Dodaj do ulubionych

Nie bójcie się cięcia!!! nie ma czego...

04.02.08, 12:00
Tydzien temu urodziłam sliczną córeczke poprzez cięcie. Jest to
najlepszy poród jakiego mogłam doswiadczyc. Po 12 godz. od operacji
juz chodziłam, wziełam prysznic, czułąm sie bardzo dobrze. Owszem
bolała rana, kiedy np. kucając chciałam wstac. Sczerze powiedziawszy
nastawiałm sie na większy ból. W 4 dobie wyszłam ze szpitala. Do
tych ktore sie obawiają cięcia-, to naprawde nic strasznego, dla
mnie zabieg po prostu. PS. Moze do tego, ze mało odczuwałm ból
przyczynił sie lek homeopatyczny ARNICA MoNTANA? hmm.. ja go
zazywałam od 8 m-ca bo ponoc łagodzi krwawienie, bole porodowe, rana
szybko sie goi. Zapytajcie o niego swojego lekarza, albo poczytajcie
w necie. Ja polecam!
Obserwuj wątek
    • agnieszka769 Re: Nie bójcie się cięcia!!! nie ma czego... 04.02.08, 12:07
      A w jakim szpitalu rodziłaś?
    • anew3 Re: Nie bójcie się cięcia!!! nie ma czego... 04.02.08, 12:13
      Nie boje sie, to zle slowo.Dla mnie jednak ciecie to
      cos .....okropnego, barbarzynskiego, moge to tylko porownac do
      damskiego obrzezania ,ktore jest wykonywane w krajach Afryki.Po
      prostu nie zycze sobie zeby moje intymne narzady zostaly tak
      potraktowane.Podkreslam, ze to moja opinia i nie zamierzam sie z
      nikim klocic na ten temat.
      • olimpiaxx Re: Nie bójcie się cięcia!!! nie ma czego... 04.02.08, 13:10
        Ty jestes normalna?
        • ciociacesia a ty? 24.02.08, 10:40
          zalezy co znajemy za norme... ja tam wolałabym bez ciec i naciec. i powiem ci
          tak - nie bojcie sie rwania ósemek - ja miałam i czułam sie całkiem spoko...
          • yola13 Re: a ty? 25.02.08, 02:38
            bardziej debilnego porównania nie słyszałam, jak mozna porównywac
            cesarskie cięcie podczas którego rodzi się nowe życie, nowy człowiek
            z wyrywaniem zęba, sarkazmem z tej wypowiedzi wieje na kilometr
    • anew3 Re: Nie bójcie się cięcia!!! nie ma czego... 04.02.08, 12:14
      Przepraszam, chodzi ci pewnie o ciecie cesarskie, sadzilam, ze
      mowisz o cieciu krocza.
      • chestnutflower Re: Nie bójcie się cięcia!!! nie ma czego... 04.02.08, 13:19
        Ciesze sie za masz tak fajne odczuciasmile
        Ja cc mam jutro, 5 lutego i to wcale nie na zyczenie ale ze wzgledow
        zdrowotnych. Bardzo chcialabym napisac po tym podobny post jak TY.
        Duzo dobrego!big_grin
        • agata688 Re: Nie bójcie się cięcia!!! nie ma czego... 04.02.08, 14:02
          Pojechałam rodzić 2 miesiące temu sn,po idealnie przebiegającej ciąży.Rodziłam
          małego już z 15 godzin(normalnie miałam rozwarcie,skurcze parte-wszystko
          książkowo),jednak okazało sie że dzidzia jest zle ułożony i trzeba robic
          cesarke(pewnie dłużej bym rodziła ale małemu spadało tętno).Tak że mam
          porownanie obu porodów i moim zdaniem oba mają "+" i "-".A ogólnie uważam że
          poród NIE JEST TAKI STRASZNY jak sie nasluchalam w ciazy,choc cc wcale nie
          bralam pod uwage.pozdrawiam.!!!
    • kingaolsz Re: Nie bójcie się cięcia!!! nie ma czego... 04.02.08, 13:19
      Rozumiem, ze masz porownanie do porodu sn?

      Ja zaliczylam obie "metody" i cesarka wcale nie wypadla rozowo.
    • memphis90 Re: Nie bójcie się cięcia!!! nie ma czego... 04.02.08, 17:51
      Hmm... To reklama cesarki czy tabletek z arniką?
    • xemi Re: Nie bójcie się cięcia!!! nie ma czego... 04.02.08, 18:27
      Ja tez mam miec cc. Ale przeraza mnie tylko pobyt w szpitalu i
      niemoznosc wstawania w pierwszych godzinach. mam opory bycia
      obslugiwana przez obca osobe. nie chce zeby mi ktos zmienial
      podpaski..
      do pokazywania krocza juz sie przyzwyczailam.
      • id.kulka Re: Nie bójcie się cięcia!!! nie ma czego... 04.02.08, 19:34
        xemi napisała:

        > Ja tez mam miec cc. Ale przeraza mnie tylko pobyt w szpitalu i
        > niemoznosc wstawania w pierwszych godzinach. mam opory bycia
        > obslugiwana przez obca osobe. nie chce zeby mi ktos zmienial
        > podpaski..
        > do pokazywania krocza juz sie przyzwyczailam.

        Xemi, nie stresuj się. Pierwszego dnia po cc musiałam leżeć
        plackiem, więc i podpasek nie trzeba było zmieniać. A następnego
        zmieniałam już sobie samasmile
        Z myciem początkowo pomagał małż (co bym nie fiknęła pod prysznicem;-
        ), a "obce osoby" co najwyżej zmieniały kroplówki. No i oglądały
        krocze, ale to już Cię nie stresujewink
        • xemi Re: Nie bójcie się cięcia!!! nie ma czego... 04.02.08, 19:56
          To troche mnie pocieszylas smile Najlepiej chyba jak juz wroce do domu.
    • limmar Re: Nie bójcie się cięcia!!! nie ma czego... 04.02.08, 18:43
      smile
      Poród czy sn czy cc nie taki straszny jak go niektórzy opisują wink Jednak ew
      ciecie krocza to np 2 cm a przy cesarce, to "trochę" więcej tych cm.
    • epreis Re: Nie bójcie się cięcia!!! nie ma czego... 04.02.08, 19:39
      to w jaki sposób przechodzi się cesarkę czy też poród naturalny zalezy od organizmu, fajnie że byłaś zadowlona, ja tez nie wspominam źle a wręcz bardzo dobrze wspominam swoją cesarkę 2 lata temu - choć dziwi mnie jedno, jesteś pewna, że wstałaś po 12h? straszne dziwne, bo wiem, że trzeba leżeć conajmniej dobę na płasko - ale to chyba kwestia znieczulenia..
      wiem, że nastawienie jest ważne ale wiem, też jak dwie osoby różnie "doświadczają" tego samego - wszystko kwestia organizmu
      • agata688 Re: Nie bójcie się cięcia!!! nie ma czego... 05.02.08, 01:39
        ja tez po cc wstalam po 12h[zeby umyc sie pod prysznicem]-znieczulenie do
        kregoslupasmile
        • onthelake Re: Nie bójcie się cięcia!!! nie ma czego... 05.02.08, 08:13
          Mialam dwie cesarki i tez z obu jestem bardzo zadowolona.Oczywiscie
          nie musialam lezec na plasko.
          • mamciak Re: Nie bójcie się cięcia!!! nie ma czego... 05.02.08, 10:04
            Ja też rodziłam dwoma metodami. Nsjpierw 7 lat temu córkę naturalnie
            ( co za koszmar) i 3 lata temu syna poprzez cc.Jestem mało odporna
            na ból ale porównując oba porody to 100 razy lepiej wspominam cc.
            Fakt, po 12 godzinach trzeba wstać i to jest straszne, ale jakoś to
            przeszłam i nie było tak żle. Dziś znowu jestem w ciąży i nawt do
            głowy nie biorę, że mogłabym rodzić inaczej niż przez cc.
            Pozdrawiam, M
      • olimpiaxx Re: Nie bójcie się cięcia!!! nie ma czego... 05.02.08, 09:46
        Tak, wstałam 12 godz po cięciu cesarskim. Tez słysząłm rozne opinie,
        a to ze powinno sie wstac chocby na chiwle po 6 godz, a to ze lezec
        24h..zaraz po cięciu poprosiłam o srodek przeciwbolowy, a drugi
        srodek poprosłam w momeccie, kiedy chciałam wstac i chodzic. Moze to
        mi pomogło??

        Dodam, ze jest to moje drugie cięcie cesarskie. pierwsez przeszłąm
        nieco gorzej (5lat temu) -ale mysle ze to tez od nastawienia
        zależy .wmawiałam sobie ze sie strasznie boje, ze nie wytrzymam,
        bałąm sie nawet weflonu. TEraz zmieniałam swoją "psychike" wmawwiałm
        sobie, ze musi byc dobrze, ze ja sie niczego nie boje. I tak tez
        było.

        Ja nie pisze tu o reklamie ciecia cesarskiego, ja pisze do tych,
        ktore sie boją, aby wiedziały zw to nic strasznego!!!A kazda juz
        sama wie, jaki dla niej porod byłby najlepszy... Pozdrawiam
        • joleczkabu Re: Nie bójcie się cięcia!!! nie ma czego... 20.02.08, 21:24
          Dziewczyno, nic się nie przejmuj tym tekstem o reklamie. Twoja
          oponia jest jak najbardziej pozytywna i dzięki za nią!
          • denim81 Re: Nie bójcie się cięcia!!! nie ma czego... 21.02.08, 09:04
            No właśnie jak dobrze że to napisałaś. Ja właśnie dziś idę po
            skierowanie do lekarza i do szpitala. Też cc i takie opinie są mi
            bardzo potrzebne. Dzięki.Pzdr.
    • gonia28b Re: Nie bójcie się cięcia!!! nie ma czego... 21.02.08, 22:00
      ja generalnie uważam, że tak naprawdę nie jest ważne w jaki sposób
      urodzi się dziecko, ale to, zeby urodziło się ono całe i zdrowe
      no i mama, żeby się jak najlepiej czuła smile
      PS. również jestem przeciwniczką nacinania krocza - to
      barbarzyństwo... osobiście wolałabym nawet znacznie większą ranę na
      brzuchu niż celowo ciętą ranę w miejscu intymnym
    • ceyranaa pytanko 21.02.08, 22:17

      mam pytanko
      jak mam napisane od ortopedy zaswiadczenie ze "z powodu skoliozy
      lewołukowej wskazane rozwiazanie ciazy przez cięcie", czy jak dam to
      zaswiadczenie mojej ginekolog to Ona nie bedzie juz tego
      kwestionowała?
      • karolinka123 Re: pytanko 21.02.08, 23:39
        nie powinna. ja mam baaardzo podobne zaswiadczenie i nie mam problemusmile
        • tebacha Re: pytanko 22.02.08, 10:00
          A moim dzieciom po cięciach trzeba było odsączać wodę z płuc na oiomie, a z bólu
          rany mdlałam pod prysznicem. A na ból jestem raczej odporna. Nie wspomnę o bólu
          krzyża po znieczuleniach, który mnie zatykał po prostu.
          • id.kulka Re: pytanko 22.02.08, 10:43
            tebacha napisała:

            > A moim dzieciom po cięciach trzeba było odsączać wodę z płuc na
            oiomie, a z ból
            > u
            > rany mdlałam pod prysznicem. A na ból jestem raczej odporna. Nie
            wspomnę o bólu
            > krzyża po znieczuleniach, który mnie zatykał po prostu.

            Rozumiem, że chciałaś pocieszyć i podtrzymać na duchu dziewczyny,
            czekające na cc (bo taki, jak rozumiem, był cel wątku, a nie
            omawianie za i przeciw, i możliwych powikłań) ?
            • yola13 Re: pytanko 25.02.08, 02:42
              niestety takie wydry zawsze musza wejśc na topik i popleść bzdury,
              może jak popisza bzdury na wszystkich możliwych forach albo
              powymadrzaja się na rózne tematy to im ulży, ludzie sa rózni, a
              niektórzy to do granic bezczelni, ale tego juz nie zmienimy
      • olimpiaxx Re: pytanko 22.02.08, 09:52
        nie powinna, bo ja tak własnie miałam. skolioza jest podstawą do cc
        • ceyranaa Re: pytanko 22.02.08, 11:40

          dzięki

          właśnie mam takie zaświadczenie, i myślę że powinno być ok no bo
          chyba żaden lekarz nie odwazy sie tego zakwestionowac bo potem gdyby
          cos to jaki ginekolog wezmie za to odpowiedzialnosc (?!) skoro bylo
          wydane zaswiadczenie o cieciu cesarkim ..tak sobie myślę....


          jesli chodzi o ból
          hm
          ja sie juz tyle opinii naczytalam ze szok
          nie wiem skad u nas taki nacisk na porody naturalne
          skad takie atakowanie kobiet ktore czekaja na cesarkę

          wiadomo ,że roznie bywa zarowno z porodami naturalnymi jak i cesarką
          rozne rzeczy moga sie dziac
          moim zdaniem bolec moze tak samo, znam wiele kobiet ktore po
          porodzie naturalnym lezaly plackiem i nie mogly sie ruszyc
          podobnie moze byc po cesarce..
          a moze wszystko bedzie ok i to zalezy rowniez od nastawienia?
          poboli, poboli i juz
          cesarkie ciecie to operacja brzucha, mialam kiedys usuwaną
          przepukline pachwinowa i wg mnie bedzie podobnie ( tzn podobne
          odczucia)

          podziekowania dla autorki tematu
          pzdr

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka