Się nudzę i się zastanawiam
Nospa przepisywana jest przez naszych lekarzy jak witamina C, najlżejszy ból
brzucha, skurcz, o którym wspomni ciążarna, lekarz (przynajmniej tak było w
przypadku trójki z którą miałam styczność) bez wnikania w szczegóły od razu
poleca żółtą tabletkę. Cudowne remedium na 90% dolegliwości ciążowych.
Gdybym w końcu nie trafiła na mądrego doktora, ktory wyjaśnil mi, że macica
jest bardzo reaktywna i czasem wystarczy silniejsze kopnięcie płodu, żeby
brzuch stwardniał i nie ma co panikować i faszerować się prochami - dałabym
spokój.
Ale tak na chłopski rozum - skoro jest to lek obniżający napięcie mięśniowe u
matki - nie ma mowy, MUSI to mieć jakiś wpływ na organizm dziecka.
Oczywiście, są sytuacje kiedy nospa faktycznie może bardzo pomóc, ale czy aby
polscy lekarze nie przepisują jej zbyt lekką ręką?
Ciekawa jestem jak to wygląda w innych krajach.
pzdr,
nilem