Dodaj do ulubionych

Nie chce tego dziecka..............

    • zosia2811 Re: Nie chce tego dziecka.............. 02.08.07, 19:34
      Salimko,
      wiele osób na tym forum pisało, że miłość przyjdzie z czasem. Uwierz w
      to.Bardzo nie chciałam drugiego dziecka, przez całą ciąże byłam niezadowolona z
      tego faktu (wszyskie plany padły), bałam się, że los mnie ukarze za takie
      podejście do przyszłego macierzyństwa. Nie umiałam sobie z tym poradzić, ale
      kiedy Syn przyszedł na Świat, to miłość, czułość wybuchły, jak wulkan. Nie
      twierdzę, że tak zawsze jest w takich sytuacjach, ale zdarza sie bardzo często.
      Serdecznie Cię pozdrawiam
      Zosia
      • natalia433 Re: Nie chce tego dziecka.............. 02.08.07, 19:56
        po pierwsze Salimka mogła usunąć ciązę , ot to wcale nie taki problem w
        dzisiejszych czasach, a jednak zdecydowała się urodzić, oddać nie odda!
        a to że w 12tc. nie cieszy się i nie kocha dziecka? ja tam uwazam że jeszcze
        się wszystko może zmienić, dziewczyna potrzebuje czasu na zaakceptowanie nowej
        sytuacji a wydaje mi się że milość przyjdzie prędzej czy później.

        ja wpadłam z trzecim dzieckiem, teraz mi wstyd ale moje pierwsze myśli były
        bardzo negatywne, przez pierwsze dwa tygodnie nie zależało mi kompletnie na tej
        ciązy, nie chciałam nawet myśleć o dziecku, a teraz??? to dopiero 13tc. a ja
        zbzikowałam na jego/jej punkcie. Naprawde jest inaczej kiedy się dziecko
        planuje a wpadka potrafi być ogromnym szokiem i wywołać negatywne uczucia, u
        mnie było o tyle łatwiej że ja mam już dwoje dzieci i wiem co znaczy kochac
        dziecko i jaka siłę ma ta miłość.
      • granadax Re: Nie chce tego dziecka.............. 02.08.07, 20:05
        Kochane kobiety, to bardzo poważna sprawa, to juz nie gadka o tym co zrobic z
        nudnościami, jak się wam seks uprawia, czy dobrze sie wypróżniacie, jak się
        ogolić itp.
        Apeluje stancie na wysokosci zadania i nie kompromitujcie sie. Pisze Wy ogólnie
        do niektórych dziewcząt. Autorka zapewne nie poczuje sie lepiej gdy będzie
        słuchała o ruchach , kopnięciach, że jest dla dziecka całym
        światem....kochaniu...małych raczkach....ani też o tym czym według niektórych z
        was należy myśleć.
        Może się myle, ale wydaje mi się, że brakuje w tych postach empatii. Nie może
        być tak, że jeśli ktoraś z was starała sie o dziecko bardzo długo, ocenia
        salimkę przez własny pryzmat.
        Komentarze typu trzeba było myslec... traktuje jako zart, bo inaczej przepraszam
        ale nie wiem jak moga płynąć z ust dorosłej i zdrowej kobiety.
        Zadałyście sobie pytanie, po co Salimka może to pisać? Czego chce, czego szuka
        na tym forum?
        Salimka, jest mi strasznie smutno i przykro z Twojego powodu. Nie daję rady, ale
        bardzo sie staram wyobrazić sobie jak się czujesz, Jak mogę Ci pomóc?
        Rozmawiałaś z partnerem? czy to jest jakiś problem? mam na myśli partnera. Może
        chcesz się jeszcze wygadać. Na pewno potrzebujesz wsparcia, ale myślę że nie
        znajdziesz go na tym forum. Odezwij się, jeśli chcesz na priv, chętnie pogadam.
        Ogromnie mnie wzruszyłaś.
        Na koniec rada: faszystowskie posty olewaj, ignoruj
        • kasia2705 Re: Nie chce tego dziecka.............. 03.08.07, 06:54
          Ja bym tego lepiej nie napisala smile
          Granadax - buzka dla Ciebie
          Salimko - wierze, jak juz wczesniej pisalam, ze wszystko sie ulozy. Daj sobie
          czas, jeszcze bedzie pieknie, jestem pewna. Moje priv tez otwarte smile
          kasia
    • asik_cz Re: Nie chce tego dziecka.............. 02.08.07, 19:44
      Popieram wszystkie przedmówczynie, które pisały, że masz prawo czuć, to co
      czujesz. Nie wiem, czy Twoje uczucia sie zmienią, ale na pewno jest na to duża
      szansa, jesli dasz Wam czas. Nie obwiniaj sie nigdy za to, że go nie chciałaś.
      Na tym etapie ważne jest, że sie go nie pozbyłaś. A Twój post dowodzi, że
      szukasz pomocy w pokochaniu Twojego przyszłego dziecka. Może dobrym pomysłem
      byłaby wizyta u psychologa - tylko jakiegoś naprawde mądrego człowieka, nie
      tylko teoretyka. mógłby Ci pomóc uporządkować uczucia.
      Współczuje szczerze Twojego strachu i zagubienia. Uwierz, to naprawdę jest dość
      częste u ciężarnych. Tylko mało kobiet jest na tyle odważnych, żeby sie
      przyznać do takich uczuć w czasach, które produkuja gazetkowe obrazki
      szczęśliwych rodzin, radosnych bobasków, rozkochanych w swoich brzuchach
      ciężarnych, kobiet planujących swoje ciąże rok przed poczęciem. Rzeczywistość
      jest tak że wiele z nas (wliczam sie do tej grupy) było delikatnie mówiąc
      zaskoczonych takim darem losu i potrzebowało czasu by sie z tą myslą pogodzić A
      miłość do dziecka nie musi przyjść automatycznie po zrobienu testu. nawet nie
      po porodzie. To jest jednak nowy, obcy człowiek - trzeba go poznać, żeby
      naprawdę pokochać. Moja koleżanka powiedziała mi ostatnio, że potrzebowała
      roku, by poczuć miłość do pierwszego dziecka, dwóch lat przy drugim. Wcześniej
      wszystko robiła przy nich jak automat. A były to dzieci planowane, wyczekiwane,
      poprzedzone poronieniami, problemami w ciąży.
      na początku jest po prostu silny pierwotny instykt nakazujacy chronić dziecko,
      jest płacz noworodka (jedyny w swoim rodzaju dźwięk) ustawiony w takiej
      tonacji, że nie można go przeoczyć lub zlekceważyć. I nie oszukujmy się - nie
      każdy po 18 godzinach bez snu, zmuszony do zajęcia sie wrzeszczącym maluchem
      robi to z miłości, lecz po to, żeby wreszcie zasnęło i było cicho.
      Jest tez twarz noworodka, która ma podobno proporcje tak dobrane, żeby nas
      rozczulić maksymalnie wink No i pierwsze dziecko jest też zwykle podobne do ojca,
      co jemu też ma pomóc sie oswoić z nową rolą i upewnić ...że to jego potomek.
      Życzę Ci z całego serca, żebyś znalazła spokój. Pisz tu o swoich uczuciach,
      rozmawiaj o nich z bliskimi. Zawsze znajdziesz kogoś, któ Cie zrozum ie i
      wysłucha. A to czasem wystarczy.
      I juz trochę na marginesie - Ksiądz Twardowski w jednym ze swoich wierszy
      napisał "tak łatwo się wyrzec, tak trudno utracić" Zawsze przy tym myslę o
      dziecku. Gdy już je pokochasz, jest to tak silne uczucie, że większy może być
      tylko strach przed jego utratą. Czasem nie pozwalamy sobie kochać za mocno
      właśnie z obawy przed stratą.
    • atlantis75 Masz prawo tak się czuć 02.08.07, 19:46
      I wiesz, nie jesteś ani żałosna, ani głupia, ani wyrodna. Zawsze znajdą się
      tacy, co z pozycji wygodnego fotela będą wołać o pomstę do nieba. W ich oczach
      przyznanie się do tego, że nienarodzonego dziecka się nie chce i że się do
      niego nic nie czuje, to zbrodnia. Takich ludzi spotkasz na swojej drodze
      mnóstwo, będą Ci ględzili o kobietach, które marzą, by mieć taki problem, będą
      Ci wmawiały, że nie jesteś nic warta, bo nie sikasz z radości po nogach, że
      zaszłaś w ciąże. Odłoż te wszystkie słowa do muzeum osobliwości.
      To, że napisałaś o swoim lęku, złości, pustce - wiele znaczy. Przede wszystkim -
      myślisz. Zastanawiasz się, czy nauczysz się go kochać. Zastanawiać się nad
      tym, to być gotowym, by spróbować.
      Napisałaś o tym odważnie, a to zawsze spotyka się z krytyką. Powinnaś ryczeć w
      poduszkę, a na zewnątrz prezentować piękny uśmiech. A Ty napisałaś, ze nie
      chcesz. Matka-polka powinna chcieć co Bóg daje, a jak nie chce, to założyć
      solidny pas cnoty. A Ty tak szczerze piszesz o swoich prawdziwych uczuciach...
      Rozumiem Cię. Gdy zaszłam w pierwszą ciąże, planowaną i chcianą, nagle
      wystraszyłam się, że nie będę kochać tego dziecka. Przez długie miesiące to był
      ktoś obcy. Ktoś, kto miał przeorganizować moje życie, narzucić dodatkowe
      obowiązki. Bałam się. Myślę, że czujesz się o wiele gorzej, bo Twoje dziecko to
      wynik wpadki, zaskoczenia, silnego stresu. Masz prawo tak się czuć, bo jesteś
      prawdziwa. Bo to jest Twoje życie, a nie pani Mieci, co szczebiocze o wyprawce
      z przyjaciółką.
      Spróbuj. Najpierw zaakceptować sytuację. Nie stawiaj sobie wysoko poprzeczki.
      Małe kroki są dobrą metodą. Nie słuchaj ludzi, którzy chcą Cię umniejszyć, bo
      to oni są mali.
      Spróbuj. Z całego serca życzę powodzenia smile
      • maretina Re: Masz prawo tak się czuć 02.08.07, 22:13
        jak zwykle dobrze piszeszwink
        • baenshee Re: Masz prawo tak się czuć 03.08.07, 00:34
          jak zwykle pie..sz...
          • atlantis75 Re: Masz prawo tak się czuć 03.08.07, 09:01
            baenshee napisała:

            > jak zwykle pie..sz...

            Życie bez seksu byłoby do d.u.p.y wink
            • maretina Re: Masz prawo tak się czuć 03.08.07, 09:44
              prawdasmile
              • bajmejek Re: Masz prawo tak się czuć 04.08.07, 10:57
                maretina napisała:

                > prawdasmile
            • baenshee atlantis, to do materiny było offkors :) 03.08.07, 18:23

        • atlantis75 Re: Masz prawo tak się czuć 03.08.07, 08:52
          maretina napisała:

          > jak zwykle dobrze piszeszwink

          Hormony ciążowe szaleją i pewnie dlatego wink))
    • monka.g Re: Nie chce tego dziecka.............. 02.08.07, 19:51
      Ja pragnęłam mieć dziecko. Miałam 30 lat, gdy zaszłam w ciążę z mężczyzną, z
      którym rozstałam się wcześniej. Niby się ucieszyłam, ale później nie umiałam
      się przystosować do bycia w ciąży. Wykonywałam ciężkie prace fizyczne, tak
      jakby nie zależało mi na dziecku, ale jednocześnie płakałam i przepraszałam je
      w myślach za to. Potem bałam się co będzie, jak się urodzi z wadą w wyglądzie
      lub chory, zaczynałam go kochać. Jednak po porodzie nie odczułam euforii. Było
      dziecko, niby moje, ale jednak trochę obce. Dopiero później... Teraz w 5
      miesięcy po porodzie uwielbiam moje cudo. Mam pięknego synka, dla mnien jest
      najpiękniejszy, ale również spotkani ludzie mówią, że jest ładnym dzieckiem.
      Wkrótce wracam do pracy, nie wyobrażam sobie rozłąki.
    • madjak Re: Nie chce tego dziecka.............. 02.08.07, 19:51
      witam... bardzo mnie dotykają takie historie, dlatego ze ja na dziecko jestem
      nastawiona od pazdziernika 2005, kiedy sie dowiedzielismy ze zostaniemy
      rodzicami... i co z tego, plany, kochanie dziecka nad życie, mimo ze od 20
      tygodnia wiedzielismy ze ma wade serduszka... Wierzylismy do samego konca ze
      sie uda,zaplanowane operacje, w zasadzie wszystko....i 19 czerwca 2006 roku
      czar prysnął, nasz ukochany Antos obumarł w brzusio w 36 tygodniu.....
      Wiecie od tamtego momentu pragnienie dziecka było tak silne, ze po porodzie, 9
      miesiecy sie stralismy, zebysmy zobaczyli 2 kreski...narazie jestem w 20
      tygodniu, przerazliwie sie boje, kocham bardzo Antoska i strasznie za nim
      tesknie......wszystko bym oddala zeby był z nami, chory.....naprawde..mam
      nadzieje ze Bóg da nam tym razem cieszyc sie z ziemskiego rodzicielstwa...
      Madzienka mamka pysia 20 tygodniowego w brzusio
      i kochanego aniołka Antośkja(*) 19.06.2006
      • paola2121 Bądź cierpliwa 02.08.07, 19:57
        Bądź cierpliwa, miłość do dziecka sama do Ciebie przyjdzie. Może nie od razu,
        ale przyjdzie. Nie irytuj się, bądź po prostu dobrym człowkiem dla Twojego
        maluszka, a pewnego dnia poczujesz w sercu miłość. Nie wszystko jest zawsze tak
        jak byśmy chcieli, macierzyństwo to wyzwanie. Przyjmij dziecko jak dar, który z
        czasem docenisz. Pozdrawiam Cię
        • paola2121 Re: I jeszcze dodam.. 02.08.07, 20:07
          Piszesz wcześniej, że nie lubisz dzieci. To, że nie lubisz dzieci nie znaczy że
          nie polubisz swojego dziecka. A dar, który dostałaś potraktuj jak dar
          niespodziewany, przyjmij go i nie gań siebie za ten brak miłości od samego
          początku. Daj sobie szansę, każdy jest inny i każdy inaczej wkracza w sferę
          macierzyństwa. Miość sama przyjdzie, jakoś tak niespodziewanie. Bardzo się
          cieszę, że nie chcesz oddać maluszka, będzie miał super mamę. Jeszcze raz Cię
          pozdrawiam
        • granadax Re: Bądź cierpliwa 02.08.07, 20:08
          ludzie ona nie chce słuchac jak sie ze swojej ciazy cieszycie, czy aby wszystkie
          z was to dojrzałe kobiety?
    • maretina Re: Nie chce tego dziecka.............. 02.08.07, 20:02
      pokochasz, zobaczysz. ta milosc przychodzi powoli. staje sie intensywniejsza
      kazdego dnia. zobaczysz.
      • granadax Re: Nie chce tego dziecka.............. 02.08.07, 20:13
        ja mysle, ze wcale nie musisz akceptowac tej sytuacji jesli nie chcesz wsłuchaj
        się w siebie, przeczytaj moj poprzedni post zginą w zalewie innych (do Salimki)
        • granadax Re: Nie chce tego dziecka.............. 02.08.07, 20:14
          poprzedni to znaczy pirwszy , ten jest czwarty
    • madjak Re: Nie chce tego dziecka.............. 02.08.07, 20:19
      ten swiat jest niesprawiedliwy, bo ci co chca miec dzieci maja problemy
      zazwyczaj, a ci co nie chcą dzieci, tym rodza sie zdrowe i zywe dzieciaki....
      • maretina Re: Nie chce tego dziecka.............. 02.08.07, 20:44
        madjak napisała:

        > ten swiat jest niesprawiedliwy, bo ci co chca miec dzieci maja problemy
        > zazwyczaj, a ci co nie chcą dzieci, tym rodza sie zdrowe i zywe dzieciaki....
        nie ma sensu porownywac tych dwoch sprzecznych wzgledem siebie sytuacji.
        kobiety, ktore moga miec dzieci nie sa winne problemow prokreacyjnych innych
        kobiet.
    • naprawdetrzezwy Do łóżka też wlazłaś bez przekonania? ;>>> 02.08.07, 20:34
      A dlaczego masz zmuszać się do kochania?

      -urodź i oddaj
      lub
      -nie rodź

      tak czy owak, zacznij myśleć przed, nie po.
      • zosia2811 Re: Do łóżka też wlazłaś bez przekonania? ;>& 02.08.07, 20:37
        Ty też zacznij myśleć, przed pisaniem....
        • vanilla.dream jasne, on zły ona dobra. bo dała i nie chce 02.08.07, 20:52
          zosia2811 napisała:

          > Ty też zacznij myśleć, przed pisaniem....
          • zosia2811 Re: jasne, on zły ona dobra. bo dała i nie chce 02.08.07, 21:09
            Ale kto jest zły, a kto dobry?
            Fajnie wskoczyć na forum, przeczytać jeden, dwa ostatnie wpisy i się wymądrzać.
            • vanilla.dream Re: jasne, on zły ona dobra. bo dała i nie chce 02.08.07, 21:20
              Wg ciebie przedmówca. Tak by wynikało z komentarza. nie wymądrzam się. Mam
              dzieciaka. powstrzymam się od dalszych komentarzy - byłoby źle, gdybym coś
              takiego usłyszał od mojej małżonki (coś takiego, czyli meritum dyskusji)
              • zosia2811 Re: jasne, on zły ona dobra. bo dała i nie chce 02.08.07, 21:40
                Jak chodzi o meritum dyskusji: salimka ma zupełnie inny problem!!! Dlatego
                przeczytaj raz jeszcze z uwagą, co napisała. Fajnie, że masz dzieciaka. Życzę
                pociechy z Pociechy.
            • naprawdetrzezwy I zwnowu spudłowałaś. 02.08.07, 22:45
              Czytałem tylko pierwszą wiadomość.
              I na nią odpisywałem.


              Jakiś zakaz odpisywania autorce?
              ;>>>
              • gesta Re: I zwnowu spudłowałaś. 03.08.07, 18:08
                NIETRZEZWY to najpierw przeczytaj wszystkie wypowiedzi autorki, zamiast
                pierd...ic głupoty. Zakaz żaden ale nie potrzebnie ją denerwujesz, nosi dziecko
                w sobie, nieeeeeeeeeeee???????
                • naprawdetrzezwy A po co? Wszystko napisała w pierwszej. 04.08.07, 12:05
                  I na nią dostała odpowiedź.

                  Ma usunąć ciążę, urodzić i oddać lub urodzić i wychować.

                  Nie ma innej opcji.
                  Ale nie czuję się bogiem (jak spora część osób tutaj) i nie wydam jej polecenia co ma zrobić.


                  NAtomiast z całego serca sugeruję jej myślenie PRZED, nie PO fakcie.


                  I raz jeszcze: zrobić dziecko była pierwsza?
                  Co dalej, przyszło potem?
                  Ale to _ja_ jestem winien takiej bezgranicznej nieodpowiedzalności?
                  ;>
          • ewelina1115 Re: jasne, on zły ona dobra. bo dała i nie chce 02.08.07, 21:15
            Nie pisz jeżeli nie masz pojęcia. Bo szkoda miejsca na takich jak ty.
            • vanilla.dream oczywiście, jasne. białe jest czarne 02.08.07, 21:20
              ewelina1115 napisała:

              > Nie pisz jeżeli nie masz pojęcia. Bo szkoda miejsca na takich jak ty.
    • rmzzz Nie mam szacunku do takich kobiet 02.08.07, 21:38
      Dziewczyno, pomyśl najpierw.
      Ciąża nie jest łatwa i zmienia całe życie.
      Ale dzięki maleństwu które w Tobie żyje już nigdy nie będziesz sama ani samotna.

      Kiedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży byłam przerażona.
      Potem okazało się, że można ułożyć swoje życie. Zaczęłam czekać na moją fasolkę.
      Odeszła. Poroniłam w 8 tygodniu.
      Teraz oddałabym wszystko co mam żeby mój orzeszek znów był ze mną.

      Nie potrafię zrozumieć kobiety, która nie kocha nowego życia w sobie.
      Pomyślałaś, że to maleństwo żyje dzięki Tobie???

      Zadbaj o nie, a da Ci wiele radości.

      I módl się, żebyś nigdy w życiu nie straciła dziecka kiedy będziesz go potrzebować.
      • zosia2811 Re: Nie mam szacunku do takich kobiet 02.08.07, 21:50
        A ja nie mam szacunku do kobiet, które myślą takimi właśnie kategoriami:"I módl
        się, żebyś nigdy w życiu nie straciła dziecka kiedy będziesz go potrzebować" Co
        to znaczy? Z jakiego powodu chciałaś mieć dziecko?
      • mikula78 dajcie spokój i uszanujcie dziewczyne OK 02.08.07, 22:16
        a masz szacunek dl;a matki która w wyniku depresji poporodowej przez 2-3 msc
        wogóle nie podchodzi nawet do łóżeczka dziecka?
        a w ciąży była w skworonkach, radosna i przeszczęśliwa i dziecko w swoim łonie
        kochała

        świat nie jest czarno-biały
        nie palmy na stosie a raczej przytulmy wirtualnie i zamknijmy szczekaczki
        • maretina Re: dajcie spokój i uszanujcie dziewczyne OK 02.08.07, 22:31
          wlasnie!
      • maretina Re: Nie mam szacunku do takich kobiet 02.08.07, 22:30
        ja nie mam szacunku dla takich jak ty. pisza zeby pisac, wszystkich oceniaja z
        gory i laskawie wskazuja co moga zrobic, zeby zasluzyc na laske i akceptacje.
        takim nalezy pokazywac srodkowy paluszek.
        • baenshee Re: Nie mam szacunku do takich kobiet 02.08.07, 23:41
          a skad wiesz jaka ona jest ?? nie zakładasz aby tego z góry ??
          idź ty,dziewcze, do radia na M, tam pasujesz jak ulał.
          a może ty jesteś jakimś potomkiem ojca dyrektora??

          no proszę, no i mamy matkę dyrektorkę CI...
          • tadaam kobito, ewidentnie masz za duzo kompleksów 03.08.07, 13:55
            wyluzuj więc i przestań się czepiać smile
            • baenshee Re: kobito, ewidentnie masz za duzo kompleksów 03.08.07, 15:10
              ja czy ta wariatka wszechwiedząca ??
              ja kompleksów nie mam , ja po prostu lubię sie czepiac tongue_outP tym bardziej jak mnie
              ktoś wkutfia . a ona to robi. i jus tongue_outP
      • tadaam orzeszek i fasolka aaaaaaaaa 03.08.07, 13:53
      • gesta Re: rmzzz 03.08.07, 18:13
        "I módl się, żebyś nigdy w życiu nie straciła dziecka kiedy będziesz go
        potrzebować. "
        Chryste, to dobrze,że to dziecko odeszło do "Bozi"skoro Ty płodzisz dzieci ,bo
        Ty ich potrzebujesz.brrrrrrrrr
    • netka6666 Re: Nie chce tego dziecka.............. 02.08.07, 21:49
      Głowa do góry. Do mnie jakoś przez całą ciążę nie docierało, że będę miała
      dzidziusia. Dopiero gdy na porodówce dano mi go odrazu do piersi-pokochalam go
      bez pamięci. Ale u mnie była to ciąża planowana. A dzieci wcześniej tak jak ty
      też nie lubiłam. I prawdę mówiąc dalej nie lubię. Ale za moim już miesięcznym
      synusiem szalejęsmile
    • e.day Re: Nie chce tego dziecka.............. 02.08.07, 21:56
      Nie zmuszaj się do miłości. To kłamstwo, że kobieta w ciąży "musi kochać swoje
      nienarodzone dziecię". Rozumiem Cię, czytam Twoje posty i odnoszę wrażenie, że
      to są moje odczucia... sprzed wielu lat.
      Mnie łatwo nie było, ale ułożyło się i dziś jest dobrze.
      Życzę Ci wszystkiego dobrego. Może pokochasz swoje dziecko, może zdecydujesz się
      na adopcję. Teraz masz kilka ważnych miesięcy przed sobą. Możliwe, że będą to
      trudne miesiące, ale przecież wcale tak nie musi być, prawda?
      Nie zmuszaj się do miłości, jeśli ma przyjść, to przyjdzie. Postaraj się jakoś
      przetrwać i znaleźć jaśniejsze strony życia.
      Będzie dobrze.
    • paulina1206 Re: Nie chce tego dziecka.............. 02.08.07, 21:56
      Mam nadzieję, że kiedy po raz pierwszy maleństwo Cię kopnie , kiedy zobaczysz
      jak śmiesznie porusza Twoim brzuchem, kiedy będziesz czuła delikatne łaskotanie
      pod sercem zrozumiesz, że masz w sobie kogoś, kto już Cię kocha i ma nadzieję,
      że Ty jego też. Bo to nie jego wina, że się tu pojawi i liczy na to, że
      przyjmiesz go jak kogoś na kogo się czeka ... I mam nadzieję, że już niedługo
      naprawdę zaczniesz czekać na tą małą, bezbronną cząstkę siebie! Wyobraź sobie
      jego pierwszy uśmiech, spojrzenie, jego zapach, uważam, że nie ma nic
      piękniejszego ... Pozdrawiam i życzę DUŻO MIŁOŚCI !!!
    • gosiags0 Re: Nie chce tego dziecka.............. 02.08.07, 22:15
      dziecko jest dla Ciebie, wiem co mowie bo dokonalam zabiegu-wydawalo mi sie ze
      tez go nie chce, to bylo prawie 5 m-cy temu!!! strasznie tego zaluje, to
      dopiero przychodzi po fakcie, kiedy juz go nie ma...swiat mi sie zawalil wtedy
      ale teraz jeszcze bardziej-nigdy nie sadzilam ze cos takiego sie czuje po
      zabiegu..jesli moge ci doradzic to nie decyduj sie na zabieg..urodzisz i
      zdecydujesz czy chcesz dac szczescie innym ludziom..czy pokochasz tego malego
      czlowieczka..nie ma dnia zebym o tym nie myslala..na widok kobiety w ciazy
      placze, na widok dziecka tak samo-to juz nie jest zycie..
      • wioola_13 Re: Nie chce tego dziecka.............. 02.08.07, 22:47
        Kiedy dowiedzialam sie bylam zla na caly swiat!Mowilam rozne okropne rzeczy.
        ale kiedy w 28 tyg ciazy trafilam do szpitala i trzy dni pozniej moj synek sie
        urodzil nie dopuszczalam do siebie mysli ze cos mu sie moze stac!!! teraz ma 13
        miesiecy i jest moim jedynym SKARBEM. A cala wine za ten wczesniejszy porod
        ponosze ja -to KARA za moje slowa!!! czasami sie zastanawiam co ja bym robila
        gdyby nie bylo ze mna mojego Synka: jedno wiem napewno to byla by ogromna
        pustka!!!!!!!!!!!!!!!!!!

        Zycie oddam za mojego Norberta!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • asik_cz To nie jest kara! 02.08.07, 23:37
          Wiola - jak możesz myśleć, że wcześniejszy poród to kara! Gdyby Bóg (czy los)
          miał nas karać za rzucane w gniewie słowa, to większość naszych dzieci nie
          przeżyłaby pierwszego roku. To nie jest Twoja, ani zapewne niczyja wina - tak
          jak niepłodność, poronienia, obumarcia płodu i wszystkie problemy w ciąży.
          Jeśli jesteś wierząca, to myslenie w ten sposób jest
          strasznie "starotestamentowe". Jezus tłumaczył swoim uczniom, że to nie jest
          tak, że złe rzeczy spotykaja ludzi za karę, a tak właśnie Żydzi sobie
          wyobrażali - że jak jesteś "miły Bogu" to cie nagradza (drowiem, bogactwem) a
          jak ci sieźle wiedzie, to znaczy, że zgrzeszyłeś.
          Wiem, że post nie w temacie, ale uderzyło mnie to zdanie w Twoim poście, bo
          takie poczucie winy może być niszczące. Najważniejsze, że kochasz synka.
          Kobiety - wyrażajmy swoje uczucia, nawet te negatywne (a może przede wszystkim
          te), bo tłumione potrafią wyjść bokiem w postaci chorób i nerwic. Autorka wątku
          nie bała sie poruszyć pewnego rodzaju tabu, my też się nie bójmy.
          NIE OBWINIAĆ SIĘ!!!
    • cassandra571 Trzymac kciuki? 03.08.07, 07:05
      Tak wyglada 12-to tygodniowy plod:
      patterico.com/images/12weeks.jpg
    • soemi Re: Nie chce tego dziecka.............. 03.08.07, 08:02
      Nie wiem czy czytasz jeszcze kolejne posty... Wiem, że każdy daje Ci dobre rady
      lecz żadna z nas nie jest w Twojej skórze i nie odczuwa niechęci do tego
      dziecka. Spróbuj przełamać się, by donosić ciążę do końca, w tej chwili nie ma
      problemów by oddać dziecko. Żyj tak ak żyłaś do tej pory, z zachowaniem zasad
      zdrowego rozsądku. Ciąża to nie choroba. Nie odbieraj proszę szansy na życie
      dziecku, które zostało poczęte. Napewno znajdziesz rodziców, którzy obdarzą
      Twoje dziecko miłością już od pierwszych dni życia. Pobierznie przejrzałam, że
      jedna z forumowiczek chce się z Tobą w tej sprawie skontaktować.
    • niebieska_konewka Re: Nie chce tego dziecka.............. 03.08.07, 08:59
      hmm.. nie zazdroszczę...

      zapraszam do lektury

      fuga.blox.pl/2007/07/Ciaza.html#ListaKomentarzy
      fuga.blox.pl/2007/08/Wieczorem.html#ListaKomentarzy
    • rivia radze poczekac-na rozwój sytuacji 03.08.07, 09:31
      a potem albo kochac,albo odsac tym co bedą kochac.
      a Paniom zyczę żeby rozgrywały walki na priva bo odbiegacie od tematu.
      Pozdrawiam
    • atram_marta Re: Nie chce tego dziecka.............. 03.08.07, 10:12
      a ja polecę Ci książkę przedstawiona w tym wątku
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=31156185&a=31156185 i wbrew temu
      co jest w pierwszym poście można ja kupić. Książka dobrze opisuje co dzieje sie
      w głowie przyszłej i świeżo upieczonej mamy. I odpowiada na pytania właśnie
      takie jak ciebie nurtują. polecam i trzymam kciuki za was smile
    • salimka Re: Nie chce tego dziecka.............. 03.08.07, 10:44
      dzięki za wszystkie odpowiedzi,dziękuje tym osobom,które starają się zrozumieć
      moje uczucia,wahania,niepewność,moja niechęć do ciąży,do dziecka ja z kolei
      staram się zrozumieć te osoby,które tak jawnie mnie potępiają za to co czuję i
      za to,że się w ogóle ośmieliłam o tym powiedzieć,bo wg większości powinnam
      tryskać radością,miłością,na prawo i lewo opowiadać o tym,jakie to fantastyczne
      uczucie być w ciąży i,że odkąd zobaczyłam dwie kreski na teście to kocham to
      dziecko bezgraniczna miłością!tak nie jest,prawda jest taka,że nic nie
      czuję,może tak jak dziewczyny piszą może poczuję coś jak sie zacznie ruszać może
      tak,może nie w każdym razie nie zamierzam dziecka oddać,to,że napisałam,że go
      nie chę(co jest absolutną prawdą)nie oznacza,że chciałam go oddać,mogłam ciążę
      usunąć ale nie zrobiłam tego,nie potrafiłabym czegoś takiego zrobić i żyć z tą
      świadomością,że dokonałam aborcji,nie wiem jak się potoczą moje losy,może za
      dwa,trzy,pięć miesięcy będę się wstydzić tego,że coś takiego czułam i tez (jak
      niektóre tu osoby)nie będę w stanie zrozumieć jak można nie kochać,czy nie
      chcieć swojego własnego dziecka ale na dzień dzisiejszy czuję sie beznadziejnie
      z tą świadomością,że jestem w ciąży i na prawdę nic do tego dziecka nie
      czuję,zupełnie nic,jest dla mnie problemem i tyle,szanuje wasze wszystkie
      wypowiedzi,jedynie co w tej sytuacji było nie ma miejscu wg mnie to określenia
      typu "trzeba było myśleć głową a nie dupą" o kopaniu w d...pe,itd insynuacje o
      tabletkach wywołujących poronienie ale jak widać nie każdy dobrze odczytał mój
      post pozdrawiam wszystkich
      • tw.zenek Święte-Oburzalskie 03.08.07, 10:51
        "Jak można nie kochać"????

        - otóż jak widać - widocznie można.

        Moherem zapachniało.

        A Salimce gratuluje odwagi..
      • swiadekm Re: Nie chce tego dziecka.............. 03.08.07, 11:20
        Nie myśl o sobie źle - jestem mamą 2 chłopców (w tej chwili uważam to za
        największe szczęście), ale jak zobaczyłam te dwie kreski czułam się podobnie do
        Ciebie - wybiegłam z toalety zaryczana. Niestety nie miałam wtedy tyle odwagi
        aby pogadać o tym na forum, więc tłukłam się z myślami o sobie jako wyrodnej
        matce, która nie kocha swojego dziecka. Miłość do dziecka wcale nie jest
        oczywista i nie zawsze przychodzi od razu. Każdy z nas jest inny, jedni czują
        coś takiego natychmiast, innym potrzeba więcej czasu - daj go sobie i Twojemu
        dziecku. Zobaczysz, że czas jest wspaniałym lekarstwem. Powodzenia.
      • ewelina1115 Re: Nie chce tego dziecka.............. 03.08.07, 15:28
        Ja jak zobaczyłam 2 kreski na teście to przez dłuższy czas ryczałam jak bóbr, bo
        ani nie byłam na to przygotowana, "tatuś" dziecka chciał żebym usunęła, nawet
        umówił mnie na wizytę, a jak sie nie zgodziłam to olał i mnie i dziecko. W sumie
        do tej pory, a to już końcówka nie do końca do mnie dociera że będę mamą, i nie
        pomaga fakt braku wsparcia. No ale cóż... Teraz już nie ryczę bo nie nie mam na
        to siły, i też nie byłam zachwycona - bo też nie przepadam za innymi dziećmi. A
        jaką będę mamusią to wyjdzie w praniu. Cieszę się z tego, że z dnia na dzień
        moje podejście do całej tej sytuacji jest spokojniejsze. A na miłość, na razie
        teoretyczna przychodziła z czasem i powoli.
        Więc! Tych co nie potrafią postawić się w Twojej sytuacji to zlekceważ, bo nie
        warto się denerwować, pustymi czy zdewociałymi poglądami.
        Pozdrawiam, buziaki PAPA! smilesmilesmile
        • pani_z_corka Re: Nie chce tego dziecka.............. 03.08.07, 15:41
          Nazywasz zdewocialymi matki, kotre kochaly swoje dzieci odkad wiedzialy, ze
          istnieja???
          swietnie!
          • ewelina1115 Re: Nie chce tego dziecka.............. 03.08.07, 15:45
            Nie "pani z córką", nazywam tak ludzi którzy w żaden sposób nawet nie potrafią
            spróbować postawić się w takiej sytuacji. Chyba nieuważnie przeczytałaś.
            • pani_z_corka Re: Nie chce tego dziecka.............. 03.08.07, 19:58
              moze maja troche mniej egoizmu w sobie...
      • mocarabia jesteś w błędzie 04.08.07, 10:58
        wcale nie powinnaś tryskac radością;
        w ciązy miotają czlowiekiem uczucia, o których myśli z przerazeniem, a
        następnie wpada w spiralę wyrzutów sumienia;
        nikt Cię nie potępia;
        spójrz na to z innej strony: wszystkim, którzy tu pozornie krzyczą na Ciebie,
        tak naprawdę nie jest obojętny Twój los; ani Twojego dziecka; gdyby mieli to w
        d_pie, minęliby ten wątek jak zeszłoroczne liście;
        jeśli chcesz, napisz do mnie na pocztę; odpowiem;
        • ewsien79 Re: jesteś w błędzie 04.08.07, 12:14
          mocarabia masz absolutną rację i dziękuję za zauważenie tego, bo dla mnie jest
          to logiczne, ale widocznie nie dla wszystkich.
          Nawet krzyki i złości mają w sobie różnoraki przekaz tylko trzeba go zrozumieć,
          oczywiście może poza tymi o wykastrowaniu i o tym, że z dzieckiem to nikt
          salimki nie będzie chciał, bo to jest poniżej krytyki.
    • wandula11 Re: Nie chce tego dziecka.............. 03.08.07, 10:53
      DLACZEGO PESYMISTYCZNIE PODCHODZISZ DO CIĄŻY PRZECIEŻ TO CZĄSTKA CIEBIE .JEŻELI
      NIE CHCESZ TO PO URODZENIU ODDAJ DO ADOPCJI.ALE UWAŻAM IŻ TERAZ PRZECHODZISZ
      KRYZYS MOŻE ZE WZGLĘDU NA OJCA DZIECKA. GDY POCZUJESZ RUCHY ZOBACZYSZ ZMIENISZ
      ZDANIE. WYTRWAŁOŚCI I POWODZENIA
    • miauka Re: Nie chce tego dziecka.............. 03.08.07, 11:23
      Bardzo dobrze Cię rozumiem, też nie chciałam swojego dziecka. Niestety nie mam
      dla Ciebie dobrych wieści, takie dziecko bardzo trudno jest pokochać, a pierdoły
      nawiedzonych mamuś, co to mają "maleństwa" i "dzieciątka", sobie odpuść.
      Oczywiście kocha się je w tym sensie, że to Twoja krew, jeśli je zatrzymasz,
      stworzy się więź, ale tak naprawdę dać sobie zgodę na miłość do niechcianego
      dziecka jest trudno i wymaga to dużej pracy i dużej pokory. Ja długo nad tym
      pracowałam i dopiero teraz (mój syn ma 17 lat) mogę powiedzieć, że naprawdę go
      kocham, bez nadopiekuńczości, bez presji, bez złości. Czuję smutek, że nie
      umiałam, bo jest wspaniałym chłopakiem i zawsze był cudnym dzieciakiem. Czasem
      trudno jest przyjąć dziecko i kochać je, po prostu. I nie można się do tego
      zmusić! I takich kobiet jak Ty, jest całkiem sporo, tylko nie mają dostępu do
      swoich negatywnych emocji, więc się nakręcają na matkopolczane macierzyństwo
      doskonałe. Nie sprawia to jednak, że bardziej kochają swoje dzieci, wręcz
      odwrotnie, są biernoagresywne, nadopiekuńcze itd.

      Życzę Ci, żebyś pokochała to dziecko, pewnie będzie Ci ciężko, ale jeśli Ci się
      uda, będzie pięknie. Pamiętaj, że dzieci są największymi nauczycielami życia smile

      Trzymaj się, pozdrawiam Cię bardzo serdecznie.
    • titta Re: Nie chce tego dziecka.............. 03.08.07, 11:42
      Ciaze jakos wytrzymasz. A potem polaza ci takie mokre i cieple na brzuszku,
      spojrzysz w oczy i zakochasz sie. A jesli nawet nie wtedy, to kilka dni
      pozniej. glowa do gory i nie przejmuj sie gadaniem idiotow bez serca.
    • maxikazz1 Re: Nie chce tego dziecka.............. 03.08.07, 12:10
      Po to jest te 9 miesięcy aby zdążyć pokochać dziecko, przyzwyczaić się do myśli,
      że nasze życie juZ nie będzie takie jak dotychczas ale nie oznacza to, że będzie
      gorzej. Zobaczysz jak wszystko się zmieni na dobre!!! Miałam takie same
      rozterki, a teraz mam takie kochane dziecko,że nawet nie chce myśleć o tym o
      czym myślałam będąc w ciąży.
    • trzezwa_puenta Re: Nie chce tego dziecka.............. 03.08.07, 12:29
      przerażające myśli, ale skoro wylane aż na forum, to chyba faktycznie szczere ;/

      nie wiem, co w takich sytuacjach się mówi: przemyśl, pozbądź się, spróbuj
      pokochać?!
      nie wiem.

      graciarnia.blox.pl/html
      • pani_z_corka Re: Nie chce tego dziecka.............. 03.08.07, 12:46
        to je oddaj. jest adopcja ze wskazaniem. masz dosc czasu, zeby znalezc kogos,
        kto je pokocha jeszcze zanim sie urodzi, skoro sama nie potrafisz.
        zabawa w "sprobuje i zobacze jak to jest" jest totalnym egoizmem z twojej
        strony.
    • wenussa Przeciez mialas wybor??!! 03.08.07, 12:36
      Nie rozumiem czemu ludzie doprowadzaja sie do takiej sytuacji? Piszesz, ze nie
      ten czas, nie teraz.No ale trzeba bylo o tym wczesniej pomyslec.Od czego do
      licha sa pigulki antykoncepcyjne? Slyszalas kiedys o nich? PIGULKI
      ANTYKONCEPCYJNE, zapytaj ginekologa na przyszlosc wink Ja uwazam ze to dla mnie
      nie czas na dziecko, dlatego je przyjmuje i wiem ze nie znajde sie w tak
      ciezkiej sytuacji jak Ty. Wspolczuje. Slyszalam, ze czasem matka jak urodzi to
      nagle budza sie w niej instynkty macierzynskie, moze tak bedzie i u Ciebie?
      Zawsze tez mozna usunac ciaze, jesli bylabys w stanie to zrobic..
      • tadaam beznadziejnie głupia idiotka 03.08.07, 14:00
        z ciebie. ciebie celowo mala literą. nawet na małą nie zasługujesz.
      • gesta Re: wenussa i inne tępe baby-czytajcie dokładnie!! 03.08.07, 18:23
        przymknij się ,bo jestes smierdzącym leniem, nawet nie chciało Ci sie doczytać
        infromacji, które zamiesciła autorka o tym ,że była zabezpieczona właśnie
        tabletkami i z tym"trzeba było pomyśleć" to wiesz, co Ci powiem,i innym Twoim
        pochodnym- dramatem naszych czasów jest to ,ze głupota zabrała sie do myślenia.
      • wjw2 Re: Przeciez mialas wybor??!! 03.08.07, 20:46
        PIGULKI
        > ANTYKONCEPCYJNE, zapytaj ginekologa na przyszlosc wink Ja uwazam ze to dla mnie
        > nie czas na dziecko, dlatego je przyjmuje i wiem ze nie znajde sie w tak
        > ciezkiej sytuacji jak Ty.

        Nie wymądrzaj się tak,
        bo pigułka nie daje 100% pewności. Co pięćsetna kobieta stosująca pigułki
        zachodzi w ciążę...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka