Dodaj do ulubionych

Grzybica:(((

18.06.07, 10:49
Dziewczyny poradzcie co mam robić sad Ledwo co wyleczyłam grzybicę a tu znowu
nawrótsad Jeatem w 30tc i już nie mogę nerwowosad Czy tego świnstwa moża się
wogóle pozbyć???? Stosuje już dietę bez-cukrową i dalej mam nawrotysad
Obserwuj wątek
    • fabiankaa Re: Grzybica:((( 18.06.07, 11:00
      Moja droga, ja tez od kilkunastu tygodni, praktycznie od polowy ciazy mam
      problemy z grzybica. To niestety typowa przypadlosc ciazowa... u mnie lekarz
      stwierdzil ja gdzies kolo polowy ciazy i uprzedzil, ze zapewne czeka mnie kilka
      kuracji do czasu porodu. I tak sie niestety dzieje - co 3-4 tygodnie pojawa sie
      nawrot i biore kolejna serie globulek. A przed ciaza nie wiedzialam co to
      grzybica... Przeszlam juz kuracje nystatyna, natamycyna i clotrimazolem.
      Ciekawe czy po porodzie przejdzie...
      • ania2601 Re: Grzybica:((( 18.06.07, 12:18
        Ja tez miałam i mam niestety a jestem już w 38 tygodniu.
        Też nigdy wcześniej nie miałam, ale od samego początku ciąży mam problemy z
        moczem (bakterie itp. chociaż kilkakrotny posiew okazywał się na szczęscie
        jałowy). Niby obchodzę się ze sobą jak z jajkiem, ale niestety ....ten typ tak
        ma i też zastanawiam się jak to będzie po porodzie.....
    • everest16 Re: Grzybica:((( 18.06.07, 14:00
      Witam współcierpiące smile ja również jestem ofiarą permanentnej grzybicy, i
      również przeszłam leczenie kilkoma specyfikami, żaden nie był skuteczny na
      dłużej. Najważniejsze to wyleczyć się tuż przed porodem bo dziecko przechodząc
      przez kanał rodny może się zarazić i potem będą problemy z pleśniawkami. Mam
      nadzieję, że po porodzie przejdzie.
    • viewiorka Re: Grzybica:((( 18.06.07, 14:17
      I ja się dołączam. Jestem w 24tc i grzybicę mam z przerwami króciutkimi
      praktycznie od początku ciąży. A wcześniej niegdy nie miałam (nawet w pierwszej
      ciąży). Ech.. iedy to się skończy?
    • lavetti Re: Grzybica:((( 18.06.07, 14:54
      Niestety, ale dołącam do Waszego zacnego grona walczących z grzybami. W moim
      przypadku, problemy z grzybicą zaczęły się dość wcześnie. Jeszcze nie zaczęłam
      współżyć, a już to dziadostwo przyczepiło się do mnie. Leczyłam to różnymi
      lekami: clotrimazolem, nystatyną, gynalginem, orungalem i czym tylko się dało.
      Stosowałam też mieszanki ziołowe do irygacji i nasiadówek i w zasadzie one
      przyniosły najdłuższy efekt, bo grzyby odczepiły się ode mnie na dwa lata. Teraz
      znów walczę z grzybicą, a jak uda mi się ją wyleczyć, mam ropne zapalenie
      pochwy. Rozmawiałam z moją ginekolog, powiedziałam jej, że sięgnęłam już po
      bardzo drastyczne środki. Wywaliłam całą bieliznę na zbity ryj, kupiłam nową,
      dwa razy wygotowywałam pościel, wyprasowałam w wysokiej temperaturze, a ona
      stwierdziła, że to i tak nic nie da, bo grzybica rozwija się wewnątrz pochwy.
      • nika1201 Re: Grzybica:((( 18.06.07, 16:34
        nigdy się nie pozbędziecie grzybów, jeżeli razem z wami nie będą leczeni
        mężowie, dziwią mnie lekarze, którym to nie przychodzi do głowy, no chyba, że
        zero kontaktów z mężem
        • barbie26 Re: Grzybica:((( 19.06.07, 09:31
          ja nie współżyjąc z mężem miałam ten sam problem. Ba grzybicę dostałam na dlugo
          zanim zaczełam wspólżyć. Lekarz powiedział mi tedy,że od antybiotyków. i od
          drugiego miesiąca ciązy znowy niespodzianka. Jakieś globulki, nie wspólżyłam z
          mężem i na następnej wizycie dowiedziałam się ,że znowy wróciła. A ja nie mam
          objawów żadnych , nie mam jakiejś wydzieliny, ale jak połozna pobierała mi coś
          pod cytologie to tak stwerdziła ,że 40 % kobiet ma takie problemy w ciązy
    • leoti Re: Grzybica:((( 18.06.07, 18:47
      tez sie z tym borykalam, leczenie (meza tez) nie dawalo rezultatow, naczytalam
      sie, ze moze to nie byc bezpieczne dla dziecka przy porodzie, synek zdrowy, a
      grzybica przeszla bez sladu czego i wam zycze
      • mama_frania Re: Grzybica:((( 19.06.07, 00:11
        Też się męczyłam. podobno w ciązy kobieta jest bardziej podatna na tego typu
        "atrakcje". Ważne by sie wyleczyć przed porodem, bo po pierwsze może to byc
        niebezpieczne dla dziecka, a po drugie kiepsko się będzie wszystko goiło.
        • honorcia77 Re: Grzybica:((( 19.06.07, 00:22
          na pocieszenie dodam, ze przez cala pierwsza ciaze mialam grzybice, do porodu
          nie udalo jej sie wyleczyc, do dnia porodu bralam globulki, coreczka niczym sie
          nie zarazila, goilo sie pozniej dobrze smile
    • rillia Re: Grzybica:((( 19.06.07, 07:48
      Ech... niestety mnie tez dopadło. Pierwszy raz od 3 lat i ciągnie się za mną już
      3 tygodnie. Już nie wiem jak z tym walczyć i dosłownie chce mi sie płakać. Nie
      chcę walczyć z tym cholerstwem cała ciążę.
      • chmurcia4 Re: Grzybica:((( 19.06.07, 10:06
        mnie grzybica dopadła w II trymestrze: brałam wówczas luteinę dopochwowo i
        dodatkowo wykąpałam się w wannie, czego na co dzień nie robię. I stało się

        ale natychmiast skonsultowałam się z lekarzem i na bierząco przez tydzień
        brałam leki, które mi wypisał i minęło (tfu-tfu-tfu przez lewe) na dobre
    • aisuga2 Re: Grzybica:((( 20.06.07, 13:39
      Poczytałam Wasze posty i.... poczułam się "pocieszona" jak na II trymestr
      zaczęty z grzybicą - miła perspektywa... sad ale może nie będzie tak źle...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka