18.05.03, 21:21
Jestem czwarty raz w ciąży, koniec 7. m-ca. i własnie cos takiego zaczyna mi
sie pojawiać po tych słonecznych spacerkach (chociaz nie wychodzimy z domku
miedzy 12 a 16). Twarz smaruje kremem z filtrem, ale po powrocie do domku i
tak zauwazam pojawianie sie brązowawych plam na twarzy, a pierwszy zobaczył
je mąż. W wyszukiwarce znalazłam zaprzeczające sobie informacje: trwałe
zmiany pigmentowe, które bardzo trudno i dłudo trzeba zwalczać (leczyć?),
inna informacja podaje, ze zmiany ustępuja po porodzie i są zupełnie normalne
dla ciąży.
Jak to więc jest, czy ktos miał tego typu problemy i jak się to skończyło, bo
jestem trochę przerazona, toz przede mną 2 upalne-słoneczne miesiące ciąży.

Miśka
Obserwuj wątek
    • maja252 Re: ostuda 18.05.03, 21:42
      nie martw sie kup dobry krem w bardzo wysokim filtrem i przed wyjsciem sie
      smaruj takie zmiany sa normalne dla ciazy i znikaja po urodzeniu dziecka
      jeszcze nie spotkalam sie z kobieta ktorej by to zostalo ,musisz tylko chronic
      twarz zeby zmian nie poglabiac kup najlepij preparat na sloneczko dla dzieci
      on przeciez bardzo skutecznie chronia przed opalaniem,ja mialam niewielkie
      plamy w drugiej ciazy i wszystko zniknelo bez sladu wiec glowa do gory to
      jeszcze tylko 2 miesiacesmile)))

      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka