Dodaj do ulubionych

zasłabłam!???

25.02.08, 15:23
Dziewczyny już kilka razy mi pomogłyście i teraz tez licze ze ktoś
mi coś powie. nadmienię tylko ze od ponad miesiąca nie mam apetytu,
wymiotowałam prawie przez 3,5 tygodnia, mam nudności i muli mnie
czesto. Przez ten brak apetytu jem ale na siłe i sa to nie za
wielkie ilości. Ale wazne ze się utrzrymuja w zołądku, bo już nie
wymiotuję. Ogólnie niewiele robię w domu, nawet chyba więcej leżę.
Wczoraj i dzisiaj przytrafiło mi się ze chyba zasłabłam. Po wyjsciu
wczoraj na trzecie piętro zrobiło mi się jakby duszno, szybko sie
połozyłam i przeszło za jakiś czas. Dzisiaj wyszłam na poczte i juz
po drodze czułam ze jest mi słabo, posiedziałam na ławce i jakoś
obeszłam. Ale znowu jak weszłam na górę do domu to tak mnie
osłabiło, ze jak sie połozyłam to zaraz usnełam (jej a moze
zemdlałma??). Teraz niby ok. Dziewczyny czy tak się zdarza, czy to
może od serca? Dodam ze na serce się nigdy nie leczyłam. Dzieki za
każda odpowiedz.
Obserwuj wątek
    • aniuta75 Re: zasłabłam!??? 25.02.08, 15:35
      Nie piszesz w którym tygodniu jesteś. A cukier robiłaś? Może masz niedobór? Na
      wszelki wypadek miej zawsze cukierka w kieszeni i jak poczujesz się nieswojo to
      sobie go zjedz.
    • muchaklucha Re: zasłabłam!??? 25.02.08, 15:39
      Witajsmile Myślę, przynajmnie mam taką nadzieję, że nie musisz się
      martwić. Mialam tak samo od początku ciąży. Co prawda nie
      wymiotowalam, jadlam normalnie, ale mimo, że jestem dość aktywna - w
      ciąży masakra. Od początku szybko się męczylam. Doslownie dostawalam
      zadyszki. Potem, jak urósl brzuch, bylo jeszcze gorzej... Jakoś to
      przeżylam i nie próbowalam nic na silę. Mialam niskie ciśnienie
      przez calą ciążę więc może to dlatego. Po porodzie wszystko wrócilo
      do normy. Popytaj na wszelki wypadek lekarza. I odpoczywaj!!! Bo
      potem nie będzie kiedysmile)))) Pozdrawiam!
      • nanunanu Re: zasłabłam!??? 25.02.08, 15:51
        Sorki zapomnialam napisac ze jestem w 11 tygodniu, wyniki robilam i
        raczej byly dobre. morfologia ok, hemoglobina 13,5 i krwinki tez w
        granicach, tylko NEUT mam podwyzszony a LYMPH obnizony , tylko ze
        nie wiem co to jest. Glukoza 4,21 , tez w normie. wiecie ale to nie
        byla zadyszka, tylko jakbym nagle slabla i musiala sie polozyc i tak
        mi dziwnie bylo, jakbym miala zemdlec.
        • aniuta75 Re: zasłabłam!??? 25.02.08, 15:58
          A te badania dawno robiłaś? Pogadaj z lekarzem, nawet poradź się przez telefon
          jeżeli masz następną wizytę dopiero za jakiś czas.
    • osa551 Re: zasłabłam!??? 25.02.08, 16:08
      Musisz niestety udać się do lekarza. U mnie zasłabnięcie spowodowało
      wysłanie pmnie przez lekarza wcześniej niż normalnie na badanie
      obciążenia glukozą i spowodowało wczesne rozpoznanie cukrzycy
      ciążowej.
    • inia1984 Re: zasłabłam!??? 25.02.08, 17:09
      nie wiem czy pomoge bo ja jestem w 34 tyg ciazy......takie
      zaslabniecia i samopoczucie podobne do twojego mam od okolo 2 tyg. z
      tego powodu wyladowalam w zeszla sobote w szpitalu. zrobili mi
      wszystkie badania łącznie z cukrem i nic......
      wkoncu polozna mnie zapytała czy nie byłam ostanio
      przeziebiona.....i wlasnie bylam ponad dwa tyg ciągnelo mi sie
      chorobstko.... powiedziala ze to moze infekcja blednika.
      polecono mi duzo odpoczywac i pic duzo plynow. zadnych lekow mi nie
      przepisano z powodu ciazy....
      a jak cisnienie u ciebie? bo u mnie po takim ataku ciut nizsze......
      • nanunanu Re: zasłabłam!??? 25.02.08, 17:21
        Wiecie troche sie przestraszyłam, zwłaszcza tej cukrzycy ciążowej...
        Ja raczej nie chorowałam, tylko mam taki jakby troszke katar, a
        nawet to nie katar, tylko tak musze kilka razy dzinnie oczyscic nos,
        bo sie tam cos zbiera.
        Ciśnienie nie mam pojęcia jakie mam, jest w domu cisnieniomierz,
        mierzę czesto nim ciśnienie domownikom, ale mnie nikt nie umie
        zmierzyc..smileSama sobie moge?
        Dzieki dziewczyny, jeśli mi się to jeszcze powtórzy, napewno
        skonsultuje to z lekarzem.
        • inia1984 Re: zasłabłam!??? 25.02.08, 17:38
          powiem ci ze u mnie infekcje błednika tez spowodował katar....
          a cisnienie mozesz sobie spokojnie mierzyc sama, o kazdej porze i
          dobrze zebyc zmierzyla okolo minucie po takim ataku. u mnie bylo
          ciut nizsze niz normalnie.
          warto mimo wszystko skontaktowac sie z lekarzem.
          zdrowkasmile
    • rusma1 Re: ja tez dzis zasłabłam!??? 25.02.08, 20:54
      jak widac 11 tc jakis felerny. dzis rano pojechalam na badania krwi. stojac
      przed gabinetem nagle dostalam mroczkow przed oczami, oblal mnie zimny pot,
      musialam usiasc. poszlam do rejestracji - wykrztusilam :slabo mi, a pani z
      recepcji: prosze usiasc i schylic glowe... (!!!) ostatkiem sil dotarlam na
      powietrze usiadlam na parapecie a kiedy poczulam sie ciut lepiej wrocilam do
      przychodni wezwalam rodzine. nie stracilam przytomnosci, choc ziemia obsuwala mi
      sie spod nog.to byl jakis koszmar. wizyte u gina mam za dwa dni. mam nadzieje ze
      z moim malenstwem wszytko ok.... przestraszylam sie nie na zarty sad
    • nanunanu Re: zasłabłam!??? 26.02.08, 16:37
      Dziewczyny przestraszona wczorajasza moja sytucją odwiedziłam
      dzisiaj nieplanowo mojego lekarza, który po obejrzeniu moich wyników
      był zachwycony, powiedział ze sa wyśmienite i mogłabym oddawac
      krewsmile. Wiec pytam go czym mogło być spowodowane to straszne moje
      zasłabnięcie, tak do końca nie umiał mi powiedzieć przyczyny, troche
      wspomniał o przesileniu wiosennym, trochę ze osłabienie jest czeste
      w ciąży. W każdym bądż razie ani myslał mnie kierowc np. na odddział
      (a ja byłam na to przygotowana, bo wcześniej jak wymiotowałam to
      wspominał o tym kilka razy). Zapytałam o moj cukier, bo chyba
      typowego badania na jego poziom nie miałam, to znalazł na jednym
      wyniku tam gdzie był sód i potas, ze glukoza tez w normie i
      powiedział ze oki. A ciśnienie miałam 130/90 (podobno tez dobre,
      choć wydaje mi się ze prawidłowe to jest 120/80).
      Dzisiaj juz mi się to nie powtórzyło, czułam się raczej ok. To chyba
      tyle. Troche sie uspokoiłam, ale boję się ze jak to się powtórzy to
      znowu spanikuje. Jeszcze raz dzięki za wszystkie
      odpowiedzi.pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka