Dodaj do ulubionych

Nospa jak witamina C?

13.01.08, 23:37
Się nudzę i się zastanawiamsmile

Nospa przepisywana jest przez naszych lekarzy jak witamina C, najlżejszy ból
brzucha, skurcz, o którym wspomni ciążarna, lekarz (przynajmniej tak było w
przypadku trójki z którą miałam styczność) bez wnikania w szczegóły od razu
poleca żółtą tabletkę. Cudowne remedium na 90% dolegliwości ciążowych.

Gdybym w końcu nie trafiła na mądrego doktora, ktory wyjaśnil mi, że macica
jest bardzo reaktywna i czasem wystarczy silniejsze kopnięcie płodu, żeby
brzuch stwardniał i nie ma co panikować i faszerować się prochami - dałabym
spokój.

Ale tak na chłopski rozum - skoro jest to lek obniżający napięcie mięśniowe u
matki - nie ma mowy, MUSI to mieć jakiś wpływ na organizm dziecka.

Oczywiście, są sytuacje kiedy nospa faktycznie może bardzo pomóc, ale czy aby
polscy lekarze nie przepisują jej zbyt lekką ręką?
Ciekawa jestem jak to wygląda w innych krajach.

pzdr,
nilem

Obserwuj wątek
    • mrs.solis Re: Nospa jak witamina C? 14.01.08, 02:01
      W innych krajach "trenowanie" macicy uwaza sie za najnormalniejsza
      rzecz na swiecie i zadnych lekow sie na to nie dostaje.
    • aedo Re: Nospa jak witamina C? 14.01.08, 08:49
      Mi lekarz powiedział, że mogę brać, jak powiedziałam, że mnie czasem
      brzuch boli. Kupiłam, w razie czego, ale jeszcze nie brałam, a bóle
      praktycznie przeszły.
    • deela Re: Nospa jak witamina C? 14.01.08, 08:58
      tez tego nie rozumiem
      ja mialam madrego lekarza ktory mi wcale tego nie zalecal, a twardnienia brzucha
      jakos nigdy nie uznawalam za cos groznego, twardnial mi od 5 go m-ca i
      absolutnie nikt mi nic z tym nie robil a lekarz wyjasnil ze to miesnie brzucha
      powoli ciwcza i nie ma sie czym stresowac
      nospe wzielam RAZ
      dostalam skurczy jakich w 8 m-cu pojechalam do szpitala tam mi zrobili ktg i
      wyslali do domu, nastepnego dnia poszlam do swojego gina i pytam sie jak
      wlasciwie mam odroznic te skurcze od TYCH skurczy
      a on mowi: jak poczujesz cos to wez dwie nospy (zwykle a nie jakies tam forte)
      zrob sobie cipla kapiel i posiedz sobie w wannie jak przejdzie to to nie to jak
      nie przejdzie to znaczy ze to TO
      i tym sposobem raz tylko nospe wzielam (i to akurat nie bylo TO....)
      a tego lykania swinstwa na kazdfe stwardnienie brzucha... nie to nie moze byc
      bezpieczne
      dziwie sie wiec histerii na punkcie pasztecikow czy "piwa" karmi skoro mamusi
      tak chetnie lykaja jednoczesnie nospe - bez sensu
      • memphis90 Re: Nospa jak witamina C? 14.01.08, 11:49
        Deela - pamiętam wątek na tym forum, gdzie mamusia lekką rączką aplikowała sobie
        aviomarin na mdłości... Aviomarin, który ma wyraźnie napisane, zeby nie stosowac
        w I trymestrze. Ale co tam, ważniejsza przecież jest kwestia, czy dziecku nie
        zaszkodzi przypadkiem sok pomidorowy.
    • pati291 Re: Nospa jak witamina C? 14.01.08, 12:39
      Moja koleżanka też bierze ciągle nospę, nawet jak się zdenerwuje.
      Ostatnio miałam dość stresującą sytuację i od razu przybiegła z
      dwoma tabletkami nospy w razie jakby coś mi się miało stać. Nie
      wzięłam i nic mi się nie stało. Nie miałam żadnych skurczy tylko
      trochę zrobiło mi się słabo.
    • kaeira Re: Nospa jak witamina C? 14.01.08, 12:50
      Absolutnie się z tobą zgadzam.

      Szokuje mnie to przepisywanie lekką rączką i chętne spozywanie No-spy (czyli
      drotaweryny). To absurdalne i nieetyczne.
      Przecież chyba zdają sobie ci lekarze sprawę, że w ogromnej wiekszosci
      przypadków te skurcze, pobolewania, itp są całkowicie normalne. Mam wrażenie, że
      przepisują to tylko po to, żeby usatysfakcjonować pacjentki. No chyba że
      faktycznie uważają, że to trzeba leczyć, to jeszcze gorzej, że są niedoczeni sad

      Z tego wiem, w krajach anglosaskich praktycznie się drotaweryny nie stosuje w
      tym celu, jak już to przy porodzie. W ogóle jest to lek b. rzadko stosowany.

      PS. Ja miałam styczność z 3 lekarkami, na szczęście żadna o tym nawet nie
      wspomniała.
    • epreis Re: Nospa jak witamina C? 14.01.08, 13:56
      bo w dzisiejszych czasach już tak jest że lekarstw używa się jak
      środków codziennej pielęgnacji, obżeramy się witaminkami tak na
      wszelki wypadek..
      i wogóle ta przezorność..
      to tak jak stosowaniu oilatum lub innych emolientów jako pielęgnacji
      dla ZDROWEJ skóry niemowlaków...
      też lekka przesada
      • jadwiszka Re: Nospa jak witamina C? 14.01.08, 14:19
        nie wszyscy lekarze w polsce przepisują nospe jako remedium na kazde
        zło.

        mi lekarka powiedziala, ze nospa to w ostatecznosci- mimo, ze mialam
        twardnienia brzucha i silne skurcze od 17 tygodnia.
        w razie czego kazala zglosic sie na izbe przyjec, podali by magnez w
        kroplowce

        a nospe odradza, bo powoduje oslabienie napiecia miesniowego u
        dziecka.

        są rózni lekarze- jedni stosują to samo co bylo dobre 10 lat temu, a
        inni cały czas sie doksztalcają, dlatego generalizowac nie mozna.
        • aga_b3 Re: Nospa jak witamina C? 14.01.08, 19:52
          2 No-spy maja taka sama moc, jak 1 No-spa Forte.

          No-spa dziala rozkurczowo tylko na miesnie gladkie, czyli takie, z
          ktorych zbudowana jest macica (oraz przewod pokarmowy, uklad
          krazenia i drozgi zolciowe).

          Jak wiec moze powodowac oslabienie napiecia miesniowego u dziecka,
          skoro miesnie "motoryczne" sa zbudowane z innej tkanki - sa to
          miesnie poprzecznie prążkowane? Czy ktos wam to dokladniej
          wytlumaczyl?

          Sama chcialabym wiedziec, bo od 2 tygodni mam zalecona No-spe Forte
          2 x dziennie + MagneB6 3 x 2 tabletki z powodu twardnienia brzucha.
          Mam ciaze "po przejsciach" i byc moze kolejne "sensacje" przede mna
          (lozysko przodujace), biore jeszcze inne leki, prowadze ciaze u
          lekarki, ktora sie specjalizuje w trudnych i beznadziejnych
          przypadkach i do tej pory nie mialam cienia podejrzenia wzgledem jej
          zalecen. Odnosnie ostatniego posta - lekarka jest z
          tych "doksztalcajacych sie", publikuje prace za granica.

          Nie chce mi sie po prostu wierzyc, ze mialaby sie
          okazac "niedoksztalcona ignorantka". Przy najblizszej wizycie spytam
          o ta No-spe, ale moze ktos mnie wczesniej oswieci i napisze cos
          wiecej o tym oslabieniu napiecia?
          • nilem Re: Nospa jak witamina C? 14.01.08, 20:53
            Zastanawiam się po prostu - jestem fotografem nie lekarzem czy farmacuetąsmile

            Napisałam w pierwszym poście, że w niektórych przypadkach nospa jest jak
            najbardziej wskazana, znajduje się w grupie tych leków, które powinny być
            przepisywane, w sytuacjach, kiedy korzyści przewyższają ryzyko.

            Mam jedynie wrażenie, że lekarze w PL wypisują nospę baardzo lekką ręką, nie
            wnikając za bardzo w przyczyny powstawania takich bóli.

            Tydzień temu wylądowałam w szpitalu w silnym bólem podbrzusza - nie wiadomo skąd
            ani dlaczego się pojawił.
            Przy wypisie ze szpitala kazali mi brać nospę fortę 3 razy dziennie. O magnezie,
            którego o ile się nie mylę niedobór również wywołuje skurcze nikt nawet nie
            wspomniał...
          • jadwiszka Re: Nospa jak witamina C? 15.01.08, 10:00
            porozmawiaj z jakimkolwiek fizjoterapeutą ćwiczącym z dziecmi z
            osłabieniem miesniowym
    • kasiak37 Re: Nospa jak witamina C? 14.01.08, 20:01
      faktycznie w PL nospa jest panaceum na wszelakie skurcze.Ja mieszkam w DE i tu
      dostje sie magnez na takie dolegliwosci.Dodam jeszcze do wypowiedzi autorki,ze
      tak samo szasta sie receptami na wszelakie antybiotyki.Polska to chyba kraj o
      najwyzszym spozyciu antybiotykow na swiecie,nie tylko przez doroslycha le
      najgorsze ze i u dzieci.Wyjalawia sie male organizmy juz od niemowlaka a potem
      dziwi ze nie maja odpornosi.
      • 24lena Re: Nospa jak witamina C? 14.01.08, 21:24
        W innych krajach wyglada to tak,ze...smile
        Ja akurat mieszkam na wyspach,tutaj skorcze macicy sa skorczami macicy a nie
        choroba,czy dolegliwosciami na ktore trzeba cos brac.Tak ma byc,taka jest
        "procedura"ciazy i nikt zadnymi lekami w to nie ingeruje,no chyba ze poleca
        kapiel czy masaz,ewentualnie termofor,ktory tutaj jest lekiem na wiele dolegliwosci.
        Mi sie udalo cala ciaze przejsc bez jakiej kolwiek tabletki poza kwasem foliowym smile
        Tutaj mowia tak,w zupelnosci wystarcza witaminy w owocach i warzywach i nie
        potrzeba sie dodatkowymi tabsami wspomagac smile
        I tez mnie zastanawia roztrzasanie sie nad piwkiem czy pasztecikiem,a nie
        pomyslenie o tym jak farmaceltyki jedzone "z byle powodu-bo mozna,bo lekarz
        karze" moga wplynac na ciaze tongue_out
        • mmo13 Re: Nospa jak witamina C? 20.01.08, 14:06
          jestem neurologopedą i chcę się odnieść do tego wątku. to prawada ze
          przyjmowanie nospy forte powoduje obniżenie napięcia mięśniowego
          dziecka także w obębie buzi. dzieci takie mają problem z utrzymaniem
          zamkniętej ust, oddychają przez to przez usta , takie
          nierawidłowośći prowadza do wad wymowy.aby zwiększyć napięci ew
          obrębie twarzy trzeba stosować masaż logopedyczny.
        • deela lena ja cie blagam 30.01.08, 19:12
          skUrcze
    • mmena Re: Nospa jak witamina C? 29.01.08, 16:16
      Lekarka polecila mi abym z nospa sie nie rozstawala i brala ja przy najmniejszym
      bolu brzucha.
      Za mna 2 poronienia, a obecna ciaza z gatunku "zagrozonych". Pare tygodni
      przelezalam. Kobieta, ktora mnie leczy jest uznanym autorytetem w dziedzinie
      "trudnych ciaz". Gdyby nie wiedziala co robi to zapewne i tej ciazy nie udaloby
      mi sie utrzymac (przy poprzednich to nie ona mnie prowadzila).
      Gdybym uwazala, ze wiem lepiej niz lekarz to nie zadawalabym sobie trudu wizyt u
      ginekologa.
    • maretina Re: Nospa jak witamina C? 29.01.08, 19:10
      jakis czas temu czytalam o tym, ze dzieci mam jedzacych w ciazy
      nospe maja klopoty z mowa i konieczna jest pomoc logopedyczna.
    • maretina Re: Nospa jak witamina C? 29.01.08, 19:11
      a na stawianie sie macicy dobrze pomaga progesteron.
    • aniael Re: Nospa jak witamina C? 30.01.08, 17:57
      Łatwo Wam wszystkim mówić - kwestionować każda decyzję lekarzy,
      wymądrzać się w nieskończoność, jak się jedyny problem w ciąży
      miało - jakie śpioszki kupić do szpitala, albo jaki wózek zmieści
      się w samochodzie seicentosad
      Aktualnie jestem w drugiej ciąży. W pierwszej brzuch mi się stawiał
      od 16 tygodnia. W 24 tygodniu twardy był juz właściwie non - stop.
      Bardzo żałuję, że ktos mądry nie przepisał mi wtedy nospy. Gdyby nie
      to, nie lezałabym dwóch tygodni na patologii pod kroplówkami płacząc
      ze strachu w poduszkę, bo w 25 tc groził mi poród. Udało się
      donosić, ale było bardzo ciężko. Do końca musialam leżec plackiem.
      Ostatni tydzień ciąży (35 tc) brzuch juz iałam tak skamieniały,
      (pomimo Fenoterolu i magnezu), że wogóle nie czułam ruchówsad
      Jeździłam codzienie na ktg, bo nie wiedziałam, czy dziecko żyjesad
      Musiałam prócz brania końskich dawek magnezu (forte plus dwa razy
      dziennie kroplówki) brać Fenoterol. A, że miałam (i mam teraz)
      cukrzycę ciężarnych (na insulinie), to po tym hormonie cukry
      rozjechały mi się w we wszystkich kierunkachsad
      Teraz lekarka na pierwszy sygnał o twardnieniu brzucha dała mi
      Nospę. Aktualnie jestem w 22 tc i skurcze od wczoraj mam silne i
      częste. Prawdopodobnie pojade do "mojego" szpitala dzis wieczorem,
      aby sprawdzić, czy szyjka sie nie skraca (mój gin jest na urlopie).
      Mam nadzieję, że przepiszą mi Nospę forte. Ze względu na moje cukry
      nie chcę brac fenoterolu. Będę brac Nospę, bo po swoich poprzednich
      doświadczeniach, wole by miało problemy logopedyczne, niz miało
      urodzic sie martwe przed czasemsad A nudzącym się proponuję jakąś
      miłą gruba książkę, a nie wyszukiwanie kolejnych powodów do
      pouczania innych mateksad Zajmijcie sie sobą, ok?
      • nilem Re: Nospa jak witamina C? 30.01.08, 18:52
        aniael napisała:

        > Łatwo Wam wszystkim mówić - kwestionować każda decyzję lekarzy,
        > wymądrzać się w nieskończoność, jak się jedyny problem w ciąży
        > miało - jakie śpioszki kupić do szpitala, albo jaki wózek zmieści
        > się w samochodzie seicentosad

        Skąd możesz wiedzieć czy i jakie problemy miały kobiety piszące w tym wątku?

        > A nudzącym się proponuję jakąś
        > miłą gruba książkę, a nie wyszukiwanie kolejnych powodów do
        > pouczania innych mateksad Zajmijcie sie sobą, ok?

        Ja mam inną propozycję - czytać ZE ZROZUMIENIEM. Wyraźnie napisałam, że po
        pierwsze ZASTANAWIAM SIĘ,
        po drugie, że oczywiście są sytuacje kiedy podanie nospy jest w 100% uzasadnione,
        po trzecie, nie wydaje mnie się, żeby w tym co napisałam było chociaż pół zdania
        pouczajacego matki.
        Sama wyznaję zasadę, że albo 100% zaufanie do lekarza albo należy go zmienić -
        ale mam swój rozum i prawo do zastanawiania się.
    • anika772 Re: Nospa jak witamina C? 30.01.08, 19:24
      Zgadzam się z Tobą, szczególnie w kwestii wpływu na dziecko. Wiele
      przypadków "twardnienia" nie wymaga nospy, bo jest naturalną
      aktywnościa macicy. Ale z drugiej strony, jak tu nie posłuchać
      lekarza...?
      • corelll Re: Nospa jak witamina C? 30.01.08, 19:41
        biore nospe od 3 miesiecy 3x1 , najpierw zwyła teraz forte - non
        stop!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka