Dodaj do ulubionych

cc - jak szybko kazali wam wstać?

14.03.07, 11:24
Mnie zerwali z łóżka po niecałych 7 godzinach, nakaz wzięcia prysznica,
zmiana sali etc.
W zasadzie nie zajmowałam się dzieckiem, bo 3 godziny poźniej zabrali ją do
innego szpitala, gdzie leżała przez tydzień, więc wszystko mi się ładnie
zagoiło, ale czytałam gdzieś, że po cesarce każą wstać po 24 godz.?
Obserwuj wątek
    • kinia0422 Re: cc - jak szybko kazali wam wstać? 14.03.07, 11:35
      ja leżałam "plackiem" 24 godz i musiałam karmic Małą-ale jak??????
      wtac mogłam dopiero po 24 godzinach i chodzenie ostre i zajmowanie sie dalej
      dzieckiem- Mała cały czas ze mną to cudowne ale jak sie zajmować jak musisz
      leżec?
      pozdrawiam
      k.
    • ona73 Re: cc - jak szybko kazali wam wstać? 14.03.07, 11:37
      Ja mialam zzo i kazali wstać po 12 godzinach- prysznic , trochę pochodzic ale
      pomalutku i troszkę.No i oczywiście trza było zając się malutką.Pozdrawiam!!
      • dorota814 Re: cc - jak szybko kazali wam wstać? 14.03.07, 11:40
        po 24 godzinach, choc ja na wlasne zyczenie wstalam wczesniej, drugiego dnia
        normalnie sie poruszalam i spacerowalam po szpitalnym korytarzu.
        • mynia0 Re: cc - jak szybko kazali wam wstać? 14.03.07, 11:53
          na drugi dzień - byłam po zn. ogólnym i wstałąm, jak mnie uwolnili od kroplówek
          i cewnika.
        • izetta Re: cc - jak szybko kazali wam wstać? 14.03.07, 12:01
          dokładnie nie pamiętam ile godzin minęło bo rodziłam o 21 a do 5tej rano
          działało jeszcze zzo. ale dopołudnia "wywalili" mnie pod prysznic zostawiając
          samą sobie w łazience, gdzie oczywiście dostałam mroczków przed oczami i
          ostatkiem sił dowlokłam się do łóżka spowrotem. na szczęście przyjechała moja
          mama i poprosiłą o wózek, bo przecież po cc nikt jeszcze nie pokazał mi dziecka
          (był na intensywnej bo wczesniak)i nikt mnie tam nawet nie zabrał. a na drugi
          dzień to już sama chodziłam po korytarzu
    • sabko Re: cc - jak szybko kazali wam wstać? 14.03.07, 11:49
      Cc miałam wieczorem a wstałam rano na drugi dzień. Ćzyli jakieś 12-14 godzin minęło.
      Niestety moje maleństwo było w innym szpitalu więc nie zajmowałam się dzieckiem
      przez pierwsze dni .
      Teraz też czeka mnie cc, mam wielką nadzieję, że wszystko będzie dobrze i mały
      zostanie zaraz przy mnie, choć szczerze mówiąc nie wiem jak można karmić leżąc
      bez ruchu smile
      • olivka_83 Re: cc - jak szybko kazali wam wstać? 14.03.07, 12:09
        ja mialam cc o 13 a o 6 nastepnego dnia kazali mi wstac, wziasc torbe i isc na
        inna sale uncertain
        synka nie mialam przy sobie bo lezal na oddziale noworodkow podlaczony do
        pulsatora wiec ja musialam do niego chodzic i karmic go.
        Teraz czeka mnie tez drugie ciecie-na wlasne zyczenie i mam nadzieje, ze
        dziecko urodzi sie zdrowe ale nie wyobrazam sobie jak bede sie nim zajomwac
        przez pierwsze dwa dni sad
        • karolah2 Re: cc - jak szybko kazali wam wstać? 14.03.07, 12:21
          Ja miałam cięcie o 19:30,a wstałam przed 6 rano.Nie kazano mi.sama chciałam
          pójśc do cóki.Wzięłam kapiel i zaraz mała była już tylko i wyłaącznie pod moja
          opieką.Tam gdzie rodziłam nie ma wskazań kiedy trzeba wstać.nawet jak wstaniesz
          to nie musisz sie zajmowac małą.Pytaja czy jesteś na siłach.jesli nie małą
          zajmują sie pielęgniarki.
          • gosiaaa Re: cc - jak szybko kazali wam wstać? 14.03.07, 12:24
            Witam, ja miałam cc o godz. 14:30, a wstać pod prysznic mi kazali o 7:00 rano.
            pozdr.
    • amk79 Re: cc - jak szybko kazali wam wstać? 14.03.07, 12:35
      Ja mialam cc o 18, znieczulenie skonczylo sie o 12 w poludnie nastepnego dnia i
      o 13 tej juz wstalam. Wykapac pozwolili mi sie dopiero wieczorem. A swoja mala
      karmilam juz od samego porodu na lezaco, zabrali ja na noc i potem juz non stop
      byla ze mna.
    • kasia2705 Re: cc - jak szybko kazali wam wstać? 14.03.07, 12:40
      Cesarke mialam rano, wstalam wieczorem na zdjecie cewnika, najpierw bolalo jak
      diabli i przez pierwsze 2 dni wstac pomagaly pielegniarki ale od 3 dnia juz
      wszystko robilam sama przy synku. Wspominam bardzo dobrze smile
    • mirkad Re: cc - jak szybko kazali wam wstać? 14.03.07, 13:38
      o 18 koniec cesarki, o 5 rano dopiero udało sie opanować u mnie krwotok, o 10
      bez skupułów pielęgniarka ściągnęła mnie z łóżka ale nie dała rady zaciągnąć
      mnie pod prysznic - umyłam się w umywalce; pierwszy prysznic na drugi dzień, do
      sił doszlam po ok. 2 tygodniach - ale to przez krwotok
    • cannella Re: cc - jak szybko kazali wam wstać? 14.03.07, 19:27
      CC miałam o 9.00 ze znieczuleniem od pasa w dół. Do 16.00 dochodziłam do siebie
      na pooperacyjnej, potem przewieźli mnie na położniczy. Przez całą noc
      pielęgniarki kursowały sprawdzając mi ciśnienie, temperaturę i wymieniając
      kroplówki. Następnego dnia miałam "kąpiel" w wykonaniu położnej, a po wyjęciu
      cewnika i odłączeniu kroplówki przyszła pani rehabilitantka, która uczyła mnie
      prawidłowego wstawania z łóżka i oddychania. W odwiedziny do dziecka mąż zawiózł
      mnie na wózku drugiego dnia po południu. Całe "szczęście", że trafiło na
      neonatologię, dzięki temu przez tydzień pobytu w szpitalu w miarę doszłam do
      siebie. Na odchodne dostałam zakaz noszenia ciężarów powyżej 3 kg przez miesiąc
      po porodzie. A, i taka ciekawostka: przez cały czas pobytu w szpitalu kazali mi
      nosić pończochy przeciwżylakowe.

      Mój przypadek należał raczej do klasycznych, nic mi się nie paskudziło, rana
      zagoiła się bardzo szybko, ale szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie, żeby po 7
      godz. udało mi się wstać, iść pod prysznic, czy w ogóle gdziekolwiek iść i
      jeszcze taszczyć swoje rzeczy. To co opisujecie, to dla mnie sadyzm w czystej
      postaci (niekiedy na życzenie), dlatego cieszę się, że ominęła mnie wątpliwa
      przyjemność korzystania z usług polskiej służby zdrowia.
      • mpecak Re: cc - jak szybko kazali wam wstać? 14.03.07, 20:28
        Cesarkę miałam chwile przed północą, o 7 rano postawili mnie d pionu. Moja
        cesarka była nieplanowana, ze mną na sali pooperacyjnej leżało kilka dziewczyn,
        ale wszsytkie leżały najpóźniej od południa, a na nogi postawili mnie razem z
        nimi, dlatego wydaje mi sie to dziwne...
        No, bagaży to nie taszczyłam, pielęgniarki przeniosły, ale z łóżka żadna mi nie
        pomogła wstać, stały nade mną i mówiły "powolutku, powolutku" - a bolało jak
        diabli. W sumie się nie uskarżam, przeżyłam, nie było źle, nie wiem, co by było
        gdybym miała się zajmować córeczką. Ze względu na to, że ona trafiła do innego
        szpitala, mnie przenieśli na zwykłą ginekologię. Żeby było jasne - nie uskarżam
        się, byłam traktowana bardzo dobrze i tu i tu, na ginekologii nawet z dodatkową
        uwagą, wszyscy lekarze i pielęgniarki wiedzieli, że dziecko z problemami jest w
        innym szpitalu i zawsze pytali, jak tam malutka etc., Ale jeżeli chodzi o
        specjalne rady po cc, nosić, nie nosić? Nikt nic nie mówił o pończochach, pasie
        etc. Czułam sie lekko niedoinformowana... U Ciebie taka solidna opieka
        pielęgniarek ?- zazdroszczę, mnie nikt niczego nie sprawdzał, dostawałam tylko
        środki przeciwbólowe i położna od czasu do czasu pomagała mi przystawić małą do
        piersi (przez całe 6 godzin po cc miałam córeczkę ze sobą).
      • arabela27 do canella 15.03.07, 09:36
        Wiesz przynajmniej u Ciebie znalazł sie ktoś inteligenty, kto zaproponował ci
        pończochy przeziw zylakom. Mi nikt tego nie powiedział( mimo iż miałam
        zaznaczone w karcie ciążowej, że zrobił mi się zylak). Po cc kazali mi leżeć
        przez 24 h i efekt był taki, że dostałam zakrzepicy - dopiero wtedy zrobił się
        alarm. Do domu wyszłam na własne żądanie leczenie prywatne (kosztowne) i
        noszenie od czerwca do wrzesnia w najgorsze upały specjalnej skarpety na
        długość całej nogi.
    • sabko do Canella 14.03.07, 20:52
      Sadyzm.....czy ja wiem, czy to sadyzm. Po prostu tu twierdzi się, że im szybciej
      kobieta wstanie i zacznie się ruszać po cc tym prędzej dojdzie do siebie. Po
      protu inne podejście.
      Ja opiekę po cc wspominam bardzo dobrze, mimo, że faktycznie szybko wstałam i
      ciągle zachęcano mnie do ruchu.
      Nie wiadomo kto ma rację smileale jeśli nie ma powikłań to faktycznie większość
      kobiet po cc już tydzień po porodzie nie odczuwa większego bólu a przecież o to
      chodzi.
    • mia79 Po 6 h. 14.03.07, 21:45
    • mariejo Re: cc - jak szybko kazali wam wstać? 14.03.07, 22:16
      o 1h43 moja corka przyszla na swiat, nieplanowane cc, potem koszmarne badania
      brzucha pierwsze koszmarne kolejne pzrez starego gina bezbolesne... Ok 14h
      postawili mnie do pionu i kazali troche sie umyc, chcieli przewiezc mnie na
      wozku do pokoju ale nie mialam odwagi podreptalam do windy i potem do pokoju,
      potem prysznic i poczulam sie lepiej, koszmarnie sie pocilam, dostalam mala i
      okazalo sie ze nie mam mleka. Nazajutzr bylo Ok ale koszmarem bylo wstawanie z
      lozka....
    • kakta Re: cc - jak szybko kazali wam wstać? 14.03.07, 23:07
      Po około 8 godzinach.
      Ale raczej nie kazali, tylko zaproponowali.
      Nie uważam, że to był sadyzm; wprost przeciwnie.
      Poza tym opieka była fantastyczna.
      Położna poszła ze mną pod prysznic, zapytała, czy potrzebna mi pomoc przy myciu.
      Dałam sobie radę sama smile.
      Położne i pielęgniarki pytały, czy dam radę sama zająć się dzieckiem, przyniosły poduszki, którymi obłożyły mnie 3 godziny po porodzie, żebym mogła nakarmić Małego (da się na leżąco big_grin), pomogły przystawić dziecko do piersi.
      Dwa dni po cc praktycznie nie czułam bólu przy chodzeniu (gorzej ze wstawaniem z łóżka wink).
      Następnym razem też zamierzam wstać najszybciej, jak to będzie możliwe smile.
    • baaasiiia Re: cc - jak szybko kazali wam wstać? 15.03.07, 09:48
      Miałam dwa razy cc - za każdym razem wstawałam po ok 8 godzinach, wtedy mniej
      więcej mijało znieczulenie. Było to trudne, nie powiem, ale nie narzekam. Za
      każdym razem miałam pełną opiekę i pomoc pielęgniarek.
      Przy pierwszym cc nie miałam dziecka przy sobie, więc odpoczywałam więcej, za to
      miałam szalone problemy z karmieniem. Przy drugim, jak tylko wstałam, dziecko
      było ze mną, ale nikt mnie do tego nie zmuszał, sama tak chciałam.
      • deela po 30stu godzinach 15.03.07, 13:35
        przez ten czas widzialam dziecko dwa razy bo mi pielegniarka przywiozla pokazac,
        nikt mi dziecka nie przystawil i pewnie dlatego nie rozbudzila mi sie porzadnie
        laktacja i bardzo szybko stracilam pokarm
        upominajcie sie o karmienie!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka