Dodaj do ulubionych

ciąża-papierosy

    • cora73 Re: ciąża-papierosy 21.06.07, 09:49
      pracownikmiesiaca POPIERAM!!!! bardzo latwo sie tutaj ocenia i krytykuje.
      Jestem naprawde ciekawa czy te wszystkie perfekcyjne kobiety w realu tez sa
      SWIETE? tutaj moze kazdy zrobic z siebie wzor do nasladowania... tylko warto
      pamietac ze czlowiek (kobieta ciezarna tez)popelnia bledy, i zyczenie komus z
      tego powodu chorego dziecka np. jest strasznie prostaca i chamska zagrywka!!!!
      pozdrawiam zarowno te palace jak i nie palace! jednym idrugim zycze ZDROWYCH
      dzieci!!!
      • siasiunia1 Re: ciąża-papierosy 21.06.07, 09:57
        o rany a jak kobieta by napisala ze fajna byla impreza i wypiła z 3 kielichy
        wódki w 5 miesiącu to tez byscie byly takie wyrozumiale?
        Oczywiście tekst "zycze pani chorego dziecka" jest wg mnie delikatnie mówiąc
        debilny.
        Ale jak czytam ze ktos pali papierosy w ciąży i uwaza to za cos normalnego, nie
        zaluje tego bo slyszal ze kobieta w ciazy musi wyluzowac to rece opadaja.
        Przeciez w ciazy chodzi przede wszystkim o dziecko. To ze sie urodzilo zdrowe -
        super, naprawde ale skad wiadomo ze nie zachoruje pozniej? ze moglo byc wyzsze?
        ze np w wieku lat 30-40 nie bedzie mialo wiekszych predyspozycji na
        zachorowanie na raka pluc? nie wiadomo.
        Dlatego ja w ruską ruletkę zdrowiem mojego dziecka grac nie bede ...
        A wszelkie teksty o nieszkodliwosci palenia przez matke na plod uwazam za
        tlumaczenia się mięczaków i tyle.
        Ja która rzucilam po 10 latach palenia fajki od razu jak sie dowiedzialam ze
        jestem w ciazy. Da sie.
    • cora73 Re: ciąża-papierosy 21.06.07, 10:11
      wlasnie to mam na mysli.. alkohol jest szkodliwy ale dla wielu wino czy piwo to
      juz nie alkohol, bo niby mozna , a bo dobre na cos tam BZDURY!Chodzi o to ze
      dziewczyna prosila o rade JAK rzucic palenie a rozplatala sie debata na temat
      CZY palic czy NIE palic w ciazy!!! do tego w niektorych przypadkach na bardzo
      niskim poziomie...
      • siasiunia1 Re: ciąża-papierosy 21.06.07, 11:07
        No widzisz - ale jak sie pisze dziewczynie jakie są sposoby i ze sie trzyma za
        nią kciuki a ktos Ci pod spodem pisze "eee tam nie rzucaj, ja paliłam i nic sie
        nie stało, te okreslenia z dmuchaniem dziecku dymem w twarz to przegiecie,
        przeciez i tak kobieta w ciazy musi byc wyluzowana" no to przepraszam ale nóż
        mi sie w kieszeni otwiera. Demotywacja poparta marnymi argumentami o wlasnym
        ego. I jeszcze demotywacja dobrego podejscia do sprawy.
    • kropencjaa Re: ciąża-papierosy 21.06.07, 11:22
      wiesz? mnie np. odrzuciło od papierosów w 9 tc, do tego momentu też paliłam,
      wiedząc już, że jestem w ciąży. Mam kolezankę, która ma termin na 13 lipca i
      kopci jak parowóz, może dlatego, że w pierwszej ciązy tez paliła i z małym było
      ok. Ja cieszę się, że fajki zwyczajnie przestały mi smakować, nie chciałabym,
      by dzieciak wdychał to badziewie i się tam kisił. Próbuj sobie to w taki sposób
      tłumaczyć, bo raczej rady dobrej nie znajdziemy smile))
      • justek80 Re: ciąża-papierosy 21.06.07, 11:51
        To, że z pierwszym dzieckiem wszystko było ok, jeszcze nie znaczy, że z drugim
        też będzie. Czyżby na podstawie jednego przypadku koleżanka odkryła, że wszyscy
        lekarze się mylili i palenie w ciąży jest zupełnie bezpieczne? A tak całkiem
        serio, dziadek mojego męża palił nałogowo ale jak przychodził Wielki Post, to
        odstawiał natychmiast z dnia na dzień na okres 40 dni, takie było jego
        wyrzeczenie dla Boga. Dleczego kobieta nie może tego zrobić dla swojego
        dziecka, którego przecież oczekuje z nadzieją, bada się u gina, bierze
        witaminki itd? Widok kobiet w zaawansowanej ciąży, oczekujących już na poród w
        szpitalu, wychodzących na deszcz i ziąb w koszulach i szlafrokach, żeby sobie
        zakopcić przed budynkiem, jest po prostu żałosny. Przy czym żal tak naprawdę
        jest dzieciaków. Kiedy czekałam na swój pierwszy poród, laska na moim oddziale
        wpadła na pomysł, że będzie palić w toalecie. Do kibla wchodziło się jak do
        wędzarni, myślałam, że jej normalnie wtłukę. Trochę się napatrzyłam na palące
        ciężarne więc teraz reaguję bardzo emocjonalnie. Życzę wszystkim silnej woli,
        jak się bardzo chce, to wszystko można.
        • pracownikmiesiaca Re: ciąża-papierosy 21.06.07, 13:21
          Rzucaj palenie, staraj się ile możesz, wszystkie niewłaściwe dla organiazmu
          rzeczy mogą wpłynąć negatywnie na rozwój dziecka. Ale jak Ci się nie uda, to
          nie hoduj wyrzutów sumienia!!! Chyba na tym to wszystko się zasadza. Każda z
          nas, na swój sposób stara sie, zeby dziecko było zdrowe i szczęśliwe, i nawet
          jak robi coś nie tak, no to boschesch Ty mój, zdarza się.
          Trzymam kciuki żeby było cudownie, żeby te 9 mieisęcy było wspaniałych a
          dzidzia najlepsza na świecie!!!
          Całusy
          • thorina Re: ciąża-papierosy 21.06.07, 14:27
            Niektóre uczestniczki tego forum to chyba wszytskie rozumy pozjadały... Ale
            takich ludzi wiele chodzi po tym swiecie...
            Ciąża i palenie - temat drazliwy - dla mnie oczywisty, ale widze że, do nie
            których osób wypowiadających się na tym forum należałoby zwracać się vel. Jej
            Świątobliwiść...To takie co ewidentnie bez grzechu są i
            • naturella Re: ciąża-papierosy 21.06.07, 14:41
              Ja to widzę tak - powołujemy dziecko na świat. Niejako je stwarzamy i to od nas
              zależy, jakie będzie, jakie będzie miało warunki fizyczne, intelektualne i
              psychiczne. Wiadomo, że są różne przeciwności losu, przypadki, choroby matki,
              które powodują rózne obciążenia u dziecka - ale wydaje mi się, że powinno się
              zrobić wszystko, żeby dać dziecku to, co najlepsze. Ono jest taką czystą,
              niezapisaną kartą, to my same tę kartę zapisujemy - i to już w ciąży. Na Boga,
              ciąża trwa tylko 9 miesięcy, jak to się ma do całego życia naszego dziecka?

              Żeby nie było - jestem drugi raz w ciązy, drugi raz rzuciłam palenie wraz ze
              zrobieniem testu ciązowego.
            • thorina Re: ciąża-papierosy-ciag dalszy 21.06.07, 14:55
              z pełnym moralnym samonamaszczeniem mają prawo osądzic, podnieść kamień i
              rzucić. Duzo mamy takich zgromadzonych wokół jednej z kujawsko-pomorskich
              rozgłośni radiowych... Czyżby Ojciec Grzybek zapuścił macki nawet na forum dla
              przyszłych mam? Nawet tu jego switeź węszy i niucha? Na forum domniemanej "żydo-
              masońskiej" gazety? Tfu! Na psa urok!
              Po pierwsze kto dał Wam prawo osądzać innych i szkalować, bo myślą i postępują
              inaczej niż Wy?
              Po drugie jak mozna konstruować swój światopogląd i stawiać ponad wszystko, gdy
              jest ograniczony jedynie własnymi doświadczeniami i postrzeganiem świata? Po co
              chodziłyscie do szkół, skoro wszystko wiecie najlepiej? Przecież tam uczą,
              wkładaja do głów cudze przemyslenia i wnioski, a tylko Wasze maja racje bytu?
              Odpowiedź na te pytanie jest prosta. Nikt. Same włożyłyście sobie aureolki,
              kwietne wianki, w ręku zielone badylki, którym lać po plecach możecie
              jawnogrzeszników, moje Anielice...
              Wszystkim, które przestały palić/rzuciły palenie serdecznie gratuluję i chylę
              czoła...Rozrózniam niejako rzucenie palenia i jego zaprzestanie. Te co, przed
              ciążą "popalały" miały przysłowiową "bułke z masłem". To takie Panie, które
              paliły, bo chciały byc "fajniejsze", bo dzięki temu rosła chyba ich samoocena.
              Nie unoście sie dziewczęta! Takich tu pewnie wiele, ale nie znacie samku
              nałogu, z którym borykac sie muszą teraz brzemienne. Nałogu, a nie zwyczaju.
              Jasne, że tak madrzej, lepiej, zdrowiej. Popalać, a nie palic nałgowo. Ale nie
              każdego Stworzyciel uposażył w silną wolę bądź odwagę żeby stawić czoła własnym
              słabościom! Czy tacy ludzie nie mają prawa żyć i mieć dzieci? Pewnie sa słabsi
              psychicznie, bardziej chwiejni, zwłaszcza kobiety, bo w nikotynie znajdują
              ukojenie poczochranych emocji.... Nie kazdemu bowiem los przygotował takie
              życie, że tylko garściami brac i cieszyć sie kazdą chwilą...
              I jeszcze jedno: gdyby rzucenie palenia w ciązy było takie proste, to chyba nie
              byłoby problemu i tego wątku na forum, prawda?
              • siasiunia1 Re: ciąża-papierosy-ciag dalszy 21.06.07, 15:13
                Thorina, za przeproszeniem piszesz jak potluczona. Znam smak nałogu. Nie
                rzuciłabym pewnie gdyby nie ciąża. Bo tutaj decyduje nie tylko o swoim zyciu.
                Czy jakby ktoras z dziewczyn napisala ze musi np. wypic 3 kielichy wódki
                dziennie w ciąży bo ma taką potrzebę tez byś taką płomienny tekst obronny
                wysmaliła?
                Zresztą kto powiedzial ze rzucenie jest proste? nikt.
                Jak ktos pisze ze ma problem, ze zaluje i ze chcialby ale nie moze - to
                wspolczuje bardzo, rozumiem i staram sie jakos przez zwykly post pomóc.
                Ale jesli mi ktos pisze ze palił, pali i palić bedzie w ciaży bo tak to nie
                bede tego zostawiac bez komentarza. Zresztą jak sie tak afiszuje na forum to
                moze sie tego spodziewac.
                • thorina Re: ciąża-papierosy-ciag dalszy 21.06.07, 15:45
                  Uderz w stół, a nożyce sie odezwą...
                  Nie przepraszaj za epitet, bo najwidoczniej rościsz sobie prawo do oceniania i
                  szufladkowania innych i niczego innego po Twoich wypowiedziach, wnoszę,
                  spodziewac sie nie można. Napij sie gorącej herbaty z melisy. Może przy okazji
                  język Ci wyparzy.
                  Chlanie, palenie, obżeranie sie fastfoodami i innymi odpadami (a rózne są
                  zachcianki...) czy ćpanie w ciąży to po prostu hazard. Hazard z nowopowstałym
                  życiem. I ja tez uważam, że nikt, absolutnie nikt nie ma do tego prawa. Ale
                  folgowanie sobie w obrzucaniu błotem innych dlatego, że im sie nie udało, ale
                  piszą, przyznają się i stwierdzają fakty, że dzieci urodziły się zdrowe, to
                  trąca kaznodziejstwem i św. Inkwizycją. "Cicho siedź, ziemia jest płaska, a
                  słońce kręci sie wokół ziemii i koniec!"
                  Czy myślisz, że gdyby byłoby to takie proste to te wszystkie brzuchate nałogowe
                  palaczki paliłyby dalej? Uważasz, że ich palenie wynika z przekonania, że to
                  nie szkodzi czy z kwestii niemożności poradzenia sobie z tym śmierdzącym
                  nałogiem? Ja zakładam, że meneliczki nie wchodzą na te forum (ale chyba moherki
                  owszem...) i każda świadoma, choćy na wpół normalna przyszła mama wie, że nie
                  powinna.... I czuje wyrzuty sumienia....
                  > Ale jesli mi ktos pisze ze palił, pali i palić bedzie w ciaży bo tak to nie
                  > bede tego zostawiac bez komentarza. Zresztą jak sie tak afiszuje na forum to
                  > moze sie tego spodziewac.

                  Ewidentnie cenisz sobie bardziej hipokryzję ponad bolseną, ale szczerość.
                  Najlepiej schowajmy temat pod dywanik i bedzie po problemie.
                  Nie oceniaj, a sama nie zostaniesz oceniona.
                  Pozdrawiam i gratuluję silnej woli. Życzę więcej zrozumienia i empatii. Chociaż
                  najlepiej uwrażliwia i doświadcza życie...
                  • siasiunia1 Re: ciąża-papierosy-ciag dalszy 21.06.07, 17:22
                    Thorina - moze Ty pojdz na spacerk, glowa Ci sie przewietrzy... Czytalas
                    dokladne wypowiedzi forumek niektórych? Nie doczytuje sie tam wyrzutów
                    sumienia. I uwazam ze one palą z przekonania o nieszkodliwosci palenia oraz
                    tego ze im jest niewygodnie rzucac. Bo nie piszą ze wiedzą ze to źle. Poczytaj
                    a potem sądź. I nigdzie nikogo nie obrzucalam blotem. Za to Ty obrazasz.
                    Zastanów sie troche.
              • marysia130 Re: ciąża-papierosy-ciag dalszy 21.06.07, 16:18
                Palę od 18 roku życia (lat mam aktualnie 30), minimum paczkę dziennie
                (niestety, jestem nałogową palaczka jak cholera, potrafiłam o 23-24 w nocy
                lecieć 2 km na stację benzynową bo kończyły mi się papierosy a nie wyobrażałam
                sobie iść spać nie mając w podorędziu zapewnionych następnych. Jestem 100%
                nałogowcem, nie wiem ile razy próbowałam rzucić palenie, kończyło się na jednym
                dniu męki i bólu. W 2003 roku zobaczyłam na teście ciążowym dwie kreski, nie
                zapaliłam więcej ani jednego papierosa. W dniu porodu kiedy miałam się zgłosić
                do szpitala i byłam w maksymalnym stresie sięgnęłam po papierosa bo przeciez
                już nie zaszkodzę, skończyło się na odpaleniu, nawet się nie zaciągnęłam. Po
                powrocie ze szpitala z synkiem natychmiast sięgnęłam po papierosy sad( Nie
                karmiłam piersią. Wstyd mi ale palenie uznałam za nagrodę za 9 miesięcy ciąży.
                Wróciłam do nałogu. W grudniu ubiegłego roku znowu dwie kreski i natychmiastowe
                odstawienie papierosów, dla dziecka, drugiego. Śni mi się, że palę, cierpię
                okrutnie widząc jak ktos pali, łapę się na tym, że idąc na taras myślę, że
                zaraz zapalę ale ani raz tego nie zrobiłam. To jest chyba dojrzałość. Można, w
                myśl zasady niech kosztuje to więcej bólu mnie niż moje dziecko. To tylko 9
                miesięcy. Uda się smile
                • siasiunia1 Re: ciąża-papierosy-ciag dalszy 21.06.07, 17:01
                  Marysia - uda się na pewno i trzymam kciuki... mnie tez ciska czasami jak widze
                  ze ktos pali szczegolnie teraz jak sie siedzi na dzialce, przy grillu, piwku
                  (ja przy karmi) .. ale damy rade smile
                  • marysia130 Re: ciąża-papierosy-ciag dalszy 21.06.07, 18:48
                    Ja nie dopuszczam myśli, ze się nie uda, zresztą za dwa miesiące rodzę więc
                    tyle to już wytrzymam, siedem wytrzymałam bez palenia smile Nie zapaliłabym zeby
                    nie wiem co, chce mi się jak diabli ale nie zrobiłabym tego, jak mówi moja
                    mama, ręka by mi uschła wink
              • mniemanologia Re: ciąża-papierosy-ciag dalszy 21.06.07, 17:24
                thorina napisała:

                > Te co, przed
                > ciążą "popalały" miały przysłowiową "bułke z masłem". To takie Panie, które
                > paliły, bo chciały byc "fajniejsze", bo dzięki temu rosła chyba ich
                > samoocena.

                Ej, nie no, wiesz co, przyganiasz garnkowi itd.
                Nie wszyscy popalali właśnie po to, by być fajniejsi, tylko np. po to, by
                poczuć ten zawrót głowy, ten ciężar dziwny własnego ciała, które łokciami wbija
                się na siłę w drewniany blat w knajpie.
              • queen_elizabeth Re: ciąża-papierosy-ciag dalszy 22.06.07, 09:45
                > Wszystkim, które przestały palić/rzuciły palenie serdecznie gratuluję i chylę
                > czoła...Rozrózniam niejako rzucenie palenia i jego zaprzestanie. Te co, przed
                > ciążą "popalały" miały przysłowiową "bułke z masłem". To takie Panie, które
                > paliły, bo chciały byc "fajniejsze", bo dzięki temu rosła chyba ich
                samoocena.
                > Nie unoście sie dziewczęta! Takich tu pewnie wiele, ale nie znacie samku
                > nałogu, z którym borykac sie muszą teraz brzemienne. Nałogu, a nie zwyczaju

                OK, czyli te, którą znaja PRWADZIWY smak nałogu, to co? Zapaliły jednego i już
                były mega-uzależnione przy drugim??? Nie przechodziły stopniowego uzależniania,
                nie przechodziły fazy wstępnej, tego - jak piszesz - "palenia, żeby byc
                fajniejsze"?
    • izoola Re: ciąża-papierosy 21.06.07, 15:16
      nikt kto pali nalogowo nie powie, ze rzucenie jest proste. ale nałog oznacza
      uzaleznienie, z ktorego MOZNA wyjsc. jednym jest latwiej, innym trudniej ale
      zawsze MOZNA a w ciazy NALEZY PRZYNAJMNIEJ SPROBOWAC. ja palilam 4 lata przed
      zajsciem, wiele razy probowalam rzucac, ale zawsze wracalam. wkurzalam sie sama
      na siebie, ze nie potrafie, ze choc zle sie czuje fizycznie i psychicznie to
      wciaz to robie. gdy zaszlam w ciaze postanowilam wykorzystac te sytuacje, to
      mnie zmotywowalo. bylo naprawde ciezko, nieraz sni mi sie ze pale, nieraz mam
      ochote sie zaciagnac, ale z kazdym dniem jest latwiej. gdy urodze bede sie
      starac zeby te moje wysilki nie poszly na marne i mam nadzieje, ze nie wroce do
      nalogu. bardzo pomaga mi maz i swiadomosc, ze robie wszystko co w mojej mocy, by
      dziecko w moim brzuchu mialo jak najlepszy start. aureolki nad glowa nie
      zAkladam ale zawsze bede krytykowac kobiety, ktore pala bedac w ciazy, bo
      SWIADOMIE narazaja swoje jeszcze nienarodzone dziecko. chodzi o sam fakt bycia
      NIEodpowiedzialnym za czlowieczka calkowicie uzaleznionego od nas samych. Wiele
      osob na tym forum pisalo, ze MOZNA rzucic palenie i ja to potwierdzam po raz
      koejny.
      moje rady: UWIERZYC W SIEBIE, W SWOJA SIłE nawet jesli czujemy, ze jej czasem
      brak...jednym bedzie latwiej innym o wiele trudniej, ale naprawde MOZNA to
      przezywciezyc. trzymam za was dziewczyny kciuki.
      • run42195 Re: ciąża-papierosy 21.06.07, 15:25
        Dyskusja długa.
        A jakie wnioski?

        Chyba pódję zapalić ... wink
        (dla spokojności - nie jestem w ciąży)
        • siasiunia1 Re: ciąża-papierosy 21.06.07, 15:28
          no to możesz - nie zlinczuję Cię tu.. ja anioł zemsty z badylkiem ..(czy jak to
          tam bylo)
          Wniosek prosty - chcesz sie truc, truj sie sam.
    • mamaza Re: ciąża-papierosy 22.06.07, 12:05
      A nie przyszła Wam palące przez całą ciążę do głowy taka myśl , że to że
      urodziłyście na pozór zdrowe dzieci nic nie znaczy.Skutki mogą pojawić się dużo
      później nawet u waszych wnuków?
      • pracownikmiesiaca Re: ciąża-papierosy 22.06.07, 13:46
        Nie, no tak to można w nieskończonośc ciągnąć... Wnuki...Boscheee, ja to się
        bardziej martwię modyfikowaną żywnością, antybiotykami podawanymi
        profilaktycznie dzieciakom, pedofilią, globalnym ociepleniem,zawartością cukru
        w Danonkach i brakiem miłości w domu.
        • siasiunia1 Re: ciąża-papierosy 22.06.07, 14:36
          no to jeden element mozna wykluczyc. A nie dokladac.
      • seal5 Re: ciąża-papierosy 28.06.07, 11:23
        rany Boskie - ręce opadają...
        wnuki...prawnuki...a co dopiero krewni, kuzynostwo, koleżanki i koledzy,
        mężowie, żony wnuków i prawnuków...na każdym to się napewno odbije....
        LITOŚCI
        • mamaza Re: ciąża-papierosy 29.06.07, 14:16
          A mnie pusty śmiech ogarnia jak palaczki próbują przekonywać ,że palenie nie
          szkodzi.Dla matki jest szkodliwe a dla dziecka już nie.
          I kto Wam naopowiadał , że rzucenie palenia w ciąży jest szkodliwe dla płodu.
          Że niby organizm się oczyszcza ? Wierudna bzdura , chyba siebie same
          usprawiedliwiacie.
    • dyktatorek Re: ciąża-papierosy 29.06.07, 15:59
      Cześć. Też paliłam i uwielbiałam to, ale w momencie kiedy dowiedziałam się o
      ciąży odstawiłam natychmiast. Oczywiście cały czas chce mi się palić (choć
      ostatnio mnie odrzuca od wszelkich zapachów więc jest łatwiej), ale myśl, że
      dziecko które noszę pod sercem tyle czasu mogłoby mieć coś "nie tak" z mojej
      winy sprawia, że nawet mi do głowy nie przyjdzie sięgnięcie po fajkę. Powodzenia!
    • netty5 Re: ciąża-papierosy 13.07.07, 14:40
      szczerze mowiac dziwi mnie to co piszesz i szczerze ci wspolczuje poniewaz ja
      palilam przez 10 lat i gdy sie okazalo ze jestem w ciazy (teraz 13 tydzien) nie
      poczulam wiekszej ochoty na rzucanie tego nalogu jednak zmusily mnie do tego
      moje przyszle dzidzie(bede miala blizniaki) w pewnym momencie poczulam ogromny
      wstret do tej urzywki a gdy i tak z przyzwyczajenia siegalam po papierosa od
      razu dostawalam okropnych mdlosci dlatego wspolczuje ci ze ty nie masz takich
      odruchow i radze abys moze poprosila swojego lekarza o rade jak najlepiej sobie
      z tym poradzic a przede wszystkim duuuuuze znaczenie ma tutaj wsparcie
      najblizszych w moim otoczeniu nikt nie pali wiec moze dlatego tak latwo
      przyszlo mi zapomniec o nalogu (wieloletnim)radze ci pomysl o tym malenkim
      cudzie ktore jest calkowicie uzalerznione od ciebie i postaraj sie stworzyc mu
      jak najlepsze warunki na start powodzenia trzymam kciuki
    • beatiness Re: ciąża-papierosy 13.07.07, 15:13
      mam znajomą położną, mówiła że wody płodowe kobiet jarajacych w czasie ciąży sa
      brunatno-zielone i niemiłosiernie cuchną, Twoje dziecko w nich pływa...jeżeli
      nie wiesz jak rzucić palenie to nadmuchaj dymu to foliowej torebki a potem
      wzadź tam głowę! zobaczysz jak czuje się Twoje dziecko! czy jego ZDROWIE nie
      jest dla Ciebie wystarczającą motywacją??? moja znajoma paliła w czasie ciąży
      urodziła dziecko z dwoma dziurkami w sercu...gdzie serce takiej matki??
    • gooochab Re: ciąża-papierosy 13.07.07, 19:50
      kup sobie coś drogiego (KONIECZNIE NA RATY!!!!- za fajki)(ja kupiłam ten
      komputer) i postanowiłam, że jeśli zapalę, to natychmiast idę komputer sprzedać
      i więcej nie będę miała żadnego. Kusiło strasznie, ale nie zapaliłam, bo
      posiadanie komputera było ważniejsze. Nie palę już pół roku, a akurat zaszłam w
      ciążę i to jest 8tc. Dodam, że paliłam 14 lat i to nie mało 1-1,5 paczki
      dziennie. Teraz jest mi bardzo dobrze i strasznie się cieszę, że uwolniłam się
      od tego nałogu!!! To niezły sposób. Powodzenia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka