Dodaj do ulubionych

Ratunku! Co ja zrobiłam..

08.03.08, 13:35
Dziewczyny pomóżcie...
w tygodniu w najgorszy wiatr wybrałam się po "konieczne przecież"
zakupy....
Od dwóch dni jestem coraz bardziej chora, chyba nigdy w życiu tak
się nie czułam...
Lekarz do którego się wybrałam sprawdzał w leksykonie leków co może
mi dać.. Skończyło się na tym, że leczę się domowymi sposobami ale
jest coraz gorzej.
Najgorsze że dręczą mnie wyrzuty sumienia, wiem że jeśli coś się
stanie dziecku to będzie to tylko i wyłącznie moja wina....
Pordźcie coś pilnie, proszę...
Obserwuj wątek
    • sandrulka87 Re: Ratunku! Co ja zrobiłam.. 08.03.08, 13:42
      no teraz to już nic nie poradzisz.. ale nie martw się ja byłam w ciąży chora
      kilka razy... a w 12tc miałam ospesmile
      nie zostało Ci nic innego jak gorące mleko z czosnkiem i miodzikiem, no i
      paracetamol,bo jest dozwolony na gorączkę i ból głowy.. a także możesz w aptece
      poprosić o krople na katar homeopatyczne i tabletki do ssania także
      homeopatyczne...dasz rade smile
    • ilona.d Re: Ratunku! Co ja zrobiłam.. 08.03.08, 13:44
      To na co Ty czekasz! Chceasz sie leczyć sama? Marsz do lekarza! i nie panikuj!
    • mammajowa Re: Ratunku! Co ja zrobiłam.. 08.03.08, 13:52
      paracetamol mozesz na gorączke. mozesz też domowe sposoby (mleko, miód czosnek)
      i homeopatię (stodal na kaszel, euphorbium comp s na katar, na gardło
      homeogene...). mozesz też rutinoscorbin i wapno. powinnas duzo leżec w ciepłym
      lózku i sie oszczedzac. a wyrzuty sumienia sobie daruj - mogłaś sie zarazic i u
      lekarza ginekologa np.
      • future_for Re: Ratunku! Co ja zrobiłam.. 08.03.08, 14:03
        Dzięki, to dużo więcej niż usłyszałam u lekarza.. Najbardziej mnie
        przeraża, że wygląda to na jeszcze parę dni. W poprzedniej ciąży
        chorowałam ale dopiero pod koniec. Teraz jestem w 11tc i boję się,
        że tydzien choroby na 11 tygodni ciąży to może być za dużo dla
        mojego dziecka. A wszystko to przez własną glupotę.
        Wygłaszałam opinie że ciąża to nie choroba i nie można siedzieć
        plackiem w domu, a przez to się naraziłam... Czy po takiej infekcji
        powinnam pójść na USG?
        • memphis90 Re: Ratunku! Co ja zrobiłam.. 10.03.08, 20:08
          Ech, a ja przez całą jesień i zimę stykałam się z zasmarkanymi, kichającymi
          pacjentami, zapaleniami płuc, ropiejącymi ranami- i nic się mnie nie imało,
          byłam zdrowa jak koń. A potem nagle złapałam paskudny katar od... drugiego
          lekarza. U mnie pomogło zjedzenie naraz 4 cytrynwink Maluchem się nie martw,
          szkodliwy dla niego jest wirus grypy (prawdziwej grypy, a nie przeziębienia,
          kataru itd) lub wysoka gorączka. Jeśli gorączkujesz- to rób sobie chłodne
          natryski, chłodne kompresy pod pachy i kolana, żadnego okrywania się puchowym
          piernatem i wypocania gorączki! Do tego paracetamol i sposoby domowe- jak już
          pisały dziewczyny powyżej.
    • twardababa Re: Ratunku! Co ja zrobiłam.. 08.03.08, 14:04
      Poradzę Ci to co poradziła mi połozna i mój gin. Weź 3 dawki oscilococillum, na
      gardło Homeogene9 (super pomaga) oraz syrop prawoslazowy. To wszystko mi pomogło
      a wierz mi w styczniu synek i mąż chorowali, mieli mocny ból gardła, kaszel i
      wysoką gorączkę, a ja byłam zdrowa. Mąż miał prawie 39 stopni gorączki a synek
      39,8. Fakt że teraz mam lekki katarek, ale ból gardla wyleczyłam Homeogene9.
      Musisz po prostu jakoś to przejść, czasem nie da się uniknąć choroby albo
      przeziębienia.
    • olusia_mala Re: Ratunku! Co ja zrobiłam.. 08.03.08, 14:05
      Już gdzieś na tym forum ktoś wspominał o bioparoxie, ja w tej ciąży leczyłam się
      już nim dwa razy, jest bezpieczny dla płodu. Na receptę, bo jest to lek, a nie
      homeopatia. Polecam spróbować.
      W poprzedniej ciąży jak mnie kompletnie rozłożyło, mój gin przepisał mi
      antybiotyk augmentin, twierdząc, że dla dziecka bardziej groźna może być
      nieleczona długotrwała infekcja niż zażywanie antybiotyku.
      Nie dręcz się, spróbuj poradzić się też ginekologa. I nie bierz żadnych kropli
      do nosa typu otrivin, xylometazolin (tylko wspominane wyżej euphorbium albo sól
      morska disnemar).
      Zdrowia życzę!
    • deodyma Re: Ratunku! Co ja zrobiłam.. 08.03.08, 14:58
      prawie rok temu, gdy bylam w 7 tyg ciazy, chorowalam na angine. sama
      sie tak zalatwilam na wlasne zyczenie. rok temu w marcu, byla pogoda
      w kratke. raz piekna wiosenne pogoda. cieplo tak, ze ludzie zaczeli
      sie przerzucac na wiosenne ciuchy. ja rowniez oczywiscie. a
      nastepnego dnia bylo cholernie zimno. pewnego dnia juz w drodze do
      pracy zaczelam czuc sie nieciekawie. po drodze kupilam tabletki od
      gardla. niestety, nie pomogly. zadzwonilam z pracy do meza, zeby
      kupil lekarstwa, bo zaczynalam czuc sie coraz gorzej. na dodatek
      wziela mnie goraczka. nastepnego dnia nie przeszlo, ale znacznie sie
      pogorszylo. mialam goraczke i dreszcze. czulam sie bardzo zle.
      trzeciego dnia poszlam do lekarza. ledwo powloczylam nogami, trzeslo
      mna, jak galareta i czulam sie okropnie. no i okazalo sie, ze mam
      angine. dostalam 7 dni zwolnienia. praktycznie przez pierwsze 4 dni
      lezalam w lozku. na szczescie dzoecku nic sie nie stalo.
    • ewuncia.a Re: Ratunku! Co ja zrobiłam.. 08.03.08, 16:33
      Jeśli domowe sposoby nie skutkują i Ci nie przechodzi to idź raz jeszcze do
      lekarza - możliwe, że przepisze Ci antybiotyk. Lepsze to niż zbyt długie chorowanie.
    • anew3 Re: Ratunku! Co ja zrobiłam.. 09.03.08, 18:12
      Domowe sposoby? Dodaje jeszcze kilka:zrob sobie syrop z
      cebuli.pokroj drobno cebule , zasyp cukrem najlepiej w sloiku, na
      drugi dzien syrop gotowy.Popijaj ciepla wode z sokiem z cytryny i
      miodem, na noc wypij kubek naparu z lipy, jesli nie masz nic
      przeciwko to uzywaj tez olejku z cytryny do inhalacji, pare kropel
      do kominka, mozesz tez kupic Oilbas Oil-skuteczny moim zdaniem.Jesli
      nie odrzuca sie od czosnku to tez jest dobry sposob_rozkroj pare
      zabkow , poloz na talezu kolo lozka, wiem zapach hmmmm ale coz.To
      byly sposoby na przeziebienie, jesli jednak to jakas powazna
      infekcja to pomoc moze tylko wlasciwy lek przepisany przez lekarza.
    • osa551 Re: Ratunku! Co ja zrobiłam.. 09.03.08, 22:24
      Ja w 11 tc miałam zapalenie zatok i oskrzeli. Dostałam antybiotyk i nic się nie
      stało.
    • dorotka.d Re: Ratunku! Co ja zrobiłam.. 10.03.08, 09:40
      Kobieto uspokuj się i nie panikuj! Ja w ciązy bylam chora dwa razy,
      pierwszy raz w 12 tyg. będąc w górach i nic się nam nie stało.
      Przeciez nie zamkniesz się w domu bo jesteś w ciązy! Nie popadaj w
      paranoje!
      • hatta Re: Ratunku! Co ja zrobiłam.. 10.03.08, 18:34
        To pewnie nieostatnia choroba w trakcie ciazy. DZiecku Twoje
        przeziebienie specjalnie nie szkodzi, nie ma co przesadzac.
    • akae Re: Ratunku! Co ja zrobiłam.. 10.03.08, 20:00
      jesteś w ciązy .....ciąża nie choroba ale nosisz swój skarb w sobie nie zapominajmy , że to wyjątkowy czas...nie ma co udawadniać światu jak to się świetnie ze wszytskim dajemy rade ........nie zapominajmy ze jednemu pomoże a drugiemu może zaszkodzić ..... do mam które tak szybko polecają leki ...wiecie o skutkach brania np nospy? albo o uzywaniu maści rozgrzewających( które zwierają np sterydy) ? o tym się nie mówi ..lepiej skonsultować to z lekarzem do lekarza
      • memphis90 Re: Ratunku! Co ja zrobiłam.. 10.03.08, 20:13
        Maści rozgrzewające nie zawierają sterydów, bo sterydy 1. są tylko na receptę 2.
        nie mają właściwości rozgrzewających. O tym się nie mówi, bo taki problem nie
        istnieje. A skutki brania nospy? Jak na razie znalazłam garść makabrycznych
        opowiastek na forum, żadnego potwierdzenia naukowego. Coś jak szkodliwość malin
        czy trujący wpływ kremów z retinolem. Nie strasz dziewczyny, jak nie ma czym.
        • future_for Re: Ratunku! Co ja zrobiłam.. 10.03.08, 21:55
          Bardzo Wam dziękuję za dobre rady.
          Dorotka, łatwo Ci pisać o popadaniu w paranoję.
          Ponad 6 lat temu, przed urodzeniem córeczki, właśnie przez taką
          infekcję straciłam wczesną ciąże. I mało mi pomogły pocieszenia, że
          to może lepiej bo może wirus dopadły też płód i dziecko byłoby chore.
          Tym większe obawy i wyrzuty sumienia dopadły mnie teraz i tak
          naprawdę dopóki nie zrobię USG i nie skonsultuję się z ginkiem, nie
          będę jeszcze świętować odwrotu choroby.
        • akae Re: Ratunku! Co ja zrobiłam.. 18.03.08, 20:45
          witam smile nie strasze dziewczyny i to co wiem nie wyczytałam z forów tylko rozmawiałam z lekarzem maści rozgrzewające nie są dla kobiet w ciązy ponieważ nawet te bez recept zawierają niewielkie ale zawierają ilości sterydów i kwas salicylowy ...jak nie wieżysz i poproś o maść bez tych skłądników sama się przekonasz , że w każdej to jest ...ale można smarowac się np Vickiem.a działąnie nospy na płód ......np ospałość , apatyczność... na jedno działą na 2 nie ..... to tak jak z apapem jednemu pomaga drugiemu nie....... i nie miałam w zamiarze nikogo straszyć sama jestem mamą 2 dzieci , córke urodziłam 8,02,2008 więc wiele moge powiedzieć z autopsji.Pozdrawiam
    • yorkinia Re: Ratunku! Co ja zrobiłam.. 10.03.08, 22:38
      Witam smile Jak byłam w ciąży tez troszke chorowałam i najlepszy sposób
      to mleko z miodem i wycisnietym czosnkiem mi bardzo pomogło wtedy smile
      Pozdrawiam i życzę powodzenia
    • ewelinkach1 Re: Ratunku! Co ja zrobiłam.. 11.03.08, 17:06
      Mi pomogł OSCILLOCOCINUM mozna w ciazy bracwink
      • sylki bioparox 11.03.08, 22:22
        to jest wziewne wiec dla kobiet w ciazy moze byc i na przeziebienia
        cudne.
        Leczyłam sie tym bedąc w ciazy
    • k.solska Re: Ratunku! Co ja zrobiłam.. 18.03.08, 21:15
      Przeziębienie to nie powód do paniki. Ja jestem w 12 tc drugiej
      ciąży i przechodzę już 3-cią infekcję i naprawdę nie szukam okazji,
      tylko moje dziecko przynosi mi te wirusy do domu. Co do lekarzy, to
      niestety jak tylko usłyszą słowo ciąża, to natychmiast ich
      paralizuje i najchętniej leczyli babcinymi sposobami, zapominając,
      że chora kobieta w ciąży to większe zagrożenie dla maleństwa niż
      podanie antybiotyku, jeśli jest taka potrzeba. Mnie dopiero 3-ci
      lekarz zaczął naprawdę leczyć, chociaż niestety nie trafił z
      antybiotykiem, ale zrehabilitował się, bo zrobił wymaz z gardła i 2-
      gi zaczyna w końcu działać. Także nie poddawaj się i jeśli widzisz,
      że to co lekarz ci zaaplikował po 2-3 dniach nie przynosi żadnego
      efektu, to idź natychmiast do innego. Ja mało płuc nie wyplułam od
      kaszlu, brzuch mnie już od tego bolał, a pani dr chciała mnie leczyć
      mleczkiem z miodem, ignorując moją uwagę, że na sam widok gotowanego
      mleka mam odruch wymiotny, a katar i flegmę mam zieloną, więc to
      musi być zakażenie bakteryjne.
      Nie chciałabym ci tutaj doradzać konkretnych leków, bo to
      rzeczywiście jedynym pomaga drugim, a poza tym ważny jest rodzaj
      infekcji.
      Co do dodatkowego USG, to decyzja należy do gin, jeśli uzna, że może
      być jakieś zagrożenie, to na pewno nie będzie się wahał.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka