tatuuum 05.07.07, 12:41 Powiedzcie mi prosze czy jak przestaje bic serduszko dzieciatka to zaczyna sie plamienie? Sa tez moze jakies inne oznaki? Jestem w 8tc. i mam straszna traume ze moze serduszko mojego malenstwa przestalo bic. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
monika7920 Re: bicie serduszka 05.07.07, 12:45 jeśli masz plamienie, to radze jechać do szpitala jeśli nie, to lepiej sie nie przejmować co by mogło być gdyby ... z tego, co słyszalam nie musi byc krwawienia, jak przestanie bić Odpowiedz Link Zgłoś
monikaa13 Re: bicie serduszka 05.07.07, 12:46 boze a co to za mysli jezli cos cie martwi idz do lekarza lub do szpitala a nie drecz sie takimi myslami Odpowiedz Link Zgłoś
tatuuum Re: bicie serduszka 05.07.07, 13:46 Pierwsze dzieciatko stracilam w zeszlym roku. Teraz naczytalam sie roznosci i martwie na zapas. Nie mam plamienia. Mieszkam zagranica i nie latwo jest dostac sie ot tak po prostu do lekarza. Jest harmonogram wizyt w ciazy (nastepna za miesiac)i tyle a poniewaz nie krwawie ani nie zwijam sie z bolu nie mam powodu aby isc do szpitala. Echhh Odpowiedz Link Zgłoś
monikaa13 Re: bicie serduszka 05.07.07, 19:43 boze co sie naczytalam juz o tych zagranicznych wizytach wyznaczonych, o matko ciesze sie ze mieszkam w polsce i wspolczuje wam ze nie mozecie isc do lekarza kiedy chcecie, albo na pogotowie, to jest jakies chore, a niby tam tak dobrze jest Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 do minikaa13 08.07.07, 11:48 To nieprawda ze nie mozemy isc kiedy chcemy itd. itp. Owszem istnieje terminarz wizyt, ktorego mam przestrzegac, jesli wszystko przebiega NORMALNIE. U mnie przebiegalo, dlatego na wizyte zglosilam sie dopeiro w 13 tc i tam sie wszystkiego dowiedzialam. Ale oprocz tego mam numer do mojego gin-a i moge dzwonic 'in case of emergency' albo jak cos mnie niepokoi. Wtedy on albo szukac jakiegos okienka zeby mnie przyjac i spawdzic co sie dieje albo zalatwia miejsce w klinice (jesli jest to konieczne). Inna sprawa ze za granica lekarze i przyszle mamusie rzeczywiscie inaczej podchodza do poronien - dla nich ciaza formalnie zaczyna sie od 13 tc, to co sie dzieje wczesniej to jest tzw. 'na dwoje babka wrozyla'. Co nie znaczy ze nie rozumieja tego, ze ja to przezywam ... ale generalnie sie o tm tyle nie gada co w PL ____ Joachim 01.06.2007 [*] (13tc) Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 Re: bicie serduszka 05.07.07, 14:05 Nie, nie zaczyna sie. Ja na przyklad chodzilam do 13 tc w blogiej nbieswiadomosci, bo ... mieszkam za granica i mam teraminarz wizyt. Poprzedn ia byla w 6 tc, serduszko przestalo bic w 7 tc. ____ Joachim 01.06.2007 [*] (13tc) Odpowiedz Link Zgłoś
martiks Re: bicie serduszka 05.07.07, 14:52 niekoniecznie muszą być jakieś fizyczne objawy ja miałam tylko złe przeczucie, poszłam na usg i niestety potwierdzilo się jeśli się bardzo denerwujesz, a nie można w inny sposób dostać sie na usg, to może pojedź na izbę przyjęć i powiedz, że masz bóle.. wtedy chyba cię zbadają, co? i oczywiście życze ci z całego serca, żeby to była wyłącznie schiza wywołana czytaniem forum!! Odpowiedz Link Zgłoś
paulina812 Re: bicie serduszka 05.07.07, 19:37 Jestem w 9 tc, pół roku temu w 40 tc urodziłam martwego synka. Zdążyłam już przeczytać chyba wszystko co najgorsze i obawiam się tego na każdym kroku. Nie plamię, brzuch mnie nie boli ale cały czas zastanawiam się czy maleństwo żyje. Na USG byłam tydzień temu, serduszko ładnie biło więc uspokoiło mnie to na trochę. Musiałabym jednak chodzić do lekarza codziennie żeby być spokojną. Rozumiem Twój strach, mimo wszystko życzę nam obu wiary i nadzieji. Pozdrawiam. Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
polpotworek Re: bicie serduszka 05.07.07, 23:39 Kiedy maluszek sie rozwija to wiele zalezy od hormonów. Czasem nastepuje od razu krwawienie, czasem tylko plamienie a czasem moze przez kilka tyg nie byc zadnych objawów(ciąza obumarla czyli tzw poronienie zatrztmane). Ale nie mozna tak ciagle doszukiwac sie zlego bo to tylkp przyci,ąga zle emocje. Odpowiedz Link Zgłoś
polpotworek Re: bicie serduszka 05.07.07, 23:41 chcialam dodac ze niepokojącym objawem jest np ustapienie typowych ojawów zbyt wczesnie(1 trymestr) jesli wystepowaly i byly zauwazalne- czyli np nagle przestają cie bolec piersi czy żle sie czujesz caly czas a pewnego dnia jak nowo narodzona. Odpowiedz Link Zgłoś
justine0178 Re: bicie serduszka Do: paulina812 10.07.07, 12:43 Witaj Paulinko, Ja też straciłam synka w 40 tygodniu w lutym tego roku. I też jestem znowu w ciąży U mnie to już 16 tydzień, więc jestem "chwilkę" przed Tobą. Jestem ciekawa co u Ciebie było przyczyną tej strasznej tragedii. U mnie niestety nic nie wiadomo- synek był zdrowy, duży i śliczny, ale niestety urodził się martwy. Jak było 2 dni po terminie poszłam na KTG do szpitala i niestety nie było tętna. Moje maleństwo już nie żyło. Makro i mikropatologia nic nie wykazały, więc nigdy się nie dowiem dlaczego... Teraz noszę w sobie kolejne Maleństwo i często (chyba za często) się zastanawiam czy ono żyje, czy wszystko z nim w porządku itp. Tę mękę jest w stanie zrozumieć tylko ten kto przeżył podobną tragedię - oczywiście nikomu nie życzę- ale Ty mnie na pewno rozumiesz. Napisz proszę coś więcej- jak się teraz czujesz, jak przeżyłaś ten cały koszmar i jak się zapatrujesz na tego Maluszka, który rozwija się w Tobie. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
paulina812 Justine0178 10.07.07, 16:52 Martwego synka urodziłam 26.01.2007. Udusił się przy porodzie, miał węzeł prawdziwy i rzekomy na pępowinie długiej, 3-4 razy owiniętą szyjkę i nóżkę. Miałam podłączone przy porodzie KTG, odpięli mi je, kazali chodzić, pół godziny później położna nie znalazła już tętna dziecka, mój synek miał na imię Wiktorek. Mam starszego syna - Olka, który ma 5 lat. Chyba dlatego, że straciłam synka jestem przekonana, że teraz też będzie chłopiec. Martwię się, cały czas zastanawiam się czy Malutkie jeszcze żyje. Myślę, że łatwiej jest mi się teraz godzić z tą tragedią właśnie dlatego, że znowu jestem w ciąży. Termin mam na 11 lutego. Odpowiedz Link Zgłoś
justine0178 Re: Justine0178 11.07.07, 10:20 Współczuję Ci bardzo bo strata dziecko to jest najgorsza rzecz jaka może spotkać rodziców. Mój synek miał na imię Krzyś, był moim pierwszym dzieckiem (a w zasadzie jest, tylko w niebie). Mam przeczucie, że tym razem też będzie chłopczyk, ale naprawdę jest mi wszystko jedno- byle by wszystko skończyło się dobrze- czego i Tobie życzę Termin mam na 21 grudnia. Mnie to Dzieciątko, które noszę uratowało przed kompletnym załamaniem. To dla Niego uczę się na nowo uśmiechać i myśleć pozytywnie. Wiem, że jest to bardzo ważne bo ten Maluszek przecież odczuwa moje emocje, a on niczemu nie zawinił. Czekam z niecierpliwością na moment, kiedy poczuję pierwsze ruchy... I jednocześnie strasznie się boję, bo cały czas mam w pamięci Krzysia jak się wiercił i kopał- mój mały piłkarzyk. Mój mąż był taki szczęśliwy jak się dowiedział, że to synek- już snuł plany jak będzie go uczył grać w piłkę, jak będą razem żeglować... A on nagle po prostu przestał oddychać. Brak mi słów. Paulina, jeśli będziesz miała ochotę pogadać to napisz do mnie maila lub odezwij się na gg (mój nr 2385522). Zyczę Ci wszystkiego dobrego i jak najmniej czarnych myśli. Pozdrawiam Justyna Odpowiedz Link Zgłoś
anjako Re: bicie serduszka 06.07.07, 13:19 Tatuuum nie denerwuj się. ja mieszkam w Anglii, przed zajściem w ciążę bardzo dokładnie dowiedziałam sie jak wygląda tutaj opieka nad ciężarną, i w sumie pogodziłam się z faktem, iż we wczesnej ciąży można poronić, i tak naprawdę nikt cię nawet nie pocieszy a powiedzą, że "TO NORMALNE"... jednak gdy po raz kolejny, po plamieniu (trwającym 3 dni) w 17tc usłyszałam "TO NORMALNE" od razu kupiłam bilet na samolot. Do czego zmierzam, nie przejmuj się, postaraj się myśleć pozytywnie ( ja np. myślałam kategoriami co ma być to będzie) uwierz mi ja również miałam takie myśli! z resztą doszłam do tego, że na własne życzenie czytałam różne historie.. ale cóż. W 8tc miałam lekkie plamienia, teraz wiem, że wzięto mnie na usg aby potwierdziły się podejrzenia lekarzy.. Miałam czarne myśli (I TU NIE ZGODZę SIę Z POSTEM POWYżEJ ODNOśNIE USTANIA OBJAWóW), owe czarne myśli były głównie podyktowane tym, ze w ten sam dzień przestały mnie boleć piersi- czułam się jakbym w ciąży nie była! A jednak, pierwszy raz zobaczyliśmy naszą dzidzię i bijące serduszko!! Kolejne jednorazowe plamienia miałam w ok 12tc, następne 3 tyg temu, i ostatnie tydz. temu. Z tego co wiem głównie podyktowane są one niedostatkiem hormonu ( i dlatego np. w Anglii nie podejmują żadnych działań, czekając aż hormon sam sie ureguluje, a w PL popadają w panikę, bo lekarz nie chce brać odpowiedzialności za stratę dziecka pacjentki), jednak dla własnego samopoczucia powinnaś przemyśleć pójście do lekarza, tak abyś ty była spokojna, i aby ciąża byla dla ciebie radosnym przeżyciem Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
motylek292 tatuum 06.07.07, 13:58 nie mozna generalizowac-kazda z nas bardzo indywidualnie przechodzi zarowno ciaze jak i jej utrate...ja opowiem o moim przypadku.Pierwsza ciaza,w 6 tygodniu pierwsze USG,slyszymy serduszko,wyniki wszystkich badan wzorowe,nastepna wizyta u ginekologa w 12 tygodniu(bo jesli nic sie nie dzieje to nie trzeba i nie wskazane jest przesadzac)-niestety ciaza obumarla...w 10 tygodniu! z perspektywy czasu doszukuje sie teraz objawow zwiastujacych,ale w rzeczywistosci nadal mialam wymioy,nudnosci,spalam 20 godzin na dobe...moze mnie troszke mniej piersi bolaly... przede wszytskim staraj sie nie wpadac w panike i sie zrelaksowac p.s. tez mieszkam za granica i tutaj lekarz Cie widzi raz na miesiac...nawet prywatnie. trzymam kciuki i mam nadzieje,ze wszytsko bedzie dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
tatuuum Re: bicie serduszka 07.07.07, 17:24 Bardzo Wam wszystkim dziekuje. I wszystkim Wam zycze szczescia - sobie tez. Za dwa tyg ide do lekarza... Odpowiedz Link Zgłoś
paliwodaj Re: bicie serduszka 07.07.07, 21:12 wiesz co, ja tez mam to nieszczescie-szczescie, sama nie wiem, ze nie mieszkam w Polsce , tylko w Stanach i tez problem jest tu od tak pojsc czy nawet porozmawiac z lekarzem jezeli nie masz wizyty. Oni czasami sa jasnowidzami i z gory ci powiedza ze masz wirusa i musisz czekac. Czasmi po prostu klamie ze np. dzieci maja temperature, choruja juz dluzej niz naprawde, bo inaczej ze swiata nie dostaniesz sie do lekarza. W pierwszej ciazy tez czulam sie zle, poszlam na Emergency room i powiedzialam ze jest mi wiecej niz wlasciwie bylo. Wtedy jeszcze nie wiedzialam co w ciazy jest normalne a co nie. Sumujac - jezeli naprawde bardzo sie niepokoisz to moze warto troche sklamac, zeby Cie zbadali. Odpowiedz Link Zgłoś
tatuuum Re: bicie serduszka 09.07.07, 20:13 No i bylam w szpitalu. Niestety naklamalam, ze boli mnie brzuch ale dzieki temu mnie zbadano. I poplakalismy sie z mezem jak bobry bo okazalo sie ze dzidzia pieknie rosnie i serduszko bije i wszystko jest ok. Slowem mowiac trzeba czasem nabrac dystansu do tego co sie tu czyta. Choc czy to latwe? Odpowiedz Link Zgłoś