szkoła rodzenia

14.02.08, 14:37
Obecnie jestem w 22 tc i zaczynam mysleć o szkole rodzenia. A czy
dziewczyny chodzicie do szkoly? Czy warto? A jeżeli tak to kiedy sie
zaczyna?
    • shadok3 Re: szkoła rodzenia 14.02.08, 17:16
      Nie wiem z jakiej miescowosci jestes, ale w Wawie to trzeba sie
      szybko juz zapisac bo juz sie koncza terminy smile Jeszcze raz
      zapraszam cie na forum "czerwcowe mamy 2008", gdzie wszystkie
      dziewczyny maja termin na czerwiec. Link: forum.gazeta.pl/
      forum/71,1.html?f=49381
      • gosia244 Re: szkoła rodzenia 14.02.08, 21:01
        ja zaczynam szkole rodzenia od 3 marca w szpitalu brodnowksim. bede
        w 8 m-cu ciazy.
    • jak_na Re: szkoła rodzenia 15.02.08, 08:28
      To kiedy się zaczyna, zależy od szkoły. Ja też jestem w 22 tc i od tygodnia
      chodzę do szkoły. Jestem bardzo zadowolona, bo mogę spotkać się z innymi
      oczekującymi mamusiami. Kurs prowadzi pani, która jest bardzo życiowa i z
      poczuciem humoru. Ważne jest dla mnie również to, że na zajęcia chodzę z mężem.
      Jemu ta szkoła dobrze zrobi, bo pozwoli się oswoić z tematem porodu i połogu.
      Ja szkołę rodzenia bardzo polecam. Jak dotąd widzę same plusy!
      • jagoda9939 Re: szkoła rodzenia 15.02.08, 08:39
        ja jestem w ciąży po raz drugi, wczesniej nie chodziłam do szkoły rodzenia ( bo po co?) teraz tez nie zamierzam chodzic>

        >Jak dotąd widzę same plusy!
        jak_na sorry, ale moglabys wymienic te plusy, troche ciekawa jestem, bo mi do tej pory wydawalo sie to bez sensu
        • jak_na Re: szkoła rodzenia 15.02.08, 09:00
          Plusy szkoły rodzenia:
          1. Mam bezpośredni kontakt z położną, na której będę mogła polegać w razie
          jakichkolwiek wątpliwości (np. czy mam jechać do szpitala, co zrobić, gdy u
          dziecka mnie coś niepokoi).
          2. Spotkania na szkole rodzenia są dla mnie świetną rozrywką, bo mamy bardzo
          wesołą atmosferę. Słucham doświadczeń innych dziewczyn.
          3. Dowiaduję się wielu rzeczy, o których nie czytałam wcześniej w internecie
          (mimo że jestem stałą forumowiczką).
          4. Mam męża, który nie bardzo radzi sobie z tematem przyszłego ojcostwa.
          Oczywiście - na dziecko czeka bardzo, staraliśmy się o nie długo - jednak jest
          typem faceta, którego pewne tematy krępują. Na szkole rodzenia spotkał innych
          przyszłych ojców i obserwuję pozytywną zmianę (np. coraz częściej gada o
          porodzie rodzinnym - a ja się cieszę, że to wychodzi od niego). Liczę też na
          jego pomoc w zajmowaniu się dzieckiem.
          5. Zajęcia dotyczą nie tylko samego porodu, a także okresu zajmowania się
          maleństwem, kiedy już będzie na świecie. Dzięki temu mam nadzieję, że nie będę
          przewrażliwioną mamą, która w panice biegnie ze wszystkim do lekarza.
          6. Zapisałam się do szkoły bardzo wcześnie, ale na wykłady mogę chodzić do
          samego rozwiązania. Oprócz tego, dwa razy w tygodniu mam w cenie szkoły godzinną
          gimnastykę dla ciężarnych. Zapewnia mi to trochę ruchu i pozwala podsycać
          radość, jaka płynie z czekania na maleństwo.
          7. Na 3 tyg. przed terminem mamy mieć tzw. poród próbny. Jeszcze nie wiem, co to
          jest, ale wiem na pewno, że jeśli zdecydujemy się z mężem na poród rodzinny, to
          taka próba bardzo nam (a może przede wszystkim jemu) się przyda.

          Oczywiście plusy, które ja widzę, nie muszą wszystkich przekonywać. Sądzę
          jednak, że jeśli ktoś nie spróbował szkoły rodzenia, nie powinien tak ostro jej
          krytykować. Pewnie, że kiedyś kobiety rodziły bez kursu. Nie trzeba na to
          "wywalać" pieniędzy. Ja się jednak cieszę swoim maleństwem na wszystkie sposoby,
          a spotkania na kursie są dla mnie w chwili obecnej doskonałą rozrywką.
          Postanowiłam zrezygnować ze sportów na czas ciąży ze sportów, które uprawiałam
          przed zajściem. Więc jakoś muszę to sobie zrekompensować wink

          Dodam jeszcze, że jest z nami na kursie dziewczyna, która jest drugi raz w
          ciąży. Za pierwszym razem miała cesarkę, więc nie chodziła, ale teraz się
          zdecydowała. Pytałam ją, czy zajęcia jej się przydają. Mówi, że bardzo. Sama
          widzę, że ma bardzo dużo pytań do położnej.

          Pozdrawiam wink
          • sasznika Re: szkoła rodzenia 15.02.08, 12:25
            ja chodziłam 2 razy i gorąco polecam :o)
            dla mnie bomba
          • melllinda Re: szkoła rodzenia 15.02.08, 17:47
            A czy mozesz mi zdradzic do ktorej szkoły chodzisz? Napisz na priva, bede bardzo
            wdziecznasmile
            Pozdr,
            m
            • jak_na Re: szkoła rodzenia 15.02.08, 18:40
              Chodzę do szkoły w Czechowicach-Dziedzicach www.szkola-rodzenia.com.pl/
        • kulka_ulka Re: szkoła rodzenia 15.02.08, 09:54
          jagoda9939 napisała:

          > jak_na sorry, ale moglabys wymienic te plusy, troche ciekawa
          jestem, bo mi do tej pory wydawalo sie to bez sensu


          Bez sensu? Cos, w czym nie bralas udzialu???

          Oto plusy:
          - dowiadujesz sie co to porod, na czym polega, nie jeste to wiedza
          ksiazkowa, ale PRAKTYCZNA.
          - mozesz zapytac o dreczace cie problemy, na ktore nie zawsze
          ginekolog ma czas odpowiedziec - nie mowie o problemach zdrowotnych,
          ale o pytaniach dotyczacych porodu, jakie sa objawy rozpoeczecia sie
          porodu itp.
          - uczysz sie oddychac w celu lagodzenia skurczow, poznajesz
          cwiczenia rozluzniajace itp.
          - poznajesz inne mamy, mozesz sie zaprzyjaznic, pogadac o wspolnych
          problemach
          - raz w tygodniu masz te kilka godzin na myslenie tylko o dziecku, o
          ciazy itp.(co w "zalatanym" swiecie moze byc bardzo cenne)
          - twoj partner oswaja sie z mysla o porodzie, o byciu ojcem i na
          podstawie zajec w szkole rodzenia taki mezczyzna moze SWIADOMIE
          wybrac, czy byc przy porodzie czy nie.
          - nabywasz umiejetnosci i wiedzy na temat pielegnacji noworodka, co
          w pierwszych dniach jest nieocenione - dzieki temu wiesz, na co
          zwrocic uwage, co jest prawidlowe, a co nie, kiedy wzywac lekarza,
          jak przewijac niemowle, jak kąpac, jak ubierac, czym pielegnowac...
          - dowiadujesz sie na czym polega karmienie piersia, od czego zalezy
          powodzenie karmienia, jak sobie radzic w roznych sytuacjach
          problemowych z piersiami, co pomaga itp.

          Ja widze SAME plusy szkoly rodzenia. Dzieki niej z osoby kompletnie
          zielonej w temacie porodu i dzieci przeobrazilam sie w osobe, ktora
          wiedziala, co i jak - i dzieki temu rodzilam bardzo swiadomie i
          porod wspominam naprawde milo. A z pielegnacją dziecka tez nie
          mialam problemu.
          Moj maz tez na poczatku mial watpliwosci, czy ta szkola jest nam
          potrzebna, ale po porodzie powiedzial, ze to byla swietna decyzja.
          oczywiscie maz byl przy porodzie i pomogl mi ogromnie. A coreczke w
          domu wykąpał bez problemu, dzieki "cwiczeniom na sucho" na kursie.

          Wiec z calego serca POLECAM szkole rodzenia!
          • ciocia_ala Re: szkoła rodzenia 15.02.08, 18:52
            Ja co prawda nie uczeszczam (jeszcze??) do szkoly rodzenia ale mam
            watpliwosci co do punktu pierwszego plusow:

            > Oto plusy:
            > - dowiadujesz sie co to porod, na czym polega, nie jeste to wiedza
            > ksiazkowa, ale PRAKTYCZNA.

            Nie chce byc czepialska, ale wiedze praktyczna mozna chyba nabyc
            tylko odczas wlasnego porodu smile A tak to chyba dalej jest tylko
            teoria smile

            • kulka_ulka Re: szkoła rodzenia 15.02.08, 20:05
              Moze i teoria.. ale praktyczna, dotyczaca realiow danego szpitala,
              miasta, przekazana przez doswiadczona polozna, ale nie nieznanego
              autora.. to nie ksiazkowa teoria "jak porod wygladac powinien",
              gdzie pozniej okazuje sie, ze polskie realia sa jednak inne - i
              szok, trauma zamist porodu...
    • lalacruz Re: szkoła rodzenia 15.02.08, 23:42
      Już nadeszła właściwa pora. Warto, zawsze masz jakieś wiadomości i to w dodatku
      od położnej. Teraz wszystko się zmieniło i porady domowe mamy nie zawsze są
      dobre i aktualne.
Pełna wersja