Dodaj do ulubionych

rozwarci na jeden palec

09.06.03, 19:46
jestem w 28 tygodniu, 6 tugodni temu okazalo sie ze skraca mi sie szyjka
macicy. A dzis po wizycie u lekarza okazalo sie ze mam rozwarcie na jeden
pale (tak to okreslil lekarz). czy jest szansa ze donosze ciaze? Aha jutro
ide do szpitala, czy mozna to zatrzymac tak, zebym jeszcze wrocila do domu?
Mialyscie takie doswiadczenia? I jeszcze jedno. Gdyby, w najgorszym wypadku,
dzidzia postanowila sie urodzic, to czy ma juz szanse na przezycie, czy
jeszcze za wczenie?
Obserwuj wątek
    • monad2 Re: rozwarci na jeden palec 09.06.03, 21:06
      Głowa do góry znam sporo dziewczyn które miały taki problem i wszystkie
      urodziły w terminie. Po krótszym lub dłuższym pobycie wracały do domu i nawet
      po odstawieniu leków tuż przed porodem nic się nie działo. A maleństwo ma
      teraz dużo lepsze możliwości i lekowe i aparaturowe więc nie martw. Tylko
      pamiętaj że musisz leżeć jeśli tak zdecyduje lekarz. Trzymam kciuki i myśl
      pozytywnie bo maleństwo czuje Twoje zdenerwowanie pozdrawiam Monika
    • paulina.p-m Re: rozwarci na jeden palec 09.06.03, 23:29
      Hejka!

      Mam to samo - rozwarcie, skurcze, fenoterol... wyliczać dalej? Od miesiąca
      lezę martwym bykiem - wstaję tylko do toalety i łazienki. Leżę w domu, ale w
      każdej chwili mogę zamienić kanapę na łóżko szpitalne...
      Boję sie bardzo, ale czytałam mnóstwo postów na tym forum, które pisały
      dziewczyny w takiej sytuacji jak my. Większość, to historie z "happy endem" -
      dzieci urodzone w terminie (albo prawie), nierzadko - o paradoksie! -
      przenoszone. Ja zaczynałam "leżanko" w 26 tyg., a już "idzie" mi 30... Jeszcze
      8,5 tygodnia...

      Z tego, co wiem, 28-tygodniowy Bajbus ma spore szanse! Czytałam nawet o 26
      tyg. brzdącu - teraz ma chyba 4 latka i wszystko z nim ok! Ważne, zeby był
      silny i miał od samego początku dobrą opiekę. A z każdym dniem te szanse się
      zwiększają. Po 33 tygodniu jest już naprawdę nieźle! Po 36, to już właściwie 9
      miesiąc... a 38 tydzień, to już termin!

      Rozwarcie nie zniknie ale to nie wyrok! Pamiętaj o tym!!! Szpital - no cóż -
      do przyjemności nie należy, ale za to jesteś pod fachową kontrolą 24 h / dobę.
      Mam nadzieję, ze jeżeli sytuacja się ustabilizuje, zostaniesz "wypuszczona" do
      domu.

      Trzymaj się ciepło i nie daj się czarnym myślom (wiem, wiem, łatwo
      powiedzieć...). Porozmawiaj z Maluchem i wytłumacz Mu/Jej, że jeszcze nie
      czas...

      Powodzenia i wytrwałości!
      Paula z Brunem
      • justicya Re: rozwarcie na jeden palec 11.06.03, 02:02
        Ja dzisiaj wlasnie na Discovery Health widzialam porod dziewczyny w 28 tyg.
        Bobas urodzil sie przez cesarskie ciecie, wazyl niewiele ponad 1 kg ale to juz
        bylo dzieciatko. Mialo problemy z oddychaniem, bylo troszke spuchniete i mialo
        ciemna skorke (nadmiar bilirubiny we krwi)ale calkiem dobrze sobie radzilo i
        oczywiscie przezylo. Patrzylam z zainteresowaniem bo sama jestem w 28 tyg i
        spokojniejsza jestem wiedzac ze taka dzidzia ma ogromne szanse na przezycie.
        NO, ale ta dziewczyna byla juz kilkucentymetrowym rozwarciem, po odejsciu wod
        plodowych i z regularnymi skurczami od 24 godz-tak wiec tu wyboru nie bylo.
        Mam przyjaciolke, ktora miala podobny problem jak Ty juz w 5tym m-cu.
        Skonczylo sie "zaszyciem" niestety smile ale ciaze szczesliwie donosila a nawet 2
        tyg przenosila czego i Tobie zycze.

        Justi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka