uleczka80
01.02.08, 13:20
witam mamusie.mam problem,pewnie jak nie jedna z nas.jestem w 7 tyg
ciazy,i umieram.jeszcze troche to zamieszkam w lazience.mdlosci
przesladuja mnie od rana do wieczora.co bym nie zjadla
lece ,,odrazu porozmawiac z sedesem.juz nie wiem co robic.w 1 ciazy
to ja nie wiedzialam o to sa torsje,bole ,itp.a teraz nadrabiam.mamy
moze znacie jekies sposoby,na poskromienie tego stanu.juz ledwo
zipie ,a moj syn ma dopiero 6 miesiecy i nie moge tez siedziec caly
czas w lazience,bo on tego nie rozumie ze cos sie dzieje z
mama.prosze o porady,z gory dziekuje,i pozdrawiam