Chodzę prywatnie do gina, który wyciąga z nas masę kasy. Kazała
zrobić 11 badań z krwi ale skierowania nie dała oczywiście....
zaczęliśmy to liczyć ile te badania wyniosą i wyszło przeszło 350zł :
(( badania trzeba zrobić już....
a termin do państwowego gina mam na za 3 miesiące i nic wcześniej
się nie da... drugi państwowy u którego byłam powiedział, że nie da
mi skierowań, bo mogę sobie sama zrobić prywatnie i tyle

co robić? macie jakiś pomysł?