cytruska1 18.04.07, 10:23 same rodzenie dziecka, nacinanie krocza czy szycie? a moze jeszcze cos innego? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ewcia1980 Re: co gorsze w porodzie? 18.04.07, 10:28 dla mnie najgorsze było szycie. nacinanie wcale nie czułam (nawet spytałam sie juz po czy zostałam nacieta) rodzenie - no troche tam bolało ale w tym czasie hormony robia swoje, natomiast przy szyciu gdy juz człowiek troche sie odprezy i emocje opadaja bardziej skupiałam sie na bólu. i, kurcze, mimo znieczulenia ... bolało. Odpowiedz Link Zgłoś
clas_sic Re: co gorsze w porodzie? 18.04.07, 21:02 to że nacięcie nie boli to kwestia nie hormonów, tylko tego, że nacinają na skurczu - a wtedy tego nie czujesz. Boli potem np. szycie albo gojenie, bo nie zawsze miejscowe znieczulenie (jeśłi nie było zzo) zacznie działać - u mnie zadziałało dopiero po zszyciu Odpowiedz Link Zgłoś
saskiaplus1 Re: co gorsze w porodzie? 18.04.07, 10:32 To, co wymieniłaś, to był właściwie tylko oczekiwany, miły finał całej imprezy. Najgorsze były ostatnie, długie i bolesne skurcze, kiedy czekałam na pierwsze skurcze parte, a potem ich początki, kiedy całą siłą woli powstrzymywałam się od parcia, bo jeszcze było za wcześnie. Odpowiedz Link Zgłoś
a.hysa Re: co gorsze w porodzie? 28.07.07, 16:01 j mysle ze skorcze dlugie i bolesne, wyczerpuja totalnie, nie nacinali mnie, wiec nie wiem jak to jest troche pozszywali, aler to juz bylo zupelnie bezbolesne. Odpowiedz Link Zgłoś
asia19813 Re: co gorsze w porodzie? 18.04.07, 10:36 ja wole nie wiedziec co jest gorsze, przeciez każda z nas mmoże inaczej odczuwać, lepiej się nie nastawiac, co ma byc to będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_frania Re: co gorsze w porodzie? 18.04.07, 10:41 Rodzenie dla mnie było najcudowniejsze w całym porodzie, nacinania i szycia nie czułam bo miałam znieczulenie. najgorsze były dla mnie bóle krzyżowe na oksytocynie, które przez 10 godzin zwiększyły rozwarcie z 3 na 4 cm Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: co gorsze w porodzie? 18.04.07, 11:53 Skurcze. Nacinania sie nie czuje, szycie to szczegół, bóle parte raczej sprawiają ulgę. Odpowiedz Link Zgłoś
azza4 Re: co gorsze w porodzie? 18.04.07, 12:07 Najgorsze jest to jak po 12-stu godzinach skurczy robia ci cesarke.Minal miesiac od porodu i czuje niedosyt,ze rodzilam tylko do polowy.Nie wiem niestety co to sa skurcze parte bo nie przyszly.3 godziny meki z rozwarciem na 10 cm i cesarka.Jak wyzej ktos napisal,skurcze poprzedzajace parcie sa obledne.W zasadzie to jeden wielki skurcz a jak boli skurcz ciezko opisac.Jak przychodzi to swiat dookola przestaje istniec,pamietam wszystko jak przez mgle.A najciekawsze jest to,ze byl to najgorszy bol jaki przezylam,ale nie potrafie go teraz odtworzyc jak np bol zeba.Tak jakby zatarl sie w pamieci.I juz chce nastepne dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
spaska Re: co gorsze w porodzie? 18.04.07, 12:31 dla mnie najgorsze były skurcze macicy przy rozwieraniu się szyjki, ból tak silny ze nawet nie wiem z czym go porównać, samo rodzenie dziecka wspominam tylko jako pewien wysiłek, praktycznie mnie nie bolało.Nacinanie krocza tylko mnie lekko zaszczypoało a szycie przy znieczuleniu to pestka.Gadaliśmy i zartowaliśmy sobuie z lekarzem.Dla mnie najgorsze były te skurcze... Odpowiedz Link Zgłoś
magda210682 Miałaś chyba pecha.... 18.04.07, 12:33 W spółczuje Tobie. Ja poszłam na izbe dzien po terminie i to na kopach mnie z domu wysłali. Miałam 8 cm rozw. sączyły mi sie wody a poród trwał 2,5 godz i wspominam go cudownie mimo bóli, których, masz racje, nie potrafie opisac. Odpowiedz Link Zgłoś
magda210682 Jest cos gorszego!!!!!!!!!!!! 18.04.07, 12:04 czesc. Wcale źle nie wspominam porodu i moglabym rodzic znowu. Kazdej dziewczynie mowie ze to nic strasznego albo po prostu miałam szczescie. Za to po porodzie przezyłam koszmar. Wypuscili mnie ze szpitala a ja nie dałam rady chodzic nie mowiac o opiece nad malym. Okazało sie ze mialam xle wyczyszczona macice. Najlepsze jest to ze po porodzie zemdlalam na korytarzu i oni nic sobie z tego nie zrobili, nawet nie zapytali sie jak sie czuje. Wiec jezeli ktorakolwiek bedzie coś czuła że jest nie tak to krzyczcie i ładujcie sie na chama na samolot do badan. Odpowiedz Link Zgłoś
aurelkax Do Magdy 18.04.07, 16:00 Macicy sie nie czyści, a wlasciwie czyscic sie nie powinno! Poza bardzo rzadkimi przypadkami komplikacji poporodowych. Prawdopodobnie nie pozwolono Ci samodzielnie "urodzic" łozyska, tylko je na silę wyciagano. Łozysko urodzi sie kompletne samo, pod warunkiem pozwolenia mu na to, ale w polskich szpitalach malo kto chce czekać na to, bo trwa nawet do ponad godziny po urodzeniu dziecka. Rozmawiałam juz o tym z połozna: tam gdzie bedę rodzić (nie szpital) nie stosuje sie takim zabiegów, przyspieszania, a tym bardziej czyszczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
aniahrrr Re: Jest cos gorszego!!!!!!!!!!!! 18.04.07, 20:59 dla mnie najgorsze było szycie.poród przeszedł gładko, chociaż pamiętam, ze przy skurczach partych miałam jeden kryzys i gdyby nie mąż i jego masaż krzyża, to bym się poddała.i te cholerne szwy... Odpowiedz Link Zgłoś
yummy_mummy2 Re: co gorsze w porodzie? 18.04.07, 12:53 Ja miałam bardzo szybki porod ale i bardzo bolesny. Nie wiem jak ze skurczami przepowiadajacymi porod bo ich nie mialam- po prostu nagle odeszly mi wody plodowe i sie zaczelo. Ale jak zadzwonilam do szpitala kazali mi jeszcze siedziec w domu bo twierdzili ze przy pierwszym dziecku bedzie to trwalo jeszcze pare godzin to nie ma co sie spieszyc. Mimo to gdzine pozniej pojechalam z mezem taksowka do szpitala bo nie potrafilam juz wytrzymac- zaczelam miec skurcze parte. Ledwo weszlam na sale-skurcze byly juz co 2 minuty- lekarz stwierdzil ze nie mam rozwarcia ale czuje juz glowke palcami. Potem to tylko pamietam wielki bol bo mala przeciskala sie na sile, znieczulenia nie zdazy;i mi juz podac, ale 35 minut pozniej Nadia byla juz z nami. Naciecia o dziwo nie trzeba bylo( duzo cwiczylam cala ciaze). Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.m1976 Re: co gorsze w porodzie? 18.04.07, 13:03 Zdecydowanie stawiam na skurcze . nacięcie czułam jako lekkie uszczypnięcie a szycie bylo ze znieczuleniem , lekki dyskomfort ale nie ból ... Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia_ma Re: co gorsze w porodzie? 18.04.07, 13:09 To był mój pierwszy poród. Był szybki 2,5godziny po przebiciu pęcherza płodowego. Wiadomo, że bolało. Ale dla mnie chyba najgorzej było jak wychodziła główka, a położna coś robiła przy kroczu (jakby palcami chciała go rozszerzać) i w dodatku coś strasznie szczypało jakby mnie dezynfekowali. Szycie też czułam (choć mam tylko 2 szwy- obyło się bez nacięcia). Niby czymś mnie znieczulali, ale miałam wrażenie jakby nie zadziałało... Odpowiedz Link Zgłoś
alfa156 Re: co gorsze w porodzie? 18.04.07, 13:23 jak masz zzo, to wg mnie super ok, potem boli jak cholera ale tylko dobe potem coraz lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
eps Re: co gorsze w porodzie? 18.04.07, 13:28 skurcze rozwierające ale ja jechałam na oxy skurcze parte też nie jest fajnie ale do przeżycia nacinanie to betka szycie tez zaden wiekszy problem Odpowiedz Link Zgłoś
agamama123 Re: co gorsze w porodzie? 18.04.07, 13:34 Hmmmm...jak dziecko idzie z ręka przy głowie Ale wogóle na temat porodów wypowiadac sie nie powinnam chyba Łączyny czas przy 3 - 8godzin. Da sie przezyc i jest o niebo przyjemniej niz przy ataku kolki woreczka żółciowego - to dopiero horror! Poród to całkiem fajna rzecz Odpowiedz Link Zgłoś
tijgertje Re: co gorsze w porodzie? 18.04.07, 15:46 agamama123 napisała: > Hmmmm...jak dziecko idzie z ręka przy głowie > Ale wogóle na temat porodów wypowiadac sie nie powinnam chyba Łączyny czas > przy 3 - 8godzin. Da sie przezyc i jest o niebo przyjemniej niz przy ataku kolk > i > woreczka żółciowego - to dopiero horror! > Poród to całkiem fajna rzecz Swiete slowa. Ponoc mialam ciezki porod, ale wspominam go dobrze, poza nacieciem i szyciem, bo trzeba bylo szybko, bez skurczu i ze znieczuleniem miejscowym, ktore u mnie nigdy nie dziala Wtedy zaczelam wrzeszczec i myslalam, ze nie ma nic gorszego niz ciecie na zywca. No, a potem mi sie kamyczki odezwaly. Kto twego nie przezyl, to nie jest w stanie sobie wyobrazic tego bolu. Nawet wyc sie nie dalo, samo oddychanie to juz nie lada wyczyn, o poruszaniu sie mozna zapomniec. Porod przy tym, to jak uklucie szpilka. Odpowiedz Link Zgłoś
ulinka123 Re: co gorsze w porodzie? 18.04.07, 13:40 Tez uwazam ze skurcze rozwierajace byly najbardziej bolesne. Potem samo parcie to w zasadzie nie bolalo juz prawie wcale, przynosilo wrecz ulge, nacinania nie czulam - tylko lekkie szczypanie, a z szyciem podobnie. Rodzilam bez znieczulenia, tylko do szycia juz mnie znieczulili. Odpowiedz Link Zgłoś
mb261 Re: co gorsze w porodzie? 18.04.07, 13:41 Odpowiem moje odczucia na świeżo. Jestem 2 tyg po porodzie. Więc dla mnie najgorszy był okres 1 porodu, kiedy odeszły mi wody i zaczęły się skurcze. Byłam wtedy nieprzytomna i cały czas mnie bolało, był ciągły ból plus skurcze. Kolejne skurcze były dużo silniejsze ale pomiędzy nimi mogłam odpocząć ponieważ nic mnie nie bolało. Kiedy parłam już było ok, a do szycia kazałam się uśpić. Nie daj się czyścić i szyć w miejscowym znieczuleniu. Miałam ponowne szycie krocza wczoraj(przez zakażenie) i bolało pomimo znieczulenia ponieważ zbyt dokładnie mnie nie znieczulili. Koszmar. A tak po porodzie się prześpisz i odpoczniesz bez bólu. Pozdrawiam i powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
beczek2 Re: co gorsze w porodzie? 18.04.07, 16:00 U mnie poród był strzaszny, trwał 20h(( A i nacinana niestety nie byłam w skurzu aaaaaałłłłłł!!! Później dali mnie uśpili, bo jeszcze musieli mnie wyczyścić, wiśc nic nie czułam )) Gojenie krocza było jak na to wszystko było super, mało bolało i nawet o.k się goiło. Odpowiedz Link Zgłoś
aurelkax Czyszczenie macicy 18.04.07, 16:09 Dziewczyny, po porodzie nie ma potrzeby czyscić macicy! Robic to trzeba jak sie na sile wyciaga łozysko! Nie pozwalajcie na to, niepotrzebny ból i ryzyko komplikacji. Łozysko sie samo powinno urodzic, tylko trzeba na to pozwolic, a niczego nie przyspieszac. Moze sie wymadrzam, ale jestem po wielu rozmowach z moja przyszłą połozna, miedzy innymi na temat czyszczenia, bo tam gdzie planuje urodzic tego sie nie praktykuje w ogole. Na marginesie: nie ma tam też ani oksytocyny, ani nacięć. Nie ma tez znieczulenia z.o., ale dla mnie to wazniejsze, ze nie ma przyspieszaczy i poród odbywa sie swoim własnym tempem. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia191273 co gorsze... 18.04.07, 16:42 najgorsze skurcze rozwierające ostatnie centymetry, kiedy boli jak cholera, jest potrzeba parcia, a przeć nie można samo parcie to już ulga szycie pikuś, a szwy miałam rozpuszczalne Odpowiedz Link Zgłoś
atrakcyjna2 Popieram Cię aurelka 27.07.07, 22:51 Niestety często położne ciągną za pępowinę ,bo im się śpieszy. Konsekwencją tego jest właśnie łyżeczkowanie(czyszczenie). A tak z ciekawości czy możesz mi napisać na gazetowego ,gdzie będziesz rodzić?? Odpowiedz Link Zgłoś
nataliak9 Re: co gorsze w porodzie? 18.04.07, 17:54 wybierz szpital gdzie do szycia znieczulaja. mnie znieczulili, kompletnie nic wtedy nie człam, rozmawiałam z lekarka o dziecku w trakcie szycia, nacinanie tez nic, poród jak to poród. kolezanki, których do szycia nie znieczuliły mówiły ze to gorsze niz cała wczesniejsza akcja, ale wszyscy zyja i maja sie dobrze. trzymaj sie. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gosika78 Re: co gorsze w porodzie? 18.04.07, 21:27 Najgorsze bóle krzyżowe. Cała reszta przy nich to pikuś. Może dlatego że przy tej reszcie miałam już podane ZZO Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia412 Re: co gorsze w porodzie? 19.04.07, 08:52 dla mnie najgorsze były te ostatnie skurcze tuż przed skurczami partymi. Sam poród to było raczej uczucie ogromnego parcia niż ból, nacięcie nie bolało a zszycie po porodzie to pestka (może troszkę chwilami pobolewa ale do zniesienia). Odpowiedz Link Zgłoś
mniemanologia Re: co gorsze w porodzie? 19.04.07, 09:49 Skurcze są bolesne, to taki tępy ból, o charakterze bólu miesiączkowego, ale o wiele bardziej bolesny. No tak, to boli. Parcie jest zapewne tez bolesne, ale widzisz, większość rodzących tego może nie pamiętać, bo po porodzie uwalnia się hormon, który powoduje szybki zapominanie tego doświadczenia Więc na przykład ja tydzień po porodzie już nie pamiętałam, jak wyglądało tych 10 ostatnich minut, czy bolało, co się działo itd - pamiętam tylko tę małą, czerwoną istotkę, którą położna trzymała w dłoniach i położyła mi na brzuch Nacięcie - różnie, ja je czułam dość boleśnie, ale nie jakoś szczególnie dramatycznie. Szycie - znieczulenie u mnie działało. Poza tym doszły u mnie drobne pęknięcia nie wymagające wprawdzie szycia, ale tamowanie krwi z nich było niesamowicie bolesne, taki ostry, przeszywający ból. Więc to ostatnie i skurcze pamiętam jako najgorsze. Odpowiedz Link Zgłoś
sabka22 Re: co gorsze w porodzie? 19.04.07, 09:56 A ja najgorzej wspominam oprucz skurczy,masaz szyjki macicy!brrr!okropna rzecz,pozatym samo parcie mnie nie bolało,wrecz przeciwnie byłam szczesliwa ze wkoncu moge przec!Aha i przebicie pecherza tez okropnie boli ale tylko jak połozna przebije go palcem,bo jak takim specjalnym wziernikiem to nie boli.Szycie nie bolało wogole i ciecie tez za to rana puzniej to nie mowie,przez miesiąc siadałam z ledwoscią. Odpowiedz Link Zgłoś
mapi9 Re: co gorsze w porodzie? 19.04.07, 10:52 Kazda kobieta odczuwa wszystko inaczej.Ja miałam bardzo lekki poród.Czułam tylko nacięcie krocza nie miła sprawa już szycie było lepsze Odpowiedz Link Zgłoś
babymammoth Re: co gorsze w porodzie? 19.04.07, 15:21 stanowczo skurcze rozwierajace u mnie trwaly 29 godzin, i myslalam ze zeswiruje, szczegolnie ze nie spalam cala noc przez ostatnie 4 godziny bylam juz na zzo, zdecydowalam sie bo dostalam oksytocyne, bo padalam z wyczerpania i porod trwal za dlugo (1 cm trwal nie godzine, tylko 3-4) i tak jak przez jakas dobe pomimo wyczerpania spoko radzilam sobie ze skurczami (pozycje, wanna, oddychanie i pozytywne nastawienie!!), to po oksytocynie juz nie - boli nie do porownania silniej i czesciej, myslalam ze zemdleje... samo rodzenie zajelo mi 10 minut - to zaden bol, jezeli dobrze przesz to raczej wysilek, no i czujesz jak wydajesz dziecko na swiat! Ale fakt ze sie w sobie spielam i dalam z siebie wszystko na koniec, plus do tego mialam podobno bezbledna technike (dzieki moje poloznej, ktora mi caly czas mowila jak przec, b. wazne) a teraz mam 2 miesieczna coreczke, i juz mysle o nastepnym dziecku, bez obaw o porod - nawet jak strrasznie boli, to da sie przezyc Odpowiedz Link Zgłoś
bibinka2 Re: co gorsze w porodzie? 19.04.07, 18:15 najgorsze są skurcze,ja rodziłam 20 godzin i chodziłam po ścianach...((.ale jeszcze gorszy jest masaż szyjki macicy,to najgorsz ból w moim zyciu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
budzik11 Re: co gorsze w porodzie? 27.07.07, 23:44 Najgorszy był masaż szyjki macicy. Wielokrotny. Uczucie, jakby położna nożem wycinała w kroczu okrągłą dziurę. To w ogóle najgorszy ból jaki w życiu przeżyłam, cały poród przy tym to pestka a rodziłam bez znieczulenia. Odpowiedz Link Zgłoś
ika1 Re: co gorsze w porodzie? 28.07.07, 00:02 dla mnie b.bolesne byly skurcze parte i naciecie. Odpowiedz Link Zgłoś