polett
28.06.07, 23:07
mam astmę kontrolowaną, od 5 lat prawie zero ataków, bo jechałam na
inhalatorze sterydowym (flixotide); z zajściem w ciążę instynktownie
odstawiłam, a o dziwo stan mój w ogóle się nie pogorszył. nie chodziłam do
pulmonologa, za to tydzień temu (w 38 tyg.c.) miałam dość silny atak (kurz,
przemeblowanie)i poratowałam się jak kiedyś - oxisem, plus zaczęłam 2 razy
dziennie brać flixotide, który miałąm jeszcze na składzie. podobno
niedotlenienie płodu przy ataku jest o wiele groźniejsze niż branie
inhalatorów, czy wiecie coś na ten temat?