green40
27.06.07, 17:08
Jestem w 31 t.c - dotychczas bezproblemowej. Aż tu od soboty twardnieje mi
macica - co prawda na kilka, kilkanaście sekund, ale jednak za często. Byłam
dwa razy na ktg i nie wykazało skurczów, za pierwszym razem jedynie stan
lekkiego napięcia macicy. Dostałam jednak zastrzyk, nospę, magnez, czopek,
polecenie brania 3 razy dziennie magnezu i nospy i nakaz oszczędzającego trybu
życia. Szyjka zamknięta i długa. No i leżę kolejny dzień i smutno mi trochę i
mam nadzieję, że dzieciątko nie pospieszy się na świat. Czy któraś z Was to
ma? Chyba rzeczywiście pozostaje leżenie, bo magnez i nospy raczej nie
pomagają - brzuszek twardnieje, szczególnie gdy wstaję lub się schylam. Może
powinnam poprosić o coś mocniejszego? No i jeszcze za półtora tygodnia ślub
brata, miałam nadzieję na nim być. Pozdrawiam i czekam na jakieś słowa otuchy
od tych które to miały lub mają.