Dodaj do ulubionych

Dla przeciwwagi do watku mmalickiej

27.04.07, 16:10
Dziewczyny! Kazda z Was ma wlasny rozum i wlasne sumienie i kazda postepuje w
ciazy jak uwaza. Dlatego tez dla przeciwwagi do watku mmalickiej, ktora wbrew
opinii lekarzy twierdzi, ze wszytko mozna, podaje poniezej produkty, ktore
lekarze na calym swiecie odradzaja w czasie ciazy. Lista ta pochodzi z
agielskiej ksiazki (moje tlumaczenie), ktora kazda kobieta w UK dostaje za
darmo na poczatku ciazy, ze szpitala. Te same informacje uslyszalam od mojej
poloznej podczas pierwszej wizyty i przeczytalam w ksiazce polskiej i na
stronach polskich dotyczacych ciazy.

1. Gotuj dokladnie mieso i drob tak aby nie zawieraly sladu czerwonego,
krwistego miesa. Myj dokladnie wszystkie naczynia i sztucce podczas
przygotowywania surowego miesa (toxoplazmoza)
2. Myj dokladnie owoce, warzywa i salaty aby usunac z nich wszystkie slady
ziemii, ktore moga zawierac toxoplazmoze.
3. Jedzac jajka upewnij sie, ze sa one dokladnie ugotowane (tak aby zoltko
bylo na twardo) aby uniknac ryzyka salmonelli i zatrucia pokarmowego. Unikaj
jedzenia zawiarajacego surowe lub niedogotowane jajka jak np. domowy majonez,
lody, sernik itp.
4. Unikaj jedzenia wszytkiego rodzaju pasztetow, wlaczajac w to pasztety
warzywne oraz serow plesniowych takich jak Brie and Camembert itp. z powodu
ryzyka Listerii (pomimo, ze Listeria jest bardzo rzadka choroba wazne jest
aby szczegolnie uwazac na nia w ciazy gdyz nawet bardzo lagodne formy tej
choroby moga prowadzic do poronienia lub chorob noworodka)
5. Pij tylko mleko pasteryzowane lub UHT, w ktorym zabite zostaly wszytkie
niebezpieczne bakterie. Jezeli masz dostep tylko do niepasteryzowanego mleka
ugotuj je dobrze przed sporzyciem.
6. Nie jedz watrobki oraz produktow z watrobki typu pasztety, kielbaski itp.
gdyz moga zawierac bardzo duzo witaminy A, ktora moze zaszkodzic dziecku.
Powinnas takze unikac witamin i skladnikow mineralnych, ktore zawieraja duze
ilosci wit A.
7. Unikaj jedzenia orzeszkow ziemnych i produktow zawierajacych orzeszki
ziemne jezeli ty, ojciec dziecka, lub pozostale twoje dzieci cierpia na
jakeikolwiek alergie, astme lub egzeme.
8. Unikaj jedzenia miesa nastepujacych ryb: rekin, marlin, miecznik oraz
ogranicz ilosc sporzywania tunczyka do dwoch filetow, lub 4 malych puszek
gdyz wszytkie te rodzaje ryb zwieraja wysoki poziom rteci, ktora moze
uszkodzc rozwoj systemu nerwowego twojego dziecka.

Mysle, ze kazda z nas ma wlasne sumienie i sama podejmie decyzje co bedzie
jadla a co nie. Zgadzam sie z tym, ze niektore padajace tu pytania sa
smieszne, ale wierze, ze wynikaja z troski o te rozwijajace sie w nas
malenstwa.
Sorry mmalicka, ale to ze ty jesz wszystko w ciazy i ryzykujesz tym zdrowie
dziecka nie znaczy, ze to co robisz jest dobre. Moze wiec zamiast mowic
WSZYSTKO MOZNA i namawiac dziewczyny na niepotrzebne ryzyko powiedz 'ja jem
wszytko' bo nie boje sie zadnych chorob.
Ja stosuje sie do tego co mowia lekarze i poradniki i wcale to zadnym
wyrzeczeniem dla mnie nie jest.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • andaba Re: Dla przeciwwagi do watku mmalickiej 27.04.07, 16:28
      Mnie to tylko zastanawia, dlaczego w ogóle ludzkość przetrwała. Zważywszy na rolniczy rodowód zdecydowanej wiekszości obywateli na swiecie i obfitości na tym świecie kotów, to nie powinno już być nikogo z gatunku homo sapiens, bo toksoplazmoza powinna nas wytrzebić. Przy pomocy salmonelli smile

      Pozwolisz, że skoro moje dzieci żyją, mimo "sporzywanie" przeze mnie pasztetu, będę go dalej "sporzywać". Podobnie jak niemyte truskawki prosto z grządki. Mniam.


      A co do książek. Ja mam taką, w której zalecają dawanie noworodkom krowiego mleka i mąki pszennej dwumiesięczniakom. Zacytować?
      • atenette Re: Dla przeciwwagi do watku mmalickiej 27.04.07, 16:40
        Tak jak powiedzialam andaba - kazdy decyduje sam za siebie. Sens mojej
        wypowiedzi jest taki, ze osoby, ktore ryzykuja nie naklanialy inne dziewczyny
        do robienia tego samego.
        Ty jesz - Twoj problem, ale to nie znaczy, ze robisz dobrze. To samo tyczy
        mnie - nie jem wymienionych przeze mnie produktow, ale moze zupelnie
        niepotrzebnie z nich rezygnuje. Kazdy ma prawo do decydowania o sobie, swoim
        zdrowiu i zdrowiu swojego dziecka. Dlatego denerwuja mnie zdycydowane
        wypowiedzi typu: 'mozna jesc', 'jedz do woli' itp. w momencie kiedy lekarze
        twierdza co innego.
        Co to tego, ze homo sapiens by nie przetrwalo - a zastanawialas sie ile w
        historii kobiet poronilo albo urodzilo chore dzieci z powodu tych chorob? Nie
        sa to choroby czeste, ale sie zdarzaja i dzieki profilaktyce, coraz wiekszemu
        postepowi medycyny i wiedzy na temat nienarodzonego jeszcze dziecka coraz
        lepiej umiemy o te ciaze i nienarodzone dzieci dbac.
        • iwona_chm no tak...odwieczny problem! 27.04.07, 17:00
          zgodzę sie z Tobą, że warto się opierać na tym, co radzą lekarze a nie fora dla kobiet w ciąży... Trzeba tylko wszytsko dopasować to polskich realiów i nie dać się zwariować... Jeszcze nie spotkałam lekarza w polsce, który mówiłby o tym, że polskie sery pleśniowe mogą zaszkodzić...Ty tak ??? czy swoją opinię o nich zaczerpnęłaś z zagranicznej książki?
          • atenette Re: no tak...odwieczny problem! 27.04.07, 19:52
            Przede wszystkim opinii sie nie czerpie z ksiazek tylko sie je ma na jakis
            temat. Moja opinia nie ma tu nic do rzeczy.
            A wiedze swoja czerpie z zagranicznych ksiazek gdyz za granica mieszkam,
            dlatego wlasnie podkreslilam, ze pomimo, ze pochodzi ona z ksiazki angielskiej
            to samo mowia poradniki i lekarze w Polsce.
            I caly czas powtarzam (i nie rozumiem skad to oburzenie) - ja nie namawiam
            nikogo na nic i tym bardziej nie powinny to robic osoby, ktore ryzykuja
            zdrowiem swojego dziecka jedzac np. tatara.
            • iwona_chm więc czerp Kobieto wiedzę z zagranicznych książek 27.04.07, 21:22
              ...tylko nie chrzań, że lekarze w Polsce mowią to samo...bo nie mówią!!!
              co więcej...jak się ostatnimi czasy zapytasz lekarza o restrykcje pokarmowe ( zaznaczam: LEKARZA W POLSCE ) to często słyszy się odpowiedzi, że przede wszytskim powinno się zakazać czerpać wiedzę z intenetu!!!
              Co za wieczny schiz z tym jeszeniem i niejedzeniem... każdy powinien robić to co uważa za słuszne...Nikt tu nie powiedział, że w ciąży należy jeść tatara - wprost przeciwnie... Każdy normalny człowiek wie, że surowe mięso nie jest wskazane...nie tylko dla kobiet w ciąży!!!
              I cały czas powtarzasz, że nie namawiasz nikogo na nic...czyżby???
      • dr_kaczusia Re: Dla przeciwwagi do watku mmalickiej 27.04.07, 16:52
        no coz, na wsi, gdzie kotow i ziemi zatrzesienie wiekszosc ludzi pewnie
        przechorowala toxo we wczesnej mlodosci, stad nie musieli sie przejmowac potem wink
        A na serio, wiekszosc z nas ma to za soba, ale wyjatki potwierdzaja regule
        niestety i mam jeden nawet w rodzinie (ciocia chorowala i kuzn jest praktycznie
        niewidomy na jedno oko).

        PS. watrobki szczerze nienawidze bez wzgledu na zalecenia wink
    • genovefa Re: Dla przeciwwagi do watku mmalickiej 27.04.07, 17:09
      Skoro juz cos tlumaczysz - zrob to PO POLSKU!!!!!!!!!!!
      twoja ortografia jest straszna!!!!!!!!!!


      a jak masz problemy z ortografia - to sie nie bierz za tlumaczenia!
    • dorak8 ech ta mmalicka... 27.04.07, 17:40
      ta to ma zawsze za duzo do powiedzenia
      dziewczyny uwazajcie na to co jecie!!!
      • andaba Re: ech ta mmalicka... 27.04.07, 17:45
        Tak, tak najlepiej wyłącznie odtłuszczone i wysterylizowane powietrze.
        Weźcie pod uwagę, że mnóstwo kobiet dostępu do internetu nie ma i w paranoję dzięki temu forum nie wpada, a mimo to rodzą zdrowe dzieci.
        Taki pierdoł jak się tutaj czyta, żaden lekarz i żadna położna nie powiedzą, gdy udzielają wskazówek na temat żywienia w ciąży.
        • shemsi1 dokladnie 27.04.07, 17:58
          naczytacie sie za duzo i popadacie w paranoję.
          Kiedys nie było neta, pilismy mleko prosto z cycka krowy i zyjemy. Takie
          przypadki sie zdarzaja rzadko, tylko jest to rozdmuchiwane jak cholera. Kieys
          media o tym nie gadały a ludzie zyli normalnie.
          Wyluzuj.
        • iwona_chm Re: ech ta mmalicka... 27.04.07, 17:59
          bo ci lekarze i połozne myślą... a nie bezmyślnie czytają jakieś pseudoporadniki!!
          • mmalicka21 no to tak 27.04.07, 19:24
            czy ja napisalam żeby jeść surowego kurczaka???
            o tym że mięso się gotuje- no oprócz tatara jest chyba rzeczą wiadomą
            chyba ze jesz normalnie surowe kurczaki
            warzywa się też normalnie myje

            e tam

            jedzcie wszystko
            moja 9 miesięczna córa też je pasztem
            pewnie lubi go dlatego że go tyle spożywałam w ciazy: )
            • atenette Re: no to tak 27.04.07, 20:00
              Poradniki sie myla i pisza bzdury, lekarze sie myla, polozne nie maja racji. Za
              to dziewczyny tu piszaca wiedza najlepiej bo jadly wszystko i nic im sie nie
              stalo... szkoda gadac.
              • aga8382 Re: no to tak 27.04.07, 20:06
                Nie martw się atentte , ja tez uważam z jedzeniem . Nie warto ryzykowac. Zyczę
                tym wsztstkim , ktore nic sobie z tego nie robia po prostu szczęścia.
      • maretina Re: ech ta mmalicka... 27.04.07, 20:46
        dorak8 napisała:

        > ta to ma zawsze za duzo do powiedzenia
        > dziewczyny uwazajcie na to co jecie!!!

        koniecznie. przez przypadek mozna zjesc sztuccesmile
        lekrz pozwolil mi jesc wszystko. tyle, ze z umiarem.
        • donkaczka Re: ech ta mmalicka... 27.04.07, 20:57
          no wlasnie, moj gin jak go zapytalam o ograniczenia w odzywianiu usmiechnal sie
          polgebkiem tylko
          polozna tez pokrecila glowa, ze nie ma zakazow dla kobiet w ciazy, a higine
          kazdego obowiazuje, w ciazy czy nie


          a swoja droga, ja mialam taka obserwacje, ze w ciazy mamuski szaleja i nie jedza
          masy rzeczy, nie farbuja wlosow, po to by swoje wychuchane malenstwo w wieku
          kilku miesiecy karmic danonkami
          to mi dopiero jedzie schizofrenia, w ciazy truskawki zaszkodza, a pasc chemia i
          konserwantami to mozna...
    • tijgertje Re: Dla przeciwwagi do watku mmalickiej 27.04.07, 21:18
      Mieszkam w Holandii, tu tez sa zalecenia, czego w ciazy sie jesc nie powinno,
      ale niedokladnie tak, jak w twoim poscie.

      4. Unikaj jedzenia wszytkiego rodzaju pasztetow, wlaczajac w to pasztety
      > warzywne oraz serow plesniowych takich jak Brie and Camembert itp. z powodu
      > ryzyka Listerii

      Nie nalezy jesc serow plesniowych z NIEPASTERYZOWANEGO mleka. Te z
      pasteryzowanego sa bezpieczne. O pasztetach w tym wypadku nic nie mowia.


      6. Nie jedz watrobki oraz produktow z watrobki typu pasztety, kielbaski itp.
      > gdyz moga zawierac bardzo duzo witaminy A, ktora moze zaszkodzic dziecku.
      > Powinnas takze unikac witamin i skladnikow mineralnych, ktore zawieraja duze
      > ilosci wit A.

      Mozna jesc pasztety, ale w ograniczonej ilosci, preparaty witaminowe powinny
      byc przeznaczone dla kobiet w ciazy, gdzie nie ma wit A a beta-karoten, ktory
      jest w organizmie przeksztalcany w wit A tylko w takiej ilosci, w jakiej jest
      potrzebny, reszta zostaje wydalona z organizmu.

      7. Unikaj jedzenia orzeszkow ziemnych i produktow zawierajacych orzeszki
      > ziemne jezeli ty, ojciec dziecka, lub pozostale twoje dzieci cierpia na
      > jakeikolwiek alergie, astme lub egzeme.

      W wyjatkowych przypadkach ciezarnej zaleca sie ograniczenie niektorych
      alergenow, ale tylko po indywidualnej konsultacji z lekarzem, ostatnio odchodzi
      sie od stosowania diet hypoalergicznych przez przyszle mamy, wyglada na to, ze
      czesto przynosza odwrotny skutek.

      8. Unikaj jedzenia miesa nastepujacych ryb: rekin, marlin, miecznik oraz
      > ogranicz ilosc sporzywania tunczyka do dwoch filetow, lub 4 malych puszek
      > gdyz wszytkie te rodzaje ryb zwieraja wysoki poziom rteci, ktora moze
      > uszkodzc rozwoj systemu nerwowego twojego dziecka.

      Dwoch filetow w jakim czasie? dziennie, w tygodniu, miesiacu czy w ciagu calej
      ciazy? Tu zaleca sie jedzenie ryb morskich przynajmniej 2 razyw tygodniu, gdyz
      mimo, ze moga zawierac sladowe ilosci szkodliwych substancji, to zawarte w nich
      tluszcze maja znacznie wiekszy pozytywny wplyw na rozwoj plodu, zwlaszcza
      mozgu. dzieci mam jedzacych duzo ryb sa ponoc inteligentniejsze, szybciej sie
      ucza, w dodatku maja mniejsze szanse na otylosc.


      • atenette Re: Dla przeciwwagi do watku mmalickiej 27.04.07, 21:30
        Oczywiscie tak jak piszesz - chodzi o sery plesniowe z niepasteryzowanego
        mleka, bo tak sie wlasnie robi prawdziwe sery plesniowe.
        Preparaty witaminowe - tak jak mowisz, nalezy brac te dla kobiet ciezarnych.
        Watrobka i pasztety z niej - oczywiscie, ze z umiarem jesc nie zaszkodzi, ale
        lepiej unikac.
        Filety - rzeczywiscie nie napisalam, chodzi o dwa filety lub 4 puszki tunczyka
        tygodniowo. Inne ryby jak najbardziej, jak naczesciej wskazane.
    • kingaolsz Re: Dla przeciwwagi do watku mmalickiej 27.04.07, 21:59
      Atenette ma racje.
      Tez nie rozumiem postawy niektorych forumowiczek. Sa jakies zalecenia WHO (
      Swiatowej Organizacji Zdrowia - te ktore przytoczyla Atenette, zapewne z
      ksiazki wydawanej przez angielska sluzbe zdrowia) i po to je stworzono, zeby
      chronic ludzi, a nie draznic.
      Takie twardzielki, co ryzykuja jedzac wszystko niech sobie tak robia, ale
      dlaczego naklaniac do tego innych? Najwyrazniej nigdy nie spotkaly sie z
      kobieta, ktorej dziecko zmarlo w 38, 39 badz 40 tygodniu ciazy, bo zlapaly
      listerioze. Ja spotkalam. I takich kobiet jest wiele, sek w tym, ze badanie
      krwi nalezy zrobic bardzo szybko, zeby wykryc przyczyne i jeszcze wiecej matek
      nie wie dlaczego ich dziecko zmarlo. Wejdzcie na fora o stratach dziecka, to
      zobaczycie , ze martwe dzieci w bardzo zaawansowanej ciazy to nie mit, a
      rzeczywistosc wielu rodzin.

      Czy to az taki wielki problem nie zjesc przez kilka miesiecy watrobki, pasztetu
      czy sera plesniowego? Pozniej mozna sie latami tym objadac. Nie rozumiem po co
      ryzykowac.
      Za granica nawet na opakowaniu pasztetu potrafi byc napis "niewskazany dla
      kobiet w ciazy" - z jakiegos powodu producenci to pisza, a napewno nie dla
      wlasnej przyjemnosci.

      Z jednej strony na tym forum krzyczy sie, zeby nie brac paracetamolu w
      pierwszym trymestrze, bo moze szkodzic ( a wiadomo, ze jest bezpieczny), a z
      drugiej strony olewa sie konkretne ostrzezenia.

      Szkoda, ze tak niewiele jest tu glosow rozsadku.

      Kinga
      • maretina Re: Dla przeciwwagi do watku mmalickiej 27.04.07, 22:08
        kingaolsz napisała:

        > Szkoda, ze tak niewiele jest tu glosow rozsadku.
        >
        > Kinga
        szkoda. szkoda, ze niektore mamy nie pojmuja, ze watrobka zaszkodzi wtedy, jak
        bedzie sie ja jadlo non stop w kilogramach itd.
        jesli mowimy o rozsadku zaleceniach who, to wiele rzeczy szkodzi nam codziennie,
        nie tylko w ciazy. nie jesz czipsow? paluszkow slonych? zadnych ciastek?
        pieczywa bialego? dzemow z koserwantami, wedliny ze sklepu, ktora ma wiecej
        chemii niz niejedno laboratorium eksperymentalne, nie jadasz marcewki, ktora
        rosla na bog wie jakich nawozach? nie pijesz soku z kartonu? nie jdasz jogurtow
        owocowych? czekolady? zwroc uwage na ich ssklad, sprwdz co jesz ( mimo
        odstawienia watrobki) a zobaczysz, ze piszesz bzdury. caly ten watek to jedna
        wielka hipokryzja i oszukiwanie samego siebie. UMIAR. to jest rozsadek.
        przesadna dbalosc to juz patologia.
        • kingaolsz Re: Dla przeciwwagi do watku mmalickiej 28.04.07, 09:48
          Akurat w diecie mojej rodziny ogromna uwage zwracam na to co jemy, skad i jaki
          jest tego sklad.
          Wiekszosci wymienionych przez Ciebie rzeczy nie jadamy.

          Kinga
      • clas_sic listerioza 28.04.07, 17:58
        "Najwyrazniej nigdy nie spotkaly sie z kobieta, ktorej dziecko zmarlo w 38, 39
        badz 40 tygodniu ciazy, bo zlapaly listerioze".

        nie histeryzujmy: w roku 2005 według danych PZH na listeriozę w całej Polsce
        zachorowały 22 osoby
        www.pzh.gov.pl/epimeld/2005/Ch_2005.pdf
        • mmalicka21 Re: listerioza 28.04.07, 19:47
          a no właśnie
          czyli na blisko 42 milionowy kraj
          po 2 osoby na miesiąc

          i faktycznie się nie spotkałam z kobietą której dziecko zmarło z powodu
          listeriozy
          z innych owszem
          • atenette Re: listerioza 28.04.07, 19:55
            Rzeczywiscie listerioza nie jest tak czesta. Toxoplazmoza i salmonella
            natomiast o wiele czestsze.
    • 24lena atenette cos chyba zle przetlumaczylas 28.04.07, 02:10
      bo ja cala ciaze mialam prowadzona w uk
      i nikt mi nie zabranial jesc podrobow,
      pasztetow czy sera brii...
      • atenette Re: atenette cos chyba zle przetlumaczylas 28.04.07, 08:39
        Skoro mieszkasz w UK to zajrzyj do ksiazki wydanej przez NHS "The Pregnancy
        Book", ktora dostalas zapewne od swojej poloznej na pierwszej wizycie. Zajrzyj
        tez do swojej zoltej lub pomaranczowej teczki to moze zorientujesz sie ze
        zagadnienia toxoplazmozy, listeriozy itp. MUSZA byc omowione przez polozna na
        pierwszym spotkaniu i MUSI to byc odnotowane w tej teczce bo takie sa wymowi
        brytyjskiej sluzby zdrowia.
        Co do zarzutu maretiny to jest jednak pewna roznica, dlatego, ze podane przeze
        mnie produkty narazaja zycie dziecka, a zjedzenie czekolady chyba raczej nie.
        Nie widze wiec zwiazku.
        I nie rozumiem jeszcze jednej rzeczy. Tyle agresjii w odpowiedzi na moj watek,
        kpiny, i atakow na mnie - tak jakby to co pisze bylo wymierzone personalnie w
        kogokolwiek.
        A jak juz tak bardzo wam sie moje tlumaczenie nie podoba to nic nie stoi na
        przeszkodzie, zeby sobie poszukac i przeczytac zalecen WHO samemu.
        Pozdrawiam wszystkich i zycze duzo zdrowia.

        PS. Ja tez znam dziewczyne, ktora chorowala na toxoplazmoze w ciazy i niestety
        nie skonczylo sie to dobrze w jej przypadku. Pamietajcie dziewczyny, ze te,
        ktore np. cale zycie jadly truskawki prosto z grzadki juz dawno uodpornily sie
        na toxo, wiec teraz juz im to napewno nie zaszkodzi. Ktos kto nie mial
        natomiast kontaktu z ta choroba napewno zrobi lepiej jak po zakupie swiezych
        owocow czy warzyw po prostu dobrze je umyje.
      • basiak6 Re: atenette cos chyba zle przetlumaczylas 29.04.07, 15:47
        To bardzo dziwne, mam druga ciaze prowadzona w UK, mieszkam tutaj od ponad 10
        lat i dla kazdej ciezarowki i mamy ktora znam oczywiste jest ze takich produktow
        sie unika, nie mowiac o tym ze dostaje sie o tym ulotki ze szpitala. To samo
        pisza w Emma's diary ktory na pewno musialas dostac, moze trzeba dokladniej czytacsmile
    • saabena Re: Dla przeciwwagi do watku mmalickiej 28.04.07, 08:55
      Boże, jakie to szczęście, że ja urodziłam swoje dzieci przed nastaniem tej
      ciążowej schizofrenii.

      Nie wytrzymałabym takich debilizmów...
      Ale to jest signum temporis - nie na darmo tweraz kobiety zachodzą w ciążę
      późno, często decydują sie na jedno dziecko, więc mają złudne wrażenie, że jak
      będą usiłowały wszystko kontrolować i stosować sie do najbardziej głupich
      zaleceć, to mają gwarancję urodzenia zrowego, pięknego arcygeniusza. A takiej
      gwarancji nie ma, nie było i nie będzie. Życie nie daje sie kontrolować w
      sposób absolutny.

      Współczuję obecnym ciężarnym, naprawdę....
      • antyka Saabena 28.04.07, 22:47
        chodz do nas na foruma smile
        my nie ocipialysmy smile
        a jesli ocipialysmy, to na ktorko smile)
    • salinas Re: Dla przeciwwagi do watku mmalickiej 28.04.07, 09:34
      Jestem w stanie zrozumieć ciążową schizofrenie i fobie przed serem pleśniowym,
      tatarem ,ale nie mogę pojąc jak ktoś twierdzi, a wręcz chwali się , mówiąc ,że
      to takie dobre i wspaniałe, naśladujcie mnie proszę, jestem taka wyluzowana i
      niczego się nie boję, bo przecież to nie szkodzi .........!!!! :

      ,,Eeeeeee tam. Ja jadlam wszystko, pilam piwo i chlalam winsko ;P "

      Cytat pochodzi z poprzedniego wątku....??????
    • sandraa3 nareszcie 28.04.07, 12:23
      głos rozsądku.
      Nie przejmuj się nimi. Można ciążę przejsc nie przejmując się zupełnie wpływem
      tego co jemy/robimy na dziecko. Ja bym nie mogła. Kwestia odpowiedzialności.
      pozdrawiam smile
    • sabciasal Re: Dla przeciwwagi do watku mmalickiej 28.04.07, 13:56
      połowa z tych wskazań to po prostu wskazówki dotyczące podstawowych zasad
      hogieny. Nie chcesz chyba powiedziec, że nie będąc w ciąży jesz niedokładnie
      umyte warzywa albo niedomyte mięso?!
      co do serów z niepasteryzowanego mleka, zbyt dużych ilosci ryb mogących zawierac
      rtęc, watróbki - to są stale powtarzane ostrzeżenia kierowane też do wszystkich.
      Dodaj do tego jeszcze kurczaki karmione hormonami, sałatę z działki koło drogi
      szybkiego ruchu itd.
      dieta eliminacyjna w ciąży (apropo orzeszków) - to pomysł sprzed kilku lat -
      teraz alergolodzy i ginekolodzy już jej nie promują.
      Jednym słowem - zalecenia w zasadzie słuszne, tyle że dla wszystkich. Nie mają
      wiele wspólnego z ciążą.
      • atenette Re: Dla przeciwwagi do watku mmalickiej 28.04.07, 14:23
        Zgadzam sie. Nie rozumiem wiec dlaczego wywoluja tyle emocji wsrod kobiet
        ciezarnych, ktore narazaja nie tylko siebie, ale i swoje dziecko.
        • sabciasal Re: Dla przeciwwagi do watku mmalickiej 28.04.07, 15:17
          atenette napisała:
          > Zgadzam sie. Nie rozumiem wiec dlaczego wywoluja tyle emocji wsrod kobiet
          > ciężarnych, które narażają nie tylko siebie, ale i swoje dziecko.

          moze dlatego, ze większośc ludzi średnio interesuje się tym, co je.
          Dla wyjaśnienia (bo przeczytałam wątek kontra) - ja jestem zwolenniczką
          normalności w ciąży. i w trakcie karmienia też. Denerwują posty w stylu: czy
          moge pic cappucino albo jeść ogórki w ciąży. Denerwują mnie też porady typu:
          karmiąca absolutnie nie może jeść ........ Irytują mnie posty o niepiciu kawy,
          herbaty, niejedzeniu większości owoców i warzyw bo się jest w ciąży. Chyba nie
          tylko nie mnie , stad tamten watek.
          Zacytowane przez ciebie zalecenia są rozsądne i słuszne, ale tak naprawdę nie
          dotyczą ciężarnych, ale absolutnie wszystkich. W końcu jedząc surowe mięso
          (tatar), szczególnie niesamodzielnie zrobione, trzeba mieć świadomość
          zagrożenia. I ewentualnie je akceptować.
          czyli rozsądek przede wszystkim.
          • atenette Re: Dla przeciwwagi do watku mmalickiej 28.04.07, 16:13
            W zupelnosci sie z Toba zgadzam i podpisuje pod tym co napisalas.
            Jedno jest pewne - ja moge sobie ryzykowac zatrucia, choroby itp., ale kiedy
            wiem, ze rozwija sie we mnie moje malenstwo biore juz odpowiedzialnosc za dwie
            osoby. I dodam raz jeszcze - dla mnie to zadne wyrzeczenia!
          • antyka i Ty Sabciasal chodz do nas :))) 28.04.07, 22:48
            adres w sygnaturce smile
            • 24lena atenette chyba zes sie za duzo tych 29.04.07, 02:38
              ksiazek naczytala...
              widac mi sie jakies nie kompetentne midwife trafialy,
              bo jakos nikt mi niczego nie zabranial,
              nie nakazywal a przede wszystkim NIE STRASZYL
              ze jak cos zjem to moje dziecko bedzie chore.
              Wiadomo ze w nadmiarze wiele rzeczy MOZE szkodzic,
              ale jezeli bedac w ciazy zjesz co jakis czas kawalek sera,pasztetu czy nawet
              watrobki to nic nie bedzie ani Tobie ani dziecku,
              nie wiem po co siejesz panike...dobrze ze moje ZDROWE dziecko
              ma juz 9 miesiecy,bo gdybym teraz byla w ciazy,to uznala bym za jedyna mozliwosc
              zywic sie sama woda ...

              straszysz wiele dziewczy,
              wszystko <--
          • 24lena chono do Wygodnych :D 29.04.07, 02:39
            tu sie zmarnujesz smile))
        • sandraa3 bo 29.04.07, 13:23
          Musza zdusic w sobie jakiekolwiek wyrzuty sumienia. Jak jest watek na
          paredziesiat postów, że wolno wszystko to się czuja rozgrzeszone. Bo inne tak
          robią.
    • basiak6 Re: Dla przeciwwagi do watku mmalickiej 29.04.07, 15:45
      Anette, zgadzam sie z toba, z tego co wiem w Polsce kazdy lekarz mowi co innego
      i nie ma odornych zalecen, w ogole opieka nad ciezarna to zwykle loteria bo
      kazdy robi co innego wg wlasnego widzimisie.

      W Polsce od wielu lat nie mieszkam, ale nie ma to nic wspolnego z tym ze bedac w
      ciazy staram sie jesc bardziej zdrowo i bardziej uwazac na to co jem. Od
      poloznej dostalam wlasnie taki wykaz czego unikac jak napisalas.

      Co do hasel o dzieciach ssacych mleko od krowy, szkoda slow. Juz nawet w
      ksiazkach Dabrowskiej mozna wyczytac o synku Barbary ktoremu dali mleko krowie
      kiedy mamka zwiala i mial biegunki i chudl dopoki nie znalezli nowej.
      Co do dawania innych rzeczy w wieku 2 mcy, wlasnie przez konsekwencje takich
      dzialan i ich wplyw na zdrowie dzieci WHO zmienila zalecenia.

      PS Na poczatku XX wieku niemowletom w sierocincach w UK dawano solona
      wieprzowine i tez zyly, ale pytanie jak wplynelo to na ich zdrowie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka