozdrawiam
        • ola Re: StRes mamy szkodzi dziecku 12.03.07, 12:45
          ja jestem w 6 miesiacu. Wlasnie, po dlugiej chorobie, zmarla moja tesciowa.
          na to nie dzialaja zadne techniki relaksacyjne.
          Bedzie co ma byc...
      • martusia_25 Re: StRes mamy szkodzi dziecku 12.03.07, 13:12
        Przepraszam, że zadaję tak niedyskretne pytanie - dlaczego kuria odmówiła?
        Jeśli to dla Ciebie krępujące, to może mogłabyś odpowiedzieć mi na priv? Ja też
        zaczynam starania o ślub kościelny a mam nie do końca standardową sytuację
        rodzinną, stąd moje pytanie o to, jakie ew. zagrożenia mogą się na mnie czaić :-
        ) bo może w ogóle nie warto sobie tym głowy zawracać...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka