Dodaj do ulubionych

Jeszcze raz temat toksoplazmozy.....pomóżcie

25.03.08, 10:03
Kochane mam pytanie, czy jeżeli przebywałam w pokoju gdzie był też kot ale nie
miałam z nim kontaktu tzn. nie brałam go na kolana, nie głaskałam czy mogłam
zarazić się toksoplazmozą (załóżmy, że kot był nosicielem). Brali go na ręce
właściciele z którymi później się żegnałam.
Moje wyniki na odporność przedstawiają się tak:
toxoplasma IgG <0.5
toxoplasma IgM ujemny

dzięki za odpowiedz smile
Obserwuj wątek
    • marzena_gabi Re: Jeszcze raz temat toksoplazmozy.....pomóżcie 25.03.08, 10:09
      To raczej niemożliwe smile))
      a tak na marginesie to tokso można się nabawić nie tylko od kota i należy o tym
      pamiętać....
      Można zarazić się pijąc surowe mleko, jedząc surowe mięso, brudne owoce....
      a co do kota, to musiałabyś nie umyć rąk po jego odchodach.....
    • mieszkowamama Re: Jeszcze raz temat toksoplazmozy.....pomóżcie 25.03.08, 10:16
      90% zarażeń toxo nie pochodzą od kota. Musiałabyś rękami odchody kota zarażonego
      z kuwety wyjmować, następnie nie myjąc rąk nimi jeść, żeby się zarazić tą
      chorobą. Jednym słowem trzeba być niesamowitym brudasem, żeby zarazić się
      bezpośrednio od kota. Większość zarażeń następuje przez od źle umytych lub wcale
      nie mytych warzyw, owoców czy inszego jedzenia, na których były pozostałości
      odchodów zwierząt.
      • zocha791 Re: Jeszcze raz temat toksoplazmozy.....pomóżcie 25.03.08, 10:18
        czyli przez sierść kota nie można się zarazić ??
        • mieszkowamama Re: Jeszcze raz temat toksoplazmozy.....pomóżcie 25.03.08, 10:24
          zocha791 napisała:
          > czyli przez sierść kota nie można się zarazić ??

          Nie, zdecydowanie!
          • zocha791 Re: Jeszcze raz temat toksoplazmozy.....pomóżcie 25.03.08, 10:34
            a jeżeli kot lizał sobie tyłek a potem lizał sierść ?? wtedy ten pasożyt mógł
            zostać na sierści, dotykasz kota potem jedzenia.....
            • pannamikotka Re: Jeszcze raz temat toksoplazmozy.....pomóżcie 25.03.08, 10:54
              "dotykasz kota potem jedzenia....."
              -> przed jedzeniem myjesz ręce, dla mnie to oczywiste! I nie tylko
              po głaskaniu kota, ja myję ZAWSZE przed jedzeniem.


              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=128&w=69665718&v=2&s=0
              Zacytuję z powyższego wątku:
              JAK MOŻE ZARAZIĆ SIĘ CZŁOWIEK:
              - najczęściej jedząc surowe lub niedogotowane mięso: tatar,
              próbowanie czy mięso jest dobrze doprawione, krwiste kotlety (cysty
              obecne w tkankach)
              - niekiedy jedząc niedomyte ważywa i owoce (woda lub ziemia może być
              skażona oocystami z kociego kału)
              - niekiedy pracując w ogródku!!! (kontakt z ziemią)
              - często dzieci w piaskownicach!!! (j.w., w dotego piaskownice są
              często toaletą dla bezdomnych kotów)
              - sporadycznie bezpośrednio od kociego kału z oocystami jeśli
              pozwolimy mu poleżeć 24-48 godzin w kuwecie przed sprzątnięciem

              JAK CZŁOWIEK SIĘ NIE ZARAŻA:
              - nie zaraża się bezpośrednio od kota jeśli zachowuje podstawowe
              zasady higieny (myjmy ręce zanim coś zjemy)
              - nie zaraża się od psa, świnki morskiej, króliczka, papużki, itp
              chyba, że zje je na surowo (to nie żart, część lekarzy nakazuje się
              pozbyć z domu wszystkiego co żyje)
              - nie zaraża się jedząc owoce z drzewa (no chyba, że trafi na
              wyjątkowo wrednego kota, który robi kupy na jabłonkachwink)

              Jeszcze o tokso:
              forum.miau.pl/viewtopic.php?t=8048
              forum.miau.pl/viewtopic.php?t=3310
              Rady dla osób, które nie przechodziły toksoplazmozy i nie mają
              odporności: myć ręce zawsze przed jedzeniem, myć dokładnie owoce i
              warzywa, nie jeść niedogotowanego/niedosmażonego itp. mięsa, nie
              grzebać się w ziemi a także w surowym mięsie (są rękawiczki
              jednorazowe), profilaktycznie nie sprzątać kociej kuwety, a jeśli
              już trzeba to potem dokładnie umyć ręce, można używać rękawiczek,
              kuweta powinna być regularnie, często sprzątana.
              A przede wszytskim stosować podstawowe zasady higieny osobistej i
              higieny żywności.
            • memphis90 Re: Jeszcze raz temat toksoplazmozy.....pomóżcie 26.03.08, 09:55
              No właśnie 1. myj ręce po kontakcie z kotem 2. cysty są zakaźne po 2-3 dniach od
              zrobienia przez kota kupy- więc kot też musiałby być brudasem i nie myć się
              przez 3 dniwink
      • andy322 Re: Jeszcze raz temat toksoplazmozy.....pomóżcie 25.03.08, 10:18
        witaj.. nie masz się co przejmowac, ja kiedy odebrałam wyniki byłam w strachu i
        doskonale Cię rozumiem, ale obleciałam juz wszystkich lekarzy i wiem ze
        najważniejszy jest ujemny IGM. moje wyniki IGG >700, drugi raz IGG> 300 i
        trzecie badanie IGG >niż 900. zważywszy na to ze przekracza to kilkaset razy
        normę miałam prawo być w strachu (tym bardziej że moja lekarka ie do konca
        wiedziała o co chodzi i dopiero jak ja się dowiedziałam o co biega to ją
        uświadomiłamwink za każdym razem IGM miałam ujemne i to jest najważniejsze...
        oznacza to ze było zakażenie i nie w czasia ciazy ani też zaraz przed.. masz
        więc odpornośc i jesteś bezpieczna, nie grozi ci zakażenie w ciązy... orzekł tak
        specjalista chorób zakaźnych jedyny w w-wie do którego sa kierowane trudne
        przypadki (dr nauk med.)pytałam czemu takie różnice 700, 300,900 a okazało się
        ze z pracowitości wykonujących badanie (do ilu chciało im sie rozcieńczyc i
        liczyc materiał) tak więc głowa do góry i nie martw się .. ujemne igm to dobry
        wyniksmile pzdr
    • osa551 Re: Jeszcze raz temat toksoplazmozy.....pomóżcie 25.03.08, 10:31
      Ja całą ciążę przeżyłam mając kota w domu. Nie wychodził więc nie miał się skąd
      nabawić tej toksoplazmozy. Męża postraszyłam toksoplazmozą - żeby te pare
      miesięcy on sprzątał kuwetę - ale tak naprawdę szanse na zarażenie od własnego
      kota miałam zerowe.

      Jeśli chodzi wogóle o zarażenie się od kota - to musiałabyś mieć kontakt z
      odchodami chorego kota w fazie zarażania. Łatwiej o to w piaskownicy czy sadząc
      kwiaty w ogrodzie niż od czyjegoś domowego sierściucha.
      • orgellaa Re: Jeszcze raz temat toksoplazmozy.....pomóżcie 25.03.08, 13:20
        hihi
        ja zrobiłam dokładnie tak samo.
        mam kota i mimo miziania się z nim przed zajściem w ciążę- nie mam
        toksoplazmozy. przestrzegam zasad higieny- myję ręce, nie jem surowego mięsa,
        myję dokładnie owoce i warzywa.
    • zocha791 interpretacja mojego wyniku.... 25.03.08, 10:36
      mam odporność czy nie do końca ? i muszę uważać
      • pannamikotka Re: interpretacja mojego wyniku.... 25.03.08, 10:58
        zgodnie z moją wiedzą nie masz odporności i musisz uważać. Jak?
        Opisałam w poście wyżej smile
        Pozdrawiam smile
    • karolcia86 Nie mogę znaleść info... 25.03.08, 13:05
      po jakim czasie od zarażenia badanie krwi to wykaże?
      • memphis90 Re: Nie mogę znaleść info... 26.03.08, 09:56
        Z reguły przeciwciała nasz organizm produkuje po 2-4 tyg od zarażenia. W każdej
        chorobie jest podobnie.
    • mikams75 Re: Jeszcze raz temat toksoplazmozy.....pomóżcie 25.03.08, 17:09
      wg mnie trudno jest sie zarazic toxo - ja tarmosilam zawsze obce koty (czesto
      podworzowe), objadalam sie tatarem i nie mam odpornosci.
      Na czas ciazy wzmoglam ostroznosc, ale bez przesady, od samego glaskania nic sie
      nie stanie. Mycie rak po zabawie ze zwierzakami czy pieleniu grzadki to dla mnie
      normalne. Tak samo jak mycie rak po przyjsciu do domu czy przed jedzeniem.
      Przy wyrobionych podstawowych nawykach higienicznych nic nam nie grozi.
    • syza7 Re: Jeszcze raz temat toksoplazmozy.....pomóżcie 25.03.08, 21:06
      Witamsmile
      Jestem drugi raz w ciąży. Poprzednim razem moja ginekolog nie dała mi
      skierowania na badanie na toksoplazmozę, więc zrobiłam je na własną rękę.
      Stwierdziła, że nie kwalifikuję się na to, bo nie miałam wcześniej poronienia
      lub problemów z inną ciążą. Zbulwersowało mnie to, ale ponieważ wynik był
      negatywny i powiedziano mi, że problem jest w nosicielstwie. To dałam sobie
      spokój. Później z internetu dowiedziałam się, że to zakażenie w czasie ciąży
      zagraża dziecku i jego rozwojowi. Wtedy zwątpiłam w moją ginekolog, mimo że
      doskonale poprowadziła moją ciążę. Ostatnio, gdy byłam w przychodni, wpadła w
      moje ręce gazetka z poradami dla pacjentów i było tam między innymi o
      toksoplazmozie. Pisało w niej mianowicie, że jak wynik wyjdzie negatywny to jest
      wszystko ok. Trzeba się tylko pilnować, żeby się nie zarazić(higiena, bez
      surowego mięsa itp.) Gdy wynik wychodzi pozytywny może to nic nie oznaczać, ale
      może się okazać, że w wyniku zakażenia nawet we wczesnym dzieciństwie, cysty
      umiejscowiły się np w mięśniu macicy(najgorszy scenariusz)i wraz z jej wzrostem
      w czasie ciąży uwalniają się i zagrażają dziecku!!!!!!!!! Jeżeli to prawda to
      moja gin. miała racje, ale wszędzie w necie piszą, że wynik pozytywny to
      odporność na chorobę. O jakiej jednak można mówić odporności!!!! Przecież to
      pasożyt, a nie bakteria, czy wirus. Sama już nie wiem. A co wy o tym myślicie,
      bo mnie to przeraża. Jakiś robak w brzuchu!!!
      • renatag1 Re: Jeszcze raz temat toksoplazmozy.....pomóżcie 25.03.08, 22:03
        Mimo wszystko postawa Twojego lekarza jest troszkę dziwna. Przebyta
        toksoplazmoza (przed ciążą) rzeczywiście w bardzo dużym procencie zapewnia
        odporność na kolejną infekcję. Po prostu w organizmie są już gotowe mechanizmy
        obronne które można natychmiast uruchomić i zapobiec infekcji. Trzeba oczywiście
        pamiętać że rzadko, ale jednak, zdarzają się wyjątki. Na szczęście nasz układ
        immunologiczny potrafi nas bronić nie tylko przed bakteriami i wirusami, ale też
        pasożytami - choć nie zawsze skutecznie (patrz malaria).
        Wracając do toksoplazmozy: Ty jako osoba bez przebytej infekcji musisz
        szczególnie uważać. Pamiętaj że, jak pisały dziewczyny, to nie od kotów się
        głównie zarażamy. Praktykuje się w zasadzie co najmniej trzy badania w trakcie
        ciąży. Ja (jestem w trzeciej ciąży) mam przeciwciała - miałam je już przed
        pierwszą ciążą, a mimo to zawsze co trzy miesiące miałam robione badania - tak
        na wszelki wypadek. Tu chodzi zwłaszcza o przeciwciała IgM, bo to one informują
        o rozwijającym się zakażeniu. Wtedy jeśli zacznie się coś dziać to można podać
        leki. Nie martw się, zrób badania, nie jedz brudnej surowizny, myj ręce, a
        będzie dobrze smile
        pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka