matylda310
02.01.08, 14:19
Przedwczoraj podczas domowej imprezy sylwestrowej wpadł na mnie 4
letni niezwykle żywotny chłopiec (jego wujkowie i tata tez mają
brzuchy i chyba pozwalają mu się po nich boksować...). Akurat stałam
oparta plecami o męża, dłonie miałam w dłoniach męża rozłożone na
boki(to miał być niby taniec) i nie zdążyłam sie osłonić. To było
straszne. Zanim się uspokoiłam i zastanowiłam, co robić, poczułam
ruchy dziecka. I nadal są, brzusio też nie boli. Powiedzcie
dziewczyny, czy któraś miała podobną historię i czy np. łożysko i
dzidzia są bezpieczne podczas takiego uderzenia. Wizytę mam dopiero
za 5 dni i nie wiem - czekać, czy jechać do szpitala?