Dodaj do ulubionych

uderzenie w brzuch

02.01.08, 14:19
Przedwczoraj podczas domowej imprezy sylwestrowej wpadł na mnie 4
letni niezwykle żywotny chłopiec (jego wujkowie i tata tez mają
brzuchy i chyba pozwalają mu się po nich boksować...). Akurat stałam
oparta plecami o męża, dłonie miałam w dłoniach męża rozłożone na
boki(to miał być niby taniec) i nie zdążyłam sie osłonić. To było
straszne. Zanim się uspokoiłam i zastanowiłam, co robić, poczułam
ruchy dziecka. I nadal są, brzusio też nie boli. Powiedzcie
dziewczyny, czy któraś miała podobną historię i czy np. łożysko i
dzidzia są bezpieczne podczas takiego uderzenia. Wizytę mam dopiero
za 5 dni i nie wiem - czekać, czy jechać do szpitala?
Obserwuj wątek
    • asta79 Re: uderzenie w brzuch 02.01.08, 14:38
      Hmm...ja myślę, ze nic groźnego nie mogło się stac. W koncu nasze
      maluszki są chronione wodami płodowymi przed róznego rodzaju
      wstrząsami. Mama opowiadała mi, ze jak chodziła ze mną w ciązy,
      przewróciła sie na sniegu w 7 miesiącu, upadła dosc niefortunnie ale
      na szczescie nic sie nie stało. Wiem jednak, ze potrafimy sie bardzo
      denerwowac czyms, czego nie jestesmy pewne i wszelkie wątpliwosci
      wpedzają nas w niepotrzebny stres. Jesli tak własnie sie niepokoisz,
      pojedz na pogotowie. 5 dni w niepewnosci to baaaardzo długo,
      bedziesz niepotrzebnie sie zamartwiac. A tak- zbadają, powiedzą, ze
      wszystko w porządku, a Ty znów bedziesz bardzo szczesliwa.
      Czego bardzo Ci życzęsmile
      ania
      30 tc
    • adzia_p Re: uderzenie w brzuch 02.01.08, 14:48
      pewnie nic sie nie stało,ale uwazam lepiej to sprawdzić niż sie denerwować-dobro
      malucha i Twoje najwazniejsze.a dodatkowy stres nie pomoze. ja bym
      pojechała-lepiej dmuchac na zimne niż wyrzucać sobie "potem" ...
      pozdrawiam!
      • sylwcia77 Re: uderzenie w brzuch 02.01.08, 14:56
        Miałam podobną sytuację kiedy byłam w zaawansowanej ciąży. Leżałam
        na plecach na podłodze i 3,5-letnia siostrzenica skoczyła mi na
        brzuch przewracając się na mnie. Było to nieprzyjemne, ale nic mnie
        potem nie bolało i dziecku nic się nie stało. Myślę, że bobas jest
        chroniony przez macicę, wody płodowe dają dobrą amortyzację. Nie
        martw się smile
        • matylda310 Re: uderzenie w brzuch 02.01.08, 16:12
          dzięki za pocieszenia... niestety dziś nie dojadę do szpitala, bo
          jestem po pracy i siedzę sama w domu z synkiem 16 miesięcznym w
          miejscowości oddalonej od szpitala o 30 km, a mąż wraca o 20.00. Na
          szczęście ruchy dzidzi są ok. - bez zmian. Dodam, że jestem w
          pierwszym dniu 27 tc. Ale jutro dla spokoju udam się na USG. Dzięki
          i również pozdrawiam, jesteście kochane...
          • mama-julii Re: uderzenie w brzuch 02.01.08, 16:22
            Możesz pojechać do lekarza dla świętego spokoju, ale napewno nic
            złego się nie stało.Jakiś czas temu wpadłam centralnie na drzwi
            łazienkowe*brzusiem i twarzą)Pod okiem siniak inieźle się
            wystraszyłam, ale dzieki Bogu nic sie nie stało.Miałam też 2 upadki
            na lodzie, w pierwszej ciązy.Córce włos z głowy nie spadł.Tak jak
            napisały dziewczyny-dzidziuś jest dobrze chroiniony i nic złego nie
            powinno sie wydarzyć.Nie martw się smile
            • 24lena Re: uderzenie w brzuch 02.01.08, 19:20
              W 36 tyg ciazy,poslizgnelam sie w lazience i upadlam z cala sila brzuchem na
              kant wanny,najpierw ustally ruchy dziecka (wystraszylo sie)ale pojechalam do
              szpitala dla swietego spokoju...no i zostalam tam na trzy dni,bo rozpoczela sie
              akcja porodowa,naszczescie udalo sie ja powstrzymac i urodzilam 2 tygodnie pozniej.
              Mysle,ze jezeli dobrze sie czujesz,dziecko sie porusza,to wszystko jest
              okey,dziecko jest swietnie chronione w brzuchu,jak mi powiedziano,opatulone z
              kazdej strony "poduszkami powietrznymi"smile to przenosnia oczywiscie.Jezeli nie
              odczuwasz zadnych zmian czy dolegliwosci,to mozesz poczekac te 5 dni do
              nastepnej wizyty,jezeli jednak co kolwiek budzi Twoje zmartwienie to udala by,
              sie jak najszybciej do szpitala.
    • budzik11 Re: uderzenie w brzuch 02.01.08, 23:15
      Brzuch to nie jajko, nie stłucze się od uderzenia smile A dziecko w brzuchu, w
      wodach płodowych jest bezpieczne jak rybka w foliowej torebce z wodą. Jak się
      popuka w torebkę, rybka tego nawet nie zauważy.
    • asik_cz Re: uderzenie w brzuch 03.01.08, 00:20
      Ja w sylwestra wywaliłam sie przez ławkę w parku, której po ciemku
      nie zauważyłam,wpatrzona w fajerwerki, centralnie na brzuch.
      Pojechałam do szpitala, zrobili mi ktg i usg - wszystko ok. lekarz
      kazał się obserwować pod kątem odklejania sie łożyska. Powiedział,
      że to sie może zdarzyć w ciągu następnych kilku-kilkunastu godzin
      (nie później), więc jeśli do tej pory u Ciebie wszystko ok, dziecko
      sie rusza, nie krwawisz, nie boli Cię brzuch (mógłby boleć przy
      krwawieniu wewnętrznym), to już jest raczej bezpiecznie. Pozdrawiam
      • emilisitos Re: uderzenie w brzuch 03.01.08, 22:04
        Hmmm...ja jak byłam w szpitalu na początku ciąży, przywieźli nam kobietę która w
        9 miesiącu upadła centralnie na brzuch, potknęła się o krawężnik.Mąż wziął ją
        szybko do szpitala, gdzie nie uratowali ani jej ani dziecka.Jej pękła śledziona,
        a dzidzia miała coś nie tak z główką. Wiem że to drastyczne, co piszę- ale wcale
        nieprawdą jest że za każdym razem jak upadniemy i uderzymy się w
        brzuszek-dzidzia jest bezpieczna!! Wszyscy w szpitalu bardzo to przeżyli.
        No ale skoro Ciebie nic nie boli-i czujesz ruchyy, to pewnie jest OK. Napisałam
        to tak dla przestrogi,żeby ście nie myślały, że łożysko i powłoki brzuszne
        zawsze w każdej sytuacji ochronią maleństwo.
        Pozdrawiam serdecznie mamuśki
        • budzik11 Re: uderzenie w brzuch 04.01.08, 00:05
          No cóż, w 9 m-cu jest juz bardzo mało wód płodowych, które chronią dziecko i
          amortyzują uderzenia. Poza tym upadek na krawężnik, gdzie trzeba się liczyć z
          siłą upadku i ciężarem własnym kobiety, to nie to samo co uderzenie 4-latka,
          choćby najmocniejsze.
        • agi_78 Re: uderzenie w brzuch 04.01.08, 14:59
          Moja mama, kiedy była ze mną w ciązy została napadnięta i pobita sad.
          To był koniec 8 miesiąca, zima. Ja się urodziłam kilkanaście dni
          później, zdrowa smile bez zadnych komplikacji, a mojej mamy, ze
          szczęsia ze jestem zdrowa, lekarze nie mogli utrzymac na łóżku smile
          • budzik11 Re: uderzenie w brzuch 04.01.08, 15:03
            A moja mama będąc ze mną w ciąży przeżyła wykolejenie się pociągu, jako
            pasażerka oczywiście. Też nic się nie stało.
    • aniolek-3 Re: uderzenie w brzuch 19.02.08, 18:55
      Witam. Mam pytanie, czy duże jest prawdopodobieństwo że poroni sie w 3-4
      tygodniu ciąży od mocnego uderzenia w brzuch?? Bardzo prosze o pomoc bo
      strasznie się martwie. Jeśli ktoś coś może mi poradzić na ten temat to bardzo
      prosze o odpowiedź.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka