Dodaj do ulubionych

Poród rodzinny

14.07.03, 10:52
Mój mąż od początku twierdzi, że chce być przy porodzie. Nie mogę mu tego
zabronić, poza tym też chciałabym, aby był przy mnie obecny. Zastanawiam się
tylko, jak to będzie wyglądać. W grę wchodzi szpital państwowy, czy będziemy
na sali sami? Czy on będzie mógł ze mną zostać? Czy trzeba skończyć kurs w
szkole rodzenia? I ile taki poród kosztuje?
Pozdrowienia dla mam: Kasia i Kubuś
Obserwuj wątek
    • donatta Re: Poród rodzinny 14.07.03, 11:03
      Cześć,

      Jedyną odpowiedź na Twoje pytania może udzielić szpital, który wybrałaś.
      Spróbuj zadzwonić na oddział położiczy albo porozmawiać z kimś, kto tam
      pracuje. Kazdy szpital rządzi się swoimi prawami i ma swoje przepisy. Ja na
      przykład urodziłam swoje dzieci w klinice na Polnej w Poznaniu i teraz urodzę
      tam kolejne. Do porodu rodzinnego nie była potrzebna żadna szkoła rodzenia,
      nie płaciło się też za indywidualna salę porodową bo wszystkie porodówki w tym
      szpitalu są jednoosobowe, ale wiem, że w niektórych szpitalach tak nie jest -
      rodzenie na sali wieloosobowej jest bezpłatne, a za luksus intymności trzeba
      płącić. Musisz zorientować się jak ta sprawa wygląda w Twoim szpitalu.
      Zazwyczaj osoba obecna przy porodzie (np. mąż) płaci też tzw. cegiełkę za sam
      poród - w "moim" szpitalu w tym roku wynosi to 100 zł, ale ta opłata może się
      różnić w zależności od szpitala.
      Pozdrawiam
      Donata
      • madzikowa Re: Poród rodzinny 05.08.03, 10:23
        Hej, ja rodzilam w Raszeji w Poznaniu. Tam porod rodzinny w zeszlym roku byl
        nieodplatny, mielismy "jedynke" bo innych juz nie ma, maz dostal fartuch i
        buciki jednorazowe i byl caly czas przy mnie, chodzilismy razem po korytarzu,
        byl ze mna pod prysznicem i polewal mi ciepla woda krzyz, masowal i cierpial ze
        mna. Na sam porod nie patrzyl (bo pewnie by zemdlal) , po prostu sie odwrocil,
        ale trzymal mnie za reke itp. Oprocz tego mialam swoja polozna, ktora nam
        bardzo pomogla, bo oddychala ze mna, radzila, jaka pozycje przyjac i
        komunikowala sie z lekarzem, ktory czasem sie pojawial, zeby zobaczyc, jak
        postepuje porod i ewentualnie zdecydowac, czy podac jakis lek albo kroplowke.

        Moim zdaniem, jak maz jest przy rodzacej, to lekarze maja inny stosunek do
        niej, po prostu maja wiekszy respekt i sa milsi.

        Polecam porod rodzinny!!! I polecam umowienie sie ze swoja polozna na porod!

        Powodzenia!
    • arvena Re: Poród rodzinny 05.08.03, 10:37
      idź do szpitala, wejdź na oddział i popros położną o oprowadzenie cię
      iodpowiedzenie na pytania!teraz szpitale walczą o pacjentów bo za pacjentem
      idzie pieniądz i spokojnie cię pani oprowadzi w wszystko wyjaśni!
      ja zwiedziłam dwa szpitale pomiędzy którymi się wahałam i wybrałam jeden
      świadomie, bez słuchania tego co jedna koleżanka drugiej gdzieś tam
      powiedziała...
      pozdrawiam
      • selin77 Re: Poród rodzinny 05.08.03, 13:24
        W Warszawie niestety za poród rodzinny wszędzie się płaci i to najmniej około
        500 zł, i jest to na osobnej sali, i mąż do końca porodu, a nawet po nim może
        z Tobą zostac smile)
        Pozdrawiam Grazyna
        • anfido Re: Poród rodzinny 05.08.03, 17:01
          Gdy rodziłam pierwszego synka (11.02.2002) dostaliśmy z mężem salę z wanną do
          porodów rodzinnych. Miałam do dyspozycji drabinki, piłkę, worek sako, wannę i
          materac. To połozna zachęcała mnie do róznych pozycji. Mogłam pić wodę.
          Zapalili nam domki zapachowe i włączyli nastrojowa muzyke.
          Mąż musiał się przebrać w specjalne ubranko i wyglądał w nim zupełnie jak
          lekarz. Był ze mną przez cały czas porodu, przecinał pępowinę, był podczas
          pierwszego badania naszego synusia, jak i przez dwie godziny po porodzie.
          Zostaliśmy w sali, w której rodziłam przez 2 godziny, położna pomogła mi
          przystawić dzidziusia do cycunia, dostaliśmy kanapki i herbatę. Niestety po
          dwóch godzinach musiałam się rozstać z mężem. Gdy go zobaczyłam rano wyglądał
          tak jakby to on rodził, a nie ja. Płaciliśmy cegiełkę na szpital w wysokości
          100 zł, ale z tego co wiemy to opłata ta był nie obowiązkowa. Wszystko zależało
          od mozliwości rodziców. Poród odbył się w Szpitalu Wojewódzkim im. M.Kopernika
          w Gdańsku.Poród drugiego synka teżplanujemy w tym samym szpitalu. Chyba nic
          sie , jeżeli o warunki chodzi nie zmieniło, ale dokładnie dowiem sie za jakis
          czas, bo drugi nasz synek ma przyjść na świat pod koniec listopada.
        • wana Re: Poród rodzinny 06.08.03, 14:03
          Chyba coś Ci się pomyliło, albo czasy się zmieniły... Rodziłam na Solcu, w
          Warszawie, właśnie z mężem i nikt nie wspomniał nawet o jakichkolwiek opłatach
          (co prawda potem mąż i tak przyleciał na oddział z wielkim tortem od Bliklego,
          ale to juz po fakcie). Wydaje mi się, ze opłaty sa za salę osobną do porodów
          rodzinnych, a nie za sam poród rodzinny.
          Ale mogę się mylić (mam nadzieję, że jednak nie, sama się szykuję na grudzień
          na Solec, mąż też wink) )
          Pozdrawiam
          Gosia
          • selin77 Pytanie do Gosi 07.08.03, 11:27
            Gosiu powiedz mi jaka jest różnica między porodem rodzinnym, a porodem na
            osobnej sali, Ja rodziłam z mężem już dawno ale teraz też chcemy razem
            rodzić.... tylko u nas na Madalińskiego jak miałam poród rodzinny, to on
            odrazu był na osobnej sali, więc nierozumiem czy mąż jest na ogólnej sali z
            innymi rodzącymi??
            Pozdrawiam Grażyna
        • kasia_mm Re: Poród rodzinny 06.08.03, 15:45
          nie nie płaci się wszędzie... na Solcu poród z mężem jest bezpłatny, z tego co
          wiem to w Praskim też, na bank płaci się na Inflanckiej, Żelaznej i Karowej,
          prawdopodobnie na Bródnie tez bezpłatny - nei wiem jak inne (Wołoska,
          madalińskiego)
          • selin77 Re: Poród rodzinny 06.08.03, 16:37
            Madalińskiego poród rodzinny 500 zł, chyba że coś sie zmieniło w ostatnim
            miesiącu smile
    • edyta774 Re: Poród rodzinny 06.08.03, 19:14
      Wiem, że na 100% płaci się w Św. Zofii- teraz chyba 500 PLN.

      Dziewczyny- czy możecie przyliżyć warunki porodu na Solcu? Jak to wygląda? Czy
      mąż może być do końca porodu? Jaka panuje atmosfera? Czy standardowo goli się
      kobietę i robi lewatywę itd. itp? Nic nie słyszałam o tym szpitalu. Moje
      koleżanki zachwalały Św. Zofię i Karową. Jedna rodziła na Inflanckiej i też
      była zadowolona.
      • majmar1 Re: Poród rodzinny 07.08.03, 13:34
        Co znaczy że była zadowolona z Inflanckiej??? Może jakieś konkrety, będę tam
        rodzić więc jestem zainteresowana. Czy może napisać ktoś kto rodził w tym
        szpitalu, najlepiej jeśli byłby to poród rodzinny?

        > Wiem, że na 100% płaci się w Św. Zofii- teraz chyba 500 PLN.
        >
        > Dziewczyny- czy możecie przyliżyć warunki porodu na Solcu? Jak to wygląda?
        Czy
        > mąż może być do końca porodu? Jaka panuje atmosfera? Czy standardowo goli
        się
        > kobietę i robi lewatywę itd. itp? Nic nie słyszałam o tym szpitalu. Moje
        > koleżanki zachwalały Św. Zofię i Karową. Jedna rodziła na Inflanckiej i też
        > była zadowolona.
        • adria1977 Re: Poród rodzinny-Inflancka 14.08.03, 02:44
          Rodzilam z Mezem na Inflanckiej. Sam porod wspominamy bardzo dobrze. Przez caly
          czas mielismy fantastyczna opieke. Mialam robiona lewatywe i golenie, ale
          akurat chcialam, wiec nie protestowalam, nie wiem, czy to obowiazkowe w tym
          szpitalu. Porod rodzinny kosztowal 500 zl. Bajka skonczyla sie na oddziale, na
          ktorym lezy sie z noworodkiem. Tam nic nie placilismy, i niestety bylo to od
          razu widac. Maluszka urodzilam w weekend, nie bylo wtedy doradcy lakatcyjnego i
          kompletnie nikt nie interesowal sie tym, ze nie radze sobie z karmieniem. Mala
          przez cala noc krzyczala z glodu, a nikt nie zajrzal nawet, zeby sprawdzic co
          sie dzieje. Nikt tez nie kontrolowal, czy mamy radza sobie z pielegnacja
          dziecka. Pewnie nie ma szpitali idealnych, ale po placowce z taka renoma
          spodziewalam sie troszke wiecej. A moze po prostu mialam za duze oczekiwania...
          W kazdym razie porody rodzinne na Inflanckiej sa naprawde ok, o reszcie raczej
          nie moge sie pozytywnie wypowiedziec. Pozdrawiam smile.
          • edyta774 Re: Poród rodzinny-Inflancka 14.08.03, 09:51
            Hej Adria,

            Wielkie dzięki za przybliżenie warunków w tym szpitalu. Szczerze mówiąc to
            zastanawiamy się nad trzema. Ceny są podobne, ale chyba jednak różnią się
            opieką. rzeczywiście na pierwszy rzut oka stwierdziliśmy, że jest różnica w
            wystroju pomieszczeń, ale zapewniano nas, że opieka się niczym nie różni...

            Edyta
          • leigh Re: Poród rodzinny-Inflancka 14.08.03, 12:03
            Cześć dziewczyny. Bardzo się ucieszyłam, że są wśród Was rodzące na
            Inflandzkiej. Ja też prawdopodobnie będę tam rodział, ponieważ pracuje tam mój
            lekarz prowadzący. Ale mam mnóstwo wątpliwości. Z forum o inflandzkiej wynika,
            że to rzeźnia nie szpital i że o ile sam poród jest ok, to opieka na sali
            noworodków po prostu tragiczna. To moje pierwsze dziecko i nie mam pojęcia, jak
            tak naprawdę wygląda poród, sala, "zwyczaje"porodowe itp. Mam pytanie: ile mam
            z dziećmi znajduje się na sali na Inflanckiej? Czy znieczulenie dostaje się "na
            żądanie" czy czekają z nim do ostatniej chwili?
            A może któraś z Was wie coś o jakimś prywatnym szpitalu (Iatros, Damian itp),
            czy można tam rodzić ze "swoim" lekarzem, jaka jest opieka po porodzie, czy
            jest doradca laktacyjny, jakie są pielęgniarki? Po obliczeniu kosztów, tych
            formalnych i tych mniej, porodu rodzinnego w państwowym szpitalu zaczęłam się
            zastanawiać, czy może nie rodzić prywatnie? Strasznie się boję porodu i
            przyznaję, że jestem panikarą mało odporną na ból. Wołałbym oszczędzić sobie
            wspomnień po szpitalu, w którym rodzącą dziewczynę traktuje się jak jałówkę,
            jej dziecko jak przedmiot, a pielęgniarki i położne z pogardą patrzą, nie
            udzielając pomocy, na niezdarne próby zmieniania pierwszej pieluszki, karmienia
            czy kąpieli.
            Z drugiej jednak strony wiadomości na temat prowatnego szpitala mam tylko z
            ładnych zdjęć w internecie i optymistycznych filmów telewizyjnych.
            Co Wy o tym myślicie?
            • edyta774 Re: Poród rodzinny-Inflancka 14.08.03, 13:08
              Nie jestem w stanie powiedzieć o zwyczajach porodowych itd. bo też będzie mój
              pierwszy raz. smile Na pewno o każdym szpitalu znajdą się jakieś negatywne
              opinie. Np. mojej koleżanki siostry dziecko o mało nie zmarło w szpitalu przy
              Żelaznej. Jeśli chodzi o prywatne jenodtki to: na pewno jest ładnie, uprzejmie
              itd. Jednak słyszałam od kilku osób, że nie zawsze jest na miejscu lekarz
              anastezjolog. Jeśli to prawda to cc może się opóźnić... Osobiście nie znam
              żadnej osoby, która tam rodziła więc nie wiem na ile wiarygodne są te opinie.
              Pamiętaj, że każda jednostka będzie zachwalała siebie. Poza tym wydaje mi się,
              że jeśli poród przebiega bez komplikacji to wszędzie jest w miarę OK.
              Pozostaje pytanie co w przypadku gdy coś nie jest tak?
              Zyczę wszystkim mamom i sobie dobrego wyboru smile
      • wana Re: Poród rodzinny 12.08.03, 13:43
        Mam nadzieję, że nic się nie zmieniło - 5 lat temu na Solcu było bardzo
        przyjemnie. Rodziliśmy z mężem na sali ogólnej, tj. oprócz mnie była jeszcze
        jedna mama, atmosfera była sympatyczna, luźna i fachowa, jesli tak mogę
        powiedzieć. Mąż był do końca, a nawet dłużej, personel był życzliwy, bardzo
        miło to wspominam. Co prawda była tez sala do porodów rodzinnych, ale w
        zaaferowaniu było nam wszystko jedno, gdzie to się dzieje. I mam nadzieję, że
        nic się nie zmieniło, bo szykujemy się z mężem na Solec na grudzien.
        Pozdrawiam
        Gosia
        P.S.
        Acha, i nic nie płaciliśmy.
      • wana Re: Poród rodzinny 12.08.03, 13:44
        Acha - golennie miałąm minimalne, lewatywy już chyba nie robi sie nigdzie,
        chyba, że na życzenie. Było naprawde fajnie.
        Pozdrawiam
        Gosia
    • ewa2233 Re: Poród rodzinny 12.08.03, 13:23
      Jeśli się zastanawiasz, czy chodzić do Szkoły Rodzenia przed wspólnym porodem,
      to powiem: zdecydowanie TAK!
      Mąż wtedy wie dokładnie co do niego należy, czego się może spodziewać podczas
      porodu, wie co jest naturalne, a co może niepokoić, nauczy się jak Ci pomóc,
      jak zrobić masaż, jak podtrzymać podczas parcia, jak pomóc się rozluźnić.
      No i w końcu ... jak się zajmować niemowlaczkiem (kąpiel, przewijanie, sposoby
      noszenia maluszka), dowiecie się jak pomóc w razie kolki i technik masażu w
      takich wypadkach.
      Ty też będziesz wiedziała co Cię czeka i nauczysz się oddychać podczas
      skurczów.
      Baaaaaardzo pomaga!
      Rodziliśmy z mężem 9 lat temu i za m-c też się szykujemy na "powtórkę".
      I dwa razy byliśmy w szkole.
      Muszę stwierdzić, że za każdym razem warto było, bo wiele się zmienia i trochę
      jednak "wylatuje z głowy" smile
      Poza tym wiem, że niektóre szpitale WYMAGAJĄ przed porodem rodzinnym, aby
      uczestniczyć w takich zajęciach. (Dostaje się zaświadczenie).
    • edie28 Re: Poród rodzinny 12.08.03, 16:49
      Są specjalnie wydzielone sale do porodu rodzinnego i jesteście tylko sami wraz
      z położną no i lekarzem.
      Niektóre szpitale nawet nie biorą pieniędzy za taki poród.
      W szpitalu w którym ja rodziłam można było skończyć szkołę rodzenia i w tym był
      wliczony poród rodzinny.
      Ja do szkoły rodzenia nie chodziłam i płaciłam tyle samo co oni za taki poród.

      Pozdrawiam,
      Edyta mama Kai 17 m-cy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka