Przeczytałam właśnie, że preparatów typu Materna nie powinno się stosować na
początku ciąży. Ja Maternę zażywam od początku cyklu czyli już przed
zapłodnieniem stosowałam (gdzieś widziałam informacje,że witaminy można brać
na miesiąc przed poczęciem). Dzidzia ma teraz 3tyg.

Czy zelazo zawarte w
tym preparacie jest tak szkodliwe, jakiego typu wady może spowodować? Ja
wiem, że dużo mam stosuje od początku i (na szczęście) dzieci rodzą się
zdrowe, więc nie wiem czy z tym żelazem to "złowroga propaganda" czy
faktycznie tak jest szkodliwe? Czy mogłam bardzo zaszkodzić? Lekarz zalecał
kwas foliowy, o Maternę nie spytałam, bo wydawało mi się oczywiste zażywanie
specjalnych "ciążowych witamin". Wrecz nie mogłam się doczekać, kiedy je
będę mogła stosować... I co teraz?
Pozdrawiam.