nisar
04.02.08, 13:21
Bo ja zamarłam.
Pierwszą cesarkę miałam prawie czternaście lat temu, teraz szykuje
mi się druga i oto co usłyszałam: można dopłacić w szpitalu, żeby po
operacji założyli na człowieka cośtam, co jest ciężkie i ma
powodować szybsze dojście do formy.
Szczerze mówiąc wydaje mi się to na tyle mało prawdopodobne, jak
rzadko co, ale...
No właśnie, czy może któraś z Was słyszała coś podobnego? O co
mogłoby chodzić w tej teorii?