Dodaj do ulubionych

poród z oksytocyną

20.09.07, 18:42
w niedziele skończę 41tc i będę miała wywoływany poród prawdopodobnie przez
oxy. Mam kilka pytań do kobiet, które przechodziły taki poród:
1. czy mąż od razu idzie ze mną na oddział? (poród rodzinny)
2. czy oxy zaczęło działać u Was od razu? jak nie, to po jakim czasie?
ile było prób podawania oxy?? czy oxy podaje się codziennie czy co 2 dzień?
3. po jakim czasie od podania oxy urodziłyście?

z góry dziękuję za odpowiedzi, jestem trochę przerażona takim porodem i tym
czemu mój mały nie chce wychodzićsmile
Obserwuj wątek
    • maretina Re: poród z oksytocyną 20.09.07, 18:45
      1 tak
      2.nie pamietam, w kazdym razie wywolalao sskurcze, ktorych w ogole
      nie czulam.
      3. urodzilam przez cc, bo oksy na mnie nie podzialala wlasciwie.
      • monikaa13 Re: poród z oksytocyną 20.09.07, 18:48
        tk samo
        maz idzie od razu
        oxy dziala praktycznie od razu, ale skurcze sa bolace, ze nie idzie
        wytrzymac, przynajmniej u mnie
        skonczylo sie cc, bo oxy nie pomoglo, wiec moglam kurcze wcale nie
        brac

        pozdrawiam

        aha urodzilam 12 dni po terminie, ale porodu nie mialam
        wywolywanego, tylko sam sie zaczal 10 dnia po, oxy dostalam raz, na
        sali porodowej, jak po paru godzinach porodu dzidzia nie chciala
        wyjsc
        oxy dostalam za moja zgoda
    • spejsik2 Re: poród z oksytocyną 20.09.07, 19:37
      1. nie bylo go na poczatku! przyjechal jak wody odeszly.
      2, od razu zaczelo dzialac
      3. podali mi rano miedzy 7-8 uridzilam 17,15
      • czarna9612 Re: poród z oksytocyną 20.09.07, 22:37
        Urodziłam 12 dni po terminie.Poród wywoływany.1-szy dzień w szpitalu-1 czopek i
        nic,2 czopek następnego dnia niewielkie zwiastuny bóli,kolejny dzień kolejny
        czopek wg mnie coś się dzieje wg lekarzy to jeszcze nic, w nocy bóle, które nie
        dały mi już spać.Rano decyzja: z ginekologii przechodzę na drugą stronę i
        kroplówka z oxy....Tu dopiero się zaczęło po podłączeniu (na 8 godz., 8-16)jak z
        automatu ból za bólem(koszmar).Lekarz twierdzi ,że nie ma co panikować bo to
        jeszcze nie poród ,tzn.,że najgorsze przede mną- tak to odebrałam(myśli-nie dam
        rady, ja już nie mam sił). A tu niespodzianka: odłączyli mnie, bóle są ,ale
        zupełnie inne ,do zniesienia ,całą noc co 7 min.,dalej już bez wspomagaczy
        urodziłam o 11,30.W moim przypadku sama oxy dała mi nie żle w kość,ale znajoma
        dzień wcześniej chodziła podłączona kilka godzin i nie czuła nic,więc nie ma
        reguły.Co do męża; był przy podłączeniu oxy,potem jeszcze ok.2 godz.a że nie
        zanosiło się na konkretny poród pojechał.Następnego dnia na obchodzie ok.g.8,00
        przebicie wód no i "będziemy rodzić ",oczywiście telefon do męża.Więc od tej
        pory rodzimy razem, jak wyżej wspomniałam do 11,30.
        Pozdrawiam
    • budzik11 Re: poród z oksytocyną 20.09.07, 20:04
      1. tak, oczywiście
      2. tak, od razu, dostałam jedną kroplówkę (jeden worek), podziałało od razu,
      skurcze pojawiły się po kilku(nastu?) minutach
      3. wkłucie wenflonu o 7, córka urodziła się o 11, czyli 4 godziny.
    • ja27-09 Re: poród z oksytocyną 20.09.07, 21:30
      u mnie pierwsze skurcze pojawiły sie, jak tylko kilka kropel leku spadło do żyły
      smile. Skurcze były okropne, nie oszukujmy się. Po 8 godz. córka była na świecie.
    • kasiak37 Re: poród z oksytocyną 20.09.07, 21:39
      maz jest od razu,ja dostalam inne srodki najpierw,bole byly ale za slabe(!!!)
      wiec poszla oxy.Nie wiem ile jej dostalam,bo dostawalam rownoczesnie srodki
      nawadniajace,antybiotyki i znieczulenie.Urodzilam po 22 godzinach.
    • my_mik5 Re: poród z oksytocyną 20.09.07, 23:10
      O 6. rano podłączyli mnie do kroplówki z oksy, bóle zaczęły się dopiero od 10.,
      najpierw ledwo wyczuwalne, później coraz mocniejsze. koło 12. bóle bardzo
      bolące, żeby o 13. zupełnie zaniknąć. o 14.25 miałam cesarkę smile dziwna ta kroplówka.
    • aintha Re: poród z oksytocyną 21.09.07, 00:33
      1) jeżeli chcesz to może iść od razu, ale pamiętaj, że indukcja niekoniecznie
      powiedzie się od razu
      2) działąć niby zaczęło. SZybko skurcze się nasiliły, ale nic się poza nimi nie
      działo. Ja miałam 2 próby, znam dziewczynę, któa miała Normalnie robi się je co
      drugi dzień, ja miałam dzień po dniu.
      3)Jeśli liczyć pierwszy dzień w którym nic się nie działo, to by trwało długo.
      PO 11h od podania pierwszej strzykawki w 2im dniu urodziłam naturalnie Małą.
      ------------------------------
      Nasza Mała Ania
      Dzieciaczkowo-Filmowo
    • ewa9617 Re: poród z oksytocyną 21.09.07, 08:50
      Rodziłam z oksy 4 lata temu. Na wieczór założono mi foleje (chyba dobrze
      pamiętam), a rono o 8 dostałam kroplówkę, zadziałało po godzinie , bóle znośnie,
      urodziłam o 12. Poród był lekki, mam nadzieję drugi będzie równie szybki i lekki.
    • kora23 Re: poród z oksytocyną 21.09.07, 08:52
      u mnie od razu po podlaczeniu kroplowki zaczely sie skurcze, mialam
      co prawda je wczesniej, ale te byly juz coraz czestsze. Co do bolu,
      jakos tak strasznie nie bolalo, zreszta to poszlo tak szybko, moze
      kilkanascie minut i od razu przyszedl pierwszy bol party, szybko
      przeszlam na lozko porodowe i tam po dwoch parciach maly wyskoczyl.
      Dodam jeszcze, ze draznilam brodawki. Caly porod trwal ok 4 godz. o
      10 bylam w izbie przyjec, maz caly czas ze mna,a o 13 maly byl na
      swiecie. Pozdrawiam i zycze szybkiego i lekkiego porodusmile
      • laura801 bardzo dziękuję za przybliżenie sprawy 21.09.07, 09:03
        • laura801 mam jeszcze jedno pytanko 21.09.07, 21:29
          kazali mi się stawić o godzinie 09:00 na porodówkę na czczo (bez jedzenia i
          picia), czemu???
          jak ja poród wytrzymam bez żadnego paliwa, nie mówiąc o wodzie????????
          tez tak miałyście??
          • kasiak37 Re: mam jeszcze jedno pytanko 21.09.07, 21:52
            ja bylam po sniadaniu a wode pilam caly czas.Przez 22 godziny wypilam chyba
            cysternesmile
          • tribeka Re: mam jeszcze jedno pytanko 21.09.07, 23:25
            w 41t2d o 10 rano stawiłam się na wywołanie na czczo, o 12 dostałam
            oxytocynę, o 13 zaczeły się skórcze, położna przebiła pęcherz,
            zaczeło się robić coraz większe rozwarcie, generalnie o 15 było już
            full tylko młoda zaplątana w pępowinę, wymęczyli mnie bez
            znieczulania do 20 <bez znieczulenia bo spadało małej tętno przy
            skórczu> - Ból taki że mój umysł go nie zarejestrował, chyba
            skończyła się skala wink i na koniec cesarka bo tentno do zera spadło.

            A przez cały ten czas nawet nie pomyślałam o jedzeniu, usta moczyłam
            w wodzie ukratkiem popijając troszkę, a po cc i tak długo nie jesz i
            nie pijesz...

            ale co tam, patrzę - młoda śpi i jeszcze z milion razy bym to dla
            niej zrobiła smile)


            www.olenka.go.pl
          • kora23 Re: mam jeszcze jedno pytanko 22.09.07, 07:45
            ja tez bylam po lekkim sniadaniu, jakos nie mialam ochoty rano jesc
            czego pozniej zalowalam bo nic juz nie moglam do porodu zjesc.
            Moglam pic wode i przemycilam jednego cukierka smile Nie wiem dlaczego
            kazali Ci sie stawic na czczo...milego weekendu
          • niuska231 Re: mam jeszcze jedno pytanko 22.09.07, 08:08
            na czczo lepiej bo w trakcie porodu nie bedziesz miala czym narobic-przepraszam
            za dosadnosc ale moze ci tez zaproponuja lewatywe, natomiast wode sami mi
            wciskali w trakcie porodu
            • laura801 Re: mam jeszcze jedno pytanko 22.09.07, 08:40
              zgłupiałam po waszych odpowiedziach, czemu chcą mnie mordować bez jedzenia i
              picia, może jest to związane z możliwością cc?
              • mfaab Re: mam jeszcze jedno pytanko 22.09.07, 09:13
                Zazwyczaj można pić wodę mineralną.Ja także coś niecoś podjadałam
                (oczywiście po kryjomu)- jakąś bułkę i kilka serków topionych. W
                każdej szkole rodzenia mówią jak to trzeba się najeść zanim pojedzie
                się z częstszymi skurczami do szpitala - a wiadomo że i wówczas jest
                ryzyko cc. W czasie podawania oksytocyny podadzą Ci dożylnie glukozę
                i minerały, więc teoretycznie nie powinaś być głodna.
                • aronowka Re: mam jeszcze jedno pytanko 22.09.07, 11:22
                  Karzą byćna czczo bo po pierwsze każdy poród może skończyc sie
                  cesraką a wtedy dla twojego bezpieczenstwa lepiej byc na czczo po
                  drugie trzeba byc na czczo przedpodaniem oksytocyny
                  moja rada, wexlandrynki,lizaka i gume do żucia,głód zaspokaja i choc
                  troszke poprawia samopoczucie
                  nawadniaja Cie kroplówką
                  radze tez zdecydowac się na znieczulenie bo wywoływan skurcze sąo
                  wiele silniejsze niz te dane od Pana Boga
                  trzymam kciuki
                  • mfaab Re: mam jeszcze jedno pytanko 24.09.07, 08:51
                    Nie trzeba być na czczo przed oksytocyną. W szpitalu to nawet
                    położne i lekarz kazali się dobrze najeść i podjeść jakiegoś batona
                    itp. poza śniadaniem bo za 10min będą mi podłączać oksytocynę. W
                    trakcie już nie wolno było jeść tylko pić wodę. To że w szpitalu nie
                    można jeść to tylko wynik procedur, ponieważ niejedna dostaje w domu
                    skurczy i po godzinie trafia do szpitala i ma np.cc i jakoś żyje.
                  • mfaab Re: mam jeszcze jedno pytanko 24.09.07, 08:52
                    A i jeszcze jedno. Wiem, że ponoć te skurcze są mocniejsze, ale coś
                    za coś - zazwyczaj sam poród trwa krócej bo jak skurcze mocniejsze
                    to i rozwarcie następuje szybciej. Nie było tak źle, a rodziłam bez
                    znieczulenia - polecam przebywanie w wodziesmile
                    • marta_st1 Re: mam jeszcze jedno pytanko 24.09.07, 09:47
                      1. Mąż może być od razu (mój był)
                      2. Zaczęła działać po 30 min od wkłucia
                      3. Urodziłam po 6 godz. Skurcze bolesne, że szok, ale w ciągu
                      godziny zrobiło mi się rozwarcie z 2 do 5 cm.
    • paulajal Re: poród z oksytocyną 24.09.07, 12:38
      U mnie był test oksytocynowy, który zaowocował regularnymi
      skurczami, dalej wlewano we mnie oxy, bo mimo silnych, częstych i
      regularnych skurczy szyjka się słabo skracała, po ok 5 godz lekarz
      przebił pęcherz płodowy, wody mnie zalały na maxasmile

      Po 8 czy 10 godz., masażu szyjki (wrrr...) miałam jedynie 4-5cm
      rozwarcia i skończyło się cc z powodu spadków tętna dziecka.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka